koala_jazz
20.12.06, 20:57
Od kilku dni biore ten "nieszczesny" euthyrox 50 (pisalam o dawce jaka
mi "zasolila" moja endo od razu na wstepie) i na razie jeszcze zyje... ale ja
nie o tym - zastanawiam sie czy to tyroksyna wlasnie wplynela pozytywnie na
stan mojego zoladka? Od kilku lat mialam znaczne z nim problemy (nadkwasota,
refluksy z dwunastnicy etc) i nagle od kiedy zaczelam brac euthyrox mam
wrazenie jakby wszystko reka odjal. Nie chce sie podniecac za szybko, bo za
chwile sie moze okazac ze moj zoladek znowu daje o sobie znac, ale czy jest
mozliwe zeby problemy z tarczyca sie przekladaly na problemy z zoladkiem?
Moze to tylko moja wyobraznia, ale nie da sie ukryc ze czuje sie lepiej! Czy
ktoras z was doswiadczyla czegos podobnego?