sakami
28.10.06, 08:30
Witam wszystkich
Długo mnie już tu nie było, ale pragnę podzielić się z Wami moimi małymi radościami, które własnie dzięki forum mnie spotkały. Otórz od 2 miesięcy łykam sobie właśnie pochrzyn - czyli wild yams i czuję się dużo, dużo lepiej. Nie powiem, że rewelacyjnie (bo na zawroty nie pomół), ale stany przygnębienia poszły w niepamięć, bóle stawów i mięśni - takoż. Skaczące TSH się ustaliło (nie wiem czy to zasługa ziółka ). Przez parę dni nie brałam go i deprecha zaczęła wracać. Mam tylko pytanko - jak długo można go brać bo na ulotce nic nie pisze.