urzednica
07.07.05, 12:09
Kiedu byłam w ogólniaku,chodziłam na terapię do miejscowego ośrodka pomocy,ale
zrezygnowałam.Psycholog namawiała mnie na złożenie wniosku o przymusowe
leczenie dla mojej mamy(mój ojciec też jest alkoholikiem,ale już dawno od nas
odszedł),a ja stchórzyłam i przestałam tam chodzić,zresztą wyjechałam z miasta
na studia.Teraz wróciłam do domu,szukałam pomocy,ale w tym samym ośrodku
powiedziano mi,że nie ma grupy wsparcia dla DDA,a ta sama Pani psycholog
przyjmuje tylko dwa razy w tygodniu, najdłużej do 15.Ja pracuję do
15.30.Mieszkam w małym mieście i nawet nie wiem,gdzie jest najbliższa
grupa.Czy ktoś z Was próbował założyć grupę DDA?