Dodaj do ulubionych

wciaz jestem otepiala

16.10.06, 22:43
juz kiedys pisalam o moim braku checi do dzialania.. przez jakis czas staralam sie o tym nie myslec, ale to wraca do mnie jak bumerang. Nie tyle nie mam na nic ochoty..co mam takie dziwne objawy, ktore nawet ciezko mi opisac - mam luki w pamieci, moja przeszlosc jest jakby z mgla, nie umiem sobie wielu rzeczy przypomniec, nie jestem sprawna jak kiedys. Kiedys mialam o wiele lepsza pamiec- jakies 3-4 lata temu i wczesniej.. a teraz moze to glupio zabrzmi ale czuje jakby mi komorki mozgowe zanikaly. Wzielam sobie w tym roku drugi kierunek studiow-ale juz czuje ze nie podolam, ze nie mam sily i wiem ze zrezygnuje. wiem ze bede musiala wlozyc duzo pracy w skonczenie jednego kierunku. Wiem ze przy hashi problemy z koncentracja to problem, ale zeby az tak??? mam wrazenie ze za kilka lat z inteligentnej dziewczyny stane sie po prostu tepa. moze przesadzam.. ale ja naprawde tak czuje.
Nie wiem czy ta choroba czy moje nastawienie kiedys mnie wykonczysad(
a jak to zmienic nie mam pojeciasad
Obserwuj wątek
    • aada1 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 08:22
      Witaj smile
      Jakie masz aktualne badanie FT4, FT3, TSH ?
      Takie otepienie jest dosc charakterystyczne jak jest za mało hormonu. Te objawy
      moga sie nasilic w okresie jesienno- zimowym. Moze potrzebujesz zwiekszyc teraz
      troszke dawke?
      Pozdrawiam Ada
      • black-orchid Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 08:28
        niestety nie robie badan co miesiac, tylko jakos co dwa.. zaloze sie ze tsh mam w porzadku - graniczace z dolna granica normy a ft3 i ft4 mam pewnie jak zwykle niskie. Nie wystarcza ze biore wiecej hormonu. On wyrownuje mi tylko tsh. Moze zamiast letroxu zaczne brac hormon o innej nazwie to sie cos zmieni?
        Wydaje mi sie ze powinnam tez brac samo t3..ale skad wytrzasnac lekarza ktory nie stwierdzi po wyniku tsh ze wszystko jest dobrze i glowa do gory://
    • niusiaa1 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 08:36
      Skad ja to znam.... tez mam dobre wyniki, udalo sie ladnie wyrownac poziom, a
      moje otepienie siega szczytu. Budze sie juz zmeczona, bez jakiegokolwiek
      entuzjazmu, trudno mi przeczytac ksiazke, zabrac sie do konkretnej pracy. Czuje
      sie tak jakbym zamiast mozgu miala wate. Meczy mnie to bardzo od dluzszego
      czasu, robienie czegos wbrew sobie, na sile, nie przynosi rezultatu, a
      dodatkowo widze ze rodzina przestaje to rozumiec. Za chwile zyskam opinie
      leniucha i hipochondryka.....
      Na ostatniej wizycie lekarka powiedziala ze powinnam przez godzine siedziec w
      pomieszczeniu w ktorym jest zapalona zarowka 150 vat (naswietlanie szyszynki).
      Fakt ze pogoda, szybki koniec dnia bardzo mnie przygnebia......
    • rosteda Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 11:24
      Witaj Black-orchid
      Podciagnelam poprzedni Twoj watek z ostatnimi wynikami dla przypomnienia z czego
      wynika Twoj problem.
      Masz stosunkowo niskie poziomy fT3 i fT4, ale tez przy dawce 75µg masz juz TSH
      prawie 0.
      Zmniejszylas dawke tyroksyny (nic nie piszesz ile teraz bierzesz?) i teraz
      jestes w niedoczynnosci stad to otepienie i chyba tez lekka depresja przypuszczam.
      Nie mozesz z dawka tyroksyny isc do gory, bo juz przy dawce 75µg zaczynasz miec
      objawy nadczynnosci. Te objawy nadczynnosci sa pomieszane u Ciebie z objawymi
      niedoczynnosci (oslabienie, brak checi do dzialania, zaparcia, sennosc i.t.d.),
      o fT3 i fT4 sa jeszcze niskie.
      Cos musi byc co przeszkadza tyroksynie przejsc do organizmu i do komorek.
      Duzo czytam w internecie na temat naszej choroby (bo sama tez jeszcze mam
      troszke problemow i choc wiele juz dla siebie wskazowek znalazlam, to szukam
      dalej aby znalezc jeszcze wiecej).
      Na niemieckich stronach czytalam ze niektore osoby juz przy dawce 30µg tyroksyny
      maja te same klopoty i dolegliwosci co Ty (niskie prawie 0 TSH i mieszane objawy
      niedoczynnosci i nadczynnosci). I nie moga isc z dawka hormonu przez te
      dolegliwosci tak jak Ty.
      Jedna z przyczyn takiego stanu moga byc przy Hashi obecne przeciwciala TRAB,
      ktore to sa skierowane przeciwko TSH i dlatego je obnizaja.
      Inna przyczyna moze byc niedomoga nadnerczy (nie niewydolnosc, niewydolnosc jest
      wtedy jak nadnercza calkowicie nie pracuja). Ta niedomoga moze sie zrobic z
      powodu dlugotrwylej niedoczynnosci tarczycy i wtedy nadnercza sa oslabione i nie
      sa w stanie produkowac dostateczna ilosc hormonow (dlatego juz Ci pisalam zrob
      cortisol i ACTH, a takze przeciwciala TRAB).
      Dlaczego te nadnercza nie pracuja w niedoczynnosci prawidlowo?
      Dlatego ze jak jest sie w niedoczynnosci to te zaburzenia wszystkich hormonow sa
      powiazane ze sprzezeniem zwrotnym. Wtedy tez wlasnie podwyzsza sie prolaktyna i
      spadaja hormony plciowe. Przysadka jest kierownikiem nad wszystkimi innymi
      gruczolami - jajniki, nadnercza, tarczyca - i jak jeden z tych gruczolow jest
      chory to inne tez zle pracuja. Jak leczy sie ten niewydolny gruczol (u nas
      tarczyce) to praca innych gruczolow tez powinna wrocic do normy. Ale nie zawsze
      tak jest i czasami trzeba pomoc. Np.przy dlugo utrzymujacej sie prolaktynemi tez
      podaje sie leki hamujace jej wydzielanie.
      I wlasnie jak nadnercza sa oslabione to (tez o tym pisze w mojej ulotce) powinno
      sie podac przez jakis okres czasu hormony nadnerczy aby je troche oslonic i by
      mogly wrocic do dobrej kondycji. Wtedy nie leczy sie tego niedoboru kortyzolu
      duzymi dawkami sterydow tylko daje sie te brakujace (uzupelnia niedobor), tak ze
      nie ma zadnych dzialan ubocznych a po pewnym czasie wraca wszystko do normy i
      mozna sterydy odstawic.
      Ostatnio czytalam tez na niemieckim forum na temat studiow z chorymi na Hashi
      (ale to jest jeszcze nieoficjalnie) u ktorych wystepuje bardzo niski poziom
      przeciwcial.
      U tych chorych tez jest trudno ustalic dawke hormonow.
      Okazuje sie ze maja oni bardzo niski poziom ACTH (ACTH to jest hormon wydzielany
      przez przysadke ktory reguluje prace nadnerczy). Sa podejrzenia ze przeciwciala
      u tych osob maja jakis wplyw na to ACTH. A niskie ACTH to tez niski cortyzol.
      I znowu bledne kolo.
      Ja bedac na ostatniej wizycie u endo uslyszalam od niego ze my wszyscy chorzy na
      Hashi mamy w jakis sposob oslabiona (uszkodzona przysadke), a spowodowane to
      jest nasza chora tarczyca i wplywem tego na dzialanie sprzezenia zwrotnego.

      Prosze tego nie mylic z niewydolmoscia przysadki czy tez nadczynnoscia.

      Black-Orchid moze sprobuj jeszcze dawke swojej tyroksyny (mysle o 75µg)
      rozdzielic na dwie porcje i nie zwracaj uwagi na poziom TSH.
      Niskie TSH nie jest przyczyna Twoich dolegliwosci. Wiele z nas ma takie niskie
      TSH. Ja tez.
      Niektore osoby na niemieckim forum w ten sposob robia i czuja sie duzo lepiej.
      Rano 3/4 dawki i w poludnie 1/3 dawki(albo wczesnym popoludniem). Wtedy przed ta
      poludniowa dawka nie mozna jesc okolo 4 godziny zeby ta druga dawke brac na
      pusty zoladek.
      Dzielac te dawki nie bedziesz miala po rannej dawce objawow nadczynnosci, a
      popoludniowa dawka bedzie cie troche dluzej trzymala w dobrej kondycji do wieczora.
      Tylko jak obnizylas ta dawke do 50µg to zwiekszaj znowu stopniowo po 6,25µg, a
      nie naraz.
      Nie wiem czy bierzesz tez selen? A powinnas.
      Przy nastepnych badaniach zrob tez poziom ferrytyny i wit.B12.
      Przy anemii tez sie jest ciagle zmeczonym i rozdraznionym.
      I nie martw sie prosze, nie staniesz sie tepa. Tylko musisz tez cos dla siebie
      wiecej zrobic.
      Nie odpisalam Ci w poprzednim poscie dlaczego te badania ACTH i cortysolu, ale
      ja nie moge na kazdy post odpisywac tak dokladnie jak Tobie dzisiaj bo mi dnia
      braknie. W wiekszosci jak cos komus podpowiadam to jest juz ten temat opisany w
      innych watkach. Jak poczytasz inne moje watki to tez znajdziesz to co dzis
      napisalam (moze ujete innymi slowami).
      A o tabletki Thybon mozesz sie zaczac martwic, jak utrzymasz ta podzielona dawke
      75µg na dwie porcje i bedziesz dalej czula to otepienie. Zrobisz po tym czasie
      badania (TSH, fT3, fT4) i zobaczysz czy rozbieznosc fT3 i fT4 we krwi jest
      conajmniej 30%.
      Zycze Ci szybkiej poprawy i daj znac jak sie bedziesz czula na podzielonej dawce
      tyroksyny.
      Pozdrawiam Rosteda
      • ambrozy666 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 14:23
        ja zuważyłęm bardzo istotny wpływ tyroksyny na moją kondycję poznawczą. Ale nie
        wiem jak postępować aby osiągnąć najlepsze korzyści, mój obecny stan znacznie
        odbiega od moich naturalnych możliwości. I mam wachania samoczucia, np. bardzo
        istotne pod wpływem diety, już eksperymentowałem po rybach (ze względu na ich
        tłuszcze) dostaję wybić z koncentracji. Ale jak się ustosunkować do tego
        wszystkiego - nie mam pojęcia. Wiem, że poprzez odpowiednią suplementację można
        by było dużo zrobić, wiem to bo bazując na doświadczeniu przy zwiększaniu dawki
        itp. obserwowałem moją istotną wrażliwość na te zmiany. Więc jeśli organizm
        reaguje na każdą zmianę dawki, to jej prawidłowe ustalenie też miało by istotny
        wpływ na jego funkcjonowanie. Tylko jaka dawka była by dla mnie prawidłowa, jak
        to sprawdzić, kto miałby takie doświadczenie i mógłby coś podpowiedzieć, przy
        ostatniej wizycie gdy zapytałem lekarza co mogę zrobić abym czół się lepiej,
        ten odpowiedział, że się nic nie da zrobić i żebym przyjmował starą dawkę.
        A moje próby pokazują, że po zwiększeniu mimo że poziomy FT3 i FT4 się
        podniosły ja czułem się gożej a w pewnych okolicznościach dużo dużo gożej.
        Teraz po powrocie do starej dawki 50 mcg czuję się lepiej niż na sprawdzanym
        przez cztery tygodnie zwiększeniu(mam skoki samopoczucia) ale nie ma rewelacji.
        A moje wyniki wolnych hormonów są niskie więc co mam myśleć?
        • ambrozy666 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 14:30
          sory za błędy pół roku bierności w pisaniu i znów robię byki.
      • kusia4 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 14:47
        WITAM
        czy ktos moze napisac w jakich dawkach sa najmniejsze tabletki tyroksyny?
        rosteda pisze powyzej o braniu dawek 6,25 czy 12..
        ale skoro mam tabletki 50, to jak taka tabletke podzielic zeby uzyskac dawke
        np. 6,25?
        mam ja rozkruszac nozem czy jak? przeciez tego sie nie da wykonac.
        dzieki za odp.
        • ambrozy666 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 15:00
          kup dwudziestke piatke.
          • kusia4 Re: wciaz jestem otepiala 12.12.06, 19:45
            NIE ma w sprzedazy 25 eltroxin, sa tylko 50 i 100, pytalam w aptece.Mieszkam za
            granica, moze w polsce sa 25.
    • to-ja-007 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 16:02
      > mam luki w
      > pamieci, moja przeszlosc jest jakby z mgla, nie umiem sobie wielu rzeczy przyp
      > omniec, nie jestem sprawna jak kiedys.

      Niestety to typowe dla niedoczynnosci. Ja to nazywam stan "zombi".
      I u mnie to zawsze wraca jesli nie mam silnie obnizonego tsh - bo tylko wtedy
      fT4 i fT3 sa na jakims sensownym poziomie.
      Dlatego moja rada - przekonaj lekarza, zeby dostosowal dawke raczej do hormonow
      tarczycy a nie do tsh.

      pozdr.
      ula
      • truskaweczki Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 17:55
        Dziękuję za tego posta!
        Ja tak sie czuję od baaardzo dawna! Był moment kiedy czułam sie już naprawdę fantastycznie ale trwał naprawdę bardzo krótko.Jak sobie przypominam to sama się sobie dziwię skąd u mnie taka energia i zapał do życia sie wziął wtedy? Euthyrox biorę w dawce podzielonej.( w sumie 87,5).Nie ma we mnie radości życia, myśleć mi sie nie chce. Nie jest to typowa deprseja ale stan nijaki. Nie potrafię tak jak już wspomniano wcześniej przypomnieć sobie co było wcześniej.Ludzie się dziwią,że nie pamiętam co sie działo miesiąc temu a jeszcze wcześniej to nawet nie jestem w stanie sobie przypomniećsad
        Badania będę robiła za miesiąc dopiero. Mam skierowanie tylko na tsh( ft3 i ft4 zrobię sama).
        Mam córkę z adhd i wreszcie rozumiem jak jej ciężko się uczyć kiedy nie potrafi sie skoncentrować i zapamiętac tego co czyta i co robi ...

        Bardzo bym chciała móc myśleć tak ,że sama swoje mysli rozumiem. A opisanie tego co czuję w taki prosty i zrozumiały sposób jest dla mnie bardzo trudne.
        Myślę,że rozumiecie o czym piszę ?smile)
        • black-orchid Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 21:03
          Dziekuje wam za odpowiedzi. Ciesze sie ze nie jestem sama z tym problemem, ze ktos jest w stanie mnie zrozumiec, choc nikomu nie zycze zle i nie zycze zeby czul sie tak jak ja.
          Wiem ze musze zrobic duzo badan, isc do porzadnego lekarza ale nawet to mnie przerasta.. musze sie zabrac za siebie w koncu bo nie wytrzymuje. jestem rozdrazniona ale tez zupelnie nijaka. Czuje sie jak niktwink - jedyne pozytywne jest to ze potrafie sie jeszcze z siebie smiac.
          Juz nawet nie chodzi mi o to zeby mi ktos powiedzial jak to wszystko naprawic, jak poczuc sie lepiej...bo jakos srednio wierze ze tak sie stanie.. czasem chce uslyszec po prostu kilka slow otuchy, bo moi bliscy nie chca mnie zrozumiecsad.. to chyba najbardziej mnie deprymuje.

          Dzieki rosteda za tak wyczerpujaca odpowiedzsmile
          • kusia4 Re: wciaz jestem otepiala 17.10.06, 22:58
            no wlasnie- to dziwne uczucie otepienia..moze tez cos dodam od siebie na ten
            temat, bowiem daje mi sie to we znaki bardzo.
            jestem w 10 miesiacu leczenia tyroksyna 50, wynikow aktualnych nie podam bo
            dopiero bede robic za kilka dni.
            po jako takim dojsciu do siebie- mam na mysli rozne bole miesni i stawow,
            sennosc, zmeczenie-cos co nie chce przejsc, to wlasnie to uczucie otepienia
            umyslowego, dziwny stan odczuwany jakby nie bylo ani przeszlosci ani
            przyszlosci, jest tylko teraz, nie ma sily na wybieganie w przyszlosc, na
            robienie wiekszych planow, jest jakas taka obojetnosc, brak poczucia
            rzeczywistosci..
            to uczucie nie mija, przestalo mnie juz nawet martwic, czuje sie z tym lekko.

            ciekawa jestem kiedy minie?

            pozdrawiam wszystkich.
            • to-ja-007 Re: wciaz jestem otepiala 18.10.06, 20:01
              Kusia
              To uczucie "otepienia" powinno minac o ile jest zwiazane z niedoczynnoscia.
              > dziwny stan odczuwany jakby nie bylo ani przeszlosci ani
              > przyszlosci

              A ten stan to juz jest typowy dla depresji - tez objaw niedoczynnosci i tez
              powinien minac.

              Od czasu do czasu kazdy ma takie dni - ale jesli ma sie niedozcynnosc to
              niestety ma sie TYLKO takie dni. Dlatego moim zdaniem warto powalczyc zeby to
              zmienic - najpierw szukajac dawki leku przy ktorej te objawy znikaja,
              ewentualnie wspomoc sie selenem. A jesli to nie pomoze to mozna pomyslec o
              psychologu...

              Ja sie meczylam rok zanim sie nie zaczelam znowu normalnie zyc...
              U mnie do tych objawowo dochodzila bardzo niska temp. podstawowa ciala wiec nie
              mialam najmniejszego problemu z przekonaniem lekarza zeby zrobic badania iz
              wiekszyc dawke leku.



    • mary_lu Re: wciaz jestem otepiala 12.12.06, 18:56
      Mam babcię po dwóch udarach, z bardzo dużymi deficytami rozumienia i mowy.
      Zawsze mówi "moja głupia głowa". Kiedyś ją rehabilitowałam. Teraz też się tak
      czuję.

      Ostatnio na fali doskonałego samopoczucia postanowiłam zabrać się do roboty (od
      kilku miesięcy nie pracuję). Jestem przerażona moimi możliwościami
      intelektualnymi. O lukach w pamięci wolę nie mówić - czesto zapominam, o czym
      rozmawiałam minutę temu, albo zastanawiam się, co napisałam w poście, który
      właśnie wysłałam.

      Wczoraj wypisywałam kartki świąteczne. W pewnym momencie się rozpłakałam, bo
      zapomniałam, jak napisać wielkie F. Wszyscy mnie gonią do obrony pracy
      magisterskiej (studia zawiesiłam ponad rok temu po zaliczeniu wszystkich
      przedmiotów - nie byłam w stanie napisać pracy mgr, głównie z powodu depresji).
      A ja niedawno zdałam sobie sprawę, że prawie nic ze studiów nie pamiętam. Nie
      pamiętam nawet nazwisk kilku wykładowców, których bardzo lubiłam.

      Kilka lat temu miałam badane IQ. Wyszło ponad 130.
      Miałam rewelacyjną pamięć - pamiętałam wszystkie filmy i książki, dowcipy,
      uczyłam się migiem.

      Kiedyś dostałam się na podstawie egzaminu na studia, gdzie było ponad 16 osób
      na jedno miejsce. Byłam dobrą studentką.

      Miałam talent literacki (nie jakiś tam wielki, ale fajnie pisałam).
      Teraz choćby czytając swoje posty na forach trudno mi siebie rozpoznać - w
      większości są to chaotyczne zdania, słownictwo ubogie, zdarzają mi się błędy
      ortograficzne. A i tak każdy post piszę strasznie długo i po kilka razy
      sprawdzam.



      Chyba właśnie zaliczę kolejny dół...
    • pela_bak Re: do mary_lu 12.12.06, 20:24
      ...z każdego postu mogę wyciągnąć cały zestaw własnych niedomagań. Także i z
      Twojego. Wpadłam w ostatnim zdaniu jak i Ty... tyle, że coś nie pozwala mi za
      długo w tym siedzieć.
      Niedawno skończyłam 49 lat. Jestem na II roku marketingu.. bo tak bardzo
      chciałam zrealizować swoje marzenie o osiągnięciu "mgr". Kiedy podjęłam tą
      decyzję nie wiedziałam, że moje problemy związane są z hashi. II semestr był
      prawie porażką. Ale dałam radę. Przez wakacje wahałam się czy ciągnąc dalej...
      Zostałam. Mimo zaburzeń pamięci, kłopotami z koncentracją... opisywać nie muszę
      bo posty wyżej robią to dokładniej. Jestem na dawce 100 µg euthyroksu. I do
      tego 2000mg dziennie Lucetamu (przepisany przez psychiatrę}... żebym mogła
      normalnie pracować. Jestem po wielu godzinach pracy z terapeutą, więc potrafię
      sobie radzić w sytuacji omijania słowa którego nie pamiętam. Ale też jest mi
      przykro, że nie mogę prowadzić płynnej wypowiedzi. Muszę ich unikać. Mam jednak
      nadzieję, choć kruchą, że dłuższe leczenie poskutkuje. I też układam w myślach
      rozmowy z lekarzem, żeby nie zignorował mojego problemu... Jak będzie ... nie
      wiem... ale drążyć będę nawet za cenę kiepskiej opinii hipohondryczki.
      Mam ufność, że też przyjmiesz taką postawę. Wcześniej czy później.
      Ewa
      • mary_lu Re: do mary_lu 13.12.06, 12:27
        Pela, mam takie dni, że idę do przodu, a czasem znów mnie opada
        rozpamiętywanie, co mi to Hashimoto zabrało... Sama już do siebie nie mam
        cierpliwości. Powinnam zacząć w końcu normalną karierę zawodową, zabrać się za
        swoje świeże małżeństwo, a ja siedzę w domu, jestem łysawa, mam nadwagę i
        właściwie boję się nawet myśli, że ktoś mógłby mnie zaprosić na jakąś rozmowę
        kwalifikacyjną.
        A może to wcale nie z powodu hashi?
        • black-orchid Re: do mary_lu 13.12.06, 13:32
          Ja studiuje. jestem na czwartym roku.. idzie mi coraz gorzej. jestem ambitna, staram sie, ale nie wychodzi tak jakbym chciala. nauka zajmuje mi wiecej czasu niz innym i niz kiedys. znajomi, ktorzy nie wiedza ze mam hashi i nie maja pojecia ze takie cos istnieje czesto nie rozumieja ze lapanie czegos przychodzi mi o wiele trudniej niz im. Czesto sie na mnie denerwuja gdy musza mi cos powtarzac.
          dzis kolezanka "zmusila" mnie do opowiedzenia serialu a ja mialam z tym strasznyy problem. najpierw pojawila mi sie czarna dziura w glowie...doslownie pustka, pozniej cos tam mi sie przypominalo ale z duzymi przerwami.. w ogole nie moglam sie skupic na tym co mowie, mowilam nieladnie, nieskladnie, w zlej kolejnosci a to bylo tylko glupie opowiedzenie co sie dzialo w serialusad a co dopiero jest gdy musze sie wykazac wiedza. wiedza wpada i za piec minut wypada.
          Do tego czasem wracam do domu piechota i lapie sie na tym ze nie mysle. ide, nie patrze sie na nic, na nikogo, wszystko mam gdzies, a w mojej glowie prawie nic sie nie dzieje. Kiedys bylam sklonna do przemyslen, lubilam filozofowac, lubilam myslec a teraz??? pustak, tepak ze mnie.. zastanawiam sie jak ja kogos poznam skoro nie mam zupelnie nic interesujacego do powiedzenia. Jestem mloda i jest tak kiepsko a co dopiero bedzie za kilka lat??
          Staram sie o tym nie myslec, ale czasem, gdy cos pojdzie nie tak zaczynam sie nad soba uzalac i rozpamietywac i wtedy jest mi o wiele gorzej. co zrobic... za kilka lat pewnie bede w takim stanie umyslowym ze zamiast pracowac w swoim zawodzie bede siedziec w domu, sprzatac i gotowac uncertain///
          • kaczka78 Re: do mary_lu 28.01.07, 17:24
            Podnoszę wątek. Obecnie mam TSH 11,7 ( Wynik niedoczynności pooperacyjnej.
            Wzrosło z TSH 8,7. Prawdopodobnie w wyniku grypy jelitowej ale też
            niekoniecznie). Moje procesy myślowe i poznawcze to opisane wyżej
            doświadczenia. Jest coraz gorzej. Kłopoty zaczynały się już z tsh pow. 2. Nigdy
            nie diagnozowano u mnie hashimoto ale miałam prawie wszystkie opisane przez was
            objawy. Np. niewyjaśnione omdlenia.
            Troche pisałam na forum choroby tarczycy na temat moich problemów. Staram się
            pracować nad tym i poświęcam na naukę więcej czasu a koncentracja to dla mnie
            wysiłek tak duży, że pod koniec dnia pracy czuje się jak po
            maratonie.Oczywiście nie zawsze tak było. Nawet wszystkie mięśnie mnie bolą.
            Dzisiaj trzy minuty zajęło mi przypominanie sobie tego jak nazywa się kleszcz.
            Mam 28 lat a kłopoty z przerwami gdzie następowały poprawy trwają od początku
            liceum. - Wtedy brano to u mnie, zresztą ja sama też tak myślałam, za kłopoty z
            ciśnieniem i lenistwo. I tak łykałam wszystkie możliwe cuda na pamięć.
            Oczywiście bez efektu.

            A terz do rzeczy:
            Problem istnieje:Kłopty z pamięcią, koncentracją i nastrojem. Mamy kłopoty,
            związane z wysokim TSH. Zaliczamy depresje z tego powodu. Opisujmy tutaj nasze
            przypadki i co nam pomogło. Kiedy pomogło. W jakim czasie zostało prowadzone
            leczenie. Raz, że pomoże nam dwa może inni nie będą kontemplować problemu przez
            kilka lat nim zaczną się leczyć.

            Z tego co tu czytałam i dowiedziałam się u lekarzy:
            Oznaczenie tsh. Dobrze by było też oznaczyć wolne hormony tarczycy: FT3 i FT4.
            Przeciwciałą tarczycowe:TPO,TPG,TRAB.USG tarczycy. - Całość to nasz tarczycowy
            niezbędnik.

            Wapń, magnez,potas, żelazo, wit. b1, b6,b12. Uzupełnianie niedoborów Asparginem
            lub suplementami wielowitaminowymi mi nie pomagało. ( Hyba to małe dawki).
            Witamina b12 w tabletkach źle się wchłania. TO jeszcze będe konsultowała z
            lekarzem.

            W czwartek ide z problemem do psychiatry. W przyszłym tygodniu do kolejnego
            endokrynologa. Jutro do pracy...NIech Bóg czy Dailama ma mnie w swojej opiece
            bo nie wiedzie mi się tam najlepiej.

            Ranki to dla mnie przywitanie z deprechą totalną.



            • mary_lu Re: do mary_lu 29.01.07, 13:43
              U psychiatry byłam jakieś dwa lata przed zdiagnozowaniem hashi (objawy miałam w
              pełnym rozkwicie). Na lekach czułam się źle, rzuciłam je w diabły. Teraz wiem,
              że były zwyczajnie za silne. Strasznie mnie otępiały.

              Teraz, przy obniżonym TSH już od kilku miesięcy, czuję się coraz lepiej. Miałam
              jeszcze straszny dół w dziwnym momencie - gdy nastrój, ogólny napęd miałam już
              właściwie normalny, ale koncentracja i pamięć dalej była beznadziejna. Wtedy w
              pełni doznałam skutków niemożności radzenia sobie z pracą zawodową. Teraz
              odczuwam powolny, ale stały wzrost poziomu koncentacji i pamięci. Już nie czuję
              się jak po udarze. Ale dalej czasem nie mogę znaleźć słów, gorączkowo szukam w
              pamięci zdania wypowiedzianego do mnie pół godziny temu, które miałam dokładnie
              zapamiętać... Ale nikt nie powiedział, że życie jest proste. Jest lepiej, znów
              jestem wesoła, planujemy budowę, znalazłam dorywczą pracę - w zawodzie. Oby tak
              dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka