Dodaj do ulubionych

"Sekret" a "Potęga podświadomości"

21.07.08, 19:43
co sądzicie o tych książkach? Jakie są opinie nt. jednej i drugiej"
Która jest dla Was ciekawsza? Która bardziej "przemawia"?
Obserwuj wątek
    • sbelatka Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 21.07.08, 19:48
      Nie znam "potęgi.." ale Sekret podoba mi sie bardzo...

      myśle, ze to ksiązka z gatunku tych co to przed smnem trzeba sobie
      przeczytac kawałek dowolnej strony.. ku pokrzepieniu i utrwaleniu...
      • motyvvacja Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 21.07.08, 23:26
        Obydwie sa takie jak ja : Motywujacesmile
        • sbelatka Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 22.07.08, 22:35
          własnie zachęcoan kupiłam sobie dzisiaj potęge
          podświadomośi...niedługo bede mogła porównać
    • iinka Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 23.07.08, 01:38
      smile Czytałam "Potęgę.." - "Sekretu" nie znam, ale może w ramach
      wakacji poszukam.
      Ja powiem tak - czytałam już kilka książek typu "Potęga.." i zawsze
      mam podobnie - napływ energii, mogę skały przeżucać, wszystko jest
      dla mnie możliwe itp - trwa to maksimum 1 dzień.
      To chyba jak ze wszystkim, z czym się człowiek styka - tylko czemu u
      diaska to pozytywne echo tak krótko się we mnie powtarza, a
      negatywne jak się przyklei, to "siedzi" na dłużej /pewnie ja to
      lepiej "przyswajam" i nie chcę puścić/.
      "Potęga.." bardzo fajna, mądra i pozytywnie ładująca, oczywiście
      zależy też od tego jak jesteśmy podatni na podszepty pozytywne i
      sugestie, chociaż ma "posmak" USA i jest napisana trochę jak przepis
      na szarlotkę ciotki Helgi /znaczy nieco sucho i konkretnie/.
      Ja np polecam szaloną i mądrą książkę "Biegnąca z wilkami"smile
      • karolaa27 "Sekret", "Potęga podświadomości", "Biegnąca z wi 23.07.08, 09:37
        czytałam "potęgę...", czytałąm "Biegącą..." i uważam że są to bardzo
        mądre ksiązki.
        Iinka zgadzam się z Tobą - "Biegnąca..." jest super! Polecam tą
        książkę.
      • marian770 Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 23.07.08, 22:19
        ksiązki takie nie uwzględniają kilku czynników-

        1, o którym wspomniał Agnitum w wątku poniżej

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=77520186&v=2&s=0
        - czyli o działaniu jako metody na realizacje naszym celów, marzeń,
        aniżeli o nich tylko myślenie, czy wizualizowanie. czyli za jednym
        MUSI iść drugie

        2, nie wszystko musi przychodzić łatwo, często jest konieczne w
        życiu samozaparcie, konsekwencja, dyscyplina w tym ku czemu dazymy,
        nie zrażanie się porażkami. na to sie przecież składa życie.

        inne czynniki które mogą mieć wpływ na realizaje naszych celów a nie
        uwzględnione w książce:

        3, karma z obecnego życia lub poprzednich wcieleń - są to wydarzenia
        ( często problemy życiowe ) będące w planach duszy, a więc takie
        które prędzej czy później nam się przytrafią

        4, opętania, klątwy, podszpety złych energii, poważne zaburzenia w
        energetyce ciał subtelnych człowieka

        5, łatwość realizacji/ urzeczywistniania celów, zależna mówiąc
        najbardziej ogólnie od poziomów rozwoju na czakrach. stąd ralizacja
        celów jednym przyjdzie z łatwościa, innym z wielkim trudem

        6, engramy czyli ślad pamięciowy (a dokładniej trwała zmiana w
        układzie nerwowym, wywołana przez jego chwilowe pobudzenie i
        odczytywana jako reprezentacja pewnych doznań, przeżyć, elementów
        środowiska wewnętrznego i zewnętrznego ) których przyczyną są
        negatywne, bolesne, przeżycia z przeszłości, najczęściej z okresu
        dzieciństwa wyparte z pamięci świadomej do podświadomości. Fajnie to
        przedstawiła Aldona miroński w swoim artykule

        www.akademiazdrowia.pl/artykuly/aktual_14.html

        oczywiście to tylko pokrótce o przyczynach dlaczego realizacja
        pewnych celów może przychodzić nam z trudem lub nie iść wcale.
        afirmacje doskonale się nadają do celów psychoteraupetycznych, czyli
        do zmiany negatywnych obrazów samych siebie, pokochania, polubienia,
        akceptacji siebie, podniesienia własnej wartości
        • marian770 Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 23.07.08, 22:31
          taką uniwersalną afirmacją pomagającą nam w realizacji celów i bycia
          szczęsliwym

          Jest stanięcie przed lustrem i powtarzanir 20 razy "Kocham
          cię takim/ taką jakim/jaką jesteś"

          wtedy to, ja to ujeła fajnie Motywacja, wszystkiego co dotkniesz
          zamienia się w złoto smile
        • i33 Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 24.07.08, 12:12
          Marian--jakże potrzebny okazał sie link który zamieściłeś-------
          dziekuje
          pozdrawiam
          • marian770 Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 24.07.08, 14:23
            smile, chciałbym także przypomnieć, że cudownie w wybaczaniu
            wspomagają kamienie, np. kwarc różowy przyłożony do serca
        • karolaa27 do marian770 24.07.08, 15:51
          a ty jakie masz zdanie nt. takich książek, oprócz tego co
          stwierdziłeś w powyższej wypowiedzi. Uważasz, że warto je czytać?
          • marian770 Louise L. Hay - Możesz uzdrowić swoje życie 24.07.08, 21:35

            dla mnie bezapaelacyjnie najlepszą motywacyjną książką jak się
            dotychczas ukazała to "Możesz uzdrowić swoje zycie" Louise L. Hay.

            pierwszy raz wpadła mi do ręki z polecenia mojego wója dawno temu,
            daje niesamowitego kopa. zmiana u mnie się zaczęła po tej właśnie
            lekturze, uświadomiła mi dlaczego pewne rzeczy mi się nie udają, co
            jest źródłem problemów.
            znam wiele osób, głównie z rodziny ( tej szerokiej - rodzeństwa
            mojej mamy ) którym ta lektura zmieniła ich życie, i mimo że mineło
            od tego czasu naście lat to cały czas jak powątpiewają lub dzieje
            się coś niedobrego w ich życiu to sięgają po tą książke i dają im
            powera na nowo. lektura ta zmiania punkt widzenia na życie - po niej
            jest już się na zawsze innym. warto stosować afirmacje zawarte w
            książce.

    • iinka Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 23.07.08, 21:20
      "Sekret" jest książką "prezentową" jako, że od strony wizualnej
      został wystylizowany dosyć intensywnie. Właściwie zasadza się na
      kwestii pt "zasada przyciągania" - podobne, przyciąga podobne itp.
      Ogólnie jest to odmienianie dosyć podobnej treści, przez całą
      książkę. To moje pierwsze wrażenie. Zobaczymy co dalej.
    • iinka Re: "Sekret" a "Potęga podświadomości" 24.07.08, 14:48
      Przeczytałam ten pierwszy link M. Wsiąknęłam nieco smutku i
      beznadziei z niego.
      Gdyby sama wyzwolona kreacja dawała wszystko, wierni sobie artyści i
      malarze nie zdychaliby z głodu w zimnych norach, zapomniani przez
      wszystkich. Potem ktoś znajduje ich dzieła, ale dla nich już za
      późno. Jeśli komuś to odpowiada - proszę, ale hm, ja wolę inny żywot.
      Pieniądze, to nie wszystko, ale jeden z elementów całości i jednak
      dobrze kiedy są.
      Co do ludzi którzy stanęli przed szansą - typu wygrali w lotka,
      mieli szansę na lepsze życie - myślę, że u jednych przekonanie o nie
      zasługiwaniu wzięło górę, u innych obawa przed zmianami /to
      zadziwiające jak mocno siedzi w ludziach przyzwyczajenie/. Mnie też
      zastanawia kwestia typu mentalności - czy np człowiek który
      doświadczył niewiele miłości, nie miewał luksusów, stając przed
      możliwościami nie odepchnie ich, ponieważ nie potrafi tego przyjąć.
      To tak, jak z brakiem oprogramowania w komputerze do obsługi danego
      pliku.
      Czytam sobie wszystkie zachęty do wspominania najlepszych momentów
      swojego życia, myśleniu o tym czego byśmy chcieli - ale jak mam
      myśleć dajmy na to o - bo ja wiem - napisaniu i opublikowaniu
      książki, która będzie pomocna innym, o miłości wzajemnej w swoim
      związku, jeśli to czego doświadczyłam, raczej tym nie było.
      Przyzwyczajenia tłamszą możliwości.
      Tak mi się wydaje.
      Może powinniśmy obserwować innych, to, co wg nas jest sukcesami
      bliźnich? Może to byłoby większą inspiracją, niż doszukiwanie się
      szczęśliwych momentów w naszym życiu /co jest zarówno względne, bo
      co kiedyś nas uszczęśliwiało, może teraz być dla nas normalne,
      priorytety się zmieniają, a poza tym, może być tych chwil b.mało/.
      To tylesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka