Dodaj do ulubionych

a u fryzjera

20.01.14, 11:11

od którego właśnie wróciłam, zdarzył się wypadeczek. już podczas suszenia zauważyłam, że mam bluzkę poplamioną farbą do włosów. musiało kapnąć/spłynąć na myjce. bluzka założona piunty raz do wyrzucenia.
co dalej?( fryzjerka była mooooocno obrażona.0
Obserwuj wątek
    • mamaoskarka18 Re: a u fryzjera 20.01.14, 11:15
      No jak to co- jej wina , więc jak ona nie poczuwa się do winy to bym zapłaciła mniej niż chciała, uzasadniłabym że to moja nowa bluzka i koniec
    • fajnyrobal Re: a u fryzjera 20.01.14, 16:59
      ej, no może da siem tom bluzkem uratować.

      Fryzjerka nie ma się co oburczać, to jej wina.
    • grave_digger Re: a u fryzjera 20.01.14, 17:17
      Ja mam cudo Amwaya do plam. Psikasz przed praniem i w praniu schodzi. Ryli.
    • kaamilka Re: a u fryzjera 20.01.14, 17:35
      Przeciez to Twoja wina! Kto to widzial nowa bluzke do fryzjera zakladac?!
      Patrzciez no, co za burzujka tongue_out
      Ps Sprobuj plame popsikac lakierem do wlosow obficie i zaprac.
    • moonshana Re: a u fryzjera 20.01.14, 19:31
      ja, burżujka (big_grin)) właśnie wywaliłam bluzkę do kosza. odbarwiła się od rozjaśniacza, nie do uratowania. pani fryzjerka nie poczuła się, dopiero na moje pytanie jak załatwimy sprawę bluzki łaskawie opusciła 25 zł na usłudze, mając przy tym do mnie pretensje że nie poczułam, jak mi cieknie. nie poczułam, cóż ja biedaczka na to poradzęsmile aaaaaaaaa, opuściła łaskawie 25 od sztucznie zawyżonej ceny za usługę. tak mnie to zniesmaczyło i ubawiło, że nawet proponowałam aby mi odkupiła taką bluzkę za 25 zeta.
      już ciul z bluzką, ale zaskoczyło mnie podejście.
      • grave_digger Re: a u fryzjera 20.01.14, 19:37
        nie byłaś zakryta?
        • moonshana Re: a u fryzjera 20.01.14, 19:41
          właśnie byłam. foliową narzutką. stawiam, że była nieszczelna ( one z nazwy są jednorazowe; fryzjerki używają do upadłego). ponad 20 lat farbuję włosy i nigdy wcześniej to się nie zdarzyło. Stawiam, że pociekło/popryskało na myjce, jak zmywała tył. powtarzam: trudno. dobrze że nie poleciało w okotongue_out
          • lolinka2 Re: a u fryzjera 20.01.14, 20:05
            chamowata fryzjerka - pan Piotr, u którego sie farbuję, to zupełnie nie ten typ. Włącznie z przynoszeniem kocyka, bo jestem niewyspana i mi zimno smile
            • bei Re: a u fryzjera 20.01.14, 20:11
              W dobie dobrych proszkow i odplamiaczy puści, niekoniecznie przy pierwszym praniu, ale spierzesz smile
              • kama_msz Re: a u fryzjera 20.01.14, 21:13
                no odbarwienia od rozjaśniacza raczej niczym nie spierzetongue_out
    • robbea1 Re: a u fryzjera 21.01.14, 10:42
      Ale chamskie zachowanie, mniemam, że już się do tej pani nie wybierzesz suspicious
      Bluzki szkoda, na odplamienie nie ma siły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka