05.12.08, 14:52
Dziś miałem możliwość posłuchania sobie ks. Drzewieckiego, który o
ateistach powiedział coś, co oddaje moje na ten temat przemyślenia,
zainspirował mnie tym samym do napisania o tym.

Przytoczę mniej więcej to co powiedział, a co właśnie oddaje ducha
moich przemyśleń, że ateiści muszą wykazywać się większą
determinacją wiary, by wierzyć w to co uznają za prawdę.

Użył argumentu, że chrześciajnie mają wszystko poukładane - ludzie
są piękni i mają w sobie miłość. W takim razie Stworzyciel, na
którego podobieństwo zostaliśmy stworzeni, jest doskonały i w nim te
walory są niewyczerpane.

Właśnie tak sobie myślę o ateiźmie - ateiści muszą odrzucić taki
porządek rzeczy jaki funkcjonuje. Wymyśleć jakąś prawidłowość,
wszystko ułożyć na nowo, nadać temu sens i bardzo, ale to bardzo
potrafić siebie do tego co wykreowali, przekonać.

Chcę tu stanowczo podkreślić, że nie mam tu na myśli ludzi, którzy
swoje lenistwo, strach przed majestatem życia, czy zwykłą niechęć do
własnych potrzeb wiary i kreowania własnego światopoglądu, określają
ateizmem.

Zdecydowanie mam tu na myśli ludzi świadomych, którzy wiedzą
dlaczego (niekoniecznie jednak po co) odrzucają religię, pragną
inaczej zaspokajać swoje potrzeby, w dużej mierze, natury duchowej -
religijności i wiary.

Rzeczywisty ateista, którego mam tutaj na myśli, nie odrzuca
potrzeby poszukiwania odpowiedzi na podstawowe pytania
egzystencjalne. Ateista, o którym myślę, ma zamiar jedynie robić to
poza powszechnie panującym światopoglądem i nie pozostaje zamkniętym
na dyskusję o charakterze światopoglądowym.

Tak naprawdę to dzięki ateistom zorientowałem się, czym Bóg nie jest.
Obserwuj wątek
    • asaofetida Re: ateiści 16.12.08, 10:16
      ateisci tacy o ktorych piszesz sa ludzmi odwaznymi. Nie boja sie
      odrzucic wygodny swiatopoglad, ktory nie zmusza do zadawania pytan.
      A tymczasem nie ma zadnych odpowiedzi, do wszystkiego trzeba dojsc
      na drodze wewnetrznych poszukiwan.
      • motyvvacja Re: ateiści 16.12.08, 11:18

        Jakze musi byc odwarzny czlowiek ktory poszukuje prawdy sam,odrzuciwszy
        wszystkie wyznaczone kanony wiar-guru-czy innych instytucji prowadzacych.
        Gdy nie ma nic co podalo by mu reke-przychodzac z niczym idzie z nadzieja,ze cos
        mu ta droge pokaze,ze jednak zobaczy jakis znak-
        na koncu okazuje sie ze sam on jest dla siebie droga i wskaznikiem.
    • megan5000 Re: ateiści 16.12.08, 14:40
      Odważnym ateistą był Stanisław Lem. Do samego końca miał argumenty
      na poparcie swojego ateizmu i jeszcze jak potrafił o tym pisać.

      A tak w ogóle to wydaje mi się, że ateizm nie jest kwestią odwagi, a
      konieczności. Tak jak wierzący wie, czuje całym sobą, że Bóg jest,
      tak ateista wie i czuje całym sobą, że Boga nie ma. Żaden heroizm, a
      po prostu wewnętrzne głębokie przekonanie. Nie na darmo mówi się o
      łasce wiary, bo z wiarą (w cokolwiek) łatwiej jest żyć. A ateizm też
      jest w zasadzie pewną odmianą wiary - w naukę, materię, ewolucję,
      racjonalizm itp. (tak jak inni wierzą w religijne dogmaty). Po
      prostu jakakolwiek wiedza nie wynikająca z bezpośredniego poznania
      jest przyjmowana na wiarę. Bez wiary (w cokolwiek) ani rusz.
      Piszę to wszystko jako była wieloletnia ateistka, od dwóch
      lat "nawrócona" na wiarę (ale nie w żadną konkretną religię, ani w
      żadnego konkretnego boga). Z własnego doświadczenia wiem, że życie
      ateisty jest trudne, a w moim przypadku w pewnym momencie stało się
      w zasadzie niemożliwe. Ale nie ma to wiele wspólnego z odwagą,
      raczej z umiejętnością zracjonalizowania sobie pewnych rzeczy. Po
      prostu jakoś trzeba sobie samemu wyjaśnić swój pobyt tutaj... jeden
      łyka gotowe formułki religijne, drugi gotowe "fakty" naukowe, a
      trzeci się miota wink
      • asaofetida Re: ateiści 16.12.08, 20:35
        Uwielbiam Lema. Ale on nie byl ateista . Byl agnostykiem.
        • megan5000 Re: ateiści 21.12.08, 11:35
          Rozumiem, że powiedział ci to osobiście smile.
          Na podstawie książek rzeczywiście można by odnieść wrażenie, że był
          agnostykiem, ale w wywiadach mówił o sobie, że jest ateistą. Chociaż
          oczywiście (jako mądry człowiek) nie był kategoryczny w mówieniu o
          takich rzeczach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka