warszawianka_jedna
30.10.07, 15:42
ogarnął moją wspólnotę.
Jak przez 20 lat nic się nie działo, to teraz w ciągu 3 miesięcy kują,
wymieniają, malują. W sumie to się cieszę, przewali się i luz. Dręczy mnie
tylko myśl, czy młodociani lokatorzy i ich goście znów nie zechcą na ścianach
napisać "legia górą", "śmierć Polonii" czy inne twórcze myśli.