Czy da się zachować siebie będąc mamą? Jestem mamą wyczekanego 2 miesięcznego dziecka, nie czuję (jeszcze?) radości z macierzyństwa. Nawet nie chodzi o zmęczenie fizyczne tylko o znużenie, powtarzalność czynności, samotność i siedzenie w domu (spacery są krótkie bo dziecię płacze szybko). Brakuje mi czasu dla siebie, niezależności, chwili z książką, kąpieli czy choćby możliwości ugotowania czegoś. Targają mną też wątpliwości jak sobie poradzę w przyszłości, sama nie cierpiałam przedszkola i szkoły więc boję się jak to bedzie.
Przez najbliższe lata bede wychowywać dziecko, spędzać czas na placach zabaw, klubikach itd. Jak sie nie uwstecznić

? Jak sobie radziłyście z niemowlakami? Kiedy jest łatwiej/ciekawiej?