Dodaj do ulubionych

spuchnięte nogi

10.05.15, 11:35
Obrzydliwie spuchły mi nogi.
Zaczęły boleć mnie już w domu na kilka tygodni przed, gdy przyjechałam do Paryża to już była katastrofa. Właściwie to nie chodzenie po Paryżu a kolejne siedzenie w autobusie je dobiło. Wczoraj po powrocie już nie chodziłam. Dopiero teraz byłam w stanie się wykąpać.
Czy ja się kończę? suspicious
Czy ja powinnam uruchomić rowerek?
A tak w ogóle jakie badania mam zrobić? Iść z tym do lekarza?
Powiem wam, że boję się jutrzejszego dnia. Od rana lekcje. Od 12:00 matura ustna do 20:00. I tak podobnie przez dwa tygodnie. Nie wiem czy siedzenie znów mnie nie dobije i jak ja włożę nogi do buta.
Pierwszy raz w życiu coś podobnego mi się zdarzyło. W rodzinie nikt nie miał żylaków, czy coś podobnego. Ja też nie mam, ale wczoraj się trochę naczytałam o niewydolności żylnej sad
Help. Co robić.
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 12:23
      Odrob..., no dobra, żartowałam wink

      Idź do lekarza, twój stan nie wydaje się być fizjologiczny albo spowodowany tylko zmęczeniem nóg.
      Zrób badanie przepływu krwi w naczyniach (tzw. doppler)
      • grave_digger Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 12:36
        Co to ten doppler? Jak to wygląda?
        • amoreska Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 14:34
          Rodzaj USG. Nieinwazyjne.
          • brysia0 Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 15:09
            Lekarz oczywiście na mus, ale na lekką poprawę doraźną to żele chłodzące z apteki, najlepiej te dla ciężarnych, którym puchną nogi. Mi trochę pomagały jak jeździłam dużo autokarem podczas upałów.
            • jowita771 Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 15:14
              Mnie w drugiej ciąży lekarka zaleciła skarpety uciskowe. Zakładałam zaraz rano po obudzeniu, zdejmowałam wieczorem i moje nogi wyglądały normalnie, mogłam kucnąć. Bez skarpet miałam wieczorem dwa balony. Możesz spróbować na szybko zanim pójdziesz do lekarza.
              • grave_digger Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 15:26
                a gdzie ja te skarpety mogę kupić?
                ja się tak głupio pytam, bo ja ostatni raz u lekarza byłam gdy byłam w ciąży, a ze sobą, że chora to może w latach 90. nigdy nie chorowałam, a teraz czytam o niewydolności serca sad w dodatku w muzeum orsaya coś ze mną zadziało, musiałam usiąść bo nagle zaczęło mi się kręcić w głowie i zrobiło mi się gorąco jakby mi ciśnienie skoczyło. zamiast zwiedzać, zobaczyłam tylko van gogha a potem siedziałam godzinę. nie dość, że w dniu wyjazdu dostałam okres.
                pójdę do lekarza na wakacjach, bo teraz nie mam kiedy sad
                • aniuta75 Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 21:22
                  A jak u Ciebie z piciem i siusianiem? Może woda się zatrzymuje w organizmie?
                  Druga przyczyna to faktycznie kłopoty z krążeniem.
                  Lekarz musowo. Może nie na wakacje tylko po maturach co? Do rodzinnego bodaj, niech da skierowania a do specjalistów się swoje naczekasz.
                  • toffix Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 21:48
                    Zacznij od mierzenia ciśnienia i zrób badanie moczu. Szybko. Ogólne kosztuje około 10 zł i nie trwa długo - sikasz i tak z rana, tyle że musisz zanieść pojemnik.
                    • grave_digger Re: spuchnięte nogi 10.05.15, 22:12
                      Nie mam czasu. Rano dzieci do szkoły, ja do pracy. Ale zrobię na wakacjach.
                      Ja sikam bardzo często a ciśnienie mama niskie lub w normie. Badania zrobię, ale nie mam czasu teraz. Opuchlizna ładnie schodzi. Prawa noga zaczyna przypominać nogę wink
                      • incubus_0 Re: spuchnięte nogi 11.05.15, 11:27
                        Do wakacji jeszcze daleko. Są laboratoria pracujące w soboty i niedziele.
                      • andziulec Re: spuchnięte nogi 11.05.15, 15:05
                        Grabarzowa to nie są żarty. Rób badania szybko. Jak napisała incubus możesz w sobotę zrobić.
                        Dbaj o siebie kobieto!!!
                        • grave_digger Re: spuchnięte nogi 11.05.15, 22:09
                          Nie ma u nas takich pracujących w weekendy.
                          Nie mam kiedy zrobić. Mój dzień dziś wyglądał tak: 8:00-11:30 lekcje, 10 min na przemieszczenie się do innej szkoły na 11:45, 12:00-20:00 matura ustna. Nie miałam czasu nawet zadzwonić do ortodontki by umówić córkę, bo jej zamek z zęba odpadł od aparatu. Masakra. No nie mam kiedy.
                          Dziś nogi lepiej o niebo. Tylko lewa spuchnięta.
                          Idę spać, bo padam na pysk.
                          • kanna Re: spuchnięte nogi 12.05.15, 23:38
                            Laboratoria od 7 czynne są...
                            • toffix Re: spuchnięte nogi 13.05.15, 00:12
                              Bywaj i takie czynne 24h
                              • kanna Re: spuchnięte nogi 13.05.15, 09:55
                                Funkcjonuje jeszcze opcja 'zastępstwa koleżeńskiego" . Ale, jak rozumiem, problemem jest w braku chcenia, nie braku możliwości.
                                • grave_digger Re: spuchnięte nogi 13.05.15, 15:41
                                  Nie uskuteczniałam nigdy koleżeńskiego. Nie potrafiłabym kogoś o to poprosić. Zrobię badania wkrótce, może już po maturach. Andziulec mi znalazła, że mam przychodnię jedną w sobotę otwartą, lab znaczy się.
                                  • andziulec Re: spuchnięte nogi 13.05.15, 15:46
                                    Po to Ci znalazłam, żebyś tam w sobotę poszła tongue_out
                                    • grave_digger Re: spuchnięte nogi 13.05.15, 18:43
                                      Ale jeszcze nie w tę, ok? big_grin
                                      Lewa kostka jeszcze delikatnie spuchnięta i ogólnie mnie pobolewają. Ale nie narzekam już wink
                                      • kk345 Re: spuchnięte nogi 13.05.15, 22:20
                                        Ponieważ objawy wydaja mi się niepokojąco znajome, poczytaj sobie do poduszki choćby to:
                                        www.centrumflebologii.pl/zakrzepica
                                        ze szczególnym uwzględnieniem hasła zator tętnicy płucnej
                                        I nie lekceważ tego, to może być realne zagrożenie życia, a nie jakaś popierdułka-Doppler na cito, choćby prywatnie i w miarę potrzeby natychmiastowe wdrożenie leków przeciwzakrzepowych.
                                        • grave_digger Re: spuchnięte nogi 13.05.15, 22:32
                                          ok, dzięki za info, poczytam na pewno.
                                      • andziulec Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 10:35
                                        W tę, tę. Chyba, że mam przyjechać i Cię tam zabrać tongue_out
                                        • grave_digger Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 13:49
                                          Ale ja muszę najpierw do lekarza po skierowanie i inne porady, no a jak to zrobić. No jak.
                                          • olinka20 Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 14:41
                                            Zadzwon do przychodni i popros niech ci wypiszą skierowanie, potem niech mąz idzie i ci je odbierze ( albo mama, moze ją znają lepiej w przychodni, to przeciez małe miasto). No dzizys Grabarzowa, przekrecic sie nam tu chcesz? !!!!
                                          • andziulec Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 14:50
                                            Tak jak Ci olina napisała. Nie ma żartów ze zdrowiem!!!
                                            • grave_digger Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 15:49
                                              widzicie, bo ja taka lekarzowa jestem - to tak można wypisać skierowanie na telefon? suspicious
                                              • andziulec Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 15:54
                                                Jak się uprzesz to wszystko można. Nawet fanpejdża pt.: "grabarzowa do lekarza" tongue_out
                                              • olinka20 Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 16:08
                                                Podejrzewam, ze zalezy od pielegniarki i lekarza.
                                                U mnie by wypisali, ale chodzi tam cała moja rodzina od 91 roku smile
                                                To mała przychodnia, wszyscy wszystkich znają, nie znam problemow pt. zachorowałam, a termin u lekarza jest za 5 dni wink bo zawsze gdzies lekarka wcisnie potrzebującego. Jak pisałam wczesniej- uroki małego miasta.
                                  • kanna Re: spuchnięte nogi 14.05.15, 22:52
                                    Nie potrafiłabym kogoś o to poprosić.

                                    bo?
                                    • olinka20 Re: spuchnięte nogi 15.05.15, 08:03
                                      Bo To Zosia Samosia zapewne.
                                      Nie znasz tego typu?
                                      Dam rade nawet wlecząc nosem po asfalcie.
                                      Grabarzowa tu serio nie ma zartów.
                                      To nie moje puchnące powieki wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka