Dodaj do ulubionych

szał remontowy

30.10.07, 15:42
ogarnął moją wspólnotę.
Jak przez 20 lat nic się nie działo, to teraz w ciągu 3 miesięcy kują,
wymieniają, malują. W sumie to się cieszę, przewali się i luz. Dręczy mnie
tylko myśl, czy młodociani lokatorzy i ich goście znów nie zechcą na ścianach
napisać "legia górą", "śmierć Polonii" czy inne twórcze myśli.
Obserwuj wątek
    • vvesna Re: szał remontowy 31.10.07, 12:25
      Och, zazdroszczę tego szału. Mam nadzieję, że i do mojej wspólnoty dotrze.
      Mieliśmy co prawda w tamtym tygodniu remont dachu, ale on mało spektakularny
      był;) i trudno zweryfikować rezultaty. Panowie remontowcy zepsuli jednak zamek
      do głównych drzwi w naszej klatce, które dotąd nie są naprawione. Dzięki temu
      sąsiedzi się integrują, bo nie można drzwi otworzyć kluczem, tylko domofonem.
      Jeśli nikogo nie ma we własnym domu, trzeba dzwonić do sąsiada.
      • warszawianka_jedna Re: szał remontowy 31.10.07, 18:32
        vvesna napisała:

        > Och, zazdroszczę tego szału. Mam nadzieję, że i do mojej wspólnoty dotrze.
        > Mieliśmy co prawda w tamtym tygodniu remont dachu, ale on mało spektakularny
        > był;)

        mój jest spektakularny aż za bardzo, ściany wyglądają jak po ostrzale
        kałasznikowem a to co leży na posadzce wnoszę na butach do mieszania.


        > nie można drzwi otworzyć kluczem, tylko domofonem.
        > Jeśli nikogo nie ma we własnym domu, trzeba dzwonić do sąsiada.

        to może zacieśnić sąsiedzką wspólnotę, chociaż domofon z wyświetlaczem,
        rozwiązałby problem powrotu np. w nocy.
    • konradbryw Re: szał remontowy 31.10.07, 13:53
      warszawianka_jedna napisała:

      > ogarnął moją wspólnotę.

      To się chwali. :)

      > Dręczy mnie
      > tylko myśl, czy młodociani lokatorzy i ich goście znów nie
      > zechcą na ścianach napisać "legia górą", "śmierć Polonii" czy
      > inne twórcze myśli.

      Jak to lokatorzy lokalni, to raczej napisy będą na odwrót. ;)
      • warszawianka_jedna Re: szał remontowy 31.10.07, 18:39
        konradbryw napisał:
        "legia górą", "śmierć Polonii" czy
        > > inne twórcze myśli.
        >
        > Jak to lokatorzy lokalni, to raczej napisy będą na odwrót. ;)

        nie wiem czy sympatie klubowe mają coś wspólnego z miejscem zamieszania czy
        raczej z pochodzeniem klubu Polonia-kolejarz, Legia-wojsko. Dla mnie kibole,
        dewastujący domy to zwykli chuligani.
    • warszawianka_jedna no i zaczęły się jaja, 06.11.07, 11:03
      bo wspólnota postanowiła zlikwidować kraty, którymi lokatorzy pogrodzili
      korytarze. Poszło na ostro, interweniowała policja.Wspólnota postawiła na swoim.
      • konradbryw Re: no i zaczęły się jaja, 07.11.07, 13:26
        warszawianka_jedna napisała:

        > bo wspólnota postanowiła zlikwidować kraty, którymi lokatorzy
        > pogrodzili korytarze. Poszło na ostro, interweniowała
        > policja.Wspólnota postawiła na swoim

        Dopiero teraz? Przepisu ppoż zakazują zamykania korytarzy na drzwi nie dające się otworzyć z zewnątrz. Na osiedlu mojej mamy zlikwidowano je kilka lat temu.
        • vvesna Re: no i zaczęły się jaja, 08.11.07, 10:29
          Ja często widywałam takie kraty, kiedy na wiosnę w imieniu mojej rodziny
          poszukiwaliśmy mieszkania. Oczywiście obecność takiej kraty za każdym razem
          mocno odstręczała od rozważania kupna danego mieszkania:/

          Ula, ale co można grodzić na takich, w sumie niewielkich klatkach, jakie są w
          staromuranowskich budynkach? Jakoś sobie nie wyobrażam.
          • warszawianka_jedna Re: no i zaczęły się jaja, 08.11.07, 11:51
            vvesna napisała:

            > Ula, ale co można grodzić na takich, w sumie niewielkich klatkach, jakie są w
            > staromuranowskich budynkach? Jakoś sobie nie wyobrażam.


            Te kraty były od nastu lat, pogrodzone były mini korytarzyki po 2
            mieszkania.Kiedyś nie było drzwi antywłamaniowych czy domofonów, więc spełniały
            dodatkowe zabezpieczenie przed złodziejami.Ludzie się przyzwyczaili, stąd te
            kłótnie.
          • konradbryw Re: no i zaczęły się jaja, 08.11.07, 19:08
            vvesna napisała:

            > Ula, ale co można grodzić na takich, w sumie niewielkich klatkach,
            > jakie są w staromuranowskich budynkach?

            Taka polska mentalność. Budowę domu zaczynają od ogrodzenia. Grodzone osiedla, wysokie płoty (ciekawostka: w Wielkopolsce płoty wokół domów jednorodzinnych potrafią nie sięgać kolan).
    • warszawianka_jedna szał remontowy 16.11.07, 15:03
      ciągle trwa. Wymieniono drzwi na otwierane na zewnątrz (takie są przepisowe), w
      związku z tym trzeba przenieść domofon na drugą stronę. A przecież można było
      zamówić drzwi prawostronne, ktoś nie pomyślał. Ściany są gładzone na lustro,
      mają wymieniać skrzynki pocztowe i obkładać schody gresem,obawiam się, że remont
      jeszcze dłuuugo potrwa.
    • obatala Re: szał remontowy 28.11.07, 02:19
      U mnie za to wymieniaja rury. Malo przyjemne, ale dobrze juz miec to za soba.
      Kilka dni temu caly pion mial rozukta podloge i sufit w okolicy rury; kapiel
      byla wtedy przezyciem kolektywnym.

      A klatki pomalowac by mogli; rowniez zazdroszcze.
      • warszawianka_jedna Re: szał remontowy 28.11.07, 20:13
        obatala napisała:

        > kapiel byla wtedy przezyciem kolektywnym.

        to sprzyja bliższemu poznaniu sąsiadów ;-)


        > A klatki pomalowac by mogli; rowniez zazdroszcze.

        zaczynamy być już tym zmęczeni, bo cały brud remontowy wnosimy na butach do
        mieszania a końca remontu nie widać.
    • warszawianka_jedna znów afera, 19.12.07, 17:06
      tym razem o skrzynki pocztowe. Są piękne, nowiutkie, tylko wspólnota nie
      wiedzieć czemu kazała powiesić je na przy zejściu do piwnicy, tzn. jeden poziom
      poniżej głównego wejścia.
      Nic nie dały tłumaczenia, że ciemno tam a lokatorzy mają do pokonania dodatkowe
      schody.Wspólnota była nieugięta ... aż do dzisiaj.
      Obudził mnie łomot na klatce, to sąsiad dołu własnoręcznie te skrzynki wyrwał i
      powiesił na starym miejscu. Wspólnota wezwała policję oskarżając go o
      dewastację, wzywając zapłaty za straty (?).
      A my jesteśmy wdzięczni, że to zrobił ;-)
      • vvesna Re: znów afera, 20.12.07, 15:02
        To ciekawie musicie mieć w waszym bloku. Jakieś duże zagęszczenie zwolenników
        rękoczynów i samosądów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka