Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    DDA a bezsennosc. Straszna jazda!

    09.09.08, 12:51
    cierpi z Was ktos na bezsenosc? Ja w dziecinstwie mialem mogreny a po jakichs
    wydarzeniach juz w dorosłym zyciu zapadłem na koszmarna bezsennosc ktora trwa
    juz od lat i w zasadzie juz sie z nia pogodzilem.
    Bezsennosc koszmarna bo z wybudzaniem sie i fatalnym nastepnym dniem.
    Szczegolnie wtedy gdy nast dnia musze wstac wczesnie i byc swiezy, wtedy nie
    spie. POtem otepienie, niechec do zycia, zwolnienie, pamiec, katastrofa. Na
    szczescie nie jest tak codziennie ale wystarczy CO JAKIS CZAS zeby odebralo
    ochote do zycia.

    Czy ktos mial takie doswiadczenia?

    Jak sobie radzicie? Terapia mi nie pomogla ale za krotko chodzilem, nie mam
    cierpliwosci. Kasy tez to kosztuje mnostwo.

    Nie znalazlem tez leku na stan niedospania. NIkt nie potrafi nic powiedziec.
    Jakis speed zeby moc funkcjonowac i nie bac sie takich dni. Zero pomocy.

    Jestem typowym DDA, podrecznikowym niestety. Funkcjonuje coraz gorzej w kazdej
    strefie. A bezsenn to dla mnie gwozdz do trumny, bo bez tego zycje sie b
    ciezko z takimi obciazeniami. Za duzy i za ciezki to kamien....

    Obserwuj wątek
      • fajny.piotrek25 Re: DDA a bezsennosc. Straszna jazda! 09.09.08, 13:01
        Czesc.ja mam takie bezsenne noce jak nastepnego dnia cos ma sie stac waznego i akurat mnie lekarz psychiatra przepisal chlorprothixen i mi pomogło zasypiac ale za to rozruch trwa dluzej po tym leku no ale sen jest ok
        • grzegorz961 Re: DDA a bezsennosc. Straszna jazda! 09.09.08, 13:08
          Kazdy lek i organizm ma swoją specyfikę. Jeden reaguje na to inny na tamto . U
          mnie jest przede wszystkim lęk przed takim dniem i niewyspaniem i musze brac cos
          przeciwlekowego. Na ogol (choc nie zawsze1) dziala xanax, signopam. ale juz nie
          daje pewnosci imovane, ktory jets dobrym lekiem, ma te zalete ze rano nie daje
          sladow.
          Chlorop... jest mocny z tego co wiem i nast dnia czlowiek dlugo dochodzi do
          siebie. a ja prowadze auto, motor nawet! bardzo ostroznie musze dobierac lek....
      • megg2003 Re: DDA a bezsennosc. Straszna jazda! 09.09.08, 14:40
        Być może nie trafiłeś z ta terapią. Spróbuj bezpłatnie w ramach NFZ w placówce
        rekomendowanej przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych,
        która też szkoli terapeutów, także pod kątem pracy z DDA. Są świetni, polecam!
        Napisz skad jestes, moze byc na maila gazetowego megg2003@gazeta.pl
        • grzegorz961 Re: DDA a bezsennosc. Straszna jazda! 09.09.08, 16:31
          odpisalem na konto gazety. chetnie z kims porozmawiam. moze gadu 3702876
      • antykret_live Re: DDA a bezsennosc 09.09.08, 17:23
        Bezsenność ma najczęściej podłoże psychiczne, często depresyjne. To
        koszmar, który rozstraja organizm, i którego skutki sie kumulują,
        nie wolno więc tego lekcewazyć, np. że kiedys samo przejdzie...
        Trzeba koniecznie starac się zredukowac stress. Dużo relaksacji,
        ruchu (zwłaszcza joga), a wieczorem spacer na świeżym powietrzu.
        Należy zmęczyć ciało, a umysł powinien byc odciążony. Trzeba tez
        dobrze wywietrzyć sypialnię, zwłaszcza jeżeli był tam włączony
        telewizor albo komputer. Jezeli leki to roluźniające, najlepiej
        ziołowe (waleriana, deprim). Herbata z melissy albo rumianku też
        rozluźnia. Przy silnych napięciach ja stosowałam Relanium, a
        ostatnio Stilnox - to typowy lek nasenny, ale nie daje żadnych
        objawów ubocznych. Biore go nawet w srodku nocy (wtedy wystarcza mi
        pół tabletki), a rano czuję się wypoczęta. Oba kupuje się na receptę.
        • grzegorz961 Re: DDA a bezsennosc 09.09.08, 21:21
          wreszcie jakas sensowna odpowiedz, REALNA. Oczywiscie staram sie zyc
          higienicznie, uprawiam sporty, palę sporadycznie, biegam itd. Ale organizm sie
          rozstroil przez lata i nie ma na to rady. mam przy lozku imovane w kawalkach i
          jak sie budze, to biore zeby dospac, ale jak sie wyubudzam dosc pozno to
          niewiele to daje bo napiecie nie daje zasnac a po wzieciu bawet niewielkiej
          dawki leku nasennego i niezasnieciu jest tez kiepsko. Musze caly czas zyc z reka
          na pulsie. wystarczy wiekszy wysilek, duzy stres, pozne pojscie spac i znowu
          dzien z glowy.

          Nie ma uniwersalnego patentu niestety. w niedziele np pracowalem w ogrodzie,
          nosilem, malowalem itd - w nocy pobudka. tego nie da sie wytlumaczyc, straszna
          choroba...
          • antykret_live Re: DDA a bezsennosc 10.09.08, 15:13
            grzegorz961 napisał:

            > Nie ma uniwersalnego patentu niestety. tego nie da sie
            wytlumaczyc, straszna choroba...

            Choroba dokuczliwa, męcząca, ale wytłumaczyc na pewno ją można.
            Dobry lekarz czy psycholog po dokładnym wywiadzie może zdiagnozowac
            przyczyny, i zastosowac odpowiednie leczenie. A póki co musisz sobie
            radzic sam...
        • grzegorz961 Re: DDA a bezsennosc 09.09.08, 21:25
          No i yoga - typowe. ile sie nacwiczylem i zawsze to samo. PO wiekszej partii
          cwiczen zaczyna sie wybudzanie. pytalem fachowca, mowil ze to normalne, ze yoga
          najpierw wyzwala to co ukryte w organizmie. Mojemu koledze po 10 latach wrocila
          alergia. Yoga to nie zarty, trzeba to robic pod opieka madrego fachowca. A
          domowe sposoby moga byc bardzo niebiezpieczne. Najpierw jest faza rozbicia ale
          potem trzeba to zebrac. wole bieganie jednak i plywanie!!! - na to postawie i
          na wino czerwone:)
          • megg2003 Re: DDA a bezsennosc 10.09.08, 08:52
            Bezsenność w dużej mierze powodują obsesyjne wręcz myśli o trudnościach w
            zaśnięciu i lęk przed tymi trudnościami (bo na drugi dzień zmęczenie, kłopoty z
            koncentracją itp.). To takie zamknięte koło. Bezsenność -> myślenie o niej przed
            snem + strach = pobudzenie fizjologiczne -> bezsenność
            Oczywiście bezsenność może mieć też podłoże fizjologiczne, np. w manii,
            depresji, schizofrenii.
            Kiedy byłam na terapii DDA koleżanka z grupy cierpiała, jak ona to nazwała, na
            "nerwicę". Terapeutka skutecznie sobie z tym poradziła odnajdując źródło tego
            "schorzenia" i stosując odpowiednią technikę do eliminacji objawów. Myślę, że
            przyczyna Twojej bezsenności tkwi gdzieś głęboko w środku, ale mogę się mylić
            oczywiście.
          • antykret_live Re: DDA a bezsennosc 10.09.08, 15:34
            grzegorz961 napisał:

            > Yoga to nie zarty, trzeba to robic pod opieka madrego fachowca.
            To nie yoga jest niebezpieczna, tylko to, co ona w tobie wyzwala.
            Poprzez ćwiczenia uruchamiasz samooczyszczanie organizmu, zwiększa
            się przepływ i dopływ energii, i wtedy dzieją się różne procesy,
            czasem bardzo intensywne. Więc dobrze byc w kontakcie z kimś
            doswiadczonym w tej dziedzinie.

            >A domowe sposoby moga byc bardzo niebiezpieczne.
            ??? A które, i dlaczego?

            > Najpierw jest faza rozbicia ale potem trzeba to zebrac.
            Taki jest mechanizm oczyszczania podświadomości w każdej terapii:
            najpierw wywalanie emocji, starych wzorców i przekonań (etap
            dezintegracji), a potem zastępowanie ich nowymi wzorcami myślowymi,
            nowymi przekonaniami i uczuciami (etap integracji).

            > wole bieganie i plywanie!!! - na to postawie i na wino czerwone:)
            Każdy musi znależć metodę najlepszą dla siebie. Więc zawsze masz
            wybór... Ale wybieraj świadomie ...
            • grzegorz961 Re: DDA a bezsennosc 10.09.08, 16:08
              no wlasnie, mi nie chodzi o WYJANIANIE dzialania yogi, bo wiem o tym sporo .
              zgadzamy sie ze nie jets to zabawka i wymaga nadzoru. a z tym jest roznie, tak
              jak z psychoterapią - jest swietna jak sie tym potrafimy posługoiwac i fatalna
              jak nie potrafimy.
              Kolega ktoremu wrocila alergia na zajeciach z Yogi meczyl sie potem pol roku i w
              koncu odszedl. Nie nastapila faza integracji.
              Wszelkie ingerencje w cialo i zdrowie i psyche wymagaja fachowosci. do naprawy
              junkersa bierzemy fachowca a co dopiero ze zdrowiem!

              Gdybym mial gwarancje ze osoba ktora sie mna zajmuje na yodze kontroluje to
              wszystko to bym pobiegl natychmiast, ale nie mam!

              pozdrawiam
              • ginai28 Re: DDA a bezsennosc 10.09.08, 19:50
                Grzegorz, bardzo dobrze Cie rozumiem. mam podobne doswiadczenie - bezsennosc
                uruchomila sie po silnych przezyciach po ogromnym stresie. Dlugo by tu pisac o
                wszystkich symptomach, ale wiesz przeciez niestety sam, wiec nie ma co. A co
                probowalam robic - wiele rzeczy, zaczynajac od tabletek Imovane, ktore w coraz
                mniejszym stopniu mi pomagaja, poprzez terapie (nie byla to typowa DDA), itd.
                Obecnie biore lek Cital, ktory daje naprawde pozytywne rezultaty. Jest to lek
                przeciwdepresyjny, niezbyt silny, a takie jest obecnie podejscie w leczeniu
                bezsennosci - leki przeciwdepresyjne. Nie czuje po nim zadnych skutkow
                ubocznych, zaburzen swiadomoscim itd a spie normalnie. Pierwszy raz bralam go
                przez rok, potem przerwa po ktorej problem wrocil i teraz rok kolejny. Napisz
                skad jestes (moze na maila gazetowego) byc moze moge Ci polecic dobrych
                specjalistow.
                Inna sprawa, to zastanawiam sie czy moj problem rzeczywiscie ma zwiazek z DDA,
                niedlugo zaczynam terapie DDA i moze da mi to odpowiedz.
                Dodam jeszcze ze z mojego doswiadczenia najgorsze w bezsennosci jest strach
                przed nia i kolejnym dniem, wydaje mi sie ze pozbycie sie tego leku to klucz do
                sukcesu. Jednak wiem jakie to trudne. Bede probowac wszystkiego zeby sobie
                pomoc, i jestem mimo wszystko dobrej mysli. pozdrawiam
                • grzegorz961 Re: DDA a bezsennosc 11.09.08, 13:48
                  Odpisałem na Twojego maila ze swojego konta niegazetowego. Jestem z wrocławia.
                  Citalu nie znam, jade na pramolanie. Jak dzieje sie cos zlego , stres duzy, to
                  czasem zmienie, np na efectin. Ale wtedy lapie za duzy zwis na wszystko, a to
                  tez ma swoje wady.

                  Musze miec cos przeciwlękowego, bo z pewnoscia na tym tle jest ta bezsennosc.

                  Chetnie bym popisal z kims o podobnych doswiadczeniach...
                  • ginai28 Re: DDA a bezsennosc 11.09.08, 22:05
                    grzegorz, nie dotarl do mnie mail,ale w razie czego mozesz pisac.
                    pramolan ktos mi kiedys przepisal, ale jakos nie odwazylam sie go
                    zaczac brac i dopiero pozniej jak juz nie dawalam rady, zaczelam ten
                    cital. jednak jest to bardzo indywidualna sprawa nie na wszystkich
                    lek dziala w ten sam sposob. no i jezeli moge poradzic to pomocy
                    nalezy szukac moim zdaniem u psychiatry - tak brzmi to strasznie
                    przynajmniej dla mnie, bo nie wygladam na osobe ktora potrzebuje
                    tego typu pomocy :-)O jednak to nie zart i nie zdalabym sie tu na
                    lekarza ogolnego. W Warszawie jest Poradnia leczenia bezsennosci
                    przy ul Nabielaka, dobrzy specjalisci, czesc z nich oprocz
                    przyjmowania pacjentow zajmuje sie problemem bezsennosci naukowo.
                    Jesli sie dobrze orientuje Cital jest nowszym znacznie lekiem niz
                    pramolan i mniej inwazyjnym - z grupy zwrotnego wychwytu serotoniny,
                    dziala na osrodek mozgu odpowiedzialny za produkcje serotoniny -
                    hormonu szczescia. To taka moja wiedza z internetu, nie jestem
                    ekspertem i tez nic przez to nie chce sugerowac.
                • moniczka72 Re: DDA a bezsennosc 11.09.08, 14:47
                  ginai28 mam pytanie do Ciebie. Czy biorac lek przeciwdepresyjny mozesz brac
                  udzial w terapii dda?
                  • ginai28 Re: DDA a bezsennosc 11.09.08, 21:32
                    moniczka, moge terapeuta nie widzi zadnych przeciwskazan, zreszta
                    tak na wlasna logike ja tez nie. po tym leku w zaden sposob nie
                    zmienia sie moja percepcja
                    • antykret_live Re: DDA a bezsennosc 12.09.08, 11:17
                      To dziwne, bo przecież wszystkie psychotropy wpływają na funkcje
                      psychiczne i blokują pewne receptory w mózgu. Zmieniaja biochemię
                      procesów nerwowych, więc blokują w ten sposób uwalnianie emocji, a
                      więc i prawdziwe zdrowienie. Tylko PSYCHOTERAPIA jest skutecznym
                      lekarstwem, chociaż nie zawsze daje szybkie efekty.
      • rrosemary Re: DDA a bezsennosc. Straszna jazda! 03.10.08, 02:25
        też cierpię na bezsenność. Od małego to miałam - nie spałam do późnia w nocy,
        odsypiałam rano, zawsze zapuchnięte oczy. Zawsze 2 pierwsze lekcje były jak za
        mgłą. W końcu w liceum jakoś wpadłam w trans - spałam 12-6:30, w weekendy
        szaleństwo w nocy i spanie w dzień. Na studiach zrobiło się gorzej, miałam różne
        godziny zajęć, raj przyszedł jak mogłam sobie sama ułożyć plan - oczywiście
        najwcześniej to 10:00, na kolejnym roku 11:45, teraz ledwo wstaję na 13:30. W
        nocy nie śpię, zasypiam 4-5 rano. Sen jest różny przeważnie ciężki, męczący,
        jakieś koszmary, wybudzam się i za chwilę znowu ciężki sen, budzę się o 13tej.
        Nic nie słyszę ani budzików ani odgłosów ulicy, nic. Jestem nie przytomna.
        Zdarzyło mi się mieć parę razy porażenie przysenne. Jeśli się przemogę i wstanę
        rano to jest ok, ale o 15-17 padam, zasypiam nawet na siedząco, potem jestem
        skołowana, ok 20tej powoli mija i zaczynam się rozkręcać.
        dostałam od jednej psychiatry jakieś leki (velaxin i coś jeszcze) na wstawanie i
        na spanie, ale byłam po tym jak po lobotomii, a że zbliżała się sesja to
        odpuściłam sobie. wakacje przespałam w dzień.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka