Pustka duchowa

01.05.05, 11:08
Wiara zawsze byla bardzo dla mnie wazna....A teraz czuje ze Chrystus mnie
opuscil,ze ma mase innych swiatowych problemow na 'glowie" a ja...ja nie mam
juz sily sie modlic,ogarnal mnie jakis marazm,im wiecej sie modle tym wiecej
dostaje trosk i problemow,placzu i bolu....krece sie w kolko,trace wiare i
przeraza mnie to.Nie chce wymusic na Bogu jakiegos tam spelniania mych prosb
ale jednczesnie zastanawiam sie czemu?Wypelniam (lub bardzo sie staram)
wszystkie przykazania dekalogu i czasami cierpie przez to(moje otoczenie w
pracy nie zawsze jest tkaie wierzace).Jest takie powiedzenie,ze Pan Bog daje
Ci na Twoje barki tyle ile mozesz zniesc,u mnie juz ten limit wlasnie zostal
pzrekroczony i czuje pustke i wewnetrzne wypalenie.Pros e podrzuccie mi
jakies linki na wsparcie duchowe bo czuje ze gine....
    • quarantina Re: Pustka duchowa 01.05.05, 12:28
      Podobno każdy kryzys jest początkiem przemiany, przemiany dzięki której
      będziesz silniejsza. To długi i bolesny proces.
    • olek13 Re: Pustka duchowa 01.05.05, 18:10
      A może zamiast kurczowo trzymać się dotychczasowych celów (być może nawet nie
      do końca własnych) to zastanów się czego chcesz, co Ci da spełnienie - i
      zrealizuj to..?

      Pozdrawiam
    • lorddead Re: Pustka duchowa 01.05.05, 21:15
      Każdy ma w życiu takie chwile kiedy właściwie nie ma już siły żyć. U mnie trwało
      to grubo ponad dwa lata - dwa lata bólu w czystej formie. Nie kroczyłem jednak
      drogą wiary i w stronę wiary nigdy mnie nie ciągnęło. Wiara była zawsze czymś
      obcym i nienaturalnym dla mnie.

      Myślę że powinieneś odrzucić te sztywne schematy, które nazazują ci co masz
      robić i co masz myśleć. Nie sądzę aby twój bóg był autorem tych sztywnych reguł
      i dogmatów - wszak to dzieło ludzi. Te schematy bardzo ograniczają możliwość
      pełnego rozwoju, gdyż są właśnie sztywne, w przeciwieństwie do Ducha, który jest
      żywy, dynamiczny i nieskończony!

      Spróbuj częściej spoglądać w swoje wnętrze a odnajdziesz tam wszystko czego ci
      trzeba. Bądź wporządku wobec siebie i innych i żadne "piekło" ci nie będzie
      grozić. Po prostu zaufaj sobie!!! Jeśli pragniesz boga poszukaj go na swój
      własny sposób!

      Schemtat = śmierć, smutek, nieszczęście!
      Duch = życie, dynamizm, radość, szczęście!

      ... that is the key ...
      • lorddead Re: Pustka duchowa 01.05.05, 21:18
        Dodam jeszcze, że wyzbycie się schematów nie oznacza wyzbycia się wiary!

        P.S. Jesteś chłopcem, czy dziewczynką? Pisałem do ciebie jak do faceta, więc
        jeśli jesteś kobietą to wybacz. smile
    • nadia338 Re: Pustka duchowa 02.05.05, 20:30
      ktos mi ostatnio powiedzial, ze modlitwa nie polega na proszeniu Boga o cos,
      ale bycie mu wdziecznym za to, co mamy.
    • oldpiernik Re: Pustka duchowa 05.05.05, 07:43
      Łatwe rady w stylu "wyzbądź się", "odrzuć" nic Ci nie dadzą.
      Nie daj się nabrać na banalną retorykę prostych równań.
      Pomyśl, co Cię opuściło, poważnie, bez oskarżania Chrystusa.
      Bez oskarżania kogokolwiek.
      Spójrz w siebie, jak tu radzono, zrób to... samodzielnie. smile

      Piszesz, ze w pracy masz kontakt z ludźmi o odmiennych od Twoich, poglądach.
      Przecież to nic nadzwyczajnego. smile
      Żyjemy w świecie pełnym innych ludzi, innych pomysłów, innych poglądów.
      Czy to jest powód Twojego cierpienia? Zastanów się. smile
      Jeśli wierzysz, że życie jest ciężarem, danym każdemu według jego udźwigu, to
      coś z tą wiarą trzeba zrobić, bo istotnie niełatwo stale dźwigać. smile
      Uśmiechnij się, popatrz w lustro, napisz ciepły list do kogoś bliskiego.
      Możesz pomóc sobie sama, wystarczy zechcieć, tylko ciut mocniej. smile

      Pozdrawiam
      OLD smile
    • sc200 Re: Pustka duchowa 05.05.05, 08:40
      Hej zaczne od tego, że wierz mi że ze składaniem ciężaru na Twoje barki pan Bóg
      ma mało wspólnego.
      Tzn będe precyzyjny. Tak Ci Pan Bóg daje jak sama dla siebie chcesz.
      Problem twki w Tobie, a nie w otaczającym Cie świecie (zresztą ten ostatni
      zawsze przecież oceniamy przez swój pryzmat)

      A to powiedzenie z dawaniem na barki to jedna z wielu bzdur karmionych w KK smile
      Takie cytaty należy przeafirmować i zapomnieć bo poza spustoszeniem własnym
      niczego innego nie robią.

      Od czego musisz zacząć?
      Od poczytania paru tu wątków... Zaraz Ci napisze jakie smile
      • sc200 Re: Pustka duchowa 05.05.05, 09:16
        Poczytaj wątek "Banalny przepis na szczęśliwe życie"
        i praktycznie
        "Zasady poprawnego formowania AFIRMACJI"
    • krytyk2 Re: Pustka duchowa 05.05.05, 20:56
      Najlepszym wsparciem duchowym jest... grupa wsparcia,ale wiem ,że nie każdy ma
      do niej dostęp.Depresja ,poczucie bezsensu ,poczucie pustki bierze sie
      najogólniej mówiąc z niskiego poczucia własnej wartości.Punktem
      docelowym/przywracajacym poczucie pełni/ jest dotrzezenie ,że gdzies w srodku
      nas żyje mala ale najważniejsza na swiecie istota ,której uczucia i mysli sa
      najważniejsze.Czasem warto zacząc od obserwacji swoich negatywnych
      uczuć /najczęściej jest to strach/-bo z tym mamy w stanach pustki najczęściej
      do czynienia.Pozdrawiam
      • sc200 Re: Pustka duchowa 06.05.05, 08:22
        Grupy wsparcia są najlepszym wsparciem duchowym do czasu... aż przestaną istnieć
        z różnych powodów.
        Najlepszym wsparciem jest znaleźć tą siłę w sobie i wsparcie w sobie.
        Nie trzeba cały czas szukać w innych bo tego się nie znajdzie, a jak już to
        będzie to wrażenie chwilowe.

        Od tego nawiązania kontaktu ze swoją boskością (wsparciem) są: medytacje,
        mantry, joga, tai chi, afirmacje, modlitwy itp
        • oldpiernik Re: Pustka duchowa 06.05.05, 14:00
          Kwestia przekonań.
          Po kiego grzyba o wszytkim da się wątpić?

          OLDZGRYŹLIWYNIECO smile
          • sc200 Re: Pustka duchowa 06.05.05, 14:22
            Piszta po polsku smile Bo nie rozumiem drugiego zdania smile
            A mówisz kwestia przekonań... Przekonań o czym?
            Zawsze w pierwszym rzędzie liczy się na siebie. I znajdowanie w czym innym siły
            jest bardzo zawodne.
            I pewno sam o tym wiesz, ale się lubisz przekomarzać smile
            • oldpiernik Re: Pustka duchowa 07.05.05, 08:31
              Wystarczy spojrzeć w siebie. Po co zaraz boskość?
              To względem przekomarzania.

              Co do drugiego zdania, hmmm. W swobodnym przekładzie: po co nam rozum, który
              potrafi podać w wątpliwość każde przekonanie?

              OLD smile
              Ps. Po kiego grzyba to piszę?
        • krytyk2 Re: Pustka duchowa 07.05.05, 20:26
          Podalem przykład z grupami wsparcia ,poniewaz jest to od czasow Boba -
          alkoholika nalepsze wsparcie dla osób zagubionych.Dobra byłaby tez grupa
          przyjaciół ,ale zwykle osoba mająca tendencje do kryzysów psychicznych nie
          potrafi też nawiązywać głębszych relacji przyjaźni.
          Grupy wsparcia,te o których ja myslę ,są bardzo trwalym elementem wszelkiego
          typu terapii.Ich początek sięga lat trzydziestych XXw w USA ,rozwijały sie
          niezwykle dynamicznie w środowiskach alkoholików i ich rodzin,a w tej chwili
          ich skuteczność potwierdziła się w róznych innych typach uzależnień.Ostatnio
          oglądalem w TV reportaz o skutecznym oddziaływaniu grupy wsparcia dla
          obżartuchów.Rózne osoby z kręgu tej grupy najpierw chwaliły sie osiągnięciami w
          zbijaniu kilogramów a potem wymieniały wieloletnie ,bezskuteczne próby
          rozwiazania swojego problemu/nieskuteczne okazywały sie wszystkie zastosowane
          srodki medyczne i psychologiczne/.To tyle.Pzdr.
    • reddragon wadą religii jest to 16.05.05, 18:54
      wadą religii jest to, że pozwala/każe/... nam wierzyć, że możemy modlić się o
      pomoc do Boga, bez wątpienia nie tędy droga, nas los nie zależy od Boga, tylko
      od nas samych, musimy liczyć na siebie sami, ewentualnie pomoc bliskich,

      i wręcz pzorom nie jest to wniosek pesymistyczny, a wręcz na odwrót, bo jak
      wiemy, że musimy na siebie liczyć, umiemy więcej rzeczy docenić, które mamy, a
      co najważniejsze MUSIMY wziąść w garść, a nie ciągle płakać, by ktoś nam
      pomógł,

      może trudno to przyjąć, ale trzeba podejść do tego z dystansem i spokojnie
      spojrzeć na rzeczywistość, nie proszę o czyjąś pomoc, a zastanawiam się co
      dziś, jutro małymi krokami mogę zrobić dla siebie
    • kleo_k Re: Pustka duchowa 25.05.05, 16:35
      moge Ci polecic ksiazke, ktora mi pomaga w trudnych chwilach mojego
      zycia... "Przebudzenie" -Anthony De Mello. Pozdrawiam, kleo.
    • landrynka8 Re: Pustka duchowa 15.06.05, 19:04
      Kazdy człowiek zadaję sobie pytania o sens życia, o sens trudów w naszym życiu.
      Gdyby realizowały sie wszsytkie nasze prośby, nie byłaby potrzebna wiara.

      Ufam ze odkryjesz siły i prawa które rządzą naszym życiem.

      "moze tego właśnie chce od Ciebie Bóg abys szukał do Niego wciąż nowych dróg"

Inne wątki na temat:
Pełna wersja