tt-tka
22.05.18, 14:08
Zajrzalam do watku o macierzynstwie Laury - no i nie spelnilo sie zadne z naszych przewidywan :) Zborejczala w kazdym calu Laura kultywuje rodzinna tradycje podrzucajac syna rodzinie, a kto sie nim zajmie, zaharowana na okraglo Pulpa, kto inny czy nikt, to zgola niewazne. Mowa o trzylatku.
Roza swoich dzieci jakby nie widziala i nie slyszala oraz nie myslala o nich. Noworodek brata wypelnia jej serce i ramiona bez reszty, duplikat Gabona, ktory tez troszczyl sie i wzruszal malenkimi potomkami, a zlewal troche starsze.
Ida podrzuca komu sie da od zawsze, Patrycja wlasnie zaczela. Moje u ciebie, twoje u mnie, co za roznica.
Jedná jedyna Matalia matoleczna trzyma dzieci przy sobie/jezdzi z nimi, choc akurat jej synom to na zdrowie nie wyszlo imo.
Skad im sie to wziello ? przeniez nie po Melanii (stara jezycjada), ktora dzieci trzymala w domu i pod wlasnymi skrzydlami...