Dodaj do ulubionych

...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy...

30.05.06, 21:57
Szukam czegoś rozpaczliwie... na przeciw szklana tafla - banał, ale doskonale
obrazujący TO, co czuję. WIEM, JESTEM PEWNA, CZUJĘ, ODBIERAM że krok dalej
jest własnie TO, o co mi chodzi... Szukam, dobijam się na skraju
szaleństwa... czasem tylko muśnę rąbek tego, na co tak czekam. Tak tak wiem -
brzmi beznadziejnie, ale czuję, że muszę sie tam dostać... To tylko krok,
krok, którego nie potrafię zrobić.

Czy spedziliscie kiedys godziny, dziesiątki, setki godzin na szukaniu czegoś,
czego nie ma? Na szukaniu wyobrażenia czegoś, czym mogło by się stać wasze
zycie, gdyby tylko można było dokonać tego jednego kroku?

Jeśli tego nie odkryję, oszaleję.

Czy potraficie mi pomóc?
Obserwuj wątek
    • motyvvacja Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 30.05.06, 22:29
      > Jeśli tego nie odkryję, oszaleję.
      >
      > Czy potraficie mi pomóc?

      Pozadanie odkrwania-to zamkniete drzwi -to co czujesz-cecha pozadania-
      odkrywania pochodzi od Ego-i to ci wlasnie zamyka ci drzwi.Meczy.
      Musisz zrozumiec ze to ''pozadanie',to ostatnie zamkniete drzwi do pzrejscia.
      Poddaj sie,uspokoj,ciesz sie kazda chwila.Czekaj nie czekajac.
      Samo przyjdzie.

      Pozdrawiam

      • brunello_e Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 30.05.06, 22:32
        tu i teraz okzalo sie byc nie tym, dokladnie nie tym... nie potrafie tego
        wytłumaczyc, ale im bardziej tego, co obecne, tym mocniej czuje, ze oddalam sie
        od czegos wartosciowego, od siebie samej,... jade, w zupelnie innym kierunku.
        Cos mnie blokuje, nie wiem co.

        motyvvacja napisała:

        > > Jeśli tego nie odkryję, oszaleję.
        > >
        > > Czy potraficie mi pomóc?
        >
        > Pozadanie odkrwania-to zamkniete drzwi -to co czujesz-cecha pozadania-
        > odkrywania pochodzi od Ego-i to ci wlasnie zamyka ci drzwi.Meczy.
        > Musisz zrozumiec ze to ''pozadanie',to ostatnie zamkniete drzwi do pzrejscia.
        > Poddaj sie,uspokoj,ciesz sie kazda chwila.Czekaj nie czekajac.
        > Samo przyjdzie.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        • motyvvacja Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 31.05.06, 00:11
          tu i teraz okzalo sie byc nie tym, dokladnie nie tym... nie potrafie tego
          > wytłumaczyc, ale im bardziej tego, co obecne, tym mocniej czuje, ze oddalam
          sie
          >
          > od czegos wartosciowego, od siebie samej,... jade, w zupelnie innym kierunku.
          > Cos mnie blokuje, nie wiem co.

          Tu i teraz jest dokladnie tym co widzi ''swiadek''.A swiadek jest dokladnie tym
          czyms wartosciowym(to nasza prawdziwa natura-tu jestes soba).Nie wydaje mi sie
          ze oddalasz sie od swiadka bedac ''teraz i tu''Mysle ze mylisz to z
          umyslem.Moze to od niego sie oddalasz.Tak jak ci napisalam na poczatku.Wyluzuj
          i zaufaj,poddaj sie i odpocznij,usmiechnij i nie spinajsmile..Jesli az taka duzo
          prace wykonalas,nie jestes w stanie juz nic zrobic.Zaufaj i Badz.
          • motyvvacja Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 31.05.06, 00:25
            Pozatym nie istnieje dusza ktora nie jest wolnasmile.Wszyscy jestesmy
            wolni.Wszyscy.Jedynie co nas''zamyka'' to nasz wlasny umysl.Nasze
            oprogramowanie.Mozna zaakcpetowac spoleczne kajdanki-ale gdy zdasz sobie z nich
            sprawe traca one na wartosci kajdanek,i cale niebo jest twojesmile

            Pzd.
    • wladi3 Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 31.05.06, 10:38
      Wszystko za czym Tesknimy i czego szukamy to Bóg - to Miłość !
      W moim rozeznaniu Jesteś bardzo wrażliwa i szukasz Drogi Powrotu ! Zauważyłaś ,
      że ten świat - materia - nie daje i nigdy nie da Tobie Ukojenia !
      Co zrobić ?
      Zawsze o tym piszę - najpierw - Zmiana Świdomości ! Trzeba Uświadomić sobie KIM
      Jestem ?
      Jesteśmy Dziećmi Boga ! Dziećmi Miłości ! Naszym Ojcem Jest sam Bóg - Stwórca
      Świata ! A my Jego Dzieci mamy w sobie MOC Dzieci Bożych !
      Człowiek oddalił się od Boga Ojca i będzie Cierpiał tak długo az nie zrozumie
      KIM JEST ! I nie wróci do Niego !
      Nasz Powrót rozpoczyna się w naszej świadomości ! Wtedy nawiązujemy ponownie
      Kontakt z Bogiem Ojcem - Stwórcą ! Wtedy Otwieramy się na Jego Miłość ! Jego
      Energię - Łaskę - Która nas cały czas Otula ale nie wnika w nas bo w Niego nie
      Wierzymy ! Gdy Uwierzysz - Moc Boga Przeniknie Cię i będzie Cię Otwierać -
      Odblokowywać Zdolności i zmysły , dzięki którym nawet tutaj w tej materii- w
      Ciele - możemy nawiązywać Bliski Kontakt z Bogiem Ojcem !
      Bóg Jest Miłością a MY Jego Dzieci nie zaznamy spokoju aż nasza Dusza nie
      Spocznie w Ramionach Boga Ojca !!!
      Kocham Cię Boże Ojcze ! Proszę za Siostrą Która Tak bardzo Tęskni za Tobą ! Daj
      Jej Łaskę Wiary ! Uwierz Siostro ! Przesyłam Tobie Energię Miłości ! Znalazłaś
      Spokój ! Zagłębiaj się w Miłości ! W NIEJ JEST WSZYSTKO CZEGO SZUKASZ !Boże
      Ojcze Proszę za Każdym Kto Uwierzy w moje słowa ! Twój syn Władek .
      • brunello_e Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 02.06.06, 14:21
        Przepraszam Wladi, za to, co napiszę... ale jak czytam takie rzeczy, to mam
        ochotę wiać, wiać, wiać, gdzie pieprz rośnie... Obawiam się, że nie jest to
        przekaz na moim poziomie, być może, nie dorosłam big_grin
        Tak czy inaczej pozdrawiam

        wladi3 napisał:

        > Wszystko za czym Tesknimy i czego szukamy to Bóg - to Miłość !
        > W moim rozeznaniu Jesteś bardzo wrażliwa i szukasz Drogi Powrotu !
        Zauważyłaś ,
        >
        > że ten świat - materia - nie daje i nigdy nie da Tobie Ukojenia !
        > Co zrobić ?
        > Zawsze o tym piszę - najpierw - Zmiana Świdomości ! Trzeba Uświadomić sobie
        KIM
        >
        > Jestem ?
        > Jesteśmy Dziećmi Boga ! Dziećmi Miłości ! Naszym Ojcem Jest sam Bóg - Stwórca
        > Świata ! A my Jego Dzieci mamy w sobie MOC Dzieci Bożych !
        > Człowiek oddalił się od Boga Ojca i będzie Cierpiał tak długo az nie zrozumie
        > KIM JEST ! I nie wróci do Niego !
        > Nasz Powrót rozpoczyna się w naszej świadomości ! Wtedy nawiązujemy ponownie
        > Kontakt z Bogiem Ojcem - Stwórcą ! Wtedy Otwieramy się na Jego Miłość ! Jego
        > Energię - Łaskę - Która nas cały czas Otula ale nie wnika w nas bo w Niego
        nie
        > Wierzymy ! Gdy Uwierzysz - Moc Boga Przeniknie Cię i będzie Cię Otwierać -
        > Odblokowywać Zdolności i zmysły , dzięki którym nawet tutaj w tej materii- w
        > Ciele - możemy nawiązywać Bliski Kontakt z Bogiem Ojcem !
        > Bóg Jest Miłością a MY Jego Dzieci nie zaznamy spokoju aż nasza Dusza nie
        > Spocznie w Ramionach Boga Ojca !!!
        > Kocham Cię Boże Ojcze ! Proszę za Siostrą Która Tak bardzo Tęskni za Tobą !
        Daj
        >
        > Jej Łaskę Wiary ! Uwierz Siostro ! Przesyłam Tobie Energię Miłości !
        Znalazłaś
        > Spokój ! Zagłębiaj się w Miłości ! W NIEJ JEST WSZYSTKO CZEGO SZUKASZ !Boże
        > Ojcze Proszę za Każdym Kto Uwierzy w moje słowa ! Twój syn Władek .
        >
        >
        >
        • eevvaa Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 02.06.06, 14:46
          brunello_e napisała:

          > Przepraszam Wladi, za to, co napiszę... ale jak czytam takie rzeczy, to mam
          > ochotę wiać, wiać, wiać, gdzie pieprz rośnie... Obawiam się, że nie jest to
          > przekaz na moim poziomie, być może, nie dorosłam big_grin
          > Tak czy inaczej pozdrawiam


          Proszę Wladi o wytonowanie swoich wypowiedzi, bo jednak naruszają wolność
          wyznaniową, niektórych forumowiczów.

          Pozdrawiam smile
          • wladi3 Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 03.06.06, 11:43
            Chce Jej się wiać - ale nie uciekła przecież !
            Pozdrawiam i dla wymogów tego Forum spróbuję wytonować niektóre wypowiedzi i
            być jeszcze delikatniejszy . Jednak czy mogę przestać Wierzyć i mówić w To w Co
            Wierzę ?
            A może Ktoś "dzisiaj" chce uciekać a kiedyś zrozumie ! Czyż napisałem
            nieprawdę ?
            Pytanie retoryczne .
            Kocham Cię Boze Ojcze ! Twój syn Władek.
            • brunello_e do wladi... 03.06.06, 22:57
              Jasne, ze mozesz mowic, co chcesz. Gdybym byla zlośliwa, napisalabym, ze
              zakrawa mi to na grzech pychy, no ale, że nie jestem... smile
              Takie opinie jak Twoja, w niczym mi nie pomagają, wręćz przeciwnie - wieje z
              nich fanatyzmem, i naprawdę nie chce mi się wnikać, czy jest w tym coś więcej.
              po prostu mnie odrzuca. Umowmy sie wiec, ze bedziesz sobie zrzucać z krzyża w
              innych wątkach, i wszyscy będą zadowoleni................................


              wladi3 napisał:


              >
              > Wierzę ?
              > A może Ktoś "dzisiaj" chce uciekać a kiedyś zrozumie ! Czyż napisałem
              > nieprawdę ?
              > Pytanie retoryczne .
              > Kocham Cię Boze Ojcze ! Twój syn Władek.
              • aannex Re: do wladi... 03.06.06, 23:50
                Przepraszam, ze się "wtrącam" do dyskusji, jestem tu nowy, więc może nie
                powinienem się wtrącać. Ale wydaje mi się, czytając Was, że każdy ma swoje
                racje, czasem wyrażane w sposób ostry lub mniej ostry.

                Myślę, że powinniśmy dać obie wszyscy "na luz", stonować i wszystko będzie OK?
                Nie chcę tu zgrywać Dalaj Lamy albo papieża, ale fajniej będzie się nam gadało,
                jeśli będzie spokojniej, jeśli będziemy formułować myśli w nieco bardziej
                stonowany sposób?

                Dzięki, pozdrawiam ciepło

                • mrall Re: do wladi... 04.06.06, 11:40
                  > jeśli będzie spokojniej, jeśli będziemy formułować myśli w nieco bardziej
                  > stonowany sposób?

                  Dajmy kazdemu byc jakim chce.
                  Stonujmy wlasne patrzenie na slowa innych.

                  Oczywiscie, moderatorzy maja prawo do zwracania uwagi na niestosowne
                  zachowanie, ale niech to beda tylko oni.
          • lilith_6 Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 03.06.06, 14:09
            Ewo, Twoim zdaniem wypowiedzi o Bogu naruszają wolność wyznaniową forumowiczów.
            Czy mam przez to rozumieć, że na tym forum nie ma miejsca dla osób, dla których
            rozwój duchowy jest dążeniem do boskości?
            Pewnie napiszesz, że na forum jest dla nich miejsce, a nawet, że większość
            forumowiczów wierzy w Boga, ale nie podkreślają tego, tak jak robi to Władek.
            Pewnie nie mają takiej potrzeby. Każdy niesie pomoc tak, jak umie; w taki
            sposób, jaki uznaje za najlepszy. Władek uważa, że Bóg to panaceum na wszelkie
            dolegliwości. A skoro zna lekarstwo na bolączki innych, którzy są w potrzebie
            jakże mógłby się nim nie podzielić?
            Władek nie namawia nikogo do przyjęcia "jedynie słusznej wiary", zamiast tego
            zapewnia jedynie o swojej (i Boga) akceptacji i miłości. Czy wypowiedzi
            zawierające taką treść mogłyby naruszyć czyjąś wolność wyznaniową? Szczerze
            wątpię. Moim zdaniem jest odwrotnie - uciszając go, ogranicza się Jego wolość,
            nie pozwala się mu bowiem pisać tego, co wg niego jest najistotniejsze.

            Dodam jeszcze, że moim zdaniem większość wypowiedzi odnoszących się do RD,
            ktore nie odwołują się bezpośrednio lub pośrednio do istoty sprawy (do Boga
            właśnie) jest jałowa.

            Pozdrawiam,
            LiLith
            • eevvaa Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 03.06.06, 16:43

              Lilith dobrze wierz, że nie o Boga tu chodzi...Wiemy też, że przeważnie Ci co
              mocno wierzą nie muszą się z tym obnosić tak demonstracyjnie...Na pewno na tym
              forum wiekszość ludzi jest wierzących , ale nie narzuca tego innym...Wladi
              dobrze wie , że o formę mi chodzi...a właściwie mnie to nie dotyczy - jako
              administrator proszę .
              ewa
              Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • lilith_6 Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 03.06.06, 13:38
        Podpisuję się obiema rękami pod ty co napisał Władek. Dla mnie Bóg to nawyższa
        dobroć, miłość, szczęście...
        Czy można tęsknić za czyś innym? Czy można poszukiwać czegoś innego?
        Kiedy to znajdziemy (znajdziemy Boga), uwolnimy duszę smile
    • elenk Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 31.05.06, 12:57
      Jest czas globalnych zmian, wiele osób odczuwa podobnie jak Ty. To dusza domaga
      sie zycia w poczuciu celu, sensu istnienia.Pragnie życie w milosci , radości.
      Jest sposób, żeby Ci pomóc.Zaprazam na moja strone zyjwmilosci.orge.pl/
      Tam w dziale- Przekazy Indywidualne możesz przeczytać jakiej pomocy udzielam.
      Nikt z tych, którzy potrzebowali pomocy nie wyszedł bez niej.W dziale - Wasze
      listy - odpowiedzi tych , którzy taka pomoc uzyskali.
      Zapraszam.
      • brunello_e Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 02.06.06, 14:23
        Fajna strona smile

        Piszesz o zmianach... Dokładnie, za moment wszystko sie zmieni. Czego we mnie
        więcej? Bezradności, niepokoju, czy jednak fantazji? "Jakoś" to będzie, tyle
        razy przecież było jakoś...


        elenk napisała:

        > Jest czas globalnych zmian, wiele osób odczuwa podobnie jak Ty. To dusza
        domaga
        >
        > sie zycia w poczuciu celu, sensu istnienia.Pragnie życie w milosci , radości.
        > Jest sposób, żeby Ci pomóc.Zaprazam na moja strone zyjwmilosci.orge.pl/
        > Tam w dziale- Przekazy Indywidualne możesz przeczytać jakiej pomocy udzielam.
        > Nikt z tych, którzy potrzebowali pomocy nie wyszedł bez niej.W dziale - Wasze
        > listy - odpowiedzi tych , którzy taka pomoc uzyskali.
        > Zapraszam.
    • elenk Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 01.07.06, 00:26
      Może odpowiedż znajdziesz na mojej stronie www.zyjwmilosci.orge.pl
    • mskaiq Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 01.07.06, 06:47
      Spotykalem ludzi ktorzy przezyli cos co uswiadomilo im istnieje czegos wiecej w
      naszym zyciu, innego swiata.
      Bardzo czesto takie odkrycie prowadzi do poszukiwan tego co kiedys pojawilo sie
      w naszej swiadomosci, a co czesto zmienia calkowicie nasze zycie.
      Zadna proba aby sie tam dostac nie przyniesie rezultatu, droga prowadzi tylko
      przez milosc i moze byc zaoferowana tylko kiedy przyjdzie na to czas.
      Nie mozna szukac tej drogi, probowac na sile sie tam dostac bo moze to
      doprowadzic do bardzo powaznych zaburzen psychicznych, bardzo czesto prowadzi
      do obledu albo schizofreni.
    • fiori1 Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 02.07.06, 09:34
      tak bardzo bym chciala przeniknac materie , poznac istote istnienia lecz umysl
      skuty schematammi mysli nie widzi tego pragnienia.
      • fiori1 tak bardzo bym chciala przeniknac materie 02.07.06, 09:34
        fiori1 napisał:

        > tak bardzo bym chciala przeniknac materie , poznac istote istnienia lecz umysl
        > skuty schematammi mysli nie widzi tego pragnienia.
        • wladi3 Re: tak bardzo bym chciala przeniknac materie 03.07.06, 12:10
          To nie prawda smile)) Zobaczyłaś to Pragnienie - teraz zacznij przekodowywać
          schematy myśli . Przesyłam Tobie Energię Miłości ! Na poziomie wibracji Energii
          Boga - Energii Miłości - jest moc zmiany wszystkiego , jest moc odblokowania
          wszystkich zablokowanych zdolności i mocy człowieka - który jest dzieckiem
          Boga - Cząstką Miłości !!!

          Kocham Cię Boże Ojcze ! Miłości Ukochana ! Władek .
          Jestem cząstką Boga !

      • marl57 Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 08.07.06, 03:49
        > tak bardzo bym chciala przeniknac materie , poznac istote istnienia lecz umysl
        > skuty schematammi mysli nie widzi tego pragnienia.

        przez szklankę patrzysz, przez szybę, przez tafle lodu i jeszcze Ci mało?
        Jeśli Ci to nie wystarczy to dla Ciebie nie tędy droga, nie szukaj tędy.
        Piszesz o schematach myśli - a wiesz co to jest myśl? znasz kogoś kto naprawdę wie co to jest? -obawiam się że nie.
        te myśli co piszesz, to jest coś wewnątrz umysłu czy poza nim? jeśli poza nim to powinno ci to latac, a jeśli z twego umysłu - to co, jaki masz z tym za problem?

        >umysl skuty schematammi mysli nie widzi tego pragnienia.
        jakże wiec umysł moze byc "skuty" jesli nawet nie potrafisz go opisac. Widziałas skute coś czego sie znaleśc nie da , co najwyzej slady jego obecnosci, cienie?
        Coś mocno nakombinowalaś z tym umysłem ze jest jakiś poograniczany.
        -ale jako wiersz brzmi to nawet porywajaco, mozna za tym nawet popłynąć, czasem na mieliznę.
        -pragnienie skąd jest ? : czy jest twoim umyslem, czy jego częścią, czy jego produktem, jak więc moze byc niewidoczne dla umysłu.

        a poza tym, jak stwierdził Tom Hangs w jednym z filmów,
        -nie gadaj z włanymi myślami, one tylko na to czekają. smile
        -pozdrawiam
    • 7zahir Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 09.07.06, 19:34
      Przestań walczyć z sama sobą,
      na siłę,bo i tak nie wygrasz.

      Jak zrezygnujesz z walki, uznasz swoją
      bezsilność - poczujesz ulgę i będziesz
      mogła wyciszyć mysli, osiagając spokój.
      Tylko spokojny umysł znajduje właściwe
      rozwiazania we właściwym momencie.
      I wygrasz - poddając się.


      • motyvvacja Re: ...jak uwolnić duszę? potrzebuję pomocy... 09.07.06, 21:35
        tak jak Budda zostal oswiecony, kiedy opadly mu rece wiedzac ze niemoze juz nic
        zrobic wiecej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka