juz kiedys pisalam o moim braku checi do dzialania.. przez jakis czas staralam sie o tym nie myslec, ale to wraca do mnie jak bumerang. Nie tyle nie mam na nic ochoty..co mam takie dziwne objawy, ktore nawet ciezko mi opisac - mam luki w pamieci, moja przeszlosc jest jakby z mgla, nie umiem sobie wielu rzeczy przypomniec, nie jestem sprawna jak kiedys. Kiedys mialam o wiele lepsza pamiec- jakies 3-4 lata temu i wczesniej.. a teraz moze to glupio zabrzmi ale czuje jakby mi komorki mozgowe zanikaly. Wzielam sobie w tym roku drugi kierunek studiow-ale juz czuje ze nie podolam, ze nie mam sily i wiem ze zrezygnuje. wiem ze bede musiala wlozyc duzo pracy w skonczenie jednego kierunku. Wiem ze przy hashi problemy z koncentracja to problem, ale zeby az tak??? mam wrazenie ze za kilka lat z inteligentnej dziewczyny stane sie po prostu tepa. moze przesadzam.. ale ja naprawde tak czuje.
Nie wiem czy ta choroba czy moje nastawienie kiedys mnie wykonczy

(
a jak to zmienic nie mam pojecia