Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc i potwierdzenie diagnozy

09.03.09, 21:15
wlasciwie to juz sporo sobie tu poczytalam, ale chcialabym prosic o
potwierdzenie diagnozy (lekarz za tydzien, ale chce byc przygotowana)

biore euthyrox 25 od pazdziernika, wtedy bylo podwyzszone TSH

ostatnie badania
TSH - 0,163 <0,27-4,2>
FT3 - 6,80 <3,1-6,8>
FT4 - 1,68 <0,93-1,7>

TG - 793,5 <do 115>
TPO - 75,87 <do 34>

Dzieki Wam smile zrobiłam też

FERRYTYNA - 23,17 <13-150>
B12 362 - <197-866>

rozumiem, ze jesli mam hashi, to zelazo i b12 jest do uzupelnienia

USG tarczycy:
Płat prawy 41x16x17mm.
Płat lewy 50x18x17mm (podłużny, AP, poprzeczny)
Cieśń grubości 7 mm

W dolnej części lewego płata widoczny hypoechogenny guzek 4mm. Poza tym
struktura tarczycy miejscami niejednorodnie obniżona, ze wzmożonym
unaczynieniem w ocenie kolor dopler. Obraz sugeruje zmiany o podłożu zapalnym.

Proszę, potwierdźcie, czy to hashi, co to jest ten hypoechogenny guzek, cieśń,
czy tarczyca jest pomniejszona?

W jednym poście widziałam obliczone procenty. Jak to się wylicza, jak czytać
wyniki. Wiem, że jestem bardzo dociekliwa, ale chciałabym jak najwięcej wiedzieć.
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: prosze o pomoc i potwierdzenie diagnozy 09.03.09, 22:08
      dzedlajga napisała:

      >
      > W jednym poście widziałam obliczone procenty. Jak to się wylicza, jak czytać
      > wyniki.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=45303225

      Wiem, że jestem bardzo dociekliwa, ale chciałabym jak najwięcej wiedzie
      > ć.


      I dobrze.
      Dzięki temu szybciej wrócisz do zdrowotności.
      Proponuję lekturę forum.
      • dzedlajga Re: prosze o pomoc i potwierdzenie diagnozy 10.03.09, 01:57
        dzięki Tess, czytam, czytam ale tyle tej wiedzy, że muszę sobie dawkować smile
        dzięki za linka, już poprzeliczałam sobie % i mam zamiar pokazać wyniki obliczeń
        lekarzowi. Może podpadnę, ale będę walczyć o siebie
    • dzedlajga Re: prosze o pomoc: czy mam hashi? 10.03.09, 01:22
      dodam, ze czuję się jak zdechły Azorek, ciągle bym spała, choć od kiedy biorę
      euthyrox, to już nie 16 godzin tylko np 10-12. Więc i tak jest super. Jak się
      budzę to z reguły to dość długo trwa zanim się dobudzę. Doszło do tego, że jak
      mam wstać rano, to proszę rodziców żeby dzwonili do mnie i gadali ze mną i
      zadawali "trudne" pytania, ochrzanianie też jest dobre smile
      Generalnie nie mam siły, mimo, że wyniki hormonów wyszły chyba nieźle. Już dziś
      wzięłam żelazo, jutro idę bo B12 w zastrzykach. Mam nadzieję, że dostanę, bo mam
      fajną rodzinną. Może jeszcze spróbuję z selenem. Czy to dobry pomysł, żeby
      wszystko na raz włączać, czy lepiej poczekać parę dni?
    • dzedlajga Re: prosze o pomoc i potwierdzenie diagnozy 10.03.09, 01:55
      jeszcze mi chodzi po głowie, żeby zwiększyć euthyrox, ale nie wiem czy słusznie,
      bo mam maksymalne hormony. Niestety nie wiem, czy od czasu brania euthyroxu
      spadły przeciwciała i o ile, bo leczyłam się państwowo, gdzie za sukces należy
      uważać badanie TSH. Więc leczono mi niedoczynność po prostu. Czysty przypadek
      sprawił, że dostałam skierowanie na przeciwciała. I po raz pierwszy w życiu mam
      nadzieje, że w końcu się będę dobrze czuła. Nie wiem, czy to ciut lepsze
      samopoczucie od zrobienia badań nie zawdzięczam właśnie nadziei.
    • dzedlajga PROSZE O POMOC W USTALENIU NOWEJ DAWKI 15.11.09, 22:53
      Witam
      moje najnowsze wyniki

      13.11.2009 - dawka 75 euthyrox

      TSH - 0,027 (0,55-4,78)
      fT3 - 48%
      fT4 - 24%


      Czuje sie nienajgorzej, tylko jestem bardzo senna i mam problemy z dobudzeniem
      sie rano. No i przestalam chudnac, a nawet troche przytylam.


      WCZEŚNIEJSZE WYNIKI

      11.05.2009 - dawka 18,75 euthyrox

      TSH - 8,66
      fT3 - 15%
      fT4 - 5%



      8.07.2009 - dawka 50 euthyrox - niestety bylam w szpitalu
      i zrobili mi tylko TSH

      TSH - 4,3 (0,27-4,20)

      zwiekszylam do 75.


      Ostatnie badanie robilam wlasnie na dawce 75. Czy powinnam zwiekszyc ja o 12,5
      czy o 25? Prosze doradźcie mi, bo chcialabym szybciej wyjsc z niedoczynnosci,
      ale nie chcialabym przesadzic a do lekarza moge isc dopiero po nowym roku...
      • hashi-tess Re: PROSZE O POMOC W USTALENIU NOWEJ DAWKI 15.11.09, 23:46
        w sumie powinnaś dotrzeć do dawki 100mg.
        Wprowadzaj tak jak napisałaś.
        Fajnie, że wracasz do zdrowotności dość szybko.
        Pozdrawiam.


        Tess
    • dzedlajga @ a badanie krwi 12.04.10, 17:48
      tym razem pytanie z innej bajki

      zaplanowałam na jutro badanie a tu dziś dostałam @. Czy to jakoś nie koliduje ze
      sobą. Dodam, że nie mam zbyt obfitych więc o zbytni ubytek krwi raczej się nie
      martwię

      i jeszcze jedno. Znajoma mi kiedyś mówiła, że podczas okresu nie powinno się
      ćwiczyć. Podobno lekarz tak jej powiedział. Czy któraś z was wie coś na ten
      temat. Uwielbiam ćwiczyć i nie chciałabym robić przymusowej przerwy
      • junkersica Re: @ a badanie krwi 12.04.10, 22:14
        Nie sądzę, żeby okres wpływał na wynik badań - tarczycy, jeśli dobrze rozumiem. Natomiast jeśli chcesz badać żelazo, to może warto poczekać.
        Ćwicz sobie smile ile masz sił - przecież to nie choroba. Może krócej lub mniej intensywnie, choć z drugiej strony dopóki się dobrze czujesz, wszystko jest OK!
    • dzedlajga żelazo a hormony 02.06.10, 15:00
      badania z 9.04 na dawce 112,5 - 9 tygodni od wprowadzenia tej dawki
      fT3 - 30%
      ft4 - 78%

      duża rozbieżność, kiedyś miałam za mało ferrytyny, więc nie zmieniałam dawki
      tylko zaczęłam łykać żelazo (Biofer folik) - mnie ładnie podnosi ferrytynę

      badania z 2.06
      fT3 - 76%
      fT4 - 122%

      Mam w związku z tym takie pytanie: czy to możliwe, że samo żelazo tak podniosło
      przyswajanie hormonów? Czy też może ktoś zauważył, że robienie badań co 6
      tygodni to za często i wyniki są/bywają niewiarygodne???

      Nie wiem, co mam myśleć o tych dzisiejszych wynikach...
      • hashi-tess Re: żelazo a hormony 02.06.10, 22:00
        dzedlajga napisała:

        > badania z 9.04 na dawce 112,5 - 9 tygodni od wprowadzenia tej dawki
        > fT3 - 30%
        > ft4 - 78%
        >
        > duża rozbieżność, kiedyś miałam za mało ferrytyny, więc nie zmieniałam dawki
        > tylko zaczęłam łykać żelazo (Biofer folik) - mnie ładnie podnosi ferrytynę
        >
        > badania z 2.06
        > fT3 - 76%
        > fT4 - 122%
        >
        > Mam w związku z tym takie pytanie: czy to możliwe, że samo żelazo tak podniosło
        > przyswajanie hormonów? Czy też może ktoś zauważył, że robienie badań co 6
        > tygodni to za często i wyniki są/bywają niewiarygodne???
        >
        > Nie wiem, co mam myśleć o tych dzisiejszych wynikach...

        W/g mnie rozbieżność między poziomami FT4 i 3 niewiele się zmieniła
        albo wcale. Policz jaka jest różnica %. Mnie wychodzi przy jednym i drugim
        badaniu ok. 40%.

        Zastanawiam się dlaczego tak wybujało Ci FT4.
        Musiałaś coś zmienić.
        Na pewno folik nie miał na to wpływu.
        Czy badanie robiłaś bęz wzięcia tabl?\
        Rozumiem, że jesteś na dawce 112,5mg tyroksyny.
        Może dużo schudłaś?
        • dzedlajga Re: żelazo a hormony 02.06.10, 22:41
          > Zastanawiam się dlaczego tak wybujało Ci FT4.
          > Musiałaś coś zmienić.
          > Na pewno folik nie miał na to wpływu.
          > Czy badanie robiłaś bęz wzięcia tabl?\
          > Rozumiem, że jesteś na dawce 112,5mg tyroksyny.
          > Może dużo schudłaś?

          właśnie też się zastanawiam skąd to wysokie fT4, badanie bez tabletki, ten sam
          lab, schudłam tylko 3 kg. NO i też zauważyłam, że % rozbieżność jest praktycznie
          taka jak była. Może to rzut choroby?
          Naprawdę poza tym bioferem nic nie zmieniłam. No, może tylko tyle, że mniej jem
          żeby schudnąć, za to więcej surowych warzyw

          Nie wiem czy słusznie, ale od jutra zmniejszę trochę tyroksynę. Jeszcze się
          zastanawiam o ile
          • hashi-tess Re: żelazo a hormony 03.06.10, 06:44
            dzedlajga napisała:


            > Może to rzut choroby?

            Efektem rzutu choroby jest obniżenie poziomu
            hormonów. Nie znam przypadku, aby hormony wzrosły.


            > Nie wiem czy słusznie, ale od jutra zmniejszę trochę tyroksynę. Jeszcze się
            > zastanawiam o ile


            obniżenie dawki tyroksyny o 12,5mg będzie za mało.
            Ja obniżyłabym o 25mg.
            Mierzysz temp. ciała przed porannym wstaniem?
            • dzedlajga Re: żelazo a hormony 03.06.10, 13:03
              też wymyśliłam, żeby o 25 obniżyć choć w ogóle nie zgadza się to z moimi
              obserwacjami. Ale ten ostatni wynik też do niczego mi nie pasuje sadsadsad

              temp nie mierzę, coś sobie przypominam, że kiedyś o tym czytałam ale nigdy nie
              mierzyłam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka