21.12.16, 09:19
Jak wasze koty (szczegolnie te niewychodzace) reaguja na choinke? Bo chcialabym wiedziec czego moge sie spodziewac smile TO bedzie pierwsza choinka w zyciu mojego kotka.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Choinka 21.12.16, 13:45
      Koty są różne, więc możesz spodziewać się wszystkiego - zarówno braku zainteresowania, jak i całkowitego zdemolowania choinki. Nie mówiąc już o stanach pośrednich.

      Większą choinkę na pewno warto przymocować do ściany za czubek. Można zrobić to przy pomocy mocnej, niewidocznej żyłki, biegnącej do najbliższego możliwego zaczepienia (np. haka, na którym coś na ścianie wisi). I najlepiej przeciągnąć dwie żyłki w różnych kierunkach, wtedy choinki nie da się przewrócić.

      No i oczywiście jeżeli jest to żywa choinka stojąca w podstawie z wodą, to kot będzie tę wodę podpijać.
    • iza232 Re: Choinka 21.12.16, 18:42
      Na początku byłam przerażona i pewna, że z choinki w tym roku nici. Nasza kota wskoczyła na nią w jednej sekundzie po ustawieniu. Wskakuje na drzewa w ogrodzie, więc na drzewo wskoczyła. Została ściągnięta i pokrzyczana. Próbowała jeszcze parę razy włazić na ubraną, została potraktowana wodą ze spryskiwacza. Teraz jak się tylko zaczaja, wystarczy jej pokazać spryskiwacz i już zmyka.
    • mysiulek08 Re: Choinka 21.12.16, 19:07
      Jak Kicia.Yoda byla jedynaczka byla choinka (niewielka, sztuczna) i mimo zwisajacych bombek/sopli , w ogole nie byla zainteresowana. Potem doszly kolejne futra i tez nie byla zauwazona, ba nawet dzielnie pomagali w ubieraniu smile

      Jednak przy obecnej liczbie kocich lap, dodatkowo bardzo ciekawskich i wscibskich, drugi rok juz nie ma choinki, tylko stroik z plastikowych bombek smile
    • aankaa Re: Choinka 21.12.16, 22:37
      kot nr 1 - przez 18 lat w ogóle nie zauważał
      kot nr 2 - 3 miesiące po zamieszkaniu - pierwszego dnia przewrócił, choinka została umocowana do ściany
      kot nr 2 + 3 - druga już nie ruszała, trzeci był tak zestresowany nowym domem , że nie zauważył (?) choinki = była elementem wyposażenia, które zastał
      kot nr 2 + 3 - rok później...
      3 dni choinka stała na balkonie - kociska nie zauważały przy krótkich "spacerkach", dziś wciągnęłam do domu - obwąchały z każdej strony, usiłowały dostać się "do wewnątrz" ale kupiłam wyjątkowo gęsty i kłujący świerk tongue_out . Poczekam do piątkowego wieczoru z ubieraniem. Nie oszukuję się, że długo wytrzyma smile będą tylko lampki i kilka szyszek
    • d25 Re: Choinka 27.12.16, 00:03
      Z obserwacji 5 urwisów (obecnie 3 sztuki wariatów) powiem tak - nie ma reguł. W ciągu 11 lat, choinka była zawsze, raz wywrócona, wiele razy "wyspinana", ale nigdy nie zniszczona (dekoracji też wiele nie traci - ot 3-5 sztuk rocznie, jak przy dzieciach. Zawsze ustawiana 2-3 dni wcześniej "na sucho".
    • mysiulek08 Re: Choinka 27.12.16, 21:42
      Nasza choinka wyglada tak smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/dDHh53ZIniFDKnuIkB.jpg

    • aankaa Re: Choinka 28.12.16, 20:18
      na wszelki wypadek choinka ma tylko światełka i kilka ozdóbek (szyszki, trochę drewnianych drobiazgów)
      kot nr 3 - wie co to spryskiwacz wink - stoi tuż obok, kot nr 2 - (w głębi widać kolorowy tyłek) ma ją w odwłoku
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/Tjnx0tRgYg29jdEh6B.jpg
      • amb25 Re: Choinka 29.12.16, 07:59
        Dzieki za odpowiedzi.
        Choinke przymocowalam do sciany. Kupilam taka z dosc ostrymi szpilkami, ktore nie opadaja. Ozdoby tylko nietluczace sie i niewiele. Kotek okazal sie dobrze wychwoany bo probowal wlazic na choinke ale jest za gruby i galazki sie pod nim uginaly, wiec dal spokoj. A dzienny urobek to jedynie 5-10 zrzuconych bombek. Przy ubieraniu choinki dzielnie pomagal smile. Ale jakos sie udalo.
    • super_girl152 Re: Choinka 04.01.17, 19:05
      nasze o dziwo sie za nia jeszcze nie wziely..jakos ich nie interesuje ale wiem ze u innych i owszem
      • mitta Re: Choinka 05.01.17, 22:24
        Moje potwory raczej nie interesują się choinką, ale na wszelki wypadek wszystkie świecidła mam nietłukące.

        Ale zdarzyło się dwukrotnie, że wręcz rzuciły się do ataku. Jednego roku powiesiłam ptaszki, były bardzo naturalistyczne, z prawdziwymi piórkami, co prawda różowymi, ale, jak się okazało, nie miało to znaczenia. Wszystkie ptaszki zostały złapane i obskubane do ostatniego piórka.
        Następnego roku to samo spotkało aniołki, myślę, że z powodu delikatnych skrzydełek.
        Inne obiekty wiszące na choince nie cieszą się już takim wzięciem.
        • horpyna4 Re: Choinka 07.01.17, 08:06
          Wyobraziłam sobie scenkę oskubywania aniołków... koty są rzeczywiście dużo lepsze od telewizora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka