Dodaj do ulubionych

Cuda medytacji

30.01.07, 10:34
Uwielbiam medytowac. Medytujac najczesciej staram sie polaczyc z Bogiem. Nie
mam zadnej konkretnej religii. Staram sie zyc tak, aby moja jedyna religia
byla milosc. Trudno jest opisac doznania, jakie odczuwam w trakcie moich
medytacji. Cale moje jestestwo zaczyna wypelniac wtedy niesamowite uczucie
milosci.

Na poczatku koncentruje sie na moim sercu, w korym stopniowo rosnie milosc. W
moim ciele czuje bardzo przyjemne dreszczyki, w okolicy glowy i serca. Po
pewnym czasie uczucie milosci obejmuje cale moje cialo i dusze. Czuje wtedy
jednosc ze wszystkim, co istnieje. Kocham kazda istote ludzka, kazde
zwierzatko, roslinke, ziemie. To wszystko jest dla mnie Bogiem. Rozplywam sie
w Nim...

Po wyjsciu z medytacji nie jest to doznanie juz takie silne aczkolwiek trwa.
Zdarzaja mi sie od czasu do czasu momenty negatywnych uczuc ale coraz lepiej
umiem je juz transformowac w milosc. Wystarczy, ze przypominam sobie moje
doznania z medytacji. Bardzo bym chciala, aby te uczucia trwaly nieustannie,
nie tylko podczas medytacji ale w kazdym momencie mego zycia.

A jakie sa Wasze doswiadczenia medytacyjne?

Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Cuda medytacji 30.01.07, 13:20
      Uczucia somatyczne nie sa miloscia i nie maja z nia nic wspolnego. Milosc to
      cierpliwosc, wybaczenie, szacunek, brak obojetnosci, chec niesienia pomocy,
      itp.
      To co odczuwasz te przyjemne dreszczyki, koncza sie zwykle gleboka depresja,
      bardzo czesto schizofrenia. Przebudzenie bywa makabryczne, poszukaj pomiedzy
      schizofrenikami, znajdzies wiele podobnych opowiesci do Twojej.
      Medytacja jest doskonaleniem sie duszy ale tylko swiadomej siebie, ktora
      rozumie i na ktora nie maja wplywu ani zlo ani negatywnosc. Ty nawet nie
      zdajesz sobie sprawy z ich istnienia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • princesswhitewolf Re: Cuda medytacji 31.01.07, 00:10
        mskaiq napisał:
        >To co odczuwasz te przyjemne dreszczyki, koncza sie zwykle gleboka depresja,
        >bardzo czesto schizofrenia. Przebudzenie bywa makabryczne, poszukaj pomiedzy
        >schizofrenikami, znajdzies wiele podobnych opowiesci do Twojej.

        Kolega znowu czytal jakies ksiazki o torturach sredniowiecznych, ciomwink?
    • lilith_6 Re: Cuda medytacji 30.01.07, 17:00
      Droga Bellanimo smile Ja podczas medytacji czuję dokladnie to, co Ty - miłość i
      akceptcję wszystkich istot. To naturalne, przecież medytujemy po to, by poczuć
      jedność z Bogiem, a Bóg to miłość smile Czujemy więc miłość i jedność ze
      wszystkimi boskimi istotami. Jest to piękne smile
      A że poza medytcją nie zawsze da się wrócić do tego przyjemnego stanu? Nic nie
      szkodzi, że teraz się to nie udaje. Praktyka czyni mistrza - kiedyś dojdziemy do
      takiego stanu, ktory określa się jako "permanentna medytacja" (czy też jak kto
      woli - oświecenie smile
      Życzę Ci tego z calego serca smile
      P.S. A słowami Mskaiqa się nie przejmuj. Z tej i innych jego wypowiedzi na forum
      wynika, że potwornie się czegoś lub kogoś boi. Może siebie? Może boi się odkryć
      swoją prawdziwą (boską) naturę? Hmm...
      smile
    • motyvvacja Re: Cuda medytacji 30.01.07, 18:58
      witaj bellanima
      Na poczatku chciala bym ci podziekowac za zalozenie tego watku,poniewaz sama dzis
      myslalam czy nie wyskoczyc z wlasnie takim pytaniem,co i jak odczuwamysmile
      Medytujac nie czuje wogole ze jestem w srodku(jak pisza miliony poradnikow)
      Cisze i spokoj i wielka radosc(ze az mi sie buzka usmiecha) znajduje wlasnie na
      zewnatrz mnie.Jakbym wychodzila swiadomoscia poza umysl.Poza cialo.
      Dzisiaj wlasnie po m,edytacji tak sobie pomyslalam,ze wiem dlaczego ludzie maja
      problem z odczuciem boskiej swiadomosci..Poniewaz utorzsamiamy sie w glowie.
      Utorzsamiamy sie i nasze jestestwo w okolocy czaszki,oczu i gardla..
      W momencie medytacji i skupianiu si ena sercu,jakbysmy przenosili to utorzsamianie w
      inna okolice,i smiech na sali...Smiech...bo okazuje sie ze mozemy sie utorzsamiac z
      czym kolwiek,a prawdziwi my znajdujemy sie jakby zupelnie poza cialem...
      No wiem wiem.
      Bynajmniej ja tak odczuwam.
      Dlatego jedna z tak znanych medytacji buddy ,ktora moze poprowadzic do szybkiego
      oswiecenia jest koncentracja na oddechu...Bo w tym momencie odczuwalne jest to ze
      swiadomosc nasza jest poza cialem...

      Ja tak mam..
      Zobaczymy co bedzie dalejsmile
      buzkasmile
      bellanima nie wiem co to milosc,,ale mnie ogarnia gdy sie lacze radoscsmile
      Tej jestem pewnasmile
      • kamila.wil Re: Cuda medytacji 27.02.07, 20:26
        chcialabym zacząć medytować. Jak zacząć? Jakie są podstawy? smile
        • ollaboga77 Re: Cuda medytacji 27.02.07, 20:59
          kamila.wil napisała:
          chcialabym zacząć medytować. Jak zacząć? Jakie są podstawy? smile



          Na początek siad skrzyżny lub leżenie, choc siad chyba jest lepszy. No tak by
          było wygodnie. Po czym skupiasz swoją uwagę na wdechu i wydechu czyli na
          nozdrzach. Chodzi o to by przyzwyczaić umysł do spokoju, zaprząc go do "pracy"
          na dalszych etapach, gdzie będzie potrzebna uwaga i koncentracja.

          A potem jak odczujesz, że faktycznie umysł juz to umie pokieruje Cie dalej ok?
          • ryjkaeufo Re: Cuda medytacji 28.02.07, 15:51
            Ja próbowalam wiele razy ale nic mi z tego nie wyszło. Po prostu nudzi mnie to.
            Pozycja na leżąco jest jeszcze ok, ale to siedzenie jest bardzo niewygodne i
            szybko mnie męczy uncertain Niestety chyba sobie nie pomedytuję.
            • motyvvacja Re: Cuda medytacji 28.02.07, 16:27
              No to sobie euforyjko juz odpowiedzialas.Masz w sobie pelno nudnosci.Albo jestes
              nudziara-dlatego tez uwielbiasz sensacje/czyz nie tak?
              Zeby rozweselic sobie ta nude co cie wokol otaczasmile)
              • motyvvacja Re: Cuda medytacji 28.02.07, 16:34
                Jesli medytacja -to dynamiczna
                np:osho kundalini 4x 15 minutsmile
                • mskaiq Re: Cuda medytacji 01.03.07, 09:26
                  Co oznacza u Ciebie termin kundalini Motywacjo.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • motyvvacja Re: Cuda medytacji-kunda 01.03.07, 16:02
                    mskaiq:moze odpowiem ze czakry i ich zastosowania nie sa moim konikiem.
                    Ale.
                    Dla mnie czakry znajduja sie w jazni.Nie na ciele-niby na ciele-ale nie na ciele bo w jazni
                    w ktorej skapani jestesmy wszyscy.Grupowo.I kazdy indywidualnie.
                    Wiec wizualizacja jest tu bardzo pomocna skoro to i tak jazn.
                    Kazda czakra odpowiada swojemu psycho-odpowiednikowi.
                    Kundalini jest podstawa psychiczna zdrowego czlowieka-oznacza ono dla mnie(mozesz
                    sobie oczywiscie wizualizowac czerwien)Oznacza ono dla mnie silna wiez i pewnosc we
                    wlasnej ludzkiej skurze.Bedac czlowiekiem.Ona to laczy jak pepowina matke dusze z
                    cialem ludzkim.To podstawa.
                    Jesli cos w niej jest zagluszone-reszta psychiki sie rowniez sypie.

                    Ona (wedle moich rozmyslan) jest rowniez odpowiedzialna za S T R A C H -twoj ulubiony
                    tematsmile
                    Jesli tak bardzo boimy sie smierci-nie rozumiejac ze cialo jest tylko przewoznikiem i
                    sensami zeby kozystac z zycia-ZACIESNIA sie przeplyw energi z zyciowej KUNDALINI -
                    pepowiny do naszej psychiki-co po jakims czasie oddzialowuje na cialo..
                    I dlatego tez mozliwe ze kazda czakra(ktora miesci sie w psyche) ma swoj somatyczny
                    odpowiednik w ciele.
                    Nie inaczej.

                    to moje slowa.
                    • mskaiq Re: Cuda medytacji-kunda 03.03.07, 05:07
                      Kundalini to polaczenie trzech triangles, trzech najwazniejszych center: glowy,
                      ciala i podstawy kregoslupa.
                      Te trzy glowne osrodki znajduja sie na kregoslupie i odzielone sa przez etheric
                      webs. Kiedy te etheric webs wypala sie wtedy pojawia sie kundalini.
                      Krgoslup w tym przypadku to nie jest ten materialny kregoslup a jego eteryczne
                      odwzorowanie.
                      Do przebudzenia center wymagane sa nastepujace dzialania:
                      1. Budowa charakteru, tzn pelna kontrola nad soba, nad strachem, zalem, zloscia
                      i emocjoami. To podstawowy wymog.
                      2. Motyw do przebudzenia center.
                      3. Praca dla ludzi, chodzi tu o prace za darmo, poswiecenie sie tej pracy.
                      4. Medytacja.
                      5. Rozumienie jak dzialaja centra od strony technicznej.
                      6. Cwiczenia oddechowe.
                      7. Cwiczenia Woli (Will)
                      8. Zdobycie mocy nad czasem
                      9. Podniesienie ognia kundalini.
                      Zwykle przecietny czlowiek pracuje nad pierwszym punktem. Zeby go zrealizowac
                      potrzeba czesto wiele powrotow na ziemie. Nie mniej bardzo czesto probujemy
                      ominac pierwszy punkt i zaczynamy medytacje, czasem cwiczenia oddechowe.
                      Te cwiczenia potrafia spowodowac ze jeden z etheric webs potrafi wypalic sie a
                      nasza swiadomowsc i cialo nie jest przygotowane na to. Kiedy to nastepuje
                      pojawia sie obled i wiele fizycznego bolu kregoslupa, ktorego nie mozna sie
                      pozbyc.
                      Nie mozna przeszkoczyc zadnego z wczesnieszych punktow, szczegolnie punktu
                      pierwszego.
                      Serdeczne pozdrowienia.




                      • szuwary4 Re: Cuda medytacji-kunda 03.03.07, 08:02
                        CZy mógłbyś coś więcej na temat punktu drugiego? Coś odnosnie charakteru owego
                        motywu?
                        • mskaiq Re: Cuda medytacji-kunda 03.03.07, 10:04
                          W moim przypadku byla to milosc. Nie szukalem i nie interesowalem sie rozwojem
                          duchowym. W wyniku milosci pojawily sie okolicznosci ktore zmusily mnie do
                          pracy nad rozwojem duchowym.
                          W mojej opini poszukiwanie rozwoju duchowego jest tym zlym motywem. Spotkalem
                          osoby ktore pracowaly cale zycie nad Swoim rozwojem duchowym nie osiagajac
                          niczego albo marnujac sobie zycie w wyniku tego poszukiwania.
                          Serdeczne pozdrowienia.
                      • erzulie27 Re: Cuda medytacji-kunda 04.03.07, 11:41
                        mskaiq napisał:
                        > Do przebudzenia center wymagane sa nastepujace dzialania:
                        > 3. Praca dla ludzi, chodzi tu o prace za darmo, poswiecenie sie tej pracy.

                        Dlaczego nalezy sie "poswiecac" dla innych. Takie zycie byloby do kitu. Niech
                        kazdy dba odpowiednio o siebie, to nikt nie bedzie musial dbac i poswiecac sie
                        dla innych.

                        Ale to kazdy z nas ma wlasna wizje zycia, rozwoju. Kazdy ma wlasna prawde.
                        Jezeli w moim umysle jest program, ze musze sie poswiecac dla innych, zeby sie
                        rozwijac, to poswiecenie bedzie konieczne dla mojego rozwoju.
                        • mskaiq Re: Cuda medytacji-kunda 04.03.07, 11:53
                          Kiedy pokonasz strach przestaniesz bac sie pracowac dla innych. Nie ma zadnego
                          programu w Twojej glowie. Jest tylko strach przed przed poswieceniem sie dla
                          innych. Wierzysz ze wtedy Twoje zycie bedzie zmarnowane i tego sie boisz.
                          Serdeczne pozdrowienia.
                        • motyvvacja Re: Cuda medytacji-kunda 05.03.07, 10:39
                          Dlaczego nalezy sie "poswiecac" dla innych. Takie zycie byloby do kitu. Niech
                          > kazdy dba odpowiednio o siebie, to nikt nie bedzie musial dbac i poswiecac sie
                          > dla innych.
                          >
                          > Ale to kazdy z nas ma wlasna wizje zycia, rozwoju. Kazdy ma wlasna prawde.
                          > Jezeli w moim umysle jest program, ze musze sie poswiecac dla innych, zeby sie
                          > rozwijac, to poswiecenie bedzie konieczne dla mojego rozwoju.

                          Ja mysle ze jezeli w twoim umysle jest program poswiecania sie dla innych,to nie
                          samym poswiecaniem dla innych sie rozwijasz,a tym ze odnajdziesz korzenie tego
                          programu.
                          Jak zawsze to bywa ,majacy zapoczatkowanie w dziecinstwie.Gdzie bycie pomocna dla
                          rodzicow oznaczalo nadzieje na ich milosc,lub zalagodzenie problemow.

                          Odnajdujac sie w 100% i majac swiadomosc tego naszego Ja.Wtedy podjeta decyzja o
                          poswiecaniu sie dla innych jest sluszna.Jesli jesli taka nastanie.

                          Reszta jest klamstwem i zapoczatkowanie problemow.Bo to co nie wychodzi prosto z
                          serca ,nie moze nas uszczesliwic.Chocby mieli nas rozdzierac na krzyzu-nie bedzie to
                          zadne poswiecenie,a nie uswiadomiony program -przez ktorego chcieli bysmy sie czuc
                          choc troszke kochani.

                          umysl to pusta kaloria,zapelni ja jedynie swiadomosc.
                          Ktora zapelniajac ja,unicestwia.
                          i ta droga dochodzimy do prawdziwego naszego Ja.
                          pzdr.
                        • amm06 Re: Cuda medytacji-kunda 05.03.07, 21:58
                          > Dlaczego nalezy sie "poswiecac" dla innych. Takie zycie byloby do kitu. Niech
                          > kazdy dba odpowiednio o siebie, to nikt nie bedzie musial dbac i poswiecac sie
                          > dla innych.

                          Przyznam ze nie wiem zbyt wiele o Kundalini, lecz jesli chodzi o pomoc innym to
                          sadze ze kazdy z nas moze zaofiarowac innym (i sobie) tylko to co posiada.
                          Jesli mieszka w nas milosc, spokoj i harmonia, to chcac lub nie to wlasnie
                          ofiarowujemy innym. Dzielenie sie nie jest wtedy poswieceniem a raczej
                          naturalnym oproznieniem aby od nowa sie wypelnic. Im wiecej energii pozwalamy
                          przeplywac tym wiecej jej mamy. W swietle powyzszego
                          stwierdzenie "bezinteresowna pomoc" nie istnieje smile bo to co oddajemy dostajemy
                          spowrotem z nadwiazka.
                          • erzulie11 Re: Cuda medytacji-kunda 06.03.07, 08:00
                            Popieram to co piszesz amm06. Tez nie wierze w bezinteresownosc smile)
                            Jak robie cos dla innych, to wiem, ze dostane cos w zamian smile. Predzej czy
                            pozniej. Nie znaczy to, ze moje intencje nie sa szczere.

                            A owe "poswiecanie sie", o ktorym pisal kolega zabrzmialo tak okrutnie. Ja nie
                            zamierzam sie poswiecac dla nikogo. Jestem dla siebie tak samo wazna jak wazni
                            sa dla mnie inni smile
                            • motyvvacja Re: Cuda medytacji-kunda 06.03.07, 17:04
                              > Popieram to co piszesz amm06. Tez nie wierze w bezinteresownosc smile)
                              > Jak robie cos dla innych, to wiem, ze dostane cos w zamian smile. Predzej czy
                              > pozniej. Nie znaczy to, ze moje intencje nie sa szczere.

                              Popieram was,w tym co piszecie.
                              Poniewaz kazdy pisze z pozycji umyslusmile
                              Jedynie umysl prowadzi taka rachunkowosc::Jak robie cos dla innych, to wiem, ze
                              dostane cos w zamian smile. Predzej czy
                              > pozniej. Nie znaczy to, ze moje intencje nie sa szczere

                              Serce nie mysli

                              pzdr.smile
                              • amm06 Re: Cuda medytacji-kunda 07.03.07, 04:22
                                Motywacjo, zlota zasada postepowania brzmi:

                                "Wszystko wiec, co byscie chcieli, zeby wam ludzie czynili, i wy im czyncie!
                                Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy." Mt 7, 1-2

                                Takze kierowcy nie znajacy zasad ruchu drogowego maga siasc za kierownica i
                                wyruszyc w podroz. Jednak ci ktorzy te zasady znaja i stosuja maja duzo lepsze
                                szanse na bezpieczna podroz i dotarcie do celu.

                                Mysle ze podobnie jest z zasadami duchowymi. Stosowanie ich nie oznacza
                                wyrachowania a jedynie roztropnosc i odpowiedzialnosc za jakosc i wynik swojej
                                podrozy.

                                Pozdrawiam cieplo smile
                                • motyvvacja Re: Cuda medytacji-kunda 07.03.07, 08:57
                                  Alez ja sie zupelnie z tym zgadzam.Inaczej jest kierowac sie zlota zasada z serca,a
                                  inaczej z rachunkowego obmyslania.Serce nie mysli, umysl chce zarabiac.
                                  O tym pisze.
                                  Dlatego nie wystarczy sluchac prorokow,tak naprawde trzeba sie nim stac.
                                  Co kazdemu zyczesmile
                                  -a zasada dobrze sie kierowac mimo wszystko,coz-dobrze jest byc dobrymsmile
                                  moze kiedys zrozumiemy glebsza moc tych slow.
                                  • amm06 Re: Cuda medytacji-kunda 07.03.07, 20:53
                                    Masz racje Motywacjo smile, nalezy kierowac sie sercem. Nie bylaby to jednak
                                    zlota zasada gdyby nie dziala w obie strony, mysle wiec ze jaka jest jakosc
                                    danego taka bedzie jakosc otrzymanego. "Albowiem takie jest Prawo"

                                    Wydaje mi sie ze postrzegasz umysl jako wroga - a przeciez to czemu sie
                                    opieramy umacniamy. Jesli spojrzymy na umysl jak na nieposlusznego sluge
                                    ktorego nalezy przywolac do porzadku i nauczyc subordynacji, wtedy konflikt
                                    znika i moze zapanowac samokontrola.
                                    • amm06 Re: Cuda medytacji-kunda 08.03.07, 15:45
                                      Bezinteresowna pomoc, czyli pomoc bez zysku wink nie istnieje gdyz wszyscy
                                      jestesmy jednym i to co dajemy innym, w efekcie dajemy sobie. "Kochaj
                                      blizniego swego jak siebie samego" Dlaczego? Bo twoj blizni jest toba.
                                      Bo wszyscy jestesmy iskrami z tego samego ogniska.

                                      Masz racje Motywacjo - serce o tym wie, umysl czesto zapomina. Dlatego dano
                                      nam wskazowki takie jak zlota zasada.
                                    • motyvvacja Re: Cuda medytacji-kunda 09.03.07, 00:54
                                      > Wydaje mi sie ze postrzegasz umysl jako wroga - a przeciez to czemu sie
                                      > opieramy umacniamy. Jesli spojrzymy na umysl jak na nieposlusznego sluge
                                      > ktorego nalezy przywolac do porzadku i nauczyc subordynacji, wtedy konflikt
                                      > znika i moze zapanowac samokontrola.

                                      Nope.
                                      postrzegam umysl jako cos niezbednego do drogi(,bez blota bie bylo by lotusa).
                                      Bez ying nie bylo by yang.Bez zlego- dobra.To umysl ma doprowadzic, ma sie polaczyc w
                                      calosc. i z tej pieknej harmoni wyrasta nowe..
                                      zdrowa samokontrola jest mozliwa tylko i wylacznie po pelnej akceptacji,reszta to
                                      sprasowane emocje
                            • amm06 Re: Cuda medytacji-kunda 07.03.07, 04:40
                              Erzulie, czasami poswiecenie nie jest swiadomym wyborem a sytuacja w ktorej
                              znalezlismy sie i z ktorej nie ma odwrotu bo odwrocenie sie od tej sytuacji
                              byloby zaprzeczeniem wszystkiego w co wierzymy i czym jestesmy. Tak oto nasze
                              zasady zostaja przetestowane, i poprzez ten test odkrywamy ze nasze zasady nie
                              sa pustymi slowami. A kiedy juz zdamy ten test, potrzeba poswiecenia znika smile

                              "Kiedy twoje oczy ujrza nauczyciela, nauczyciel zniknie"

                              .
            • magdalenia24 Re: Cuda medytacji 09.03.07, 16:16
              Moze potrzebujesz zbudować odpowiedni natsrój: muzyka, świece, kadzidełko, albo
              Mandala... polecam stronę www.magicznemandale.com
    • mskaiq Re: Cuda medytacji 09.03.07, 11:07
      Motywacja napisala
      >postrzegam umysl jako cos niezbednego do drogi(,bez blota bie bylo by lotusa).
      >Bez ying nie bylo by yang.Bez zlego- dobra.To umysl ma doprowadzic, ma sie
      >polaczyc w calosc. i z tej pieknej harmoni wyrasta nowe..
      >zdrowa samokontrola jest mozliwa tylko i wylacznie po pelnej akceptacji,reszta
      >to sprasowane emocje

      To nie jest prawda ze bez zlego nie ma dobra. Dobro nie ma nic wspolnego ze
      zlem. Zlo jest zniszczeniem, nic z niego nie wynika poza tym ze zawsze zniszczy
      tego ktory czyni zlo bo zlo niszczy swoich wyznawcow.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • bellanima Re: Cuda medytacji 09.03.07, 13:23
        mskaiq napisał:

        > To nie jest prawda ze bez zlego nie ma dobra. Dobro nie ma nic wspolnego ze
        > zlem. Zlo jest zniszczeniem, nic z niego nie wynika poza tym ze zawsze zniszczy
        >
        > tego ktory czyni zlo bo zlo niszczy swoich wyznawcow.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        Ale gdyby nie bylo zla, czy wiedzielibysmy, co to jest dobro? Jak bysmy je
        rozpoznali, jak dostrzegli?
        • mskaiq Re: Cuda medytacji 09.03.07, 23:35
          Gdyby istnialo tylko dobro, milosc i nie byloby strachu i zla wtedy istnialaby
          tylko pozytywna energia w Tobie.
          Nie istnialyby choroby, nie istnialaby zlosc, niecierpliwosc, brak szacunku,
          podejrzliwosc, agresja, itp.
          Niestety istnieje zlo, strach, cierpienie. Rozwoj duchowy to jest wlasnie wybor
          pomiedzy dobrem i zlem, pomiedzy miloscia a strachem.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • motyvvacja Re: Cuda medytacji 10.03.07, 09:54
            a twoj umysl jest zaprogramowany jedynie na dobro?

            a co z podswiadomoscia ktora w latach dzieciecych programuje sie sama na zasadzie
            przezywanych emocji?Poniewaz nie zebrala wystarczajaco wiadomosci i niemoze sie
            bazowac na doswiadczeniach,i caly jej schemat jest bialo czarny?
            Mowia ze to podswiadomosc jest zlem.
            Ja mowie ze podswiadomosc nalezy uczyc,wchodzic w nia, poznawac wlasne struktury
            mysleniowe,schematy.
            Zlo- jesli takie cos wogole istnieje jest brakiem swiadomosci,im wiecej siebie jestesmy
            swiadomi-poznajemy to co nas za nos prowadzi-Tym mniej zla w nas-Jesli zlo to
            okreslenie koniecznesmile
            Droga duchowa, to wieczna nauka siebie-nauka ktora polega wlasnie na akceptacji,a
            nie na wyborach.Wybrierali za nas juz wystarczajaco.KK wybieral i inne instytucje
            wybieraly.My stajemy sie caloscia.Swiadomosc pomaga polaczyc umysl z
            podswiadomoscia.By urodzilo sie calkien nowe.Jednostka w calosci.
            To jest prawdziwa religia.w nas.
            Nie mozesz wybierac pomiedzy zlem a dobrem.Mozesz jedynie zgodzic sie i polaczyc te
            dwa aspekty siebie w calosc.Nie mozesz sie siebie wyzekac.Poniewaz wyzekajac sie
            nigdy sie nie polaczysz ,a bedziesz przezywal silne sprasowane emocje.
            Wlasnie takie o ktorych piszesz:
            zlosc,cierpienie,brak szacunku,podejrzliwosc,agresja.
            Nie wybiera sie pomiedzy miloscia a strachem.
            Pozwala sie milosci opanowac strach,podac sie milosci..Nie stawiac oporu.
            pzdr.
            • mskaiq Re: Cuda medytacji 10.03.07, 12:59
              Mysle ze nie bardzo wiesz czym jest podswiadomosc i co ona przynosi. Najkrocej
              mowiac podswiadomosc przynosi dwa rodzaje energi. Jedna to pozytywna energia,
              druga negatywna.
              Ciagle wybieramy pomiedzy tymi dwiema energiami. Jedna niszczy prowadzi do
              zniszczenia czlowieka, jego ciala, zycia, wartosci. Druga to energia tworzenia,
              radosci i sensu. Ta energia nie niszczy, buduje, wyznacza sens zycia.

              Czlowiek nie jest komputerem, nikt go nie zaprogramowal. Kazdy czlowiek
              otrzymal wolna wole i prawo wyboru.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • eevvaa Re: Cuda medytacji 10.03.07, 13:32
                mskaiq napisał:
                -> Czlowiek nie jest komputerem, nikt go nie zaprogramowal. Kazdy czlowiek
                > otrzymal wolna wole i prawo wyboru.

                Zgadza się otrzymał wolną wolę, tylko dlaczego z niej nie korzysta? Zachowuje
                się takjak go zaprogramowało, otoczenie, środowisko rodzinne...
                -
                Uśmiech wędruje daleko...

                ewa
                • motyvvacja Re: Cuda medytacji 10.03.07, 15:59
                  Czlowiek nie jest komputerem, nikt go nie zaprogramowal. Kazdy czlowiek
                  otrzymal wolna wole i prawo wyborusmile

                  wybierasz z tego co ci dano,zaprogramowanosmile
                  Tam w twojej glowie nie ma nic twojego-zrozumsmile Uswiadom to sobie:
                  przeczytane zapoczyczone,,i jesli wydaje ci sie to wolna wola ze moszesz mowic niesmile
                  To to -nie- tez nie jest-twojesmile a ustawiles sie po czyjejs stronie mowiacej NIesmile

                  Nie mamy nic swojego ewaluujemy sie wszyscy razem.
                  Tak latwiej bedzie ci wybaczyc i zaakceptowac swoj strach.KTory i tak nie jest twoj -
                  Jak trudno sie przestac identyfikowac-
                  Ja rozumie
                  Teraz nadchodzi pytanie, jesli nie jestem jednostka, a caloscia w jednostce.Z wyborow
                  ktore zrobilem(bo nie mialem wyboru NIe wybierac) smile
                  To kim jestem? smile
                  pozdrawiam i zycze aby kazdy potrafil sobie na to pytanie odpowiedziec
                  • mskaiq Re: Cuda medytacji 10.03.07, 23:22
                    Dlaczego nie korzysta z wolej woli Ewo. Mysle ze przyczyna jest strach, bardzo
                    czesto rowniez nie potrafimy odroznic dobra od zla.
                    Wiele razy dzialalem w dobrej wierze, przekonany ze jestem po stronie dobra aby
                    na koncu zrozumiec ze to co robilem nie bylo dobrem.

                    Jesli chodzi o zaprogramowanie Motywacjo to czesto dzialamy wbrew logice,
                    czesto wbrew uczuciom. Mozna sie zastanawiac dlaczego wybieramy w taki sposob.
                    Mozna powiedziec sobie ze tak zostalismy zaprogramowani.
                    Kiedys musialem przejsc przez to "zaprogramowanie", musialem sie go pozbyc.
                    Kiedy sie go pozbywasz wtedy odkrywasz siebie i wtedy pozbywasz sie wszystkich
                    ograniczen.
                    Serdeczne pozdrowienia.
                    • eevvaa Re: Cuda medytacji 11.03.07, 13:06

                      -A na strach Mskaiq < jak już pisałeś>,najlepsza jest miłość.
                      Niby prosta droga, a zarazem tak trudna.
                      Człowiek jest bardzo upartym stworzeniem.
                      Jak nie sprawdzi boleśnie na własnej skórze, to nie uwierzy.
                      Myślę, że dobro odróżnić od zła też nie jest trudno, ale w tym przypadku też
                      potrzebna jest miłość.Nic łatwiejszego, tylko siebie przekonać - pokochać siebie
                      i innych. łatwe, a zarazem takie trudne.

                      Uśmiech wędruje daleko...

                      ewa
                      • motyvvacja Re: Cuda medytacji 11.03.07, 14:07
                        Racja Ewo
                        Kochajac Boga kochamy siebie-Kochajac siebie kochamy Boga
                        Przeciez kim jestesmy jak nie jego przejawem.
                        Jajko i kura staly sie jednoscia.Najwazniejsze zeby zaczac kochac,a nie stac na
                        rozdrozach i zastanawiac sie co wybrac.KAzdy wybor milosci zaprowadzi na wlasciwe
                        miejscesmile.Byle by zaczac..
                        Pozdrowienkasmile
    • ben_hur36 Re: Cuda medytacji 19.03.07, 16:32
      Witajcie
      Bardzo fajny temat. Miło jest poczytać wasze odczucia. Jeśli chodzi o moje to
      jest to dla mnie swojego rodzaju zawór bezpieczeństwa na rozładowanie stresu
      i "odpuszczenia" sobie i innym. Im więcej medytuję czuje się bardziej wyciszony
      i spokojny. Czasami zdarza mi się również oczczuwać dreszcze i pulsowanie
      trzeciego oka. Staram się medytować oczyszczając się "fioletowym płomieniem".
      Po zakończeniu jest fajny błogi stan. Na świat patrzę wtedy z innej perspektywy.
      Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka