Dodaj do ulubionych

Krew, mrozić? Pytanie!

04.09.08, 22:49
Cześć!
Mam pytanie. Wysyłam swoją krew do laboratorium w Anglii(żeby zbadać
rt3.) Problem w tym że krew będę mieć pobraną w piątek a siostra
która ma ją wysłać już w Anglii leci tam w sobotę. Laboratrium jest
zamknięte w weekend więc ona wyśle krew dopiero w poniedziałek. Od
piątku do poniedziałku minie pare dni i nie wiem co zrobić żeby
krew w momencie dostarczenia do lab. była świeża.
Czy ktoś orientuje się czy do czasu wysłania powinnam trzymac krew
w lodówce? Czy w zamrażalce? Będę wdzięczna za pomoc, nie chce żeby
wyniki były zafałśzowane.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jurmik Re: Krew, mrozić? Pytanie! 05.09.08, 00:07
      Czy możesz mi wyjaśnić, co Ci przyjdzie z tego wyniku? Sama
      wymyśliłaś to badanie czy też zlecił Ci go jakiś endo (z tego, co
      pisałaś, byłaś już u kilku)? Jak czytam Twoje wypowiedzi, to nie
      dziwie się, że żaden z nich nie potrafi Cię ustawić - bez przerwy
      zmieniasz leki i dawki, a to chcesz kupować Amour, a to bierzesz
      kortyzol, teraz robisz badanie, którego i tak nikt nie bedzie umiał
      zinterpretować - czy nie przesadzasz czasami? Pozdrawiam!
      • hashi-tess Re: Krew, mrozić? Pytanie! 05.09.08, 08:14
        dla mnie takie działanie też jest nieuzasadnione.
        Miotasz się niepotrzebnie.
        Ustaw najpierw poziomy hormonów tarczycy.

        Każda choroba tarczycy jest schorzeniem
        przewlekłym, którego nie da się wyleczyć
        w ciągu tygodnia. Aby sobie pomóc trzeba
        być cierpliwym i systematycznym.
        Po ustaleniu dawki tyroksyny trzeba ją
        przyjmować codziennie rano, najlepiej
        o jednej godzinie, przez 4-6 tygodni,
        potem wykonać badanie FT4 i 3 i adekwatnie
        do wyników należy dawkę tę doprecyzować.

        W swoim poście Jurnik dokładnie opisała
        co żle robisz.

        Pozdrawiam i życzę wytrwałości
        w dochodzeniu do eutyreozy.
        I jeszcze jedno - najważniejsze to
        nauczenie się swojego organizmu
        jak reaguje na syntetyczną tyroksynę.

        Tess
      • mal-gosia0 Re: Krew, mrozić? Pytanie! 05.09.08, 11:25
        Aha, Jurmik, badania nie zlecił mi endo ale na pewno z nią o nim pogadam bo jest
        otwarta, mam i miałam tylko 1 endo. I myślę że nie weźmie mnie za
        hipochondryczkę, ostatnio powiedziała że to dobrze ze interesuję się swoją
        chorobą i pogaałyśmy sobie z 40 minut.
        A znalazłam forum gdzie mi to rt3 zinterpretują, w USA i Anglii te badania są
        całkiem powszechne.
        Nie zrozumcie mnie źle, to nasze forum uważam za bardzo pomocne, ale jak ktoś ma
        czas i potrzebę to warto sobie poczytać fora których adresy są na
        stopthyroidmadness.
    • obas13 Re: Krew, mrozić? Pytanie! 05.09.08, 09:32
      Podpisuję się pod obiema wypowiedziami.
      Wynik rT3 nie jest ci do niczego potrzebny. To badanie wykonuje się
      w wybitnie rzadkich sytuacjach (głównie badania naukowe mające na
      celu opisanie jakichś anomalii związanych z nadmiarem lub niedoborem
      hormonów tarczycowych pochodzenia ośrodkowego) o czym już pisałem
      ale chyba nie przemówiło to do ciebie smile Przypuszczam, że twój endo
      również ci to powiedział i pewnie słysząc, że chcesz robić rT3 i
      wysyłać krew za granicę to wziął cię już za hipochondryka hehe.
      Naprawdę, posłuch doświadczonych forumowiczek i spróbuj wytrzymać na
      jednej dawce co najmniej pół roku, a nie zmieniaj jej co kilka
      tygodni. Sama robisz sobie huśtawkę hormonalną. Gdyby wyleczenie
      niedoczynności (nawet tej subklinicznej) było takie proste to nikt
      by tu nie pisał, a jak widać jest to chyba najaktywniejsze forum z
      pośród wszystkich traktujących o schorzeniach.
      • mal-gosia0 Re: Krew, mrozić? Pytanie! 05.09.08, 11:14
        Ja nie szarżuję z dawkami. W ciągu 7 miesięcy zmieniłam je 3 razy.
        Wiem że mówicie że potrzeba czasu itd ale ja nie mogę czekać bo efektów nie ma.
        Jak miałam "dobre" wyniki to też nie czułam się lepiej.
        Nie jestem hipochondryczką, próbuję sobie pomóc.
        Do Jurmik: jeśli masz wysoki poziom ft3 a nie czujesz poprawy lub wysokie ft4 a
        o wiele niższe ft4 możesz możesz zbadać rt3 kóry może być przyczyną. Poczytaj w
        interencie o reverse t3. Ale wPoce tego i tak nie zbadasz.
        A badananie kortyzolu w ślinie może być bardzo przydatne, to ważne zeby
        sprawdzić czy jest nadobrym poziomie, za niski lub za wysoki może sprawić ze
        hormony nie docierają do komóre i nie ważne ile łykasz hormonów, efektów nie ma.
        Nie będę się więcej rozpisywać, macie dziewczyny swoje zdanie, trochę mi przykro
        ze macie mnie za hipochondyryczkę, ale ja chcę wiedzieć na czym stoję.
        Pozdrawiam.
        • everes Re: Krew, mrozić? Pytanie! 05.09.08, 20:43
          Krew pełną przechowuje się w temp. 2-6°C, a najlepiej w 4°C.
          Pozdrawiam.
        • jurmik Re: Krew, mrozić? Pytanie! 06.09.08, 08:20
          Droga Mał-gosiu, wyjaśnij nam, co Ci przyjdzie z otrzymanego wyniku
          rT3? Załóżmy, że otrzymasz wynik powyżej normy - to co? Zwiększysz
          dawkę Eutyroxu czy zmniejszysz - i dlaczego? Lub zaczniesz brać
          Novotyral czy wręcz przeciwnie - odstawisz, jeśli go brałaś - i
          dlaczego? Nie wierzę, że ten wynik, jakikolwiek by nie wyszedł, w
          czymkolwiek Ci pomoże i cokolwiek wyjaśni. Jeśli lekarze nie tylko w
          Polsce nie używają tego badania to chyba jest jakiś powoód, prawda?
          A co do kortyzolu - pamiętaj, że niepotrzebne branie sterydów może
          Ci bardzo zaszkodzić! A czy Ty masz jakiekolwiek dowody na to,że
          masz go za mało?
          Co do hipochondrii - może tak bym Ciebie nie nazwała, ale uważam, że
          zdecydowanie przesadzasz z tymi badaniami. Zdecyduj sie na jednego
          lekarza, do którego masz choć trochę zaufania (a pisałaś ostatnio,
          że tak) i spróbuj z nim ( z nią?) ustalać zmiany dawek i badania,
          jakie trzeba zrobić. A co biopsją, o której pisałaś - masz w końcu
          to Hashimoto czy nie? pozdrawiam i życzę, byś wreszcie doszła do
          dobrego samopoczucia i nie musiała dalej tak sie szarpać.
          • fado_m Re: Krew, mrozić? Pytanie! 09.09.08, 22:10
            Do mal-gosia: krew mrozi sie tylko przy badaniach na cechy
            niespecyficzne. Mrozi sie głęboko tj w temp ponizej -50C.
            Krwi do badan hormonalnych nie przechowuje sie w ogole gdyz badanie
            takie jest niemiarodajne.
            Chyba lepiej bys wyslala krew DHL'em.
            Do jurmik: badanie rt3 ma znaczenie, jesli rt3 jest za duzo blokuje
            dzialanie ft3.
            • jurmik Re: Krew, mrozić? Pytanie! 10.09.08, 06:30
              Do fado-m: nadal nie rozumiem, jakie p r a k t y c z n e znaczenie
              ma badanie rT3? Jeśli rT3 jest odmianą T3, tylko nie działającą, a
              tak wyczytałam, to jasne jest, że jak jest za dużo rT3, to musi być
              za mało T3 - a o tym,że brakuje T3 można się przekonać robiąc
              badanie T3, prawda?
              Czyli jaki się ma wysokie rT3 to trzeba brać T3 w tabletkach, czy
              zwiększyć dawkę T4 , bo dalej nie wiem?
              • fado_m Re: Krew, mrozić? Pytanie! 10.09.08, 16:30
                Sluchaj np wysokie rt3 obserwuje sie w chorobach wątroby (np w PBC).
                I wtedy by pomoc tarczycy trzeba leczyc wątrobę ,wiec badanie rt3
                moze wspomóc diagnozę skad sie bierze niedoczynnosc.
                Czasem mechanizm tworzenia nadmiaru rt3 sluzy tez organizmowi do
                zachowania homeostazy tarczycy tj jesli suplementujesz t4 i zaczyna
                ci wzrastac t3 to organizm moze wytworzyc rt3 naturalnie by
                zablokowac nadmiar t3. u niektorych osob mimo b wysokich poziomow
                ft3 nie obserwuje sie objawow nadczynnosci wlasnie dlatego ze
                powstalo rt3 jako naturalny mechanizm.
                Oznaczenia rt3 powinien oceniac lekarz razem z innymi badaniami i
                wywiadem.

            • mal-gosia0 Do fado_m 17.09.08, 13:54
              Fado, czyli nie moża krwi trzymać w lodówce np. 2 dni przed wysłaniem? Badnanie
              będzie niemiarodajne? Pytam, bo laboratorium powiedziało mi że mogę tak zrobić
              ale wolałam się upwneić no i sama już nie wiem...
              • fado_m Re: Do fado_m 21.09.08, 20:09


                > Fado, czyli nie moża krwi trzymać w lodówce np. 2 dni przed
                wysłaniem? Badnanie
                > będzie niemiarodajne? Pytam, bo laboratorium powiedziało mi że
                mogę tak zrobić
                > ale wolałam się upwneić no i sama już nie wiem...

                Mi kiedys laboratorium przetrzymalo krew wiec sie spytalam o to
                lekarza, b doswiadczonego i kompetentnego i wysmial pomysl
                przechowywania. Powiedzial (to co juz przytoczylam) ze przechowuje
                sie krew tylko na cechy niespecyficzne i mrozi gleboko a nie stawia
                do lodowki, a krew na hormony nastawia sie tego samego dnia! --Wiec
                musisz sama zdecydowac. Jesli ufasz temu laboratorium to wyslij 2-
                dniową krew i tyle. Moze rt3 ma dlugi okres poltrwania i nie
                zaszkodza te 2 dni? moze to zalezec od konkretnego hormonu tez.
          • mary_lu Re: Krew, mrozić? Pytanie! 10.09.08, 10:35
            Jurmik, a dlaczego w Polsce nie mozna zbadać poziomu wielu
            pierwiastków, albo dlaczego ne ma w aptekach czystego T3 i T4 w
            płynie?

            Nie potrafię nic doradzić Małgosi, ale bardzo denerwują mnie
            argumenty w stylu "skoro lekarze tego nie robią, to musi być jakiś
            powód". Często JAKIŚ jest, często całkiem głupi, o czym większość z
            nas miała okazję już wielokrotnie się przekonać.
            • jurmik Re: Krew, mrozić? Pytanie! 10.09.08, 22:02
              Droga mary-lu, nie chodzi o to, czego w Polsce nie można oznaczyć,
              bo napisałam wyraźnie, że n i e t y l k o w Polsce nie robi się
              rutynowo tego badania, więc jednak coś z tego faktu wynika. Czy Cię
              to denerwuje czy nie, nie możesz zaprzeczyć, że jeśli czegoś lekarze
              nie robią, to musi być jakiś powód, bo nic sie nie dzieje bez
              przyczyny. Natomiast masz rację, że te powody nie zawsze są
              uzasadnione i wielokrotnie wynikają ze złej woli czy braku wiedzy.
              A na pytanie dlaczego nie można zbadać wielu pierwiastków odpowiedź
              jest prosta - gdybyś była właścicielką laboratorium, to też nie
              wydawałabyś pieniędzy na kupowanie odczynników do robienia badań,
              które robi się rzadko. Ile badań poziomu jodu czy cynku zleciliby
              lekarze czy też ile osób z własnej woli poszłoby je zbadać? Nie
              opłaca się tak samo, jak sprowadzanie leków, którymi nikt nie
              umiałby sie posługiwać. Nie mówię, że tak powinno być, ale długo
              jeszcze a może i zawsze decydowac bedzie rachunek ekonomiczny.
              Pozdrawiam!
              • hashi-tess Re: Krew, mrozić? Pytanie! 10.09.08, 22:55
                jurmik napisała:


                Nie mówię, że tak powinno być, ale długo
                > jeszcze a może i zawsze decydowac bedzie rachunek ekonomiczny.


                najsmutniejsze jest to, że on jest ważniejszy
                niż nasze zdrowie.
                A pacjenci dalej bezgranicznie wierzą lekarzom.
        • fado_m Re: Krew, mrozić? Pytanie! 10.09.08, 00:05
          W sumie o wysokim rt3 moze swiadczyc temperatura ciala stale ponizej
          36.6 i tez wielu lekarzy uwaza ,ze jesli masz wysokie t4 i niskie t3
          to najprawdopodobniej rt3 jest wysokie wtedy. A kortyzol to mozesz
          przeciez zbadac dobowo w moczu. Zdaje sie ,ze teraz jest to uwazane
          za dosc miarodajne badanie poziomu kortyzolu. W slinie test to moze
          mozesz w instytucie medycyny sportowej wykonac? pytalas czy nie
          robią kortyzolu?
          • mal-gosia0 Re: Krew, mrozić? Pytanie! 17.09.08, 13:18
            Cześć, przepraszma że nie odpowiadałam ale długo mnie nie było.
            Co do rt3 to że się go nie robi nieznaczy że nie jest ważne, oczywiście warto je
            zrobić tylko wtedy jesli ktoś pomimo ładnych wyników nie czuje poprawy lub
            mabardzo złą przeminę tt4 w t3.
            Wysokie t3 jest powodowane nie tylko problemami z wątrobą. Wysoki lub za niski
            kortyol(i nie mówię tu o chorbie Addisona czy Cushinga ale "zmęczonych
            nadnerczach", które sa wyczerpane p. dugotwałym stresem) powoduje ze hormony,
            nawet prawidłowo suplementowane nie docierają do komórek, bo to właśnie kortyzol
            odpowiada za transport hormonów. Hormony które z tego powodu nie moga zostac
            zużyte krążą we krwi wtedy rośnie rt3.
            Jeśli ktoś ma bardzo słabą przemianę t4 w t3 moze ale nie musi podejrzewać
            wysokie rt3. Jeśli potwierdzi się wysokie rt3 trzeba okreslić przyczynę, często
            jest to trudne, ale jeśli przyczyną jest za wysoki lub za nioski kortyzol trzeba
            się tym zająć.
            Aha, badanie kortyzolu we krwi wykże Addisona lub Cushinga ale nie wykryje
            mniej poważnego nieprawidłowego poziomu kortyzolu, dlatego najlepiej robić
            badanie śliny(o 4 porach dnia, no ale nie robi się go w Polsce.)
            Ja bałabym się brać sterydy,wiem że można w ten sposób wpaść a chorobę Cushinga
            lub Addisna ale sa inne sposoby-korzeń lukrecji, witaminy, zmiana trybu zycia.
            Regeneracja nadnerczy potrwa kilka miesięcy, do dwóch lat.
            Wracając do rt3,jesli jets za wysokie to nie można przyjmoważ t4, aloe należy
            brać tylko t3, np. Cytomel. Trzeba zbić tsh tak bardzo aż tarczyca będzie
            produkować bardzo mało t4, ponieważ tr3 powstaje poprzez przemianę t4 w
            rt3(zamiast w t3.) Jeśi zlikwidujemy przyczynę wysokiego rt3 mozey wróćić leków
            zawierającyhc t4.
            Ktoś pewnie powie że przyjmowanie tylo t3 moze być skzodliwe- zawał itd. ale
            jeśli kortyzol jest w normie lub jest leczony nie powinno być problemów,
            oczywiście rzeba mierzyć tętno i uważać na sawki, stopniowa zwiększać, być pod
            kontrolą lekarza itd., polecam stronkę www.drlowe.com, lekarz, autor strony
            jest na samym t3 od 25 lat i ma się dobrze, na strnijets sporo jego artykółów o
            rt3 i leczeniem samym t3.
            Mam nadzieję że pomogłam tym wyjaśnieniem.
            Jurmik, biopsja wykazała niestety Hashimoto.
            Pozrawiam.
            • obas13 Re: Krew, mrozić? Pytanie! 17.09.08, 14:24
              Widzę, że sporo czytałaś smile
              Prace badawcze doktora Lowe są dość powszechnie znane ale ten
              człowiek od lat zajmuje się nieco innym zagadnieniem. Mianowicie
              zespołem oporności na hormony tarczycy, w tym nie tylko opornością
              uwarunkowaną genetycznie ale pojawiającą się samostnie bez
              obciążenia genetycznego (20% przypadków).
              Te teorie o kortyzolu też doskonale znam. Zakłada się, że nadmiar
              kortyzolu może doprowadzać do zjawiska podobnego do oporności na
              hormony tarczycy. Ale takich teorii jest cała masa. Są przecież i
              takie teorie, które w przyszłości mogą kompletnie obrócić wiedzę nt.
              chorób tarczycy ponieważ zakładają, że subkliniczna niedoczynność to
              tak naprawdę już opornośc na hormony tarczycy. Są teorie o tym, że
              nawet przerost kandydozy w przewodzie powoduje coś na wzór oporności
              i dlatego dochodzi do zaburzeń w zakresie nidoboru hormonów. Są to
              jednak tylko i wyłącznie teorie. W Polsce i tak nie znajdziesz
              lekarza, który zaryzykuje stwierdzenie, że twoja niedoczynność to
              efekt nadmiaru kortyzolu. Poza tym - być może już mnie pamięc
              zawodzi - ale ty nie miałaś wcale bardzo wysokiego kortyzolu. Miałaś
              minimalnie powyżej normy laboratoryjnej. Pójdziesz z tym do endo to
              powie ci tylko tyle, że takie minimalne odchylenia od normy są
              rzeczą normalną.

              Poza tym nie rozumiem tego zdania "Jeśli potwierdzi się wysokie rt3
              trzeba okreslić przyczynę, często jest to trudne, ale jeśli
              przyczyną jest za wysoki lub za nioski kortyzol trzeb a się tym
              zająć"... Nawet jeśli otrzymasz wysoki poziom rT3 to jak chcesz
              określić przyczynę? Jak chcesz powiązać kortyzol z poziomem T3 w
              organizmie? Jak chcesz walczyć z nadmiarem kortyzolu? Przecież tego
              się od tak nie zbija. Mam wrażenie, że chcesz z kilku teorii zrobić
              jedną swoją i jednocześnie chcesz tu powiązać kilka chorób
              jednocześnie (piszesz, ze masz hashimoto + nadmiar kortyzolu który
              powoduje gorsze wchłanianie T3 przez tkanki + organizm nie radzi
              sobie z przemianą T4 w T3... wybacz ale to się nie trzyma kupy) smile

              Ja oczywiście nie chcę wpływac na twoje decyzje. Wręcz przeciwnie,
              jeśli zrobisz to badanko to myślę, ze jego wynik można będzie na
              forum potraktować jako ciekawostkę bo będziesz pierwsza. Z drugiej
              jednak strony rewelacji bym się po nim nie spodziewał. Wątpię też
              abyś w Polsce znalazła lekarza, który przy twoich wynikach
              zaryzykuje leczenie L-T3.
          • mal-gosia0 Re: Krew, mrozić? Pytanie! 17.09.08, 13:24
            Jurmik, zampomniałam wspomnieć, badanie t3 lub ft3 pokazuje nam zarówno poziom
            t3 jak i rt3 dlatego nie wiadmo, ile tam jets rt3 a ile t3. Dlatego robi się
            rt3. Tak więc nawet mając wysokie ft3 i nei czując poprawy stęzenie rt3 może być
            tu wysokie.
            Podrawiam.
    • hashi-tess Re: Krew, mrozić? Pytanie! 17.09.08, 15:15
      mal-gosia0 napisała:

      > Cześć!
      > Mam pytanie. Wysyłam swoją krew do laboratorium w Anglii(żeby zbadać
      > rt3.)

      Moim skromnym zdaniem, to Twoje leczenie
      jest nie takie jak powinno być.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=82327992&a=82406487
      To jest odpowiedz forumki, która doskonale
      wie o czym pisze.
      Skakanie z dawki na dawkę czyt.: zmniejszanie/zwiększanie
      w krótkich odstępach czasu to jest wróg Nr 1 powrotu
      do zdrowotności.
      Zasada jest jedna i niezmienna.
      Jeśli zmniejszasz lub zwiększasz dawkę tyroksyny,
      to POZOSTAń NA NIEJ CONAJMNIEJ 4 TYGODNIE.
      NASTęPNIE WYKONAJ BADANIA FT4 I FT3 I DOPIERO
      TERAZ PODEJMIJ DZIAłANIA W CELU ZMNIEJSZENIA
      LUB ZWIęKSZENIA TYROKSYNY.
      • hashi-tess krzyczę bo wiele jest takich osób 17.09.08, 15:23
        które sądzą, że zmienianie dawki nie przyniesie
        ze sobą żadnych komplikacji.

        Cierpliwość i systematyczność w zażywaniu
        tyroksyny i wykonywanie badań
        FT4 i FT3, TSH po 4 tygodniach zażywania tej samej dawki,
        to podstawa powrotu do zdrowotności.
        Nie ma innej drogi; tkanek własnego organizmu
        nie da się oszukać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka