gosea
28.09.05, 13:34
Nie wiem, czy to temat nadajacy sie na to forum, ale nie moge uporac sie ze
strachem. To jest zupelnie irracjonalne, ale okropne wizje same powstaja w
mojej glowie, chodzi przede wszystkim o bliskich mi ludzi; moja wyobraznia
nieustannie nasowa mi wersje tragicznych wypadkow, ktore moga ich spotkac i
jak ja bede sobie musiala z tym radzic. To jest zupelnie nieznosne, a im
bardziej jestem szczesliwa, bo jestem mimo tej wewnetrznej kinematografii,
tym wiecej "krece takich filmow".