Dodaj do ulubionych

Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie niebytu?

04.10.07, 23:09
Witajcie ,ja w hashimoto mam typowe objawy niedoczynnosci ale jeden
symptom mnie szczegolnie zadziwia i przeraza ,nie pislalam jeszcze o
tym bo przez jakis czas sie nie pojawiał, nie czytalam tu na forum
zeby ktos tak mial ale kiedys w Charakterach jak byl artykł o hashi
ktos napisal ze wlasnie tak ma jak ja.
Juz mowie o co chodzi, np. czuje sie dobrze i nagle momentalnie bez
powodu spada mi nastroj jakby czegos w mozgu brakowalo jakis
pierwiastkow np.magnezu itp i co za tym idzie nagle wchodze w jakis
taki stan jakbym wszytko obserwowala obok,sa przy tym delikatne
zawroty glowy a ja jakbym sie wylaczala i jakbym nie miala sily i
możnosci uczestniczyc w swoim zyciu,jakby bodzce ze zwnatrz do konca
do mnie nie docieraly, taki stan niebytu troszke, mimo ze moge w tym
czasie cos robic innego to ten stan jest,potem czesto po snie ten
stan przechodzi.
Nie wiem co to jest prosze nie mylic z jkimmis omamami i
halucynacjami bo to nie to, mam nadzieje ze dobrze sie wyrazilam i
zostalam zrozumiana i nie chodzi mi o nadinterpretacje tylko piszcie
jak takie cos mieliscie ja tak mam to odkad choruje na tarczyce
wczesniej raczej nie, tylko jak hormony byly ustabilizowane przez
dluzszy czas nie bylo tego.
Prosze napiszcei czy ak macie!!
Obserwuj wątek
    • 1.8.5.x Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 13:53
      Ja tak miałam przy TSH 57 (norma do 4). Do tego czasami wydawało mi
      się, że mam ręce jak poduchy, takie napuchnięte, wielkie (to z kolei
      nad ranem). Z tego nazwijmy to "niebytu" często zapadałam w sen
      niezależnie od miejsca- fotel, krzesło, łóżko, nawet na stojąco
      oparta o ścianę czy blat. Pewnie dlatego jak trafiłam do lekarki
      mówiła coś o grożącej mi śpiączce i chciała kłaść do szpitala.
      Koniecznie zrób badania i powiedz o tym swojemu endo. Nika
      • edith31 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 16:08
        Dziekuje za odpowiedz,ciesze sie ze ktos zna to uczucie bo juz sie balam ze jest
        ze mna cos nie tak smile) ja mam tsh w normie a ft4 torszke jeszcze za niskie i
        nigdy nie mialam takiego wysokiego tsh jak Twoje(podziwiam jak to przetrwalas)
        ale czasem jeszce miewam ten objaw a mam teraz rzut choroby wiec gto mozliwe ze
        to od tarczycy, a spiaczki jak najbardziej tez mam .pozdrawiam i zycze zdrowia
        p.s czekam na dalsze opinie smile)
        • marlenka255 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 17:28
          Ja przy tsh 120 czułam się tak jak Ty.
          Teraz przy tsh 5 jest o wiele lepiej, jednak mam zawroty głowy,
          suchość skóry i czasem senność.
          Ale jak widać wszystko da się wyleczyćsmile

          Wszystkim życzę siły w pokonywaniu choroby, abyśmy były od niej
          silniejsze!
    • morgana_le_fay Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 18:29
      Nie mam pewności, czy mówimy o tym samym, ale ja miewam takie raptowne, z minuty na minutę zmiany czegoś więcej niż nastroju - powiedziałabym o-s-o-b-o-w-o-ś-c-i! To straszne uczucie, kiedy w jednej chwili, bez żadnej przyczyny, z w miarę inteligentnego, energicznego i pełnego planów na najbliższą i dalszą przyszłośc człowieka stajesz się nieomal rośliną. Nie umiem się pozbierać, przypomnieć sobie "co to ja chciałam", skojarzyć prostych faktów, drażni mnie to i przeraża i jest z każdą chwilą gorzej, bo wpadam w popłoch. Najczęściej z tego poplątania stwierdzam, że chce mi się spać, bolą wszystkie mięśnie i nie pozostaje nic innego, tylko się położyć.
      To wygląda jak nagły atak depresji. Nigdy nie miałam zastraszającego wyniku TSH, a od lat mam wręcz w tzw."normie".
      • edith31 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 23:42
        Morgana!!! ten stan ktory Ty opisujesz tez znam dobrze nazywam go
        takim wyobcowaniem,ni stad ni zowad jakbym sie wycofywala ze
        wszytkiego i zyla we wlasnej glowie, nie mam czasem sily sie
        poruszyc przez godzine i tak trwam w tym jak katatonik przez dluzszy
        czas ale w tym watku mialam na mysli co innego ,najblizszy temu
        uczuciu byl opis Ankab ,banka mydlana to rewelacyjne okreslenie,
        idealne tak wlasnie czuje -dzieki za podpowiedz
        Dziewczyny jest co raz Was wiecej z tym dziwnym uczuciem co moim
        zdaniem wskazuje jednoglosnie ze to tarczyca.
        Do innych forumowiczek : piszcie dalej czy Wy tez tak odczuwacie bo
        ta wiedza pomaga nam rozpoznac i nazwac te dziwne stany z jakimi
        przyszlo nam sie zmagac , podzrawiam cieplo Edith
    • ankab29 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 20:58
      ech znam też to uczucie. Ja to porównuję do bycia w bańce mydlanej.
      Jestem, rozmawiam, odczuwam ale jakby w przytłumiony sposób, trochę
      jakby od "niechcenia".Niby coś robię a nie potrafię się jednocześnie
      na tym skupić, licząc na kalkulatorze nie pamiętam wyniku który
      przed sekundą widziałam, do tego dochodzi takie dziwne uczucie że
      wszystko dzieje się jakby koło mnie. Ja tak miewam do dziś mimo
      wyregulowanych hormonów. Ale chyba nie powinnyśmy się tym zbytnio
      martwić. Moi znajomi zauważają takie moje "niebyty" i chyba traktują
      to jak coś w rodzaju roztargnieniasmileMnie to osobiście denerwuje
      jedynie w pracy- bardzo przeszkadza bo najprostsze czynności
      intelektualne są wtedy dla mnie wysiłkiem. Dochodzi do tego, że jak
      muszę np przejść załatwić parę prymitywnie łatwych spraw (np. dać
      rozliczenie księgowej, wysłać faks, wykonać 2-3 telefony, to muszę
      się na tym czasami tak skupiać, że aż mi mózg się przegrzewa.
      Czowiek się wtedy czuje jak intelektualne zero i porównuje swoje
      umiejętności do zdolności szympansasmile
    • kiciucha-hashi Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 21:44
      No to ba. Ja to identyfikuje z depresją towarzyszącą Hashi. W ogole
      czasem sie czuje jak trup psychiczny. Niemiłe to.
    • edith31 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 05.10.07, 23:45
      Morgana!!! ten stan ktory Ty opisujesz tez znam dobrze nazywam go
      takim wyobcowaniem,ni stad ni zowad jakbym sie wycofywala ze
      wszytkiego i zyla we wlasnej glowie, nie mam czasem sily sie
      poruszyc przez godzine i tak trwam w tym jak katatonik przez dluzszy
      czas ale w tym watku mialam na mysli co innego ,najblizszy temu
      uczuciu byl opis Ankab ,banka mydlana to rewelacyjne okreslenie,
      idealne tak wlasnie czuje -dzieki za podpowiedz
      Dziewczyny jest co raz Was wiecej z tym dziwnym uczuciem co moim
      zdaniem wskazuje jednoglosnie ze to tarczyca.
      Do innych forumowiczek : piszcie dalej czy Wy tez tak odczuwacie bo
      ta wiedza pomaga nam rozpoznac i nazwac te dziwne stany z jakimi
      przyszlo nam sie zmagac , podzrawiam cieplo Edith
      • bunchy2 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 06.10.07, 00:08
        cześć, mam to samo. Na wizycie u nowego endo poruszyłam tą kwestię. To uczucie
        porównuję do omdlenia wyłączenia mózgu czy czegoś podobnego. Na dodatek przy tym
        jestem mało odporna na hałas i zamieszanie tzn jak przyjdą goście albo coś się
        dzieje to jakbym nie była w stanie tego ogarnąć i robię się nerwowa. nagle po
        prostu jakby ktoś spuścił ze mnie parę. Do tego szumi mi w głowie. Niestety mam
        napady paniki z agorafobią od paru miesięcy więc taki zjazd od razu odbieram
        jako jakąś chorobę itd. tsh mam teraz 7,31 na euthyrox 62,5 a ft4 11,38.

        Zastanawiam się też czy uważacie że spadek motywacji do działania jest związany
        z haszi. Rozumiem, że zmęczenie, słabość i senność tak ale czy brak motywacji
        można też rozumieć jako efekt ,,uboczny" tej choroby czy może to kwestia mojego
        słabego charakteru?
        • edith31 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 06.10.07, 00:16
          Bunchy !mysle ze brak motywacji jest wpisany w depresje ktora czesto towarzyszy
          hashi i nie jest to w tym wypadku oznaka slabego charakteru, jak przy takich
          wynikach jak Twoje mozna miec motywacje, przeciez do tego potrzeba energii
          fizycznej a psychika i fizyka to jedno i to samo.Niedoczynnosc spowalnia nas fiz
          i psych wiec ciezko miec a takim stanie motywacje. Ja przy prawie wyrownanych
          wynikach czuje sie wciaz zle, wiec Twoje samopoczucie i brk motywacji to wynik
          choroby. pozdrawiam E.
        • bunchy2 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 06.10.07, 00:17
          a jeszcze jedno, ja tak naprawdę miałam już takie odczucia ,,niebytu" jako
          nastolatka i jak tak analizuję naszą chorobę to myślę że jakieś powiązanie jest.
          Może spadki ciśnienia - zazwyczaj mam ok 90 na ok 60, czasem niższe.
          A może proces zapalny? Nie wiem jak długi czas mija od rozpoczęcia procesu
          zapalnego do wystąpienia objawów (zmian parametrów tsh)u mnie zdiagnozowanych w
          2001 roku więc może możliwe jest że źle się czułam z tego powodu?
          Pozdrawiam
          • edith31 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 06.10.07, 10:27
            Ja tez juz jako nastolatka pamietam mialam od czasu do czasu takie
            wrazenie ze cos sie dzieje obok mnie jakbym w tym nie
            uczestniczyła ,ale bez zmian nastroju ,ciezko stwierdzic od kiedy
            zaczynal sie proces zapalny.
            Mowi sie tez ze ta chorobe wywoluja w duzej mierze zablokowane
            latami emocje,u mnie "wypisz wymaluj".Mysle ze kazdy podswiadomie
            sam wie co moglo ją uruchomic w jego przypadku.
            Pozdrawiam
            • bunchy2 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 06.10.07, 13:49
              No cóż jeśli za tą chorobę odp są tłumione emocje to ja jak najbardziej mam ją z
              tego właśnie powodu.
              Bardzo się cieszę, że założyłaś ten wątek ja myślałam żeby to zrobić ale
              pomyślałam że nie będę zawracać głowy jakimiś moimi ,,zaburzeniami świadomości
              czy niebytu" jak to określiłaś sama nie wiem jak to nazywać.
              Kwestia depresji jednak mnie zastanawia ponieważ żeby ją mieć nie wystarczą
              chyba same huśtawki nastroju. Jak rozważałam to z moją psychoterapeutką doszłam
              do wniosku, że nie mam depresji samej w sobie jako choroby podstawowej lecz, tak
              jak wspomniano we wcześniejszym poście, mam jakieś napady załamań z powodu złego
              samopoczucia fizycznego a co za tym idzie psych.(w moim przyp. jest tak bo
              jestem świadoma tego co się dzieje mam pragnienia i cele ale przez tą chorobę
              jak myślę nie daję rady ich realizować)dodam że poszłam na konsultacje z
              psychiatrą żeby wykluczyć depresję (podobno mam ją w fazie rozwoju i niezbyt
              silną) dostałam proszki anty dep ale po 4 dniach odstawiłam bo to nie dla mnie -
              czułam się milion razy gorzej, to był dopiero niebyt!! Byłam na terapii dopiero
              6 razy a już widzę poprawę więc coś musi być w tym emocjonalnym podejściu.
              Pozdrawiam
              • edith31 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 06.10.07, 18:05
                Hej ja tez sie ciesze ze zalozylam ten watek i nawet nie przyszlo do
                glowy ze moge tym zawrac glowe komus,po to jest to forum zebysmy sie
                dzielily doswiadczeniami bo lekarze twierdza ze polowa naszych
                objawow nie jest od tarczycy, wiec musimy sie solidaryzowac i same
                sobie pomagac wzajemnie.
                Jesli chodzi o wspomnianą depresje to tez mialam na mysli raczej
                stany depresyjne a nie depresje jako chorobe kliniczną, psychiatra u
                ktorego bylam dokladnie to samo powiedzial, jat tez tak mam jak Ty i
                biore antydepresanty, pewnie z czasem z nich zrezygnuje,
                zobaczymy,pozdrawiam cieplo Edith
                • 1.8.5.x Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 08.10.07, 09:28
                  Nasunęło mi się jeszcze jedno skojarzenie. Po dwóch nieprzespanych
                  nocach (niektórym wystarczy po jednej, np. po weselu) jest takie
                  uczucie jakby się było za szybą. I te moje stany są podobne. I
                  oczywiście poruszona przez Was sprawa nadwrażliwości na hałas,
                  nerwowość z tego powodu, którą trudno ogarnąć do paniki włącznie.
                  Kiedyś łączyłam to z bardzo dobrym słuchem ale moi znajomi muzycy
                  nie mają takich problemów. Zwalam to jednak na hashi. Nika
                  • edith31 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 08.10.07, 11:02
                    I slusznie ze zwalasz to na hashi ja tez bardzo jestem wrazliwa na
                    halas i to nie moze byc przypadek ze wiekszosc innych hashimotek tez
                    tak ma, z tą szybą to nie mialam chyba tak albo nie pamietam bo od
                    kiedy choruje na hashi to pamiec mam jak osoba z Alzheimerem wink)
                    pozdrawiam i dziekuje za opinie, E.
                  • ankab29 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 08.10.07, 21:36
                    O a z tym hałasem i nadwrażliwoscią na dźwięki to też jest "wspólny
                    mianownik". Tyle że ja nie kojarzyłam tego z dobrym słuchem jako
                    takim tylko z jego wyostrzeniem z powodu macierzyństwasmile Tak sobie
                    to po swojemu tłumaczyłam że niby organizm matki tak się wyczula.
                    Każde trzaśnięcie drzwiczkami od szafki, głośniejsza rozmowa, TV
                    lekko zgłośnione, szczękanie naczyniami po prostu mnie prawie
                    boli.Reaguję nerwowością na nagłe "niepotrzebne" dźwięki...Ech a ja
                    już myślałam, że mam jakiś schizzzzsmile Mówiłam mojej 1szej endo o tej
                    nadwrażliwości na dźwięki ale jej reakcją był pseudo wyrozumiały
                    uśmiech,taki jakim się częstuje osoby szukające dziury w całym, więc
                    nie drążyłam tematu...
    • 33a44 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 08.10.07, 11:19
      Witam serdecznie, miewam takie stany jak tutaj opisane. chwytają
      mnie nagle- niespodziewanie. Wtedy wszystkim radzę -oddalcie się.
      zazwyczaj trzymają mnie tydzień. Każdy podniesiony głos to dla mnie
      katorga, 3 osoby to już dla mnie tłum, mój synek-który lubi o
      wszystko pytać dobiija mnie(krwawi mi serce kiedy to piszę). W te
      dni muszę bardzo się starać "być normalna"//to koszmar - dla moich
      bliskich. Dziś właśnie jestem po tym ciężki stanie - cóz czuję się
      jak chmurka. Czasami wwydaje mi się że skończę w wariatkowie....
      Pozdrawiam
      • edith31 do SPOKO ONA 08.10.07, 12:07
        Spoko_Ona nikt tu sie nie wyglupia mam ciekawsze sprawy na glowie
        niz wyglupy na forum
        Moze mialas wypadek bo za duzo wypilas ? Nie generalizuj objawow
        hashi kazdy mam prawo odczuwac je inaczej
        Wyzej wpisane tu dziewczyny tak wlasnie odbieraja to uczucie o jakim
        pisze w poscie i kazda z nich na swoj specyficzny wlasny sposob i
        podwazanie tego z Twojej strony jest beznadziejne
        Uwazasz nasze opinie i te odczucia za przypadek ???
    • edith31 Re: do SPOKO ONA 08.10.07, 12:29
      Słucham??? teraz Ty mnie obraziłas i to bardzo
      Nie masz prawa wypowiadac sie na moj temat jesli nic o mnie nie
      wiesz a napislalam o tym ze chyba prowadzilas po pijanemu celowo
      zebys nastepnym razem sie zastanowila kiedy podwazasz odczucia osob
      ktore maja w chorobie jakis podobny objaw i chca sie wzajemnie
      wspierac i pomagac sobie w zrozumieniu jego istoty i pochodzeniu
      Nie znajduje slow na ostatnie zdanie ktore napislas na moj temat
      twierdzac ze tak mysla wszyscy< jacy wszyscy?
      Nie bede z Toba dyskutowac bo nie ma sensu
    • edith31 Do Ankab29 08.10.07, 23:28
      Ja tez dlugo nie wiedzialam czemu przypisac ta nadwrazliwosc na
      hałas ,myslalam ze to jakas nerwowosc, a tu widze ze wiekszosc ma
      ten problem, niesamowite ze endokrynolodzy tego nie zauwazaja. Choc
      borac pod uwage ich ogolna wiedze co moga tak naprawde wiedziec o
      chorobie hashimoto?! Dzis np. tlumaczac tekst z jezyka angielskiego
      polecony przez Rostede dotyczacy Miedzynarodowego Towarzystwa
      Hormonalnego dowiedzialam sie ze specjalizacja endokrynologiczna dla
      lekarzy trwa dosc krótko bo chyba przez rok lub półtorej i jest tam
      bardzo ogolna wiedza wykładana , pomijajaca pomnijesze choroby
      endokrynne . Tak wiec nie dziw sie ze Pani doktor poslala Ci glupawy
      usmiech, bo w tytm momencie jej wiedza na temat hashi byla mniejsza
      niz Twoja... ..smilepozdrawiam Edith
      • bunchy2 Re: Czy ktos z Was ma takie ulotne uczucie nieby 09.10.07, 01:20
        Przypomniałam sobie, że endokrynolog jak jej powiedziałam o tych zasłabnięciach
        zapytała mnie czy mam w normie cukier. Teoretycznie w/g badań mam. Ale zdaża
        się, że mam to podczas jedzenia albo po. Może też tak macie?
    • 1.8.5.x do SPOKO ONA 09.10.07, 12:03
      Bardzo proszę o uważne czytanie jeśli ma się ochotę na ripostę. Ja
      napisałam "jak na przykład po weselu" mimo, że te stany pojawiały
      się przy bardzo uregulowanym trybie życia ale niestety przy bardzo
      wysokich wynikach przeciwciał (u mnie około 7000 przy normie do 35 i
      tsh 57 przy normie do 4!) Teraz kiedy jestem w eutyrozie nie mam
      takich stanów. Ale wtedy dosłownie wydawało mi się, że odchodzę z
      tego świata, odpływam, odlatuję, zostaję "za szybą". I mój lekarz
      nie wysłał mnie z tym do psychiatry tylko od pierwszego dnia
      leczenia przywalił 100 letroxu, później stopniowo zwiększając, żebym
      nie wpadła w śpiączkę. Pozdrawiam.
      • edith31 Re: do SPOKO ONA 13.10.07, 19:17
        1.8.5 x , napislas cos waznego, ja mam takie same wysokie
        przeciwciala dokladnie 7000 a wyniki ft4 i tsh sa juz w normie, a
        mimo to mam dalej te stany "niebytu" i do tego czeste objawy
        nadczynnosci poce sie ,serce mi wali jak oszalale i jestem
        rotrzesiona, czy od samych przeciwcial tak moge sie czuc ? Jedna
        lekarakA powiedziala ze mam juz resztki tarczycy wiec moze byc kilka
        rzutow na raz, a inna znowu powiedziala ze od samych przeciwcial
        nie moge sie zle czuc, prosze o odpowiedz Cie oraz innych ktorzy
        moga cos na ten taemat powiedziec, pozdrawiam E.
        • 1.8.5.x do edith31 14.10.07, 13:11
          Ja też miałam kołatki serca ale nie byłam w nadczynności. Miałam za
          to anemię, z której nadal wychodzę, niska ferrytyna, niska
          hemoglobina. Lekarz wytłumaczył mi, że zwalnia się metabolizm więc
          serce chce nadgonić i przyspiesza. Już po niecałym miesiącu kuracji
          żelazem kołatki ustąpiły. Brałam też magnez, ale krótko. Teraz mam
          niezłe wyniki (anty TPO dawno nie robiłam, ostatnio pół roku temu
          600), przykre odczucia są mam nadzieję tylko bardzo niemiłym
          wspomnieniem. Ale pisałam o nich, bo wiem, że wiele z nas myśli, że
          świruje. Tymczasem winna jest tarczyca. Ciekawa jestem co na to inne
          dziewczyny, które miały bardzo wysokie przeciwciała, wysokie TSH
          i niskie FT3, FT4 (ja miałam grubo oniżej normy). Trzymaj się ciepło-
          Nika
          • edith31 Re: do edith31 14.10.07, 14:45
            Hej no wiec u mnie problem polega na tym ze ja mam ft4 i tsh w
            normie a przeciwciala wysokie a nadal sie zle czuje, raz na kilka
            dni dobrze a tak to nie sad. Mam nadzieje ze to jednak od tarczycy ,
            papa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka