Dodaj do ulubionych

Wizyta u immunologa

12.07.06, 23:34
Drogie dziewczyny!
Byłam u znajomego prof.immunologa który jednoznacznie wyjaśnił mi
postępowanie przeciwciał w przypadku naszej choroby(a w moim też
endometriozy).Jeżeli osoba zdiagnozowana wczesniej na Hashimoto po kilku
latach ma nadal utrzymujące się wysokie przeciwciała to musi sie pogodzić z
tym że nie zmieni się to radykalnie.Mogą być wahania ale one będą
podwyższone.Gdyby przeciwciała badano profilaktycznie (w przypadku naszych
dzieci) to wtedy wskazane jest podanie encortonu aby zapobiec procesom
niszczenia.Można ale nie musi się zahamować rozwoju Hashi.Dlatego jeżeli ktoś
ma stwierdzone hashi niech nie truje sie sterydami bo na chwilę pomogą ale
nie na długo.I druga sprawa to to że schorzenia autoimmunologiczne lubią
chodzić parami dlatego badania i jeszcze raz badania nasze i
dzieci.Najwazniejsze że staramy sie nie poddawać a to jest
najważniejsze.Zdrówka wszystkim życzę i miłego odpoczynku choć te upały na
razie dobijają !
Obserwuj wątek
    • to-ja-007 Re: Wizyta u immunologa 17.07.06, 13:27
      Witaj
      To ciekawe co piszesz. A czy to stosowanie sterydow u dzieci to jest standardowa
      terapia?
      Czy np. trzeba isc do konkretnego immunologa bo tylko on to stosuje?
      Wiem ze z immunologia bywa roznie i niestety czasami metody leczenia zaleza do
      konkretnego dosiwadczenia lekarza bo w przypadku wielu problemow nie ma jak
      dotad jakichs powszechnie uznawanych standardow.

      A rozmawialas moze tez o innych metodach walki z przeciwcialami?
      Mnie korci to TFX (wyciag z grasicy cielecej). W zasadzie podjelam decyzje ze
      kiedys na pewno sprobuje takiej terapii bo nie chodzi mi tylko o Hashi....

      pozdr.
      ula
      • endohashi Re: Wizyta u immunologa 17.07.06, 22:17

        Cześć!
        Jeżeli chodzi odzieci to nie pytałam (choć sama mam córę ale bez hashi).Z
        rozmowy wynikało że jeżeli uchwyci się w porę to można zbić przeciwciała ale
        nie powiedział mi z jakim skutkiem i na jak długo.Ja osobiście wywnioskowałam z
        rozmowy że bardzo dużo przypadków to osoby z przedawnionymi przeciwciałami
        którym nic nie pozostaje innego tylko już leczenie substytutami .System
        diagnostyczny u nas nie działa bo gdyby reagowało się na pierwsze objawy i
        zrobiło plik badań to byłoby może lepiej.Ja od znajomej pediatry nie otrzymałam
        skierowania tylko sama raz do roku funduję cały zestaw badań dla córki bo nie
        ma objawów (jak mówi lekarz).Jeżeli chodzi o inne metody walki z przeciwciałami
        to prof.powiedział że to indywidualna sprawa każdego organizmu i np.selen
        jednemu pomoże a drugiemu nie.Lekarze chyba do tego podchodza z uśmiechem(ja
        się z tym spotkałam)i twierdzą że w coś trzeba wierzyć.Nie jest udokumentowane
        to nie polecają ale nie zabronią.Przed ciążą powiedział mi że obniża się
        przeciwciała encortonem bo daje dłuższy efekt.Nauczka dla naszych dzieci jest
        taka żeby jednak raz do roku sprawdzić możliwie jak najwięcej nawet jeżeli
        miałoby to być wszystko prywatnie zbadane.Ja pytałam o moje dwie przypadłości
        autoimmunologiczne i nie otrzymałam jednoznacznej odpowiedzi.Kazał dbać o
        oczy , wit B12,wapń , fosfor....My to juz wiemy ale nie każy lekarz to wie.To
        jest temat na dobra książkę tylko nikt jej nie chce napisać.
        Na razie jadę na wakacje ,jak coś nowego się dowiem to oczywiście napiszę.
        • rosteda Re: Wizyta u immunologa 17.07.06, 23:06
          Witaj Endohashi
          Zycze udanego urlopu i duzooooo slonca
          Rosteda
        • to-ja-007 Re: Wizyta u immunologa 18.07.06, 12:15
          > i np.selen
          > jednemu pomoże a drugiemu nie.Lekarze chyba do tego podchodza z uśmiechem(ja
          > się z tym spotkałam)i twierdzą że w coś trzeba wierzyć.Nie jest udokumentowane
          > to nie polecają ale nie zabronią.

          Nie zgadzam sie z tym ze nie jest udokumentowane. Ostatnio jest coraz wiecej
          artykulow naukowych o selenie - z badaniami klinicznymi. Tyle, ze w jezyku
          angielskim a z jezykami obcymi lekarze niestety miewaja problemy.

          I akurat to nic nowego w chorobach z autoagresji, ze leki nie dzialaja na
          wszystkich chorych a tylko niektorym pomagaja. W innych chorobach to nie jest
          powod zeby w ogole nie probowac albo zeby nie traktowac jakies metody leczenia
          powaznie.
          Ostatnio "przerabiam" literature z zakresu autoimmunologicznego zapalenia
          watroby i tam np. sterydy czy immunosupresory - nie dzialaja na wszystkich.
          Jednak to nie jest powod zeby nie probowac takiego leczenia - u wszystkich
          chorych. Probuje sie wszystko .....

          przyjemngo wypoczynku!
          ula

          • katerina24 Re: Wizyta u immunologa 31.10.06, 15:50
            up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka