Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wiosenne porządki

    11.04.08, 11:47
    No i się stało:
    wiosenne porzadki mnie dopadły.
    ...w ciele i w umyśle.

    Tylko, ze o ile praca nad sobą w zakresie ciała jest prostsza (i nie
    wymaga ode mnie tylu nieprzespanych nocy: bo wiem co musze u siebie
    zniemić i z czym mi źle), to praca nad sobą w drugim tego słowa
    znaczeniu jest -delikatnie mówiąc- u mnie nie do wykoanania!

    Jednym celem jest zrzucenie kilku kg i wiem jak to zrobić, a drugim
    celem (zasadniczo bardziej priorytetowym) jest chęć przemiany. Tylko
    jak jej dokonać?

    Takie myśli mnie napadły po wyjeździe terapautycznym.
    Doszłam do jednego tylko, poważnego wniosku - że nie znam siebie. No
    skoro nie umiem zastosować -tak jak inni- narzędzie do pracy nad
    sobą, to nie wiem kim jestem.
    Szlag jasny mnie trafia!!

    Czy ktoś z Was wie kim jest? / Jak poznaliście siebie?
    Obserwuj wątek
      • anoosha Re: wiosenne porządki 11.04.08, 13:48

        Poznanie siebie to praca na całe życie!!! Całe życie odkrywamy w
        sobie zarówno coś nowego, jakies nowe pasje, zainteresowania, jak i
        stare, zaprzeszłe rzeczy np. wyparte uczucia, doświadczenia i
        emocje. A narzędzie do pracy nad sobą?
        Można zacząć od wsłuchania się w siebie, obserwowania siebie w
        codziennych sytuacjach, jak się czujesz, jak reagujesz, co czujesz
        przy poszczególnych osobach, jakie uczucia wywołują w Tobie jakieś
        sytuacje, jak je przeżywasz, z czym sobie radzisz, kiedy siebie
        lubisz, kiedy niezbyt Ci się podoba, jak sobie radzisz w danej
        sytuacji, itd. Pisanie dziennika jest świetną formą poznania siebie,
        opisywanie swoich stanów emocjonalnych, uczuć.
        Posłuchaj sama siebie; posłuchaj, co masz do powiedzenia, jaki
        dialog toczy się w Twojej głowie. Potem to już samo pójdzie!
        Fajnie, że masz taką potrzebę wejrzenia w siebie i poznania prawdy!
        Pozdrówki :-)
        • anciax Re: wiosenne porządki 11.04.08, 19:53
          Yyyyy
          Chyba nie sprecyzowałam pytania.

          Miałam na myśli to, że nie znam siebie pod kątem tego, jakich narzędzi użyć, aby
          były skuteczne.

          Ludzie w grupie mówili o tym, co w nich zmienia terapia, a ja w tym momencie
          czuję się jakbym marnowała te miesiące terapii, bo niczego się nie nauczyłam. Ja
          nie musze uczyć się tego, jak upomnieć sie w sklepie o swoje, jak odmówic komuś
          wyręczenia go, itp, bo to akurat umiem.
          Ja nie umiem nazywać uczuć i emocji - mam wrażenie, że non-stop operuję dwoma,
          trzema określeniami stanów emocjonalnych i więcej nie potrafię...
          Pisałam kiedyś [jako nastolatka] pamiętnik, ale on był na jedno kopyto, nie było
          w nim nazw uczuć itp ...

          Odniose sie którko do tego, co napisałaś "Posłuchaj sama siebie; posłuchaj, co
          masz do powiedzenia..." - chodzi o to, ze podczas całego dotychczasowego mojego
          życia słucham, ale nie słyszę. Wszędzie zachowuję się tak, jakbym była ja jedna
          na świecie - nie słucham rad, nie słucham poleceń (no chyba, ze już faktycznie
          nie wyrabiam albo nie znam sie kompletnie na rzeczy), a generalnie chodzę jak
          kot swoimi ścieżkami.
          Zastanawia mnie to, dlaczego u mnie proces uczenia sie siebie, poznawania siebie
          trwa tak powalająco długo?

          Dzięki Anusia za posta!
          • anciax Re: wiosenne porządki 11.04.08, 19:57
            > Odniose sie którko do tego, co napisałaś "Posłuchaj sama siebie; posłuchaj, co
            > masz do powiedzenia..." - chodzi o to, ze podczas całego dotychczasowego mojego
            > życia słucham, ale nie słyszę. Wszędzie zachowuję się tak, jakbym była ja jedna
            > na świecie - nie słucham rad, nie słucham poleceń (no chyba, ze już faktycznie
            > nie wyrabiam albo nie znam sie kompletnie na rzeczy), a generalnie chodzę jak
            > kot swoimi ścieżkami.

            Po kilku miesiacach terapii widzę, jaką jestem starszną egoistką. Wcześniej tego
            nie widziałam - idealizowałam siebie i stawiałam sobie nad głową aureolę. A
            teraz dostałam obuchem w głowę... na własną prośbe. I to chyba zrobiło na mnie
            najmocniejsze wrażenie. Bo kuwa nie wiem jak się wykaraskać z tego egoizmu w
            którym tkwię po uszy.

            To tyle tytułem uzupełnień.
            • oxal-a11 Re: wiosenne porządki 12.04.08, 05:15
              Jak sie nie "zaskorupić" we własnym ego, skoro tyle mi odebrano i rzadko kiedy
              ktoś dowartościował... no i stałam się niewidzialną i cichą egoistką, nie mam
              wobec innych postawy roszczeniowej i to z moimi uczuciami nikt się nie
              liczył...a mnie terapeutka powiedziała: bądź egoistką!Ten egoizm to chyba
              zakamuflowany instynkt samozachowaczy...w dość dziwacznej formie...Chyba muszę
              być egoistką , bo mnie z butami pożrą "normalne ludziska" Dobry ze mnie człek
              był kiedyś,cichy,pokorny,nieobecny...teraz się znieczuliłam na maksa,juz prawie
              jak zoooooombie jezzzzzdem.Mam zarwaną noc, jak sie wyśpię może napiszę coś
              bardziej optymistycznego,np. że kocham świat i motylki i ekspedientkę w rybnym.
              • anciax Re: wiosenne porządki 12.04.08, 16:02
                Ufff, widzę, ze nie ja jedna jestem egoistką.

                Tak, ja też jakis czas temu usłuszałam, ze mam byc egoistką. Spodobało mi sie to
                z czasem, choć na początku nie przyjmowałam tego w ogóle.
                Dziś wiem, ze odrobina zdrowego egoizmu jest normalna.

                Tak, tak, jakbym tylko dała ludziom przyzwlenie na to, co chcą ode mnie to mam
                wrażenie [ba! jestem pwena], że weszliby mi na głowę.
                No ja w przeciwieństwie do Ciebie tylko do pewnego zcasu była nieobecna. Z
                czasem zaczynałam bardziej dbać o swoje.

                Ja bywam nieczuła. [A może nie chodzi o bywanie nieczułą, tylko o nieumiejętność
                wyrażania uczuć!] Ale ze mnie ta uczuciowość uchodzi [wydostaje się na światło
                dzienne] każdą dziurką ;). No przecież jestem kochana, potrafię być miła, czuła,
                dobra, serdeczna, itp, Koniec słodzenia :P
      • dnhl Re: wiosenne porządki 12.04.08, 01:03
        ja tez patrze na siebie, przed siebie, za siebie i widze tylko
        siebie. Chce zeby swiat sie krecil wokol mnie, ale kiedy "swiat"
        przesadzi chce znowu byc sam ze soba, z miliardem mysli, miliardem
        zalow, miliardem wspanialych wyobrazen, dwoma miliardami planow na
        przyszlosc. Taki sobie krecacy sie w kolko cykl. Dziwie sie ze nie
        kazdego to dotyczy, ze inni sobie po prostu zyja, bez tych
        codziennych wojen, bez tych w/w miliardow.
        • anciax Re: wiosenne porządki 12.04.08, 16:04
          > ja tez patrze na siebie, przed siebie, za siebie i widze tylko
          > siebie.

          Sam to odkryłeś czy za pomocą jakichś "narzędzi" typu ksiażki, forum, terapia,
          rozmowy z kimś ?
          • anoosha Re: wiosenne porządki 14.04.08, 10:49

            Normalnie jakbym o sobie czytała :-)
            Ja też jestem egoistką - myślę, że jestem egoistką. Ale kto by o
            mnie zadbał, jeśli nie ja sama? Moi rodzice?
            Oni o mnie nie dbali.
            Moje rodzeństwo?
            Nie sądzę.
            Całe życie czułam, że nikomu na mnie nie zaelży, więc moze ja się
            sobą pozajmuję?
            Teraz mój mąż mi bardzo okazuje, że mu zależy i to na stałe, a nie w
            trakcie przypływów dobroci. Do niego mogę przyjść ze wszystkim i
            nigdy nie przeszakdzam. Nigdy nie usłyszę "nie mam czasu, przestań,
            zajmij się sobą". Jego serduszko jest zawsze otwarte dla mnie.
            Mam wrażenie, że z tym egoizmem to taka ściema. W świecie, gdzie
            ludzie się nie nadużywają, nie zmuszają swoich dzieci do
            zaspokajania własnych potrzeb emocjonalnych (bo wszystko kręciło się
            zawsze wokół rodziców i to im trzeba było dogadzać - nie można było
            być po prostu sobą, bo rodzicom to nie odpowiadało; nie można było
            być szczęśliwym, bo priorytetem było uszczęśliwianie rodziny; nie
            można było mieć marzeń, bo to egoistyczne) to, że dbam o siebie, nie
            byłoby egoizmem, tylko normalnym dbaniem o siebie. Natomiast
            rodzice/rodzina, która chciała mnie zmusić, żebym ją uszczęśliwiała
            i tańczyła jak oni zagrają, mogłaby stracić "zabawiacza", gdybym się
            zajęła własnym szczęściem. Wmówili mi więc, że jeśli tak zrobię,
            będę egoistką i złym człowiekeim, a ja to kupiłam.
            Teraz mam duży problem, jak sobie to w głowie poprzestawiać.
            A narzędzia?
            Książki, forum, terapia indywidualna, medytacja, dziennik uczuć
            Louise L. Hay.

            Pozdrawiam !

            • anciax Re: wiosenne porządki 14.04.08, 11:00
              Ja o egoizmie chyab niewiele wiem.
              Ale wiem ze odrobina egozimu jest normalna i zdrowa.

              W ramach dbania o siebie dzis w nocy (dokładnie o 00:00) wyraziłam
              swoje niezadowolenie tym, ze domownicy zbyt głośno rozmawiają, po
              prostu obudzili mnie. W niezbyt grzeczny sposób dałam im do
              zrozumienia, żeby byli ciszej i lekko trzasnęłam drzwiami na koniec
              ze złości. Usłyszałam ironicznie, że mam głośniej trzaskać. Na co
              odpowoedziałam, że jak nie będą hałasować, to i ja nie będę trzaskać
              (w sensie: unosić się), na to usłyszałam że mam "przestać piedrolić".

              ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?
              • anciax Re: wiosenne porządki 14.04.08, 12:10
                > ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?


                Wiem, wiem, odgraża się, obraża mnie, bo mu niedawno w złości
                wykrzyczłam, że i tak cała rodzina wie (ode mnie) jaki on jest na
                prawdę [to znaczy, ze pije].
                Kuwa, że ja też nigdy nie umiem trzymać języka za zębami !!!
                • anoosha Re: wiosenne porządki 14.04.08, 12:29

                  Palant!!!
                  Życzę Ci, żebyś się stamtąd wyprowadziła!
                  Palant!!!
                  • anciax Re: wiosenne porządki 14.04.08, 12:38
                    Zastanawiam się jak długo jeszcze będzie się ten kołek mścił za to,
                    że powiedziałam parę słów prawdy ?!
                    Oczywiście nie żałuję tego, że odkrywam prawdę przed ludźmi, którzy
                    byli nieświadomi problemu jaki jest w mojej rodzinie. Tylko żałuję,
                    że temu kołkowi wygadałam się!! cóż, ucze się na włąsnych błędach :)

                    Gdyby nie blokada finansowa, to juz dawno by mnie nie było tu, gdzie
                    jestem zameldowana. Bo ja tu tylko jestem zamelodwana, moich uczuć
                    ani przywiazania do tego miejsca nie ma - umaryły.

                    Anusiu, dziękuję za serdeczności z Twojej strony :)
                    • anoosha Re: wiosenne porządki 14.04.08, 13:57

                      Ja też jestem po sobotniej awanturze z rodzicami. Już od dawna z
                      nimi nie mieszkam co prawda, ale pojechaliśmy ich odwiedzić.
                      Normalnie mam dosyć ich wpieprzania się w moje sprawy, zwłaszcza, że
                      wyjeżdżają z pomysłami do d**y!! Czuję się podle!! Chciałabym juz
                      nie musieć o siebie walczyć i odetchnąć ....
                      Tylko że u mnie argumentami w kłótni jest zawsze to, że ja jestem
                      niedobra, uparta i w ogóle robie im krzywdę wielką. Wkurza mnie to,
                      bo wcale nie jestem niedobrym człowiekiem!! Tak po prostu reaguję na
                      przymus ze strony rodziny!
                      Po co te manipulacje? Po co to całe knucie i wypominanie?
                      Mam już tego zajebiście dosyć!!! Najgorsze jest to, że ja naprawdę
                      czuję sie jakbym im robiła krzywdę i kupiłam to, że oni przeze mnie
                      są nieszczęśliwi! Tak czuję!
                      To przez jakiś rozsądek i bunt o siebie walczę, ale marzę o tym,
                      żeby to się kiedyś skończyło, żebym po prostu poczuła się dobrze ...
                      Trzymaj się ciepło!!! Mnóstwo serdeczności mam zawsze dla Ciebie!!!
                      • log222 Re: wiosenne porządki 14.04.08, 21:52
                        Po co rodziców odwiedzać...
                        • anoosha Re: wiosenne porządki 15.04.08, 14:53

                          Bo oni się w gruncie rzeczy starają i może jest jakaś szansa krok
                          po kroku wszystko poprawić chociaż trochę ...
                        • anciax Re: wiosenne porządki 15.04.08, 21:45
                          log222 napisała:

                          > Po co rodziców odwiedzać...

                          Log, każdy z nas ma inne potrzeby :) 3maj się!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka