bellanima
30.01.07, 10:34
Uwielbiam medytowac. Medytujac najczesciej staram sie polaczyc z Bogiem. Nie
mam zadnej konkretnej religii. Staram sie zyc tak, aby moja jedyna religia
byla milosc. Trudno jest opisac doznania, jakie odczuwam w trakcie moich
medytacji. Cale moje jestestwo zaczyna wypelniac wtedy niesamowite uczucie
milosci.
Na poczatku koncentruje sie na moim sercu, w korym stopniowo rosnie milosc. W
moim ciele czuje bardzo przyjemne dreszczyki, w okolicy glowy i serca. Po
pewnym czasie uczucie milosci obejmuje cale moje cialo i dusze. Czuje wtedy
jednosc ze wszystkim, co istnieje. Kocham kazda istote ludzka, kazde
zwierzatko, roslinke, ziemie. To wszystko jest dla mnie Bogiem. Rozplywam sie
w Nim...
Po wyjsciu z medytacji nie jest to doznanie juz takie silne aczkolwiek trwa.
Zdarzaja mi sie od czasu do czasu momenty negatywnych uczuc ale coraz lepiej
umiem je juz transformowac w milosc. Wystarczy, ze przypominam sobie moje
doznania z medytacji. Bardzo bym chciala, aby te uczucia trwaly nieustannie,
nie tylko podczas medytacji ale w kazdym momencie mego zycia.
A jakie sa Wasze doswiadczenia medytacyjne?