Dodaj do ulubionych

czy haszi to zawsze,,,,,,

15.02.06, 20:31
Niedoczynność , czy może powodować również nadczynność?
Obserwuj wątek
    • katerina24 Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 15.02.06, 20:48
      początkowa faza choroby może obejmować objawy nadczynności ,poszukaj w starych
      postach pamiętam że kiedyś był taki wątek moze dziewczyny wynajda jeśli nie
      bedziesz mogła znależć ,pozdrawiam
      • tygrysek01 Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 15.02.06, 21:35
        Ja mam hashi nadczynne.....
        • rosteda Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 16.02.06, 00:30
          Tygrysku, jak dlugo masz to Hashi nadczynne?
          Hashimoto zaczyna sie zawsze faza nadczynnosci. Moze to trwac pare miesiecy. Nie
          jest to bardzo dlugo. W tym okresie jest sie nadpobudzonym, ma sie duza kondycje
          fizyczna i psychiczna. Tej fazy sie nie leczy hormonami. Mozna podac tylko jakis
          B-Bloker na uspokojenie pracy serca, ale nie wolno podawac Thyrozolu.
          Thyrozol jest lekiem niszczacym tarczyce i stosuje sie go przy Basedowie. W
          Hashimoto przeciwciala juz same niszcza tarczyce i nie trzeba im pomagac.
          Co za sens jest podawac lek Thyrozol - podwyzszajacy TSH i rownoczesnie Euthyrox
          - obnizajacy TSH.
          Po krotkiej fazie nadczynnosci chorzy samoistnie wpadaja w niedoczynnosc.
          Twoj lekarz albo zle postawil diagnoze, albo zrobil blad w leczeniu.
          Przy tych dwoch lekach musisz sie bardzo zle czuc.
          Poszukaj jak najszybciej opinii o Twojej tarczycy innego lekarza endokrynologa.
          Nadczynnego Hashimoto nie ma.
          Pozdrawiam Rosteda
          • aada1 Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 16.02.06, 12:36
            Zgadzam sie z Rosteda...nie ma nadczynnego Hashimoto.
            Prawdopodobnie masz zle dobrana dawke tyroksyny i stad nadczynnosc Tygrysku albo
            zle postawiona diagnoze.
            Wiesz u mnie bylo tak, ze sama tyroksyna powodowala nadczynnosc pomimo
            ewidentnej niedoczynnosci.
            Pozdrawiam Ada
            • hashi-tess Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 16.02.06, 12:51
              Cytuję "Choroby tarczycy" S. Rosenthal
              Zdarza się aczkolwiek rzadko, że chorobie Hashimoto towarzyszy zarówno niedoczynność, jak i nadczynność tarczycy.
              Dzieje się tak, jeśli do ataku przystępują dwa różne typy przeciwciał: te, które niszczą komórki tarczycy, i te, które, tak jak w chorobie G-B, stymulują nadprodukcję tyroksyny. Osoba cierpiąca na to dość paradoksalne schorzenie, będzie doświadczać w pierwszym rzędzie objawów nadczynności.Po pewnym czasie, w miarę postępu choroby Hashimoto, dochodzi do niedoczynności,wymagającej stosowania suplementacji hormonalnej."
              • tygrysek01 Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 16.02.06, 21:18
                Jest hashi nadczynne i nazywa sie hashimoto toxicozis. Sporo o tym czytałam i
                jest tu kilka osób z tą dolegliwością. Diagnozę mam z dwóch źródeł i faktycznie
                drugi lekarz potwierdził ze hashi z nadczynnoscią leczy sie pobudzając i
                przytłumiając(skracam oczyswiście)....dlatego zaczynałam od duzych dawek
                tyrozolu a skonczyłam na delikatnych dawkach 5mg na dobę. Ze skonczy sie
                niedoczynnością to wiem ale to moze nastąpic za pare lub kilkanascie lat (albo
                kilka mies)smile. Na razie super sie czuje i jestem wyprowadzona z nadczynnosci.
                Lekarz dordza mi jod promieniotwórczy by stłumic tarczyce przed kolejną ciążą
                ale to akurat chce jeszzce skonsultowac z innym specjalistą. Wolę leczenie
                farmakologiczne które niesie za soba ryzyko ze w ciązy moze powrócic
                nadczynnosci tego sie boje. Na razie sie lecze. Na jesieni przestane brac leki
                i zobaczymy jak dłgo bedzie dobrze.
                • tygrysek01 Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 16.02.06, 21:20
                  Aha u mnie zaczęło sie po urodzeniu dziecka.....siekło mnie tak ze tsh<0,004.
                • rosteda Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 17.02.06, 00:45
                  Drogi Tgrysku01
                  To ze istnieje taka nazwa stanu chorobowego Hashimoto toxicozis, ktora powstaje
                  po porodzie u kobiet z Hashimoto, ktore leczone byly w ciazy Lewothyroxyna, to
                  jest prawda. W tym czasie nastepuje bardzo mocny spadek TSH, to tez jest prawda.
                  Ale nie nalezy tego stanu leczyc Thyrozolem (pisalas o tym we wczesniejszym
                  poscie, ze dostalas na nadczynnosc thyrozol). Czy ten lekarz badal Ci w tym
                  okresie poziom fT3 i fT4? to ze mialas niskie TSH to o niczym nie swiadczy.
                  Najwazniejsze sa poziomy hormonow tarczycy. Jeszcze jedno pytanie, Czy mialas w
                  tym czasie objawy nadczynnosci i czy karmilas dziecko?
                  Juz raz wyzej pisalam ze Hashimoto nie leczy sie Thyrozolem celowo niszczac
                  tarczyce, a tym bardziej nie leczy sie jodem promieniotworczym.
                  Jesli jestes wyprowadzona z nadczynnosci to po co Ci terapia jodem
                  promieniotworczym?
                  Jesli masz kogos, kto zna troche jezyk niemiecki to wejdz na strone niemiecka i
                  w wyszukiwarce napisz Hashitoxicose. Moze innej osobie w to uwierzysz.
                  Ja nie chce Cie na sile przekonywac.
                  To leczenie o ktorym Ty piszesz stosowalo sie moze przed prawie pol wiekiem.
                  Pozdrawiam Cie serdecznie Rosteda
                  • rosteda Re: czy haszi to zawsze,,,,,, 17.02.06, 00:56
                    Do Hashi-Tess
                    Zgadzam sie z tym co wyczytalas w ksiazce S.Rosenthal. Pisalam juz o tym w innym
                    poscie tez, ze istnieje mieszana postac Hashimoto z Basedowem. Jest to bardzo
                    rzadko wystepujaca postac. Chorzy ci moga miec wszystkie przeciwciala
                    wystepujace w tych chorobach i jest ich bardzo ciezko ustawic na hormonach,
                    poniewaz naprzemiennie wpadaja z niedoczynnosci w nadczynnosc. Wtedy wskazane
                    jest leczenie operacyjne.
                    Pozdrawiam Cie Rosteda
                    • kawo12 Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 10:15
                      Dzieki rostedo i tygrysku.jestem nowa na forum i szukam pewnych potwierdzen
                      tego co robi lekarz.Stwierdzil toksikosis czyli wstepna faze Hasimoto bo TSH
                      spada a hormony mam jeszcze w normi (ale rosna).Jako nastolatka bylam leczona
                      na niedoczynnosc....dlaczego teraz jest Hasimoto z nadczynnoscia ,nadal nie
                      wiem.
                      Lekarz stwierdzil ze zadnych lekow mi nie da tylko trzeba stan monitorowac i
                      czekac.Wole jest male i guzki w nim tez.Po tym co czytam na forum malo widze
                      osob z nadczynnym Hasimoto.Czy wy tez macie napady goraca ze tylko usiasc i sie
                      chlodzic lodem.pozdrawiam wszystkich cierpiacych
                      Kasia
                      • tygrysek01 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 21:00
                        Witajcie kobietki....
                        No to teraz krótki opis mej choroby....

                        Badałam wszystkie hormony ft4 ft3 i tsh od wielu lat bo ciosia była
                        pielegniarką. Co rok było super. Około wieku lat 20 smile tsh podskoczyło
                        nieznacznie powyzej normy - 4,2 (cos koło tego). Powtarzałam znów co roczku
                        badanka i juz zawsze było wszystko w normie. Urodziłam Kubcia w sierpniu 2004
                        roku. 2-3 mies po porodzie było fantastycznie. Zero nerwów...totalne wyciszenie
                        i spokój. Około świąt powiekszyło mi sie lekko wole....potem coraz bardziej ,a
                        koło lutego juz ledwo chodziłam po schodach nie dostając zadyszki. Drzały mi
                        rece, włosy wypadały. A wiec moge powiedziec ze karmiłam dziecko z
                        nadczynnoscia nie będąc świadoma tego. Nie leczylam sie wówczas. Długo zwalałam
                        swój stan zdrowia na fakt ze nie jadłam nabiału bo Kuba miał skazę, ale po
                        odstawieniu od cyca nic sie nie zmieniło lecz nawet pogorszyło. No i poszłam na
                        usg. Pan na usg opisł w nawiasie (podejrzenie GB, Hashi???). Poszłam do endo.
                        Zrobił swe badania, tpo i tg,tsh,ft4,ft3. Orzekł Hashi z nadczynnoscią.
                        Wykluczył GB. Dał uderzeniowe leki tyrozol(tsh było <0,004,ft4 i ft3
                        przekroczone około 3 razy). Po 3 tyg poszłam znów i juz sie czułam ok.
                        Odstawiał powoli tyrozol i dodawał letrox. Powiedział ze fakt ze mam teraz
                        wyciszona nadczynnosc nie znaczy ze po odstawieniu leków nie wróci. Moze
                        zaatakować mocniej. Dlatego jesli bym nie chciała juz miecdzieci to moge sobie
                        eksperymentowac z farmakologią. Ale bezpieczniej jest podac jod131. I
                        wprowadzic mnie w ten stan który i tak mnie czeka. Czyli niedoczynnosc. Jest
                        łatwiejsza do okiełznania w ciązy. No i w marcu mam konsultacje u d.
                        Zgliczynskiego. Czekam wiec.
                        • tygrysek01 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 21:02
                          Kawo te uderzenia gorąca mnie strasznie tez wykańczały....zima styczen a ja
                          biegałam w podkoszulce z wrazeniem ze płonę......sad. Jest troche osób na tym i
                          na frum choroby tarczycy które maja hashi nadczynne.
                          • rosteda Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 21:27
                            Tygrysku jesli masz w 100% postawiona diagnoze Hashimoto to po leczeniu tym
                            lekiem ktorym sie leczy Basedowa, czyli tyrozolem masz juz w duzej mierze
                            zniszczona tarczyce. I nigdy juz samoistnie nie wpadniesz w nadczynnosc (a tym
                            bardziej nie dojdzie juz do Hashi toxikosis), chyba ze przedawkujesz leki.
                            Leczenie jodem radjoaktywnym jest u Ciebie tez zbyteczne, bo Hashi nie leczy sie
                            w ten sposob, a narazi Cie to tylko na dodatkowe lezenie w szpitalu i
                            niepotrzebne cierpienie.
                            Resztki twojej tarczycy, ktore pozostaly po leczeniu tyrozolem jeszcze czynne z
                            biegiem czasu zniszcza przeciwciala. Nie musisz sie obawiac, po nastepnej ciazy
                            hashi toxikosis juz nie wroci. Zasiegnij porady jeszcze jednego lekarza, a jesli
                            bedziesz dalej niepewna to jeszcze jednego i nie pozwol dalej robic sobie krzywdy.
                            Moja rada - natychmiast odejsc od tamtego lekarza.
                            Pozdrawiam Cie serdecznie i ciesze sie, ze zinteresowalas sie swoimi wynikami.
                            Rosteda
                            • tygrysek01 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 21:36
                              Rosteda ale gdybym miała juz podniszczoną tarczyce to chyba bym wpadłąm w
                              niedoczynnosc...nie wiem. Nie znam sie na tym. Wiem tylko to ze przy hashi z
                              nadczynnoscią czesto sie stosuje taki koktajl "tyrozol + letrox"....bo
                              dziewczyny z takimi diagnozami mają te same leki co ja, a przeciez sie leczymy
                              u różnych lekarzy.sad.....Ide wkrótce do kolejnego specjalisty i wysłucham co ma
                              mi do powiedzenia. Nie dam sobie zniszczyc jodem tarczycy bez potwierdzenia
                              diagnozy.
                          • rosteda Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 21:32
                            Tygrysku, to ze karmilas dziecko w czasie nadczynnosci, nie zaszkodzilas mu tak
                            jakbys karmila w trakcie leczenia tyrozolem. Tyrozol tez zniszczyl by u niego
                            tarczyce, a lekka nadczynnosc spowodowana twoimi hormonami wyrownala sie do
                            miesiaca czasu samoistnie.
                            Rosteda
                            • tygrysek01 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 21:38
                              Rosteda wiem ze endo uczulał mnie ze przy tyrozolu nie powinnam zajsc w ciąże.
                              Mozna brac jedynie proprocil (???). Dlatego mówił bym nie zachodziła bo to
                              niebezpieczne.
                              • tygrysek01 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 21:46
                                Rosteda ja sie boje o syna. Nie robiłam mu jeszcze badan choc ma 1,5 roku. Skąd
                                ty kobieto masz taka wiedzę.....? smile
                                • rosteda Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 22:54
                                  Tygrysku
                                  o synka sie nie boj i nie lec natychmiast na badania. Obserwuj go dobrze i jesli
                                  zauwazysz u niego nadpobudliwosc,problemy rozwojowe (to Ci powie pediatra na
                                  badaniach), czy trudnosci w zasypianiu albo inne niepokojace objawy to wtedy
                                  zrob badania. Moj syn dostal Hashimoto dopiero jak mial 23lata. Szkoda takie
                                  male dziecko na zapas kluc.
                                  Powodem, ze nie wpadlas w niedoczynnosc jest to, ze jeszcze w trakcie leczenia
                                  Thyrozolem dostalas juz letrox ktory bierzesz caly czas, ale nie probuj go
                                  czasami odstawic bo to odchorujesz. Niedoczynnosc murowana.
                                  Moje wiadomosci - koniecznosc mnie zmusila, tak latalam od lekarza do lekarza
                                  jak wszyscy z tego forum i nie bylo temu konca. Juz tu pisalam, ze nie jeden z
                                  nich jak zaczynalam mowic o swoich dolegliwosciach to najchetniej wyslal by mnie
                                  do psychiatry. Odnosze wrazenie, ze zaden z lekarzy nie potrafi sobie wyobrazic
                                  co my przechodzimy, a o tym zeby starac sie nam pomoc to nie maja zielonego
                                  pojecia. Drugim moim atrybutem jest to ze znam jezyk niemiecki i czesto czytam
                                  na niemieckich stronach internetowych, oraz zaopatrzylam sie w kilka dobrych
                                  ksiazek. Jesli masz kogos, kto zna niemiecki i moze Ci przetlumaczyc na temat
                                  twojego przypadku, to dam Ci adres internetowy na niemiecka strone. To wszystko
                                  co pisalam do Ciebie tam jest napisane.
                                  Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze powodzenia. Usciskaj swojego synka ode mnie .
                                  Jak bedziesz miala watpliwosci to pytaj, w miare moich mozliwosci postaram sie
                                  pomoc.
                                  Rosteda
                        • hashi-tess Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 23:20
                          tygrysek01 napisała:
                          Poszłam do endo.
                          > Zrobił swe badania, tpo i tg,tsh,ft4,ft3. Orzekł Hashi z nadczynnoscią.
                          > Wykluczył GB. Dał uderzeniowe leki tyrozol(tsh było <0,004,ft4 i ft3
                          > przekroczone około 3 razy).

                          Ja wtrącę się bo czegoś tu nie rozumiem.
                          Jeśli nadczynności
                          • rosteda Re: Kochani..dzieki za popowiedz 17.02.06, 23:58
                            Hashi-Tess
                            Troche skomplikowane poniewaz Tygrysek pisal w dwoch roznych postach o swoich
                            objawach, dolegliwosciach, leczeniu Thyrozolem, swojej diagnozie Hashimoto. Ja
                            sama mialam klopoty z pisaniem do Tygryska bo musialam zagladac do dwoch postow.
                            Ale jak przeczytasz wszystko razem to powinnas zrozumiec. Tygrysek to zrozumial.
                            Chodzilo glownie o jej leczenie Thyrozolem i w najblizszym czasie planowana
                            terapia jodem radioaktywnym przy rozpoznaniu Hashimoto. Bardzo ciekawe.
                            Pozdrawiam Cie Rosteda
                            • kawo12 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 18.02.06, 09:56
                              Dziewczyny,czekajac na leczenie (bo wczesniej czy pozniej to mnie czeka) a
                              czytajac wasze przygody z lekami zastanawiam sie tylko....czy leki,dotyczy to
                              rowniez jodu radioaktywnego maja jakies skutki uboczne.
                              Pozdrawiam
                              Kasia
                              • tygrysek01 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 18.02.06, 16:27
                                Rosteda dzieki za wiadomosci. Wiem ze mój synio nie musi teraz zachorowac a
                                nawetwcale jesli dziedziczy wiecej po mężu smile.....w sumie ja jestem jedyna w
                                rodzinie z hashi. Nie oddziedziczyłam. Spróbuje znaleźć kogos z niemieckim i
                                pogłebic swoja wiedze. Kurczaki!! Jakie to pomigane wszystko ze nawet lekarze
                                róznie do tej samej rzeczy podchodzą. Leków na własna reke nie odstawie no i
                                wkrótce wizyta u docenta Zgliczynskiego moze mi rozjaśnie co dalej robić i czy
                                nadal chce miec dziecko sad
                                • rosteda Re: Kochani..dzieki za popowiedz 18.02.06, 20:07
                                  Do Tygryska
                                  Przepraszam, ale nie moglam wczesniej odpowiedziec, zawiesil mi sie komputer.
                                  Tygrysku, jak bedziesz u swojego lekarza, to zapytaj go czy robione tez byly
                                  przeciwciala w kierunku Basedowa. Jesli nie to powinnas je jeszcze, tylko
                                  jednorazowo, wykonac aby calkowicie ta chorobe wykluczyc.A najlepiej popros o
                                  xero swoich wynikow. To musisz dostac bo wyniki naleza do chorego i to jest
                                  prawnie regulowane. Jesli twoj lekarz bedzie sie wachal co do diagnozy
                                  Hashimoto, to ewentualnie zdecyduj sie na wykonanie punkcji tarczycy. Punkcja i
                                  badanie pod mikroskopem jest zawsze wskazane, jesli sa jakies watpliwosci w USG
                                  i jest to 100% potwierdzenie diagnozy. Jak bedziesz po wizycie to daj znac jak
                                  poszlo.


                                  Do Kawo12
                                  Przy Hashimoto podaje sie wlasciwie jeden lek L-Thyroxyne To jest hormon
                                  tarczycy, ktory wlasciwie nie ma dzialan ubocznych, jesli sie go pomalu
                                  wprowadza i nie przedawkuje. Ale mam nadzieje, ze Twoj lekarz Cie poinformuje.
                                  Terapii jodem radioaktywnym przy Hashimoto sie nie stosuje. Ja tylko na ten
                                  temat rozmawialam z Tygryskiem, tak ze Ciebie to nie dotyczy i nie musisz sie bac.
                                  Pozdrawiam Was serdecznie
                                  Rosteda
                                  • tygrysek01 Re: Kochani..dzieki za popowiedz 19.02.06, 08:33
                                    Rosteda.....ja jestem w posiadaniu wszystkich swych wyników. Robie je
                                    prywatnie. A-TPO, TG,TSH, ft3 i ft4. Usg tez mam bo robił mi co miesiąc na
                                    kazdej wizycie. No i on mówił ze nie ma woatpliwości ze to hashi. Widac to po
                                    zachowaniu sie tarczycy w trakcie leczenia i reakcji na leki. Przy GB ponoc
                                    tarczyca zachowuje sie inaczej. A jakie jeszcze sa badania na potwierdzenie
                                    diagnozy?? Nie znam...
                                    • hashi-tess Re: Kochani..dzieki za popowiedz 19.02.06, 23:07
                                      Tygrysku,
                                      może Ty jesteś jedna z mniejszości i masz połączenie G-B i Hashi.
                                      Sprawdzałaś przeciwciała przeciw TSH?
                                      Badanie to potwierdza G-B. Może warto zainwestować.
                                      Pozdrawiam.
                                      • rosteda Re: Kochani..dzieki za popowiedz 19.02.06, 23:36
                                        Hashi-Tess
                                        Ja staralam sie jej tez to wytlumaczyc, ale to bylo bardzo trudne. Dlatego juz
                                        tez pisalam o przeciwcialach TSH aby wykluczyc Basedowa (albo go potwierdzic).
                                        Pozdrawiam Rosteda
                                        • hashi-tess Re: Kochani..dzieki za popowiedz 19.02.06, 23:47
                                          Niedoczytałam?
                                          Przepraszam.
                                  • kawo12 Re: do rostedy 19.02.06, 18:35
                                    Chyba to batalam jako nastolatka na niedoczynnosc.Tutaj jestem spokojna.Boje
                                    sie tylko ew.tych lekow ktore maja wyprowadzic z nadczynnosci...jesli je
                                    dostane.Ale martwic sie bede potem.
                                    Dzieki
                                    pozdrawiam
                                    Kasia
                                    • rosteda Re: do rostedy 19.02.06, 20:42
                                      Witaj Kawo12
                                      Kasiu, ty juz jestes prawdopodobnie w nadczynnosci. Twoj lekarz musial przeciez
                                      na jakiejs podstawie postawic rozpoznanie. Tylko w okresie poczatkowym wystepuje
                                      nadczynnosc, ktora ma lekki przebieg i tego sie nie leczy. Czasami tylko tak jak
                                      bylo to u Tygryska, moze wystapic Hashimoto po ciazy i o ciezszym przebiegu.
                                      Pozdrawiam Cie Rosteda
                                      • tygrysek01 Re: do rostedy 20.02.06, 20:12
                                        Dziewczyny rozumiem ze badanie nazywa sie "przeciwciała przeciw TSH"???? czy
                                        mają inną fachową nazwe. Te panie czasem sie nie orientują jak pobierają
                                        krew....patrzą na listę i szukają. Raz nie rozróżnili FT4 od T4 smile....musze
                                        wiedziec o co mam prosic jak pójde na pobranie krwi.
                                        • katerina24 Re: do tygryska 20.02.06, 20:37
                                          Kochana a przeciez my już kiedyśna ten temat gadałysmy tylko na forum Choroby
                                          tarczycy?Sądziłam że JUŻ dawno zrobiłas to badanie ?Nazywa się to trab--
                                          przeciwciała przeciwko receptorowi tsh[a gadałyśmy m.in o tym w wątku na
                                          wspomnianym forum w dniu21.09.05 wpisz trab w tamta wyszukiwarke i wszystko
                                          będzie ktoś podawał tam jeszcze badanie ponoć dokładniejszeTBII ale nie wiem co
                                          to jest poszukam.Trab robia w laboratoriach DIAGNOSTYKI w każdym większym
                                          woj.mieście--Kraków ,Wrocław.Warszawa,poznań
                                          • tygrysek01 Re: do tygryska 20.02.06, 21:38
                                            Keterina możliwe, że kiedyś o tym rozmawiałyśmy. Ja czasem mam taki natłok
                                            informacji ze mi głowa puchnie. Warto posłuchać ludzi ale czasem nie wiem jak
                                            mam to spamiętać. O trab faktycznie slyszałam i bedę musiała zrobić za kilka
                                            dni jak pójde na badanka. Sorki czasem sie wszystko miesza co do czego...czy na
                                            GB czy na hashi....wy macie bardziej usystematyzowaną wiedze a ja chodze troche
                                            jak ślepiec w tym temacie.....jeszcze z dwóch lekarzy i juz całkiem kołowrotek
                                            mi sie w głowie zrobi. smile...no ale kto pyta nie błądzi.
                                            • kawo12 Re: do tygryska 21.02.06, 10:12
                                              Dziewczyny ,laboratoria podaja ze badania na tsh to badanie na poziom
                                              tyreotropiny.W ramach rozpoznawania co mi jest studiuje tez nazwy.
                                              Ta Rostedo ...nadczynnosc juz mam......czekam teraz na odpowiedz od doktora co
                                              robimy dalej,czy jak powiedzal ostatnio jeszcze czekamy.
                                              Pozdrawiam wszystkich
                                              Kasia
                                              • tygrysek01 Re: do tygryska 16.03.06, 17:58
                                                Witam. Własnie zrobiłąm badanka przed kolejna wizytą u endo. Jak koleżanki
                                                poleciły zrobiłam TRAB i czekam. Na razie wyniki w normie ale daleko odbiegaja
                                                od tych ostatnich sprzed kilku mies. TSH było poniżej normy a teraz 3,28. Sporo
                                                urosło. Pewnie powoli wychodze z nadczynnosci. Ft4 i ft3 ok. Zrobiłąm tez ASSO
                                                bo bolały mnie kolana n o i norma pokazuje 0-200. Ja mam równo 200. Co to
                                                znaczy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka