monizalamana
25.09.08, 13:22
Zacznę od początku.
Od jakiegoś czasu czytam Wasze forum. Z hashi rozpoczęłam "przygodę "pewnie
dawno temu bo już od kilku ładnych lat chodzę śpiąca, bez chęci do życia. Był
okres , że strasznie wypadały mi włosy. Lekarze robili szereg badań, wszystkie
wychodziły w normie. Rok temu zaszłam w ciążę, w 12 tygodniu ciąża obumarła i
nastąpiło poronienie. Mój ginekolog szukał przyczyn, zlecił różne badania w
tym także TSH i FT4 no i wyszła niedoczynność tarczycy. Moje pierwsze wyniki
wyglądały następująca:
TSH- 9,60 (0,27-4,2)
ft4- 10,45(12-22)
USG tarczycy
Tarczyca nieco powiększona, niejednorodna echogenicznie, o plamiastej
echostrukturze, ze zwłuknieniami, o nierównych, pozaciąganych zarysach- obraz
usg sugeruje obecność stanu zapalnego. Ewidentnych guzków nie stwierdzono.
Płat prawy o wymiarach 24x22x52mm,V=14ml, płat lewy o wymiarach 18x24x50mm,
V==11ml
Rozpoczęłam od dawki Euthyroxu 50
Później było coraz gorzej TSH skakało nawet do 15, ja czułam się fatalnie.
Obecnie przyjmuje Euthyrox od poniedziałku do czwartku 100 a od piątku do
niedzieli 75.
Moje ostatnie wyniki, które odebrałam w poniedziałek:
TSH 1,26 (0,27-4,2) 25%
FT4 17,59 (12-22) 55%
FT3 4,59 (3,95-6,8)21%
p.ciała anty-TPO 30,3 (0-35)
Przeliczyłam procenty mam nadzieję, ze dobrze. Moja lekarka stwierdziła, że
wyniki są dobre i mam pozostać na takiej dawce. Dodam, ze, badania robiłam po
6 tygodniach od zmiany dawki. Czuje się beznadziejnie, nic mi się nie chce,
mam zawroty głowy, bolą mnie mięśnie i stawy. Sama nie wiem co mam robić, czy
ta dawka jest w porządku czy powinnam ją zwiększyć, może zacząć brać selen i
magnez, o którym tak dobrze się na tym forum wypowiadacie. Bardzo proszę o
pomoc. Chcemy niedługo z mężem znowu starać się o malucha natomiast przy
takich wynikach trochę się boję, żeby nie powtórzyła się historia sprzed roku.
Bardzo proszę o pomoc