magda_mkwiat
24.02.06, 18:42
Może na początek: jestem z Torunia, mam 35 lat i dwoje dzieci. Na razie
jeszcze przed wizytą u endokrynologa (co jak sie okazuje wcale nie jest takie
proste, a przynajmniej takie szybkie - nawet prywatnie), ale juz mam badania
krwi i usg. TSH - 3 tygodnie temu 6,59, a 4 dni temu 13,96. Ft4 mam przy tym
w normie 1,12. W usg niejednorodna, hipoechogeniczna tarczyca z dużą ilością
tkanki łącznej (lekarz stwierdził że dziurawa jak ser) z podejrzeniem
immunologicznego zapalenia tarczycy typu Hashimoto. To tyle o stronie czysto
medycznej. Poza tym od jakiegos czasu czuję się jakbym miała chroniczną
grypę, mam totalne kłopoty z koncetracją, suchą skórę, problemy z układem
pokarmowym. Od prawie roku leczyłam sie na nawracajace zapalenia spojówek
objawiajace sie swędzeniem oczu, a nie dawno zauważyłam że to swędzenie
przechodzi po paru dniach samo bez leczenia - nie wiem czy ma to związek z
tarczycą. Oprócz tego w ostatnich badaniach wyszła mi lekka niedokrwistość -
lekarz nic mi na to nie dał, tylko kazał czekać na wizytę u endo.
No i pytania:
1.Czy to faktycznie może być Hashi i jak to się dalej diagnozuje?
2.Jeśli tak to czy to można wyleczyć czy tylko zaleczyć na jakis czas?
3.Czy ktoś zna dobrego endokrynologa z Torunia?
4.Jak długo trzeba czekać na poprawę samopoczucia, bo ma dwójkę małych dzieci
(2 i 4,5 roku) i juz nie daje rady?
5.U mojego synka wiosną zeszłego roku, przez przypadek stwierdzono TSH 6,5.
Od tamtej pory na wszelki wypadek, ze względu na rozwój układu nerwowego,
dostaje minimalna dawkę Letroxu. Jaki to może mieć związek ze mną?
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i czekam bardzo na jakąś odpowiedź, bo na
razie jestem tym wszystkim trochę wystraszona...