prigi
12.03.14, 21:39
maz moj, wlasny, osobisty.
Otoz kupilam sobie zonkile w lidlu w doniczce, wersja mini. postwialam w oslonce na blacie w kuchni codziennie cieszac wzrok, jak to z cebulki wyrastaja listki, lodygi i paczki.
Przychodze dzisiaj z roboty i dziwie sie jak to jeden ped tak rowniotko urosl, jakby kto go nozem obcial. Pare godzin pozniej proponuje mezowi ze zrobie jajecznice z cebulka. A ten mi krzyczy, ze lepiej z tym szczypiorem spod okna, bo on rano robil i dobre bylo!
Jednak chlopy to ulomne sa, aby kwiata od zielska nie poznac. To jakis istny cud, ze do tej pory nie wygineli.
Ps. Jedzac rano jajo dziwil sie nieco dlaczego szczypiorek nijak ma sie w smaku do nazwy