dorotklew.6
04.07.06, 21:16
dziewczyny ratujcie.Od pół roku leczę się na tarczycę (w wieku dojrzewania
również ale nie mam danych na ten temat). Mam 39 lat, a od ok. 7 lat czuję się
fatalnie:kołatanie serca, osłabienie, senność, okropna niemoc, jakieś dziwne
stany jakby przed omdleniem, przytyłam jakieś 30 kilo (w międzyczasie
urodziłam córeczkę- ma 5 lat), wyglądam i czuję się fatalnie. Dodatkowo od
dziecka mam astmę i alergię. Pół roku temu przypadkowe badanie usg tarczycy
wykazało guzy (dwa większe i mnóstwo małych)- lekarz stwierdził-wole
guzowate.Biopsja wykazała obecność przeciwciał. Moje ostatnie wyniki: aTPO
845, norma-do35, TSH 0,336 norma-0,3-3,0 i fT4 0,678 norma- 0,6-1,8. Od astmy
muszę przyjmować flixotyde 250 i foradil. Dzisiaj lekarz był zdziwiony moimi
wynikami, ale stwierdził, że to steryd (flixotyde)tak poczyna. Przyjmuję
euthyrox 75 przez 5 dni i 50 przez dwa. Ale czuję się fatalnie od kilku dni
szczególnie. Dzisiaj rano musiałam zakończyć spacer z córką na samym jego
początku prawie bo bałam się że zemdleję. Czuję jakiś ucisk na szyi i
podduszanie. może miałyście podobnie? Co robić? Czy jest ktoś z astmą?