Witajcie!
Hashi odkryłam niedawno i zaczęło się od przypadkowego "zabłądzenia" na to
forum. Teraz mam straszną deprechę, ale i tak cieszę się, że jest to forum i
dziękuję Wam, że jesteście.
Zaczęło się od planowania ciąży i badań. Pracowałam z dziećmi głeboko
upośledzonymi i stąd może to przewrażliwienie i strach. Postanowiłam solidnie
się przebadać (wśród znajomych zostałam wyśmiana, jako hipochondryczka/
Oto, co odkryłam:
(20.03.06):
TSH s generacja 3,14 /0.27 - 4,20/
T3 114,6 ng/dl /80 - 200/
T4 8,16 ug/dl /5,1 - 14,1/
Prolaktyna 29,18 ng/ml norma 6,0 - 29,9
Nie miałam bladego pojęcia o tarczycy i wydawało mi się, że ten wynik TSH
jest dobry. Ale radość moją szybko rozwiał inetrnet.
W kwietniu odkryłam Wasze forum i postanowiłam zbadać przeciwciała i ft
(wcześniej nie miałam o tym bladego pojęcia).
Wstydziłam się iść do porzedniego laboratorium (bo pani w okienku
powiedziała, mi ostatnim razem "niech tak pani lepiej nie szuka, bo jeszcze
się coś do pani przyklei" i tak w ogóle patrzyła na mnie, jakby chciała
powiedzieć: "co ty znowu wymyśliłaś kobieto"). Poszłam więc się przebadać
gdzie indziej, gdzie pani sugerowała, że jak tsh w normie to niepotrzebne
badania na przeciwciała!!!!!!!!!
Mimo wszystko uparłam się. Odbierając wyniki usłyszałam: "ale pani miała nosa
z tym badaniem przeciwciał!"
W ogóle to jest dziwne- człowiek się bada za ciężką kasę a oni robią łaskę i
patrzą jak na wariata
Wyniki (28.04.06)były takie:
TSH ultra 2,51 uIU/ml norma 0,47 - 5,01 (idiotyczne normy)
fT3 2,55 pmol/l /1,71 - 3,71/
fT4 0,80 ng/dl /0,70 - 1,48/
anty-TG 71,9 IU/ml norma ponizej 34,0
anty-TPO 16,3 IU/ml norma ponizej 12,0
Zdaję sobie sprawę, że tu na forum wyniki idą w tysiącach, ale dla mnie te
moje i tak były nie do udźwignięcia przez parę dni. To tak nagle na mnie
spadło...
w maju poszłam do endo. Wynik usg: "płat prawy 16,2 *14,6*46,1mm
płat lewy 16,5 * 14,6* 45,2 cieśń 3mm
Echostruktura gruczołu obniżona niejednorodna".
Pani endo pow., że obniżone echo wskazuje prawdopodobnie na hashimoto.
Zapytałam jaki to wszystko może mieć wpływ na planowanie i przebieg ciąży.
Powiedziała, że płód może się nie rozwijać (zmroziło mnie).
Powiedziała też, że teraz nie przepisze leków, bo się nie kwalifikuję, bo tsh
mieści się w normie i nie ma podstaw do wypisania recepty. Ale jak zajdę w
ciążę, to natychmiast mam zbadać TSH i przyjść do niej- jak się tesh
podniesie, to coś wtedy przepisze.
Siedziałam ogłupiała i przerażona i nagle pani doktor zmieniła zdanie- kazała
mi wstrzymać się przez ten mies. z prokreacją i powtórzyć badanie za miesiąc
("skoro się pani boi"), ale taka mało zdecydowana była.
To moje ostatnie wyniki z 27 czerwca:
TSH 4,35 /norma 0,27-4,20/
FT4 1,10 ng/dl norma 0,9 - 1,7
lekarka rodzinna zbadała moją tarczycę ręką i stwierdziła, że jest
powiększona i twarda i wg niej to nie są początki hashi, ale jakiś stan po
ataku choroby, bo twardość wskazuje na zwłóknienie. Dziwne, że endo która
robiła usg nic takiego nie powiedziała... Mówiła że nie ma zmian. Nic juz nie
wiem.
Proszę pomóżcie!
Jak się oblicza te procenty? Czy wg Was mam hashimoto?
Jeżeli selen obniża poziom przeciwciał, a jod podwyższa, to czy w ciąży nie
możnaby przyjmować jednego i drugiego (może bilans wyszedłby na zero

?
Wszędzie piszą, że jod w ciąży jest bardzo potrzebny, bo zapobiega
upośledzeniu płodu.... dodają go do witamin dla ciężarówek. A przy hashi nie
wolno

(( Dla mnie dziecko byłoby ważniejsze od mojej tarczycy...
Jak długo może trwać regulowanie hormonów? Czy w tym czasie nie mogę
zachodzić w ciążę???? W kwietniu skończyłam 30...nie mogę tak ciągle czekać i
odkładać tego, jest mi tak cholernie przykro, a znajomi kpią sobie i
mówią: "widzisz? po co ci to było!" "olej te badania!"
Błagam, nie gniewajcie się na mnie, że tak przynudzam, ze pewnie wyszukiwarka
by pomogła, ale tyle osób uzyskało tu na forum indywidualną pomoc, ze i ja
nieśmiało liczę na rady.