Dodaj do ulubionych

dr Jastrzębska

13.03.08, 22:31
Mam takie pytanie (musiałam założyć nowy wątek, bo nie wiem, kogo
zapytać):
Wybieram się na konsultację do dr Jastrzębskiej, a nie wiem do
końca, jakim ona jest lekarzem...
Chodzi o to, że cały czas mi się wydawało, że jest ginekologiem-
endokrynologiem... Chyba dlatego, że wiem, że prowadzi osoby w
ciąży bądź się o nią starające. Ale z kolei w internecie czytam, że
jest endokrynologiem..
Czyli np. mogę do niej iść w trakcie okresu, a na badanie
ginekologiczne muszę umówić się do kogoś innego?

Przepraszam za tak głupie może pytanie, ale naprawdę jestem teraz w
kropce.. A głupio pytać się dzwoniąc do lekarza, jakiej właściwie
jest specjalności..
Obserwuj wątek
    • tlustaklucha Re: dr Jastrzębska 13.03.08, 22:34
      I też chciałam zapytać, co się stało z listą polecanych lekarzy?
      Bo mogłabym zamiast zakładać nowy wątek zapytać tam osoby, która dr
      Jastrzębską poleciła, a nie moge znaleźć tej listy..
      Czy już oślepłam może? Przepraszam, jeśli to gdzieś jest, a ja tego
      nie widzę..
      • marta76 Re: dr Jastrzębska 13.03.08, 23:44
        byłam u pani dr w sobotę.Jest na liście polecanych na forum chorób
        tarczycy.W gabinecie nie widziałam fotela ginekologicznego.Na
        drzwiach jest tabliczka lekarz chorób wewnętrznych-endokrynolog.
    • graue_zone Re: dr Jastrzębska 14.03.08, 09:24
      Jest endokrynologiem, ale po zebraniu ostatnich opinii na jej temat i po moich
      najświeższych doświadczeniach wybrałabym się do kogoś innego.
      • tlustaklucha Re: dr Jastrzębska 14.03.08, 12:55
        Dzięki, dziewczyny!
        Czyli fatalnie się pomyliłam co do specjalności.
        Idę mimo wszystko, bo przeczytałam niezależnie w internecie, że dr
        leczy subkliniczną niedoczynnośc, czyli to, z czym mam problem w
        tej chwili.
        Dzięki za odzew jeszcze raz!
        • mimb-la Re: dr Jastrzębska 23.03.08, 23:23
          I słusznie robisz, bo to dobra specjalistka.
          • graue_zone Re: dr Jastrzębska 24.03.08, 17:46
            No nie wiem, ja po ostatniej wizycie mam chyba nieco inne zdanie. Kiedyś owszem
            była w porządku, ale teraz coś się zmieniło.
            • marta76 Re: dr Jastrzębska 24.03.08, 18:11
              a konkretnie co sie zmieniło?
        • sanpja Re: dr Jastrzębska 25.03.08, 10:26
          co to jest subkliniczna niedoczynność? Czym się różni od zwykłej?
          • sanpja Re: dr Jastrzębska 25.03.08, 10:29
            a już wiem...wygóglałam sobie smile
    • morgana_le_fay Re: dr Jastrzębska 27.03.08, 22:55
      Świetna specjalistka od subklinicznej niedoczynności uncertain. Ma na nią dwa lekarstwa: 1. "weź się w garść dziewczyno", 2. "nie rozczulaj się nad sobą", no może jeszcze trzecie zaklęcie: "ludzie mają większe kłopoty"...

      Do wyciągnięcia za uszy z monstrualnych objawów - polecam. We wszelkich "niuansach" - omijać dalekim łukiem.
      • graue_zone Re: dr Jastrzębska 28.03.08, 09:49
        O to chodzi. Świetnie poprowadziła mnie w ciąży, zaczęła leczenie, ale teraz
        kompletnie nie słucha. Zgadzają się liczby - znaczy samopoczucie nieważne. A
        tyję - widać za dużo jem, wszystko przecież zależy od jedzenia. Nie podoba mi
        się to.
        • tlustaklucha Re: dr Jastrzębska 28.03.08, 22:44
          Ooo.........
          Dzięki za informacje..
          Jeszcze się nie zapisałam.. Monstrualnych objawów nie mam, po
          prostu wciąż czuje się niedoczynnie, sama sobie ostatnio
          podwyższyłam hormon i chcciałam, żeby ktoś to kontrolował. A sama
          sobie podwyższyłam, bo lekarz, do którego chodziłam uznał, że jest
          ok i śpię po 12 godzin na dobę, bo tak widocznie potrzebuję...
          Myślałam, że znalazłma lekarza, przy ktróym nie będę musiała się
          leczyć sama.
          Prawie zanikł mi okres i bardzo sie tym niepokoję.. Ostatni endo to
          zbył. Ale naprawdę mam problem z tym i właściwie jest coraz gorzej,
          choć hormon zwiększyła i czuję się ogólnie lepiej. Boję się, bo
          jeszcze nie rodziłam, a mam w planie..
          Myślałam, że jeśli ona dobrze prowadzi ciążę, to coś mi w tym
          względzie doradzi.

          Może znacie jakiegoś dobrego endorkynologa-ginekologa w warszawie w
          takim razie?
          Bo z samopoczuciem jest teraz u mnie jak cię mogę, ale tym okresem
          naprawdę się martwię.

          Ręce mi też trochę opadły, jak przeczytałam to, co napisałyście. Bo
          z jednej strony jestem Wam bardzo wdzięczna, a z drugiej..
          Co robić?
          Czy w ogóle istnieje w tym kraju jakiś lekarz, który potrafi leczyć
          hashimoto?? Do kogo się zwrócić? Przecież to kanał..
          Ciekawe, czy z innymi chorobami też tak jest?
          Moja mama ma chorobę Parkinsona i tu też leczenie jest bardzo
          odległe od standartów światowych..
          Jakoś nie umiem się z tym pogodzić.
          Bo to chyba nie jest tylko sprawa nędznych płac lekarzy..
          • hashi-tess Re: dr Jastrzębska 28.03.08, 23:51
            tlustaklucha napisała:


            > Prawie zanikł mi okres i bardzo sie tym niepokoję..


            to jeden z objawów niedoczynności.
          • graue_zone Re: dr Jastrzębska 29.03.08, 14:03
            No, ja mam cykle po 45 dni. sad A ginekolog-endokrynolog podobno dobry to Marek
            Ślusarski. Sama z hashimoto u niego nie byłam, ale koleżanka bardzo go polecała.
            • tlustaklucha Re: dr Jastrzębska 29.03.08, 17:11
              Tess, dzięki! Myślałam,że w niedoczynności są obfite miesiączki,
              ale to pewnie nie reguła. Ja w nadczynności też miałam takie skąpe
              i myślałam, że w niedoczynności będzie odwrotnie. Widać każde
              zaburzenie wydzielania hormonów działa u mnie w ten sposób
              Naprawdę strasznie się martwię i szukam kogoś, kto w końcu będzie
              leczył tą moją niedoczynność, bo lekarzy zaliczyłam już trzech.. i
              każdy, jak mówię, że mam hormony tarczycy w granicach 20-paru
              procent, mówi, że to nie ma żadnego znaczenia.

              Graue_zone!
              Bardzo Ci dziękuję za ten kontakt. Zaraz poszukam, gdzie przyjmuje
              ten lekarz i wybiorę się do niego. Bo mam też nieprzemijające stany
              zapalne pochwy (podobno to też może być skutek hashimoto) i
              chciałam, żeby i tej kwestii coś mi doradził.
              Ja też obserwuję znaczne wydłużenie cykli. Po 45 dni miałam w
              nadczynności, ale teraz też to jest ok. 36 dni. A kiedyś, zanim nie
              zaczęły się moje kłopoty z tarczycą, miałam 22-dniowe cykle. Więc
              wydłyżenie jest widoczne. Przy czym okres to tylko dwu, trzy dniowe
              plamienie, raz większe, raz mniejsze.
              Może jakieś tabletki antykoncepcyjne dostanę? Nie wiem, muszę się
              skonsultować.
              Jeszcze raz dziękuję!
              • bubster ja teraz idę do dr Berndt 31.03.08, 11:18
                ona jest ginekologiem - endokrynologiem
                zobaczę jaka jest

                ale ja nie umiem chyba określać, czy mam dobrego lekarza
                chodziłam do Godlewskiej i chyba nie powinnam się jej tak długo
                trzymać tylko zmienić na kogoś wcześniej...eh

                a każdym razie Bernd była polecona gdzieś na internecie

                przyjmuje w Medicover w Warszawie
                • tlustaklucha Re: ja teraz idę do dr Berndt 31.03.08, 21:23
                  Dzięki, Bubster smile
                  Ja chyba jednak na razie do Ślusarskiego. Zobaczę. Sprawdzałam na
                  różnych forach ginekologicznych, ma różne opinie, ale ideału też
                  pewnie próżno szukać.
                  Znalazłam też kogoś takiego jak Roman Smolarczyk, jest polecany
                  jako dobry ginekolog.. Tyle że jakoś tak to rozdmuchane wszystko..
                  I strona www jest.. Jestem nieufana do takich.
                  Na razie stawiam więc na Ślusarskiego i doniosę za parę dni, jak
                  było.
                • bubster Re: ja teraz idę do dr Berndt NIE POLECAM!!! 04.04.08, 10:38

    • tlustaklucha Re: dr Jastrzębska 01.04.08, 13:11
      Dziewczyny, które byłyście ostatnio u dr Jastrzębskiej,
      mam do Was ogromną prośbę.
      Zdecydowałam, że jednak wybiorę się do dr, bo już nie mam do kogo,
      dzwonię na numer, który przepisałam z forum i okazuje się, że
      takiego numeru nie ma.
      Ten numer to 022 428 - 13 - 52.
      Coś źle przepisałam?
      Czy któraś z Was mogłaby mi podać właściwy numer do gabinetu
      prywatnego na Kasprzaka, bo tam chyba teraz doktor przyjmuje?
      Będę bardzo wdzięczna!
      • aga_mama_zosi Re: dr Jastrzębska 01.04.08, 13:19
        Ja mam taki numer telefonu: 22 839 08 60 zapisy w godzinach 16 - 20
        gabinet na ul. Kasprowicza 48
        Jeżeli masz na myśli dr Jastrzębską
        Pozdrawiam
        • tlustaklucha Re: dr Jastrzębska 01.04.08, 13:22
          Aga, tak dr Jastrzębską mam na myśli, zapomniałam napisać!
          Strasznie Ci dziękuję za tak szybki odzew!!
          Czyli dzwonię wieczorem.
          Strzasznie, strasznie Ci dziękuję! Nie liczyłam na tak błyskawiczną
          odpowiedź!
          • lidkabanditka Re: Berdnt 07.10.08, 10:23
            Sama pani doktor jest bardzo miła, sympatyczna i spokojna. Wszystko
            tłumaczy, odpowiada spokojnie na pytania i udziela nawet
            najgłupszych wyjaśnień….ale… Odnoszę jednak wrażenie, że pewne
            sprawy lekceważy. Mówię tu np. o wypisywaniu recept na pigułki bez
            badań oraz o nieśpiesznym przystępowaniu do leczenia… ja pojawiłam
            się u niej z nadżerką i tą nadżerkę prawie rok sobie oglądała i
            metoda prób i błędów na zasadzie „a może to zadziała” próbowała
            wyleczyć. Dopiero po roku podjęła zdecydowane kroki i konkretne
            leczenie. Ponadto w gabinecie na Madalińskiego zapisuje się
            pacjentki co 15 minut i zawsze, ale to zawsze są kolejki i
            opóźnienia. Wiadomo, że receptę da się wypisać w 15 minut, ale jak
            trzeba wykonać jakieś badanie to wszystko jest na ura, opóźnienia
            narastają, a poczekalnia pęka w szwach.
            • bubster Re: Berdnt 07.10.08, 14:44
              nie chodzę już do niej
              niby gin - endo ale zlekceważyła moje nieragularne miesiączki
              powiedziałam, że przez 16 lat było ok, teraz się zmieniło - nie
              przekonałam
              a potem przewinęłam się jeszcze przez 2 lekarzy, którzy jednak
              stwierdzili, że mam problemy z hormonami kobiecymi
              no wiec - pani może i miła, ale niekompetentna
    • madziulaw Re: dr Jastrzębska 08.10.08, 23:04
      Cześć Kluseczko,
      co do tych zapaleń pochwy. Polecam 2 rzeczy (oprócz wyrówniania hormonów - co
      jest oczywiste):
      - probiotyki (albo Probacti4 - ma dużo bakterii albo/ lub + Lacibios Femina)
      + VITAGYN C (dopochwowe, ma dużo vit c + srebro)--bardzo dobrze dziala na
      śluzówki, można prowadzić normalne życie intymne (nawet ulatwia)

      Mam te same problemy i jak na razie Vitagyn mnie z nich wyciagnął i skutecznie
      chroni przed nawrotami. Zrób oczywiście bad czystości
      pochwy- bakteryjne + na grzyby.

      Co do endokrynologa - polecam jedynie Stefanowska, kt ma takie kolejki że juz
      praktycznie stala sie niedostępna.Nie jest moze idealna, ale i tak jest nieźle -
      myśli i stara się sluchac pacjentki

      Co do ginekologów - wieelka dziura. Po tym jak na emeryturę przeszla prof
      Jankowska , nie trafiłam na nikogo kto mógłby ją zastąpić.

      Ściskam.

      PAPA
      • aagata4 Re: dr Jastrzębska 09.10.08, 00:58
        chodzilam do niej w ciązach ...

        doskonale radzi sobie z dawkowaniem euthyrox-u , w ustalaniu dawek też zwracala
        uwage na inne leki (jakos inaczej kazala brac leki w momencie odstawiania
        encortonu ktory bralam z powodu poronien nawracajacych) ... ma intuicje do
        ustalania dawek ... u mnie zawsze okazywalo się, ze trafnie ustala i w dobrą
        strone, choc kilka razy mialam wątpliwości i pomimo tego sie jej sluchalam - na
        czym wychodzilam dobrze...

        kazala brac jodid w ciąży pomimo Hashimoto - bralam i nic zlego sie nie stalo
        ... przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo ... nie jest to dobre wg forumowiczek
        wiem... ale moze nie kontynuujmy tematu judidu w Hashimoto w tym wątku ...

        ale rozmowa z dr Jastrzębską była żadna, niewiele sie dowiedzialam o samej
        chorobie, na konkretne pytania odpowiadala wymijająco ... nie pamietam tych
        pytan ale mialam mieszane odczucia po wizytach u niej, jakos odnosilam wrazenie
        ze traktuje mnie jak debilkę... trzymalam sie jej tylko ze wzgledu na trafne
        ustalanie dawek leku ... jak nichcący pokazalam ze cos wiem wiecej to dzialala
        na zasadzie zakrzyczenia (cos w stylu : "nastepna sie naczytała na forum i myśli
        że wszyskie rozumy zjadła") - wybrnęłam tylko dlatego ze powiedzialam ze to mi
        mówila kuzynka, która ma takie same problemy co ja ... i że nie wiem skąd ona to
        zna, bo chodzi do jakiegos lekarza w innym miescie (wymienilam miasto lezace na
        krancu Polski)


        nie wiem czy pomoglam ...

        mam nadzieje ze tak ...

        pozdrawiam

        Agata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka