Dodaj do ulubionych

Czy to hashi...? - przepraszam, długie

02.03.15, 13:07
Przepraszam będzie długie, ale ja naprawdę nie wiem gdzie mam szukać odpowiedzi. Zaczęło się rok temu.
Miałam okres tak mocny, że w ciągu jednego dnia zużyłam paczkę podpasek i poł dużego opakowania tamponów maxi. Straszne skrzepy do tego miałam zawroty głowy podwyższone ciśnienie, rozkurczowe w stanie spoczynku ok 100. Od tego dnia zaczęła się moja walka. Najgorsze były obfite okresy, niepokój, podwyższony puls i zawroty głowy. W zasadzie nic mi nie wirowało tylko czułam takie zapadanie jakbym miała za chwilę zemdleć. Wyniki krwi w normie, rezonans głowy i kręgosłupa szyjnego w porządku, ginekologicznie ok TSH= 4 (0,27-4,20). W międzyczasie Holter – ok, ciśnienie –ok.
Za namową ginekologa powtórzyłam badania i wtedy w lipcu były następujące:
TSH-5,97 (0,25-5)
FT3- 4,7 (4-8,3) – 16%
FT4 – 1,08 (0,8-2) – 83%
ATG – 212,4 (0,0-115) !!!
ATPO – 19,7
USG: tarczyca o regularnych obrysach, kształtna, niepowiększona, jednorodna, normoechogenna. Miąższ bez zmian, położenie typowe. Wymiary: PP:17x15x42mm PL:16x17x41mm cieśń:1-2mm. Objętość 10,93 ml.
Endo powiedział że to zapalenie tarczycy, ale nie Hasimoto, ale mam unikać jodu wink. Zawroty głowy na pewno nie od tarczycy.
Od tego czasu jestem na Letrox-ie 100 -1/2 tabl.
Przez jakiś czas było ok. Szczególnie okres się unormował nie jest już tak obfity. Jakiś miesiąc temu zero energii nie miałam siły wstać nic zrobić, zawroty głowy, słabość –tragedia.
Powtórzyłam badania:
TSH -1,56 (0,27 – 4,20)
FT3- 3,13 (2,57 – 4,43) – 30,1%
FT4 – 1,39 ( 0,93-1,70) – 59,74%
Poza tym:
Witamina B12- 340 (191-663)
Żelazo – 35 (50-170)!!!
Cholesterol – 155 (100-200)
Od tygodnia biorę żelazo i wit D.
Wizytę u endo mam za dwa tyg. Błagam pomóżcie. Jestem słaba nie mam na nic siły, czasami robię coś a za chwilę muszę się położyć tak jakby ktoś odciął mi paliwo. Ociężałość umysłowa, czasami nie potrafię sobie przypomnieć co chcę powiedzieć. Proszę powiedzcie co ma jeszcze zbadać, jak się leczyć. Lekarze twierdzą że jestem zdrowa. Wysyłają mnie do psychoterapeuty a ja mam małe dzieci ……
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 15:06
      masz dość niskie hormony i fatalne żelazo, nic dziwnego, że paliwo Ci odcięło. kiedy urodziłaś ostatnie dziecko? po porodzie bywają kłopoty z tarczycą, u mnie stan zapalenia poporodowego przeszedł w hashimoto. nikt tego na czas nie wykrył sad

      ja bym zwiększyła dawkę tyroksyny, 50 to za mało przy takich wynikach, i zastanowiła się nad tym, dlaczego ft3 jest takie niskie.

      oczywiście, trzeba też uzupełnić niedobory. i wtedy powinnaś poczuć się lepiej. to niestety trochę trwa. niedobory powinno się uzupełniać mądrze, dobrymi preparatami - poczytaj o tym, to wazne. można brać preparaty, których wchłanialność jest słaba, żeby nie powiedzieć - żadna. a w hashimoto i tak mamy do czynienia z osłabionym wchłanianiem.
      • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 18:00
        Dziękuję, że się odezwałyście. Moje najmłodsze dziecko skończyło 4 lata. Rzeczywiście 4 miesiące po porodzie czułam się źle. Dokopałam się do wyników, wtedy w 2011 roku moje TSH=0,094 po kolejnych 2 miesiącach TSH - 5,91. Poszłam do endo, która stwierdziła że po porodzie tak może być, po roku od porodu i 5 miesiącach od ostatniego badania bez leczenia TSH = 2,97 FT3-3,56 (53%) i FT4=59%. Lekarka stwierdziła że jest ok i nie trzeba leczyć. Potem sprawdzałam co poł roku samo TSH i było ok aż do 2014 o którym pisałam wcześniej.
        Co do żelaza to biorę 1 raz dziennie na czczo poł godz po tyroksynie Chela Ferr_Olimpu, piję sok z pokrzyw, jem wątróbkę co drugi dzień. Co może być przyczyną niskiego FT3???
        • a12argonaut żelazo a tyroksyna 03.03.15, 13:48
          jedno tylko dodam do tego - żelazo, jakiekolwiek bierzesz, jak NAJDALEJ od tyroksyny, minimum, to 4h - a najlepiej wieczorem. Inaczej jedno zaburza wchłanianie drugiego...
          i w ten sposób twój organizm nie korzysta w pełni ani z tyroksyny, ani z dodatkowego żelaza. I żelazo najlepiej z czymś kwaśnym - sokiem, np.
          Przydałoby Ci się żelazo na receptę - ale jeśli nie dostaniesz, szukaj preparatów z wyższą zawartością, Chela Ferr Med ma tylko 30mg, Chela Ferr zwykły - 18, jeśli dobrze kojarzę, żelazo na receptę 80 i więcej - i bierze się go 1-3tabl. dziennie...
      • 1karolina1981 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 06.06.15, 00:13


        Witam serdecznie. Mam problem. Całkiem nie dawno robilam badania tarczycy, ponieważ moja mama i siostra chorują postanowilam się przebadac. Tym bardziej że mam objawy niedoczynności tak jak moja mama. Wynik to
        Tsh 4,028 norma 0,035-4,78
        Ft4 13,63 norma 11,46-22,65
        Czuję się fatalnie od roku. Wypadają mi wlosy, jestem strasznie nerwowa, mam suchą skórę. Ważę 59kg przy wzroście 175cm. Kolatanie serca, puls 100, niskie ciśnienie. Ciągle jestem zmęczona, brakuje mi chęci do życia. Poszlam z wynikiem do lekarza rodzinnego i nic. Powiedział że wyniki są w normie, zrobił szybkie usg tarczycy ( powiedział że początek Hasimoto). I nie dał skierowana do endo. Ale ja się naprawdę czuje fatalnie. Wyniki krwi mam bardzo dobre. Proszę Was o pomoc. Czy ktoś miał podobną sytuację? Dodam że mam astmę. Nie wiem czy to ma jakiś związek? Czy iść na własną rękę?
        • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 11.07.15, 23:44
          Mam nowe wyniki:
          TSH 2,57 (0,27-4,20)
          FT3 2,96 ( 2,57- 4,43) - 21 %
          FT4 1,39 (0,93-1,70) - 60%

          Dziwne lecze się od listopada 2014 r w lutym kiedy się czułam beznadziejnie miałam:
          TSH- 1,56
          FT3 - 3,13 - 30%
          FT4 - 1,39 - 74%
          teraz wydaje się ze wyniki sa coraz gorsze. Z objawów poprawiła sie skóra (nie jest taka sucha), włosy i paznokcie, brak zajadów i trochę więcej energii,serce juz tak nie wariuje, miesiączki normalne (nie obfite), bezsenność. Pozostały Zawroty głowy chociaż ostanio było kilka dni bez (przy zwiększaniu dawki), ból oka, mylenie słów w wypowiedziach, przy zawrotach panika.
          Dziewczyny dlaczego te wyniki się pogarszają, czy te zawroty będą mi towarzyszyć już cały czas?

          Zapomniałam porawilo mi się żelazo:
          wynik 104 (37-145) ostatnio miałam 35 ale pogorszyła ferrytyna terz mam 20 ( 13-150) a było 29.

          Acha zuważyłam pewną ciekawostkę z racji wakacji było troche imprez i po piwie, dwóch wszystkie moje dloegliwości mijają. Wczoraj cały dzień koszmarnie, zawroty dośc silne w parcy, po połdudniu pracowałam w ogródku zeby się zmęczyć było trochę lepiej, potem odwiedzili nas znajomi a ja modliłam się w duszy żeby siedząc z nimi nie zemdleć, potem wypiłam dwie lampki wina i wszystko minęlo. Byłam jak nowo narodzona, zadnych zawrotów, żadnego lęku, cudowne uczucie... kurcze co to może być. Hashi, nerwica?
          • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 31.07.15, 20:29
            Dziewczyny , wróciła z wakacji byłam w gorącym miejscu więc witaminy d3 mnóstwo, dawkę od ostatnich wyników zwiększyła do 100, czuje się lepiej, zawroty jakby mniejsze, ale co dzień, w ostatnich wynikach poprawiło mi się żelazo, ale spadła ferrytyna, pytanie czy nadal suplementowac żelazo? Bo niby we krwi jest dużo ale ferrytyna spadła do 20 , ft3- 20% (było 30) ft4- 60% (było 74) powiedzie o co chodzi bo ją już nic nie rozumiem od lutego zwiększyła dawkę Letrox z 50 do 100 a wyniki wydają się coraz gorsze. Pomoście please !!!
            • gala_dali83 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 31.07.15, 21:22
              Masz taki rozstrzał pomiędzy ft3 i ft4, bo z powodu niskiej ferrytyny zaburzona jest konwersja. Musisz jeść żelazo, najlepiej na receptę.
    • ola_dom Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 15:13
      yagush1975 napisał(a):

      > TSH -1,56 (0,27 – 4,20)
      > FT3- 3,13 (2,57 – 4,43) – 30,1%
      > FT4 – 1,39 ( 0,93-1,70) – 59,74%
      > Poza tym:
      > Witamina B12- 340 (191-663)
      > Żelazo – 35 (50-170)!!!

      > Proszę powiedzcie co ma jeszcze zbadać, jak się leczyć.

      Przede wszystkim podnieść dawkę tyroksyny - jak na osobę, która zażywa syntetyczną tyroksynę, masz za duże TSH (powinno nie przekraczać 1,0) i za niskie poziomy wolnych hormonów.
      O żelazie sama wiesz - pytanie, jakie żelazo zażywasz? Bo przy niedoborach trzeba łykać żelazo na receptę - bo tylko ono ma dawkę, która pozwala uzupełnić niedobory.
      Ale moim zdaniem już po podniesieniu dawki tyroksyny powinnaś poczuć się lepiej.
      • gala_dali83 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 15:58
        Zgadzam się z Ol,ą, ft3 jest zapewne niskie od anemii. No i tsh stanowczo za wysokie. Dobrze by było zbadać ferrytynę, ale ona na bank jest za niska.Robiłaś d3? Bo piszesz, że bierzesz, a ja nie mogę znaleźć wyniku. Jaką dawkę d3 zażywasz?
        • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 18:09
          Szczerze mówiąc bałam się że ten mój post za długi jest i nikt nie odpowie. Dziękuję dziewczyny to forum dało mi więcej informacji niż wszyscy lekarze razem wzięci, a w ciągu ubiegłego roku odwiedziłam wielu specjalistów.
          Galu ferrytyny nie badałam bo podobno jeśli żelazo jest niskie to ferrytyna tym bardziej. Jak już żelazo będzie w miarę ok, to zbadam ferrytynę. D3 nie badałam, zaczęłam brać bo neurolog i internista stwierdzili że to nerwica/depresja i poradzili brać D3. Aktualnie biorę raz dziennie 1 tabl. 2000 j.m. D-Vitum forte - Olefarmu
      • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 18:04
        Olu dziękuję za odpowiedź, do jakiej dawki twoim zdaniem powinnam podnieść Letrox - do 75?. Jak pisałam wcześniej biorę żelazo Chela Ferr Olimpu i naturalnie, wątróbka, sok z pokrzyw. Zrezygnowałam całkowicie z kawy i herbaty, pije tylko zioła, melisę i rumianek. Jak długo od podniesienia dawki trzeba czekać na efekt? Kiedy zbadać poziom hormonów? Wcześniej czytałam o 6 tygodniach....
        • solaris31 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 19:21
          ja jestem zwolennikiem podnoszenia dawki stopniowo - może potrzebujesz nawet więcej niż 75, ale możesz taką zmianę źle znieść. ja podnoszę dawkę o 12, 5. do docelowej doszłam po mniej więcej 2 latach.

          dawki lecznicze żelaza to na pewno nie bezreceptowy chela ferr. to za mało. podobnie jak 2 tys. jednostek D3. w tej chwili uważa się, że w okresie zimowym jest to dawka profilaktyczna, a nie lecznicza. preparat powinien być w formie olejowym - ja biorę Vigantol. w dawce leczniczej brałam początkowo 10 tys. jednostek, po miesiącu lekarz kazał zejść na 8 tys. jednostek, po kilku kolejnych miesiącach poziom D3 się wyrównał, więc łykam 2 tysiące.

          ale to wszystko po badaniach - absolutnie powinnaś je zrobić, zanim zaczniesz łykać dawkę D3 większą niż profilaktyczna.

          jak chodzi o badania - no niestety, trzeba czekać te 6 tygodni. wcześniej obraz wyników wolnych hormonów może być zafałszowany. i zrób przy okazji ferrytynę.

          • solaris31 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 02.03.15, 19:21
            formie olejowej miało być ofkors wink
          • ola_dom Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.03.15, 09:19
            solaris31 napisała:

            > ja jestem zwolennikiem podnoszenia dawki stopniowo - może potrzebujesz nawet więcej niż
            > 75, ale możesz taką zmianę źle znieść. ja podnoszę dawkę o 12, 5.

            Mogę się tylko podpisać - na pewno nie należy ryzykować podnoszenia dawki od razu o 25 mcg. Jeśli możesz łatwo podzielić tabletkę (nie znam Letroksu i nie wiem, jak te tabletki wyglądają), to podnieś najpierw o 12,5 mcg. Po 4-6 tygodniach badania trójki tarczycowej i niewykluczone, że dawkę trzeba będzie podnieść dalej.
            Ale najpierw po troszku.
    • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.03.15, 15:50
      Od dzisiaj zwiększyłam dawkę Letrox-u do 62,5 (1 i ? tabl.) do tego po 4 godz od Letrox-u biorę Selen Swanson-a 200mcg. do
      Co do żelaza to byłam wczoraj u internisty ale stwierdziła że nie ma potrzeby suplementować. Wg niej 30 przy normach (50-170) to wystarczająco bo przecież? morfologię ma Pani dobrą, nie ma się do czego doczepić? ach szkoda gadać? Kazała ewentualnie powtórzyć żelazo. Zrobiłam test na badanie krwi utajonej czy nie ma jakiegoś krwotoku w przewodzie pokarmowym ale wyszło ok. Bardzo mnie martwi czy tak mała ilość żelaza może wynikać z Hashimoto i złego wchłaniania, czy mam szukać innych przyczyn? Jedynie co mi przychodzi do głowy to obfite miesiączki od roku z wyjątkiem trzech ostatnich kiedy już Letrox, zaczął działać. Poza tym te ciągłe zwroty głowy i osłabienie. Czy Wy też taki miałyście? Boje się że to nie tylko hasimoto.
      • ola_dom Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.03.15, 15:56
        yagush1975 napisał(a):

        > Co do żelaza to byłam wczoraj u internisty ale stwierdziła że nie ma potrzeby suplementować.
        > Wg niej 30 przy normach (50-170) to wystarczająco bo przecież?

        No i często tak mówią, na szczęście w żelazo można się zaopatrzyć na własną rękę i sobie pomóc.

        > Poza tym te ciągłe zwroty głowy i osłabienie. Czy Wy też taki miałyście? Boje się że to nie tylko hasimoto.

        Ja miałam zawroty głowy na stojąco, siedząco i leżąco - zawsze o tej właśnie porze roku, czyli po zimie. Przez kilka lat. Trwały kilka tygodni i przechodziły - aż do następnego roku....
        Przeszło po suplementacji solidnymi (5000) dawkami witaminy D.
        Takie zawroty głowy są dość częste w opisach na forum - niewykluczone, że właśnie z braku wit. D.
        W każdym razie - już mnie nie "przewala" smile.
      • solaris31 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.03.15, 20:47
        tak, tak, te teksty o żelazie od rodzinnego też słyszałam confused teraz przepisuje, bo ma glejt od endo i już o nic nie pyta. też tak miałam, i zapewne większość z nasz czuła się jak zombie. dojście do dobrego poziomu hormonów spowoduje, że znowu zaczniesz żyć.

        jesteś w niedoczynności, masz prawo się źle czuć. po podniesieniu dawki powinno być lepiej. w hashi często są kłopoty z wchłanianiem pierwiastków, dlatego trzeba się pilnować i kontrolować. ważne też, żebyś trochę magnezu przyjmowała, z nim pewnie też masz kłopot.

        uwierz, że kiedyś poczujesz się lepiej, musisz tylko wyjść z fazy niedoczynnosci i próbować do niej więcej nie dopuścić.
      • ant.ola Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.03.15, 22:13
        Oj ja też tak miałam. Czasem jeszcze miewam. Ogólnie jest lepiej niż kiedys. Wytrwaj i bądź dobrej myśli! Słuchaj doświadczonych, dają cenne rady smile
    • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 25.03.15, 18:42
      Od 3 dni czuje sie fatalnie, boli mnie oko, lzawi, wczoraj wieczorem mialam straszne kolatania serca, zawroty glowy, jak lezalam to uczucie jakbym zjezdzala/spadala w dol z duzej wysokosci, jak przy zjezdzie winda w dol. Teraz tetno 140 przy cisnieniu 113/85. Juz nie mam sily, zastanawiam sie czy jechac na pogotowie. Czy to tarczyca? Biore Letrox 75, zelazo, magnez i selen, blagam pomozcie
      • ant.ola Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 26.03.15, 10:21
        yagush, jak ja Cię rozumiem.
        Ze mną było tak samo, czułam przy tym ogromny lęk. Tętno ze 180/min, ciśnienia nawet nie mogłam zmierzyć bo każdy ruch powodował tak silne odczucia (jakbym spadała razem z wirującą karuzelą), że modliłam się tylko żeby nie zejść z tego świata. Przy takich jazdach próbowałam przykurczyć głowę do klatki piersiowej i zwinąć się w kłębek. Trochę pomagało, ale trzeba było po prostu przeczekać. Byłam u neurologa i laryngologa - niby jest wszystko ok. Zrzucam na rzut choroby, bo na co innego, na los???
        • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 26.03.15, 11:50
          Dzisiaj jest lepiej, chciaż po wczorajszym dniu w napięciu czekam co się jeszcze wydarzy. Ja tak mam od roku, z przerwami. Właściwie każdego dnia czekam na ?atak?. Generalnie jak sięgnę pamięcią wstecz to w okresie letnim było lepiej, wszystkie dziwne objawy miałam na wiosnę kwiecień-maj i potem jesienią . W ubr. tak kręciło mi się w głowie, zapadałam się ,wariowało mi ciśnienie. Tętno jak po przebiegnięciu maratonu. Szczerze mówiąc boje się że to nie ?tylko? Hashimoto. Tylko co ja mam jeszcze zbadać:
          Miałam już:
          - rezonans głowy + kręgosłupa ? ok, małe zmiany zwyrodnieniowe, miałam rehabilitacje powinno być w porządku.
          - prześwietlenie płuc ? ciągle mam kaszel i taką gulę w gardle jakby mnie ktoś dusił ? prześwietlenie ok
          -neurologicznie ? ok, chociaż muszę jeszcze się skonsultować bo miałam brak odruchów brzusznych, ale głowa i kręgosłup bez żadnych zmian.
          - laryngologicznie ? w porządku, lekarz stwierdził że zawroty to niedokrwienie mózgu, ale doppler tętnic szyjnych i rezonans głowy nic takiego nie potwierdziły
          - dno oka ? w porządku, żadnych zmian
          - cytologia i USG narządów rodnych ? ok,
          - USG jamy brzusznej ? w porządku
          - holter EKG + holter ciśnieniowy ? delikatnie podwyższone wartości ciśnienia po ocenie przez kardiologa do obserwacji ale na 99% wzrosty ciśnienia na tle nerwowym
          - ciśnienie w normie, podwyższone tętno 90-100 spoczynkowe
          Zapisałam się jeszcze na gastroskopię + kolonoskopię, nie wiem co badać, jeszcze. Jutro idę na badania krwi zrobię:
          -Morfologię z rozmazem +OB.,TSH,FT3,FT$, prolaktynę, kortyzol, enzymy trzustkowe (często boli mnie brzuch po lewej stronie pod żebrami), ferrytynę, żelazo, witD ? i to na tyle
          Wszyscy biorą mnie za wariatkę i hipochondryczkę, a ja się naprawdę czuje jak wrak człowieka?
          Przepraszam znowu się rozpisałam, ale chyba muszę się ?wypłakać??.
          • niuska_19 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 20.04.15, 21:19
            Witaj. Czytając twoje posty czuję się jakbym widziała siebie. Większość objawów zgadza się z Twoimi.wykonałam szereg badań. Wyników. Obeszlam większą ilość lekarzy różnych specjalizacji. Wyniki w normie A pewna Pani neurolog zasugerowała mi psychiatrę. A wszystko tak jak u Ciebie zaczęło się po urodzeniu dziecka. Po kilku miesiącach po porodzie zaczęłam mieć dziwne zawroty głowy. potem osłabienie mięśni. Mdłości. Duszności. Potem z biegiem czasu doszła reszta. Zapadanie. Wirowanie. Walenie serducha. I wiele innych. Robiłam badania na własną rękę. zresztą jak większość. Bo po słowach co Pani znowu koniec końców przestałam zupełnie chodzić do swojego rodzinnego. Czytałam. Szukałam. Przez 3 lata zrobiłam kilka wyników tsh. widelka pokazywały normę-lekarz rodzinny jeszcze mnie w tym przekonaniu utwierdzil wiec Szukałam dalej. Aż kilka miesięcy temu znowu trafiłam na forum o tarczycy. Pewna dziewczyna napisała kilka mądrych rzeczy. W dzisiejszych czasach normy tsh znacznie różnią się od tych w laboratoriach. Kobieta w moim wieku - 30 lat powinna mieć tsh na poziomie 1.5. Moje od 3 lat było w granicach 3. Poszłam prywatnie do Endo. Trafiłam wydaje mi się na konkretną lekarke. Wypytala mnie dosłownie o wszystko zaczynając od mojego jadłospisu kończąc na satysfakcji z życia. Od razu stwierdziła że tsh jest za wysokie. Zrobiła usg. Wyszło przewlekłe zapalenie tarczycy. Dodatkowo mam duży cukier. Kiedy nie zjem czegoś w przeciągu 2 godzin czuje się że zaraz odlece. Dużo by tu jeszcze pisać. Pewnie książki by zabrakło. dodam we obecnie jestem na letrox 50 i vigantoletten 1000 mg. Biorę też kwas foliowy. Uzupełniam selen orzechem brazylijskim. Jak się czuję? Troszkę lepiej. Ale myślę witaminie b12,która u mnie wynosiła coś ponad 200. czyli ok 20% normy. Witaminy D3 nie robiłam bo rzeczywiście trochę kosztuje. U mnie najgorsze są takie ściski W głowie. zawroty. zapadanie i totalne osłabienie mięśni. Za jakiś miesiąc mam powtórzyć wyniki Plus anty. Tpo i anty Tg. Potem wizyta. Przez ten czas czułam się jak zombie. Jak wrak człowieka. jak 80 letnia babcia. A skończyłam dopiero 30 lat!!! Chce mieć jeszcze drugie dziecko, ale na chwilę obecną nie mam siły zajmować się sobą. co dopiero takim malenstwem. Przepraszam za rozpisanie. Ale nareszcie znalazłam forum i kogoś kto czuje Pio podobnie jak ja😳
            • gala_dali83 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 20.04.15, 22:09
              Szkoda kasy na przeciwciała, jak masz juz diagnozę i włączone leczenie. Lepiej oznacz: ferrytynę, d3.
              • niuska_19 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 21.04.15, 07:10
                Pewnie szkoda, ale endo na następną wizytę kazał mi je zrobićsad
            • kama7231 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 22.04.15, 14:06
              niuska_19, ja też mam takie dziwne objawy z głową, ściski, zawroty....jak przeczytasz mój post pt" O zawrotach głowy i innych raz jeszcze" to będziesz miała pełen obraz objawów, napisz proszę, czy próbowałaś konsultować to z jakims lekarzem..... ? U mnie jest tak, że raz jest ok, raz koszmarnie , nie wiem już co jest przyczyną, zwiększyłam dawkę, czekam...
              • niuska_19 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 22.04.15, 18:25
                Witaj Kama7231 przeczytałam twój post o zawrotach głowy. U mnie też nie ma takich typowych zwrotów tylko takie ściski, jakby ciśnienie środczaszkowe,rozpieranie.kiedy stoję w kolejce unikaj mi rozpiera głowę że myślę że zaraz upadnę. Często też mam nadwrażliwość na hałas i od tego z moją głową znowu dzieją się cuda. Od pewnego czasu zapominam też słów. tzn mówię coś szybko i nagle brakuje mi słowa. Muszę się zastanowić żeby skończyć zdanie. Jeszcze niedawno tego nie miałam😳 koszmar. Jeśli chodzi o cukier to też nam tak że jak nie zjem czegoś w ciągu 2 godzin czuję że zaraz zemdleję. Moja Endo powiedziała mi że mam dość wysoki cukier bo 104 i muszę go ograniczać. choć tak naprawdę od 2 jestem na diecie bez cukru. Wydaje mi się że moje samopoczucie właśnie od tych spadków cukru się tak objawia. Zresztą to samo powiedziała mi moją Endo. Ja jednak wychodzę z przekonania że jednak nasze objawy mają ścisły związek z tarczycą. Bo przed urodzeniem dziecka czułam bardzo dobrze. Dodatkowo niedobór witaminy d3, niedobór witaminy b12, ferrytyny i czujemy się tak a nie inaczej! Jeszcze kilka miesięcy temu kiedy lapalo mnie to - tak naprawdę nie było dnia kiedy nie chciałam dzwonić na pogotowie bo myślałam że schodze. Dzisiaj kiedy mnie łapie. Kładę się. odpoczywam i wmawiam sobie od zawsze przechodzi. I przechodzi. Ostatnio nawet od około 3 miesięcy zapisuję sobie codziennie jak się czułam. I przyznam że jest troszkę lepiej. Nie jest idealnie. Ale myślę że jest 30% poprawa. Uważam że to dużo. myślę że kiedy dołożymy do tego suplementację brakujących nam witamin będzie jeszcze lepiej! musi być! Na dzień dzisiejszy przynajmniej czuję nogi!! Bo przez ostatnio rok czułam że mam je jak z waty! Niedługo postaram się wpisać całą listę moich objawów. Pozdrawiam!!!
                • kama7231 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 23.04.15, 09:37
                  niuska_19, ok to napisz te objawy listę, bo to jest wątek innej osoby, to nie będziemy jej tu zaśmiecać, mozesz napisac u mnie, dzięki.
    • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 14.05.15, 23:47
      Cześć dziwczyny,
      Dawno nie pisałam moje sampoczucie bez więszych zmian. Najnowsze wyniki:
      TSH 2,89 (0,27 - 4,20)
      FT3 - 2,7 ( 2,57- 4,43) - 24%
      FT4 - 1,26 (0,93- 1,70) - 61%
      Feryttyna 29 ( 13-150)
      Po wizycie u endo mam utrzymać dawkę 75mg Letrox
      Samopoczucie: bezsenność, ból oka lewego, opuchliazna twarzy rano (szczególnie rano), kołatanie serca (puls ok. 100 spoczynkowe), koszmarne zawroty głowy o każdej porze dnia.
      Błagam pomóżcie ja już nie mam siły ....
      Dawkę 75 mg biorę od lutego wyniki z maja
      • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 21.05.15, 14:41
        Proszę pomóżcie!!!
        Wydaje mi się że wyniki są gorsze niż w lutym. Zawroty właściwie codziennie chociaż z różnym nasileniem. Zaczęłam się im bardziej ?przyglądać?. Nie jest to bujanie, zataczanie ? raczej uczucie dosłownie w ułamku sekundy jakbym miała stracić przytomność, tak jakby ktoś zgasił swiatło ? nie umiem tego nazwać ? takie zapadanie się. Do tego doszła bezsenność. To już szok. Ja człowiek mogący wcześniej spać kilkanaście godzin teraz po 2-3 godzinach od zaśnięcia (ciekawe zawsze ok 2-ej w nocy) wybudzam się i potem do 4-5 nie mogę zasnąć. Do pracy muszę wstać na o 7-ej i chodzę jak neptyk. Już nie mam siły. Boje się że wariuje albo jakaś nerwica to jest. Zaczęłam brać wieczorem Metocard na przyspieszony puls, ale po tabletkach mam wrażenie że czasami serce staje i przez dłuższą chwile w ogóle nie pracuje.
        Moja Endo stwierdziła że bez podwyższonego ATPO to nie Hashimoto.
        Kama 7231- czytałam namiętnie Twój wątek o zawrotach, wydawało mi się że spotkałam bratnią duszę (przynajmniej jeśli chodzi o objawy). Zwróciłam uwagę na fakt że u Ciebie ATPO też były w normie a podwyższone ATG tak jak u mnie (dwukrotnie) ? jestem laikiem może to jest trop. Doświadczone HAshimotki za co dokładnie odpowiada ATG ? może to objaw innego schorzenia?
        • wojciech.pvb Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 22.05.15, 11:58
          Witaj w grupie osob z zawrotami smile Trzeba sie do tego przyzwyczaic i walczyc z tym. Unikac stresu itd. wiem ze nie jest lekko. Na zasypianie - mnie pomogla melatonina - i dokladne zaslanianie okien w pokoju - ma byc czarno. Wszystkie komorki / komputery / tablety - wynies z pokoju, Co do AntyTPO i Tg one zmieniaja sie... ale zeby wyciszyc organizm polecam Omega 3. Co do zawrotow -i takeigo bujania - tez tak mam... mnie pomaga dzielenie dawek w ciagu dnia (wiem ze to jest wbrew tendencji) ale mnie pomaga - warto sprobowac przez tydzien ? Jesli masz dawke np 75 - bierzesz 50 na czczo i potem druga 25 przed objadem . Co do zawrotow - mnie pomaga spanie na poduszczce ortopedycznej - ciezko sie przyzwyczaic - ale potem mozg jest dotleniony w nocy. Co do cukru - warto zjesc porzadna kolacje - ale bez owocow (do 18 - bo potem fermentuja i w nocy skacze cukier) co do ratowania sie co 2 godziny - polecam rodzynki. U mnie zawroty nadal coddziennie - za to juz nie caly dzien -takze jest postep. Co do wysokiej akcji serca - zbadaj cisnienie na lezaco - na stojaco i po bieganiu. Co do sportu - mi duzo pomoglo 15 minut nordic walkingu - chodzi sie z kijkami i ja sie czuje stabilniej. Na bujanie - i wysoki puls- pol Nebiletu - nie ma sie co meczyc - naprawde mnie pomoglo. To sa moje rady - oczywiscie decyzja nalezy do ciebie.
          • nathalia023 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 06.06.15, 07:56
            Pisałam już o tym we wcześniejszym wątku o zawrotach głowy, poczytajcie o migrenie vertigo. W tej formie migreny zamiast bólu głowy występują zawroty. Mogą to być zawroty wirowe, może to być uczucie bujania albo zapadania się w sobie. Mogą występować też inne objawy dlatego choroba jest często mylnie diagnozowana jako nerwica. Migrena vertigo może występować chronicznie 24/7, może także pojawiać się sporadycznie. Dobrze jest znaleźć neurologa specjalizującego się w migrenach.
            • zielonamysz Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.07.15, 19:43
              Tak sie zastanawiam czy autorka watku nie ma chlamydii pneumonis. Duzo ludzi ma i objawy sie zgadzaja.Bym sprawdzila.
            • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 26.09.15, 00:03
              Dziewczyny mam nowe wyniki i załamka:
              TSH 1,26 (0,27- 4,20)
              FT3 3,13 (2,57-4,43) ? 30%
              FT4 1,49 (0,93-1,70) ? 72,73%
              ATPO 22,1 (0,00- 34,00)
              Ferrytyna 10 (13- 150)
              Żelazo 104,63 (37,00 ? 145,00)
              Biorę Letrox ? 112,5 od maja 2015 i Selen 200 mq
              Po wizycie u endo: wg niej wyniki dobre, nie ma konieczności suplementacji żelaza, dawka Letrox do utrzymania
              Samopoczucie: beznadzieja, od kiedy minęły upały wszystko zaczęło się od nowa: zawroty głowy, straszne uczucie słabości, włosy wypadają mi garściami, totalny brak koncentracji (zawodowo zajmuję się negocjacjami, zapominam słów, argumentów ? chyba za chwilę mnie zwolnią), boleści właściwie całego ciała, mrowienie skóry głowy, ból oczu, podwójne widzenie, taka dziwna miękkość nóg. Ostatnio straszny ból gardła jakby ktoś mnie dusił, mdłości czasem prowokuje wymioty ? na chwilę pomaga. Za 3 tyg, mam gastroskopie i kolonoskopię (zaparcia, masakra) . na koniec dodam że przez 3 mies. przytyłam 6 kg.
              Ja już ni wiem co robić ?.
        • moniqua_2 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 22.05.15, 22:59
          Czytam Ciebie i widzę siebie 10 lat temu. Wtedy też biegałam po lekarzach, nei było dnia żebym nei chciała dzwonić po pogotowie,kilka rzazy sama tam pojechałam b tetno nie dało się uspokoićsad było strasznie, z samopoczuciem i z tym że nikt mi nie chce pomóc. U mnie tsh zawsze blisko 1 więc nie miałam się do czego doczepić, anty tg i tpo nei robiłam bo nie miałam nawet takich info że coś takeigo jest o hashi nie słyszałam, w końcu pozostawiona samej sobie po zrobieniu miliona badan łacznie z kolanoskopią endoskopią poszłam do psychiatry i tak do dziś na lekach jestem bo objawy wpędziły mnie w nerwicę, albo lęki były objawem tarczycowym, nie wiem, ale ja do dziś tak na prawdę zdjagnozowana nei jestem i się nei leczę a tarczyca coraz mniejsza, anty tg i tpo u mnie w normie, jak badałam kilka lat temu tez były w normie.
          Żeby cie uspokoić miałam i mam to samo toczywiście okresowo, dopiero jakieś 2 tyg temu przeszły te masakryczne zawroty głowy, miałam tez okres że budziłam się w nocy własnie o 2, spocona wystraszona z wysokim tętnem, raz było tak źle ze mnie mąż do szpitala wiózł, potym dostałam propranolol i od tego czasu tętno jakoś kontroluję, choć zdarzają mi się pobódki o 2 w nocy, ale już nie panikuję, wstaję, pije szklanke zimnej wody, chłodze stopy, wogóle staram się ochłodzić i przechodzi a po chwili moge iść spać. Też miałam te nogi jak z waty i ciągłe ich drżenie, ale to przeszło mi po antydepresantach. cukier nadal mi spada po 2 godzinach, ostatnio przestałam jeść chleb, na śniadanie jem np żółty ser i wedline i jest duzo lepiej, cukier tak szybko nie wzrasta i nei spada wiec nie ma tych paskudnych osłabień, nienawidze tego.
          Co do serca miałam i mam identycznie, mimo betablokera nadal mam schizy na jego punkcie i ciagle je słysze, czuję itd, mniej niż kiedyś ale zdarzaja sie paskudne dni.
          Mysle ze to wszystko ma zwiazek, tarczyca z nerwami i nerwy z tarczyca, takie kółeczko napędzające się.
          Powinnaś się wyciszyć trochę, weź jakieś ziołowe tableteczki, poza tym mozę wprowadź diete bezglutenową, przynajmniej na jakiś czas, no i pewnie dziewczyny poradziłyby abyś zwiększyła dawkę bo tsh zdecydowanie za duże. Gdybym na poczatku mojego chorowania miała taką wiedze jak mam teraz nie straciłabym tyle nerwów i zdrowia zamartwianiem się, analizowaniem, dopatrywaniem itd. To nakrecanie sie jest najgorsze. Trzymam kciuki aby ci sie poprawiło. Pomysl nad zwiekszeniem dawki. A robisz przerwe miedzy tabletka a jedzeniem? dziewczyny pisały ze t o bardzo ważne.
          • wojciech.pvb Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 23.05.15, 20:05
            • wojciech.pvb Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 23.05.15, 20:07
              Generalnie chyba z Hashimoto każdy z nas będzie miał takie jazdy do końca życia... Kwestia żeby nauczyć sie to kontrolować i moze mieć w końcu okresy bezobjawowe. Ja mimo ustawionej dawki i tak mam dni ze sie bardzo złe czuje a w te lepsze tez nie jest idealnie
          • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 25.05.15, 00:00
            Witam wszystkich, dziękuję za wasze wpisy. Szczerze mówiąc pocieszające jest to że nie jestem sama i choć endo mówi że zawroty to nie od hashimoto, wypowiedzi i Wasze historie temu zaprzeczają.
            Sama bałam się jeszcze rok temu że to jakiś guz w mózgu czy SM , na szczęście rezonans i trzech neurologów niczego niepokojącego nie potwierdziło.
            Dołujące jest to że jakoś trzeba z tym żyć. Doszłam już do 75 mg Letrox-u i wcale nie ma poprawy, nie znajduję związku z cyklem miesiączkowym, pogodą czy stresem.
            Staram się zdrowo odżywiać. Mimo że mam niską ferrytynę lekarze nie chcą mi przepisać żelaza, twierdząc że moja morfologia jest w porządku. Tętno spoczynkowe ok. 90 na min często ponad sto, ale myślę że to tarczyca i niskie żelazo. Po Metacord-dzie (betbloker) czuję się żle mam niskie ciśnienie a ten oprócz tętna obniża mi ciśnienie. Staram się wysypiać, ale jak pisałam wcześniej budzę się w nocy, unikać stresu ? pracuje i mam małe dzieci więc średnio to wychodzi ? Ach tylko jak długo jeszcze ?. Dzisiaj na przykład wieczorem totalna słabość (mimo że poprzedniej nocy spałam 10 godzin) , nogi jak z waty. Biorę magnez, żelazo, Letrox i tanakan (podobno super na ukrwienie móżgu) i czekam?.
            Ściskam Was wszystkich ? cieszę się że jesteście
            .
            • moniqua_2 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 25.05.15, 10:08
              Może spróbuj zmienić betabloker. ja wcześniej używałam innego i nie było najfajniej, teraz mam propranolol i chyba lepiej na mnie działa, do tego on jest trochę przeciwlękowy też więc i to pomaga.
            • wojciech.pvb Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 26.05.15, 12:06
              Hej - co do betablokeru - polecam Nebilet - w moim przypadku nie obniza cisnienia - i biore malutko tylko polowke - i zbija mi puls na siedzaco z 90ciu na 70 - i sie w miare dobrze czuje. Jesli masz wysoki puls to odstaw Tanakan - mnie pomagal ale nie w ta strone to dziala niestety. Co do zelaza - jesli nie chce przepisac - kup jakies bez recepty i wcinaj na maksa. Nie wiem czy tez tak masz - ale nigdy nie zemdlalem. Ja sie mecze 4 lata - i jest lepiej - choc nie idealnie. Objawy znikaja i wracaja - i nie mam sie czego uczepic. Wiec eksperymentuje - teraz chce troche sie posuplementowac i zobaczymy.
        • zona.pilota Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 24.05.15, 13:42
          yagush, u mnie też FT3 niższe niż FT4, mam wiele objawów podobnych do Twoich.
          Najbardziej dokucza mi bezsenność i budzenie w nocy z uderzeniem gorąca i wysokiego pulsu, a co za tym idzie mega lęku. Do tego mój stosunkowo nowy objaw (ok. 1,5 mca) zawroty głowy ale nie typowe zataczanie tylko sekundowe uczucia zapadania, jakbym miała stracić przytomność, jakby na ułamek sekudny ktoś poraził mnie prądem. Też nie umiem nazwać tego uczucia. nikt mnie nie rozumiesad
          chodzę na psychoterapię, mam róznież za sobą psychiatrę i antydepresanty...
          Wszystko zaczęło się jak przestałam karmić, czyli rok temu. (nerwicę a moze hashimoto? mam od 10 lat) Karmiłam 2 lata. Od tamtej pory moje cykle trwają po 50+ dni. Jestem załamana, boję się kiedy to uczucie zapadania, bujnięcia, jakiejś sekundowej derealizacji znowu nadejdzie. Czasami myslę, że to jakaś psychoza albo wogole jakieś SM lub nie wiem cosad(
          pozdrawiam Cię
      • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.06.15, 15:02
        Cześć,
        Moje ostatnie wyniki wyniki z połowy maja to:
        TSH 2,89 (0,27 - 4,20)
        FT3 - 2,7 ( 2,57- 4,43) - 24%
        FT4 - 1,26 (0,93- 1,70) - 61%
        Feryttyna 29 ( 13-150)
        Jestem na Letroxie 75mg ale endo kazała zwięszyć raz w tyg do 88
        podwyzszyłam poczułam sie lepiej, naprawde w ciagu jednego dnia, wiec biore od dwóch tyg. Letrox 88 mg. Przez tydzień rewelacja, pierwszy raz od 1,5 roku nie miałam zawrotów głowy (cudowne uczucie), nie kołacze mi serce, kilkakrotne pomiary wykazałay puls ok 75/ 78 . Wczesniej rzadko miałam poniżej 90. Super niestety po tygodniu znowu zartoty wróciły, jedynie serce pracuje spokojnie, zaczełam sie wysypiać. Niestety zawroty nadal są codziennie, i niedrozny nos mimo braku kataru, zatoki? Proszę poradzcie czy utrzymac dawkę 88mg? czy wrocic do 75?
        • wojciech.pvb Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.06.15, 17:05
          Ja bym tylko radzil -zebys robila badania zawsze kiedy nie masz zawrotow glowy i sie lepiej czujesz- i odwrotnie - kiedy czujesz sie bardzo zle.

          Bardzo Ci zazdroszcze ze przez tydzien nie mialas zawrotow ! smile

          mnie to meczy od 3 lat !

        • milaemalka Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 05.07.15, 00:00
          Radziłabym zwiekszyc do 88 codziennie.Za samopoczucie odpowiada wynik Ft3 a to masz zdecydowanie niskie.Przemiana Ft4 w Ft3 jest słaba.Niestety nie mam czasu przeczytać wszystkiego i nie wiem czy bierzesz selen-radze brać.I czy nadal zażywasz żelazo.Jeśli nie to łykaj tylko pamiętaj minimum 4 godziny po tyroksynie.Przy zażywaniu tyroksyny Tsh powinno byc poniżej 1 jak widzisz dawka jest za mała.
      • orszul2 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 09.01.16, 22:35
        i co dalej z toba yagush 1975 w samopoczuciu nie jestes sama
    • kama7231 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 03.06.15, 18:05
      yagush1975, ty też masz widzę podwyższone anty tg a tpo w normie, ciekawa jestem, czy jest jakas zależność między tymi zawrotami a przeciwciałami anty tg, większość widzę ma tu podwyższone tpo.
      Jak wejdzesz na mój post wkieiłam tam linka o objawach nietolerancji pokarmowych, są też zawroty głowy i kołatania serca i inne...... ja szukam .... szukaj aż znajdziesz hehheheeh , jak nie to się gdzieś " zamknę" w jakimś szpitalu psychiatrycznym......jak już mi nic innego nie pozostanie; Ja ci nie poradzę nic na temat zwiększania dawki bo nie za bardzo się na tym znam, sama się boję zwiększać , ale może poczytaj sobie na temat tych diet.... nie zaszkodzi.
    • yagush1975 Re: Czy to hashi...? - przepraszam, długie 10.01.16, 16:29
      Założyłam nowy wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,158982284,158982284,Samopoczucie_tragedia_po_roku_leczenia.html
      dalej nie jest dobrze ... szukam endo z Łodzi który przepisze mi lek z drugm hormonem T3, bo rok leczenia, zwiększam dawkę i FT3 spadło poniżej normy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka