Uduszę cholerę!!!

14.03.14, 18:45
Wlazło toto w gówno na spacerze, wleciało jak tajfun do domu i przeleciało, zostawiając ślady, po: chodniku, podłodze, dywanie, swoim posłaniu, krześle, kanapie, kocie i laptopie. Fuj!!! Chodzę, czyszczę, węszę i ciągle znajduję ślady jeszcze gdzieś. Nie może krówsko patrzeć, gdzie lezie, no?!
    • lisek.chytrusek Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 18:46
      Macie, niewiniątko:
      https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t1/1468621_10203194734288260_1524196785_n.jpg
      • andziulec Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 18:48
        hej niewiniatko! patrz gdzie leziesz bo pani kurwicy dostanie big_grin
    • moonshana Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 18:48
      mniemam, że psię niewinne CIę zirytowało.
      uduś, uduś
      moje psię kiedyś wytarzało się w ludzkim gównie. smród bił pod niebiosa, a mieszkaliśmy w bloku. doprowadzenie psa do mieszkania, wykąpanie gada, wyszorowanie i odkażanie łazienki to był wyczyn na miarę Jakiejś Wielkiej Nagrody. i wiesz? nie udusiłam gnoja wtedy. czego potem stokroć żałowałambig_grin
      • moonshana Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 18:48
        to sznaucerowate???? jeśli tak, nie miej nadziei. te gnoje tak mają. (wiem, bo mom)
        • lisek.chytrusek Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 18:53
          Może i nie sznaucerowate. Cholera wie, ile pokoleń jakich kundli nad tym pracowało.

          Spokojnie, nie udusiłam. Umyłam łapki, dałam jeść, a teraz słoneczko sobie śpi. Ale klatki schodowej sprzątać nie będę smile
          • olinka20 Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 19:00
            Swinia, a nie pies tongue_out
            Moj swego czasu z luboscią tarzał sie w ogrodku w kocich gówienkach( jakby swoich kotów to moze bym zdzierzyłam ale obcych?? ). O matko co to był za smrod.
            A bezowy pundel uciekł był raz i wytarzał sie w oborniku, przygotowanym do rozrzucenia na polu big_grin
            Dotąd brzęczy mi w uchu jak jego pancia wrzeszczała na niego big_grin
            • niutaki Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 19:46
              Moj Kapryniu (za Teczowym Mostem juz) poszedl byl sobie precz i wrocil i skamlal pod drzwiami. Otwieram (a brzuch mam pod zeby - koncowa ciazy) patrze: lezy. Mysle matko bosko psa mi potracil samochod, a on mi wpelza przez prog...Madafaka!!! Co to byl za smrod!!! Nie moglam dziwgac, wiec ciotka mi pomogla wtarabanic go do wanny i kapiel. Ja nie wiem co to bylo: zdechla ryba, gowno konskie, krowie chu. go wie. Smrod byl przeokropny!
      • lisek.chytrusek Re: Uduszę cholerę!!! 14.03.14, 18:55
        Myślę, że wiem co przeżyłaś - moje bydle lubi się tarzać w padlinie.
      • capa_negra Miałam doga.... 14.03.14, 19:52
        A raczej dożycę która wytarzała się w ludzkim poalkoholowym gównie - 75 kg smrodu nie do opisania.
        Zanim odważyłam się wejść między ludzi było pławienie w stawie, a i tak iść się obok nie dało.
        Potem zmywanie z grubsza .... i dopiero do wanny.
        Generalne sprzątanie łazienki w pakiecie.
        Nie odzywałam się do niej trzy dni.
        • olinka20 Re: Miałam doga.... 14.03.14, 20:16
          Capa wygrałas big_grinbig_grin
Pełna wersja