Dodaj do ulubionych

agresywny kot

10.07.07, 11:30
Niedawno przygarnęłam małego 7-tygodniowego kotka. Na początku był mocno
wystraszony, ale w domu dość szybko się rozkręcił. Pierwszego wieczora nawet
przyszedł do mnie na kolana i zasnęł. I na tym sielanka się niestety
skończyła. Skacze, gryzie, drapie, wspina się po nodze, jest nie do
opanowania. Nie mogę spokojnie przejść kawałka, bo dopada kapcia i gryzie,
wlecze się za mną taki uczepiony i cięzko go oderwać.
Pocieszam się, ze to mały kociak jeszcze i młode koty takie są, ale czasem mi
ręce opadają...
Je chętnie, dostaje kocią karmę, mięsne kawałki w sosie, mleko, w ciagu
tygodnia wyraźnie się poprawił, bo gdy go przywiozłam czuło się jedynie
kosteczki pod ręką - chyba że mi się wydaje, ale raczej nie.
Czy on kiedyś przystopuje, czy raczej marne szanse? Wiem, że prorokiem nikt
nie jest, ale jest tu dużo "kociarzy", jak było z Waszymi małymi kotami?
Pocieszcie mnie...
Obserwuj wątek
    • lena_pe Re: agresywny kot 24.07.07, 10:30
      No ja niestety muszę cię zmartwić - z tego co piszesz, to sytuacja wygląda
      dokładnie tak samo jak u mnie, kiedy Tygrysek był mały! Ręce i nogi podrapane,
      wszystkie spodnie do wymiany, bo wystwały z nich wyszarpane nitki! Miałam
      jeszcze nadzieję, że może po kastacji kotek się uspokoi (czytałam, że koty
      robią się bardziej miziaste itp) - ale skąd! Nic się nie zmienił i dalej
      szalał! Postanowiłam wziąć drugiego kota i powiem ci, że cała energia Tygrysa
      została przerzucona na Kropka! Od tamtej pory ani jednego zadrapania na mnie,
      chłopaki latają razem po domu i wyżywają się na sobie! A dla mnie zostają już
      tylko przytulanki i głaski! xDD
      • ida-sierpniowa Re: agresywny kot 30.07.07, 15:40
        To rzeczywiście nie pocieszyłaś mnie, Leno smile
        Docieramy się z kotkiem, wydaje mi się, że jak się wybiega, to jest trochę
        bardziej "przytulny", bo tak to mały koci zabijaka z niego. Dlatego staram się
        przy nim chodzić w grubych dżinsach, co w upały jest trochę ciężkie, ale cóż,
        bardzo chciałam mieć kota smile Na drugiego raczej się nie zdecyduję, więc chyba
        pozostanę dla niego jedynym celem, póki co wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka