czarny_dol
15.01.15, 16:22
Nie, nie będzie o tym jaka jestem biedna i że właśnie żegnam ze łzą w oku marzenie o domku z ogródkiem.
Będzie o ludziach. O Polakach, rodakach. Weszłam ja sobie na bankiera czy na gazetę i poczytałam komentarze pod artykułami o franku. Jezusicku! Ile tam jadu, zawiści! Że dobrze im tak (frankowiczom w sensie), że niech teraz żrą suchy chleb, że niech idą mieszkać pod mostem hehe hurra, że dobrze tak cwaniakom, etc. Ja pierdziu!
Nie kumam tego. Jak był niski frank to przecież to, że frankowicze zyskiwali na tym to przecież nikt nie tracił, żadnemu obywatelowi w związku z tym kasa z portfela nie ubywała, to nie szło z podatków. Po prostu rynek. Teraz jak frank wysoki to przecież nie słyszy się jakoś żeby frankowicze opony pod sejmem palili, tory blokowali czy głódówki urządzali. Najbardziej zawzięci co najwyżej do sądu z bankiem idą. I takie ich prawo. I znowu nawet jak z bankiem wygrają to przecież z pieniędzy podatników nie idzie, z budżetu państwa też. A że ponarzekają na forach? Mają prawo kurna. Każdy w życiu popełnia błędy.
To o co tym ludziom chodzi? Tylko o to żeby drugiemu źle było? Jak się można cieszyć, że ktoś wpadnie w tarapaty finansowe? Nieważne z jakiego powodu. Jak można się cieszyć, że bliźniemu źle się dzieje.
No sorki, ale się załamałam. Co za podłe bydło. Cała małość z nich wylazła. Brrr.