edith31
04.10.07, 23:09
Witajcie ,ja w hashimoto mam typowe objawy niedoczynnosci ale jeden
symptom mnie szczegolnie zadziwia i przeraza ,nie pislalam jeszcze o
tym bo przez jakis czas sie nie pojawiał, nie czytalam tu na forum
zeby ktos tak mial ale kiedys w Charakterach jak byl artykł o hashi
ktos napisal ze wlasnie tak ma jak ja.
Juz mowie o co chodzi, np. czuje sie dobrze i nagle momentalnie bez
powodu spada mi nastroj jakby czegos w mozgu brakowalo jakis
pierwiastkow np.magnezu itp i co za tym idzie nagle wchodze w jakis
taki stan jakbym wszytko obserwowala obok,sa przy tym delikatne
zawroty glowy a ja jakbym sie wylaczala i jakbym nie miala sily i
możnosci uczestniczyc w swoim zyciu,jakby bodzce ze zwnatrz do konca
do mnie nie docieraly, taki stan niebytu troszke, mimo ze moge w tym
czasie cos robic innego to ten stan jest,potem czesto po snie ten
stan przechodzi.
Nie wiem co to jest prosze nie mylic z jkimmis omamami i
halucynacjami bo to nie to, mam nadzieje ze dobrze sie wyrazilam i
zostalam zrozumiana i nie chodzi mi o nadinterpretacje tylko piszcie
jak takie cos mieliscie ja tak mam to odkad choruje na tarczyce
wczesniej raczej nie, tylko jak hormony byly ustabilizowane przez
dluzszy czas nie bylo tego.
Prosze napiszcei czy ak macie!!