Dodaj do ulubionych

macierzynstwo

22.05.18, 14:08
Zajrzalam do watku o macierzynstwie Laury - no i nie spelnilo sie zadne z naszych przewidywan :) Zborejczala w kazdym calu Laura kultywuje rodzinna tradycje podrzucajac syna rodzinie, a kto sie nim zajmie, zaharowana na okraglo Pulpa, kto inny czy nikt, to zgola niewazne. Mowa o trzylatku.
Roza swoich dzieci jakby nie widziala i nie slyszala oraz nie myslala o nich. Noworodek brata wypelnia jej serce i ramiona bez reszty, duplikat Gabona, ktory tez troszczyl sie i wzruszal malenkimi potomkami, a zlewal troche starsze.
Ida podrzuca komu sie da od zawsze, Patrycja wlasnie zaczela. Moje u ciebie, twoje u mnie, co za roznica.
Jedná jedyna Matalia matoleczna trzyma dzieci przy sobie/jezdzi z nimi, choc akurat jej synom to na zdrowie nie wyszlo imo.

Skad im sie to wziello ? przeniez nie po Melanii (stara jezycjada), ktora dzieci trzymala w domu i pod wlasnymi skrzydlami...
Obserwuj wątek
    • przymrozki Re: macierzynstwo 22.05.18, 15:11
      Pójście na łatwiznę.

      MM nie ma stałego kontaktu z dziećmi. Ma zaburzoną ocenę, co w jakim wieku jest już od dawna infantylne. Nie wie, czym takie dziecko się obecnie interesuje. No i nie ma pomysłu, jak je wpleść w ciekawą akcję (jak jeszcze umiała uwzględnić Jacusia jako ciekawą postać drugoplanową w "Małomównym"). Stosuje zatem ten sam zabieg, który jest powszechny w filmie - na czas akcji dziecka zawsze akurat nie ma w domu. A jeżeli jakieś dzieci się pojawią, to malutkie. Łatwo jest wiarygodnie opisać postać noworodka, nawet jeżeli ostatniego widziało się lata temu. W tej grupie wiekowej mentalność się tak szybko nie zmienia.

      Opisanie reakcji dwójki dzieci, w różnym wieku, na kryzys małżeński rodziców i przeprowadzkę do innego kraju jest trudne. Także dlatego, że wymaga znajomości realiów w dwóch krajach. A chodzi o dane aktualne, których MM ze swojej młodości pamiętać nie ma prawa. Dlatego małe Szopy żują gumę albo są u drugiej babci. Róża zajmuje się nimi poza kadrem, ale za to tak skutecznie, że w ogóle nie czują, że coś im się w życiu zawaliło. Cud, panie tego, bo jest cudowną matką. Jak? Nie pytajcie.

      A co do synka Laury - myślę, że to "nasza" wina. Chciałyśmy, żeby Tygrys robił karierę. A MM wyraźnie kojarzy karierę matki z całkowitym brakiem matki w domu. Naszpaniątko musi chodzi z kluczem do szaletu na szyi, bo taka jest cena za tygrysie ambicje.
    • reveiled Re: macierzynstwo 22.05.18, 15:22
      "Skad im sie to wziello ? przeniez nie po Melanii (stara jezycjada), ktora dzieci trzymala w domu i pod wlasnymi skrzydlami..."
      Moze wlasnie stad? Znam osobiscie co najmniej dwa przypadki gdzie matka od zawsze zajmowala sie wszystkim, no to dorosle dzieci doszly do wniosku ze ich dziecmi tez sie zajmie... Wiem, w najnowszym pokoleniu Borejkow to nie Melanii podrzuca sie dzieci, ale moze komus kto zaczyna zajmowac jej miejsce jako opiekunka rodziny.
    • reveiled Re: macierzynstwo 22.05.18, 15:25
      A jesli chodzi o Patrycje w ostatnim tomie, to "moje u ciebie, twoje u mnie" odnosi sie do studentek i nastolatki, wiec to chyba nie az takie przestepstwo, i moze rodzice wola zeby nastolatka ktora potrzebuje na troche wyrwac sie z domu pojechala do ciotki niz w nieznane (albo chociazby i nieznane im).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka