wiolczers 30.09.05, 10:58 Witam, Mam pytanie, czy - oprócz wcześniej wspominanej wit. F - bierzecie wskazane (zalecane) przez endo jakieś witaminy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iskial Re: Witaminy przy Hashi 30.09.05, 11:51 mam pytanie czy wolno używać tranu w kapsułkach lub oleju z rekina w kapsułkach? Odpowiedz Link
liloo7 Re: Witaminy przy Hashi 30.09.05, 12:00 Niektóre pytania i nicki użytkowników wydają się być tendencyjne... Odpowiedz Link
liloo7 Re: Witaminy przy Hashi 30.09.05, 16:38 Nic do Ciebie tylko iskial cały czas o tym tranie To był żart! Szkoda, że nie można przekazać intonacji głosu w necie... Odpowiedz Link
liloo7 Re: Witaminy przy Hashi 30.09.05, 20:21 A odpowiadając na pytanie Wioli konkretnie: B1 (coicarboxylasum), B6 i B12 w zastrzykach Odpowiedz Link
wiolczers Re: Witaminy przy Hashi 30.09.05, 22:30 Witaj liloo7, Czyli masz tak samo przechlapane jak ja. Ja też dostaję w tyłek B12 A możesz napisać czemu również bierzesz B1 i B6? I jeszcze jedno: czy przy niedoborze B12 miałaś wcześniej pieczenie jęzka? Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam Wiola Odpowiedz Link
liloo7 Do Wioli 01.10.05, 00:39 Powiem tak: nie wiem dlaczego dostałam taki zestaw, bo generalnie nawet nie miałam niedoboru B12 (ale też nie miałam zbyt wiele - lecz wciąż w normie) Natomiast jestem baaaaaaaardzo zmęczona i bolą mnie stawy. Lekarka podwyższyła mi dawkę Euthyroxu, ale w międzyczasie, żeby mnie wzmocnić dała te witaminy. Mam do zrobienia 10 zastrzyków - jestem po dwóch i nawet ich nie czułam, chociaż wcześniej słyszałam, że są strasznie bolesne. Czy moga mnie jeszcze zacząć boleć skoro dwa pierwsze były bezbolesne? A po ilu jest efekt "wzmocnienia"? Wiola! Napisz mi ile Tobie zapisali i po ilu jesteś i dlaczego (jeśli wiesz) je dostałaś? Odpowiedz Link
wiolczers Do liloo7 01.10.05, 10:27 Witaj, Moje zastrzyki też nie są bolesne, a też wszyscy mówili, że strasznie będą bolały. Może tak jest przy innych zastrzykach witaminowych. A ja będę dostawła B12 w zastrzykach do końca życia (podobnie jak to jest z braniem Euthyroxu). Po prostu dopadła mnie druga choroba autoimmunologiczna, czyli anemia z niedoboru B12. W tym przypadku przeciwciała atakują błonę śluzową żołądka i niszczą tzw. czynnik Castl'a bez którego nie mogę sama pobierać (wchłaniać) wit B12 z pożywienia. Przechlapane, ale da się jakoś żyć. Bo cóż innego mozna poradzić ... Pozdrowionka Wiola Odpowiedz Link
liloo7 Re: Do liloo7 01.10.05, 11:13 O kurcze! I co? Codziennie musisz tą B12 w zastrzykach przyjmować? Odpowiedz Link
wiolczers Re: Do liloo7 01.10.05, 12:38 Nie, na szczęście nie codziennie Na razie raz na 3 tygodnie, później być może raz w miesiącu. Na początku brałam codziennie przez 3 dni, potem co tydzień, żeby organizmowi zniwelować ten niedobór. Ale chyba ten niedobór był spory i długo trwał, bo wcale nie chce mi się ta witaminka bardzo podnieść. Przy normach od 193 do 1000 po ok. 6 zastrzykach miałam raptem 208, ale ważne, że w normie Ja - podobnie jak ty - bardzo długo chodziłam zmęczona, nawet pościelenie łóżka sprawiało mi wielki trud, szybko sie męczyłam, ale oczywiście zgoniłam to na karb ogólnego zmęczenia i stresu, chodziłam po lekarzach chyba ze 3 miesiące, bo w końcu dopadły mnie biegunki, wymioty, schudłam z 8 kilo w 2 miesiące... Dzięki Bogu znalazłam wybawcę, bo mogłoby dojść do zmian neurologicznych. Do tej pory jeszcze piecze mnie język (jako jeden z objawów). Pani doktor mówiła, że to pieczenie może jeszcze długo się utrzymywać, bo organizm bardzo długo pozbawiony był tej witaminy. Zatem dojście do jako takiej kondycji musi potrwać. Ale i tak jest już o niebo lepiej I pozostaje pogodzić się z kolejną chorobą. Pozdrawiam wiola Odpowiedz Link