11.04.06, 15:34
szukam na ten temat, może gdzieś widzieliście?
Obserwuj wątek
    • i33 Re: znalazłam! 12.04.06, 01:01
      • bobrow2 Re: znalazłam! 12.04.06, 21:27
        To napisz gdzie. Moze tez ktos skorzysta.
        • martola80 Re: znalazłam! 12.04.06, 22:32
          A co to?
          • lilith_6 Re: znalazłam! 12.04.06, 23:35
            Hapten to substancja nie posiadająca, sama w sobie, właściwości immunogennych,
            jednak w połaczeniu z cząsteczką o większej masie (np. białko) staje się zdolna
            do wywołania odpowiedzi immunologicznej, indukuje produkcję przeciwciał,
            wiążących sie do skoniugowanego haptenu. (Ze słownika)
            Więcej nt. haptenów zanjdziesz w tym artykule:

            www.haptens.republika.pl/haptenology_pl.html
            Nota bene - zawiera on ciekwą teorię tłumaczącą wiele chorób i zachowań
            ludzkich wink
            • i33 Re: znalazłam! 13.04.06, 08:56
              si lilith---tą ciekawą teorią oddziaływania ind. haptenów na ludzi zajmuje się
              p. Grzeszczuk od nie wiem dokł. ile ale sporo lat,próbuje przebić się ze swoją
              teorią oddz. w chorobie SM, kiedyś sam wyjazdowo prowadził badania, bodajże 2
              rodzaje antygenów ma szczególnie silne oddz., jest skłonny robić to nadal ale
              na większą skalę, tzn musiałoby w danym mieście zgłosić się więcej
              zainteresowanych plus środowisko lekarzy itd....wklejam trochę z op. jego
              książki, więcej można znależć pod "haptenologia": " Haptenologia jest nauką o
              zjawiskach toksycznego działania człowieka na drugiego człowieka za pomocą
              haptenów (antygenów), które są rozpuszczone w ślinie, pocie, mleku, nasieniu i
              innych płynach ustrojowych. Także hapteny pochodzące ze zwierząt, roślin,
              grzybów pleśniowych, mikrobów i lekarstw mogą działać toksycznie na niektóre
              osoby. Wiedza ta ma zastosowanie w profilaktyce wielu zjawisk patologii
              społecznej (nieudane życie rodzinne, rozwody, zabójstwa) oraz chorób
              autoimmunizacyjnych (alergia, migrena, jaskra, epilepsja, stwardnienie
              rozsiane, choroby serca i reumatyczne...), których przyczyna nie była dotąd
              znana."
    • motyvvacja Re: hapteny? 14.04.06, 12:01
      hapteny haptenamismile Czytalam ten linksmile
      ALe wiecie co mnie najbardziej zastanawiam,mozg i cialo.
      Wydaje mi sie ze wibracje mysleniowe wplywaja na neurony-bo jakby nie bylo mysl
      jest energia,a wiec to mysl(energia) laczy neuronki.Nie na odwrot.DLatego bylo
      mozna po smierci wielkich mysleniowcow i zbadaniu ich mozgu stwierdzic ze maja
      duzy zestaw polaczen pomiedzy neuronami.
      Mysl jest pierwsza,neuron drugi,cialo trzecie.
      Dlatego jestem pewna w 100% ze naszymi myslami mozemy wplynac na cialo i jego
      zdrowie.Mozg jest tylko i wylacznie silnikiem dla ciala.Energetyczny wplyw
      jazni powoduje jego prace.Dlatego tak wazny jest self concept,i nasze
      wewnetrzne myslenie o naszym wygladzie-jesli tylko w tym wypadku o wyglad
      chodzi.

      Te mysli(brudne robaczywki o nas z lat dzieciecych)tzreba odkurzyc,mowie
      powarznie...one jak robaki podgryzaja zdrowe mysli.
      • mrall Re: hapteny? 14.04.06, 23:33
        > Dlatego jestem pewna w 100% ze naszymi myslami mozemy wplynac na cialo i jego
        > zdrowie.

        To jest racja.
        Tematem do przemyslenia moze pozostac, czy zawsze tak jest i czy wszystko mozna
        osiagnac.
        Czy warto myslami dzialac, gdy pod reka sa proste srodki ratunkowe?
        • motyvvacja Mysli-Cialo 15.04.06, 05:25
          Mrall.
          Popatrz na swoja reke,pomysl ze chcesz podniesc do gory wskazujacy palec,
          Myslisz ze cchesz go podniesc-ale nie wlanczasz woli.
          Gdy pomyslisz +wlaczysz wole,palec sie podniesie.
          To nic wiecej jak kawalek kosci,miesnia,zyl,i jakis wiazadel.
          Jednak ty jestes tym ktory kazal twojemu palcu sie podniesc.
          Myslami wplywasz rowniez na swoja sexualnosc(jak by nie bylo)smile
          Dzialasz na swoje cialo,i ono robi dokladnie to ,co ty chcesz.
          Nie nauczyli nas w pelni korzystac z ciala.Tylko powierzchownie.Nie mamy wplywu
          na przemiane materi-bo nas tego nie nauczyli(nie widzialam filmu nawet
          dokladnie jak to sie dzieje-prozny trud w wizualizacji-choc mozliwy)
          Mozesz wyobrazic sobie gojenie ran.Przyspieszy to.(nie mowie wcale o metodzie
          sylvy)Choc facio ma racje.
          Mowie o tym ze zrobiono nas w balona,nie nauczono nas w pelni korzystac z ciala.
          Wola jest wiara.Wiary nam dali tyle ile mamy na dzien dzisiejszy.Ze latamy po
          lekarzach z iluzja jakich chorob,ktore puzniej na nas rzeczywiscie wplywaja i
          niszcza organizm.Optymizm -wiara-wola.
          MAsz cialo, i to nie jest tylko twoj palec,to sa wszystkie najdrobniejsze jego
          czasteczki,ktore poddane sa tobie.Tylko tzreba sie nauczyc na nie wplywac.Tak
          jak dziecko zaczyna chodzic,tak nauka tego bedzie szla.ALe jest mozliwe.
          • mrall Re: Mysli-Cialo 15.04.06, 14:43
            > Jednak ty jestes tym ktory kazal twojemu palcu sie podniesc.

            W momencie, gdy zauwazysz, ze Ty to palec (nie Twoj to palec), jest szansa, ze
            zmienisz to zdanie.

            > Mozesz wyobrazic sobie gojenie ran.Przyspieszy to.

            Ja sobie uwazam, ze jak po reka jest plaster, czy inny opatrunek, to nalezy go
            uzyc bez wzgledu na cokolwiek.

            > Mowie o tym ze zrobiono nas w balona,nie nauczono nas w pelni korzystac z
            > ciala

            Dano wskazowki, co rozumnemu wystarczy do kreowania swego zycia bez zalu do
            kogokolwiek o cokolwiek.
    • bobrow2 Re: hapteny? 15.04.06, 14:07
      i33 wprowadziła temat, który z pozoru nie dotyczy RD. W rzeczywistości sprawa ma
      się trochę inaczej. Pomijając samoleczenie myślami pozytywnymi (np. metodą
      Silvy), stosowanie haptenologii może w wielu przypadkach zahaczać o problemy
      związane z życiem społecznym, rodzinnym... I tutaj dużą rolę może odgrywać
      "duchowość" świadoma lub nieświadoma, przejawiająca się miłością bezwzględną.
      Problem ten interesuje mnie ponieważ moja znajoma choruje na SM i nie wiem, czy
      powidzieć jej (im) o haptenologi. Nie wiem jakie to może przynieś następstwa w
      tej rodzinie?
      • i33 Re: hapteny? 15.04.06, 14:59
        bobrow- ja też nie wiem,nie uznano tej teorii za wielkie odkrycie w kręgach SM
        i nie tylko
        rozmawiałam z p. Grzeszczukiem -pytałam o badania jak mówiłam- zainteresowanych
        musi być więcej w bliskim okręgu- wtedy można coś org. próbować i rozmawiać z
        nim na "poważnie". Ja jestem z Gdańska,może, mnie interesuje zbadanie mnie i
        męża, z którym mam problem rozstać się...moje wieloletnie obserwacje naszego
        związku i reakcji mojego organizmu- skłaniają mnie do tego[ no i musiałam się
        wywnętrznić, niestety].Słyszałam o 1 proc. rozwodowym opartym na tym problemie,
        czy jest to związane z psychicznym, mentalnym oddziaływaniem- być może...jak
        ktoś z "moich" okolic jest zainteresowany może dałoby się coś wykombinować...
        • haptenologist Re: hapteny? 09.02.07, 19:31
          Jestem nowy na tym forum, ale jak widzę dyskutowano tu o mojej hipotezie, że
          biochemiczne działanie ludzi na siebie za pomocą haptenów może być przyczyną
          rozmaitych chorób i nieudanego życia w rodzinie: haptens.republika.pl

          Jerzy Grzeszczuk
    • haptenologist Re: hapteny? 15.02.07, 13:43
      Haptenami można doprowadzić kochaną osobę do ciężkiej choroby...
      ANTYwalentynkowa publikacja ukazała się na:

      www.wiadomosci24.pl/tag/Hapteny


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka