anciax
11.04.08, 11:47
No i się stało:
wiosenne porzadki mnie dopadły.
...w ciele i w umyśle.
Tylko, ze o ile praca nad sobą w zakresie ciała jest prostsza (i nie
wymaga ode mnie tylu nieprzespanych nocy: bo wiem co musze u siebie
zniemić i z czym mi źle), to praca nad sobą w drugim tego słowa
znaczeniu jest -delikatnie mówiąc- u mnie nie do wykoanania!
Jednym celem jest zrzucenie kilku kg i wiem jak to zrobić, a drugim
celem (zasadniczo bardziej priorytetowym) jest chęć przemiany. Tylko
jak jej dokonać?
Takie myśli mnie napadły po wyjeździe terapautycznym.
Doszłam do jednego tylko, poważnego wniosku - że nie znam siebie. No
skoro nie umiem zastosować -tak jak inni- narzędzie do pracy nad
sobą, to nie wiem kim jestem.
Szlag jasny mnie trafia!!
Czy ktoś z Was wie kim jest? / Jak poznaliście siebie?