Dodaj do ulubionych

Sprawy sypialniane

16.04.25, 12:37
Mam zagwozdke. Gdzie po ślubie Gaby z Pyziakiem sypiała Ida? Dalej w zielonym, udając że nie słyszy znaczącego skrzypienia sąsiedniego tapczanu? Czy upchneli ją w pokoiku dziewczynek (na szafie chyba, bo na trzeci tapczan tam miejsca nie było).

Druga zagwozdka dotyczy łóżka Nutrii. W Pulpecji obie młodsze Borejkowny mają swoje tapczany w swoim pokoiku. Potem następuje roszada, Gaba wyprowadza się do komnaty poszczepańskiej, jej córki, z własnymi tapczanikami, do pokoiku młodszych Borejkowien, a te do zielonego. Jeszcze w NiN gdy Pulpa już siedzi jako pani Górska na zapleczu kwiaciarni, Nutria ma w zielonym własne leże. Ba, jeszcze w CR pokój zielony jest królestwem Nutrii, z jej tapczanem i jej fotelem z wikliny. Po czym w I, trzask! Nie ma wikliny, nie ma tapczanu, a Nutria mieszka boczkiem w stołowym i sypia na kanapce. Mam rozumieć że kochająca rodzina w zemście za Cypry wywaliła Nutrii meble? To by wyjaśniało czemu jej nikt nie wita na dworcu, za to wszyscy się rzucają na Gąbkę i czemu cała rodzina tak starannie Nutrie ignoruje na powitalnym podobno przyjęciu. Hmmm.
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 12:52
      Gdzie sypiala Ida, nigdy nie wyjasniono. Ba, nawet w OwR, gdy Pyziaka juz i jeszcze nie ma, nie wiadomo, gdzie sypia i uczy sie Ida. Moze w kuchni pod stolem ?

      nb Ida, ktorej dobicie Pyziaka do rodziny najbardziej pogorszylo warunki bytowe, psioczy na niego najmniej.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 13:42
        tt-tka napisała:

        > Gdzie sypiala Ida, nigdy nie wyjasniono. Ba, nawet w OwR, gdy Pyziaka juz i jes
        > zcze nie ma, nie wiadomo, gdzie sypia i uczy sie Ida. Moze w kuchni pod stolem
        > ?
        >
        > nb Ida, ktorej dobicie Pyziaka do rodziny najbardziej pogorszylo warunki bytowe
        > , psioczy na niego najmniej.
        >

        Póki Ygnac odsiadywał za swoją wywrotową, bohaterską i epicką działalność opozycyjną, mogła waletować u Milicji. Ale gdzie spała przed i po, pytanie pozostaje otwarte.
      • bupu Re: Sprawy sypialniane 17.04.25, 11:27
        tt-tka napisała:

        > Gdzie sypiala Ida, nigdy nie wyjasniono. Ba, nawet w OwR, gdy Pyziaka juz i jes
        > zcze nie ma, nie wiadomo, gdzie sypia i uczy sie Ida. Moze w kuchni pod stolem?

        Zważywszy na fakt, że do tego stołu w McD siada wygodnie 12 osób, Ida mogła spokojnie urządzić pod nim apartament lepszy niż Tombakowie w boazerii Dmucha.

        Swoją drogą mieszkanie Borejkow ma wymiary iście pałacowe, ta wielka kuchnia ze stołem na dwanaście luda w McD jest już zmniejszona o łazienkę, w zielonym do stołu w Noelce siada też dwanaście sztuk, w Pulpecji dziesięć sztuk znanych plus nieustalona liczba przyjaciół państwa młodych i jeszcze zostało miejsce na dwa tapczany, regały, choinkę oraz miejsce na podłodze gdzie bawiły się dzieci (czy tam stała szafa? Jesli nie, gdzie one trzymały ciuchy?). W pokoju seniorów określanym mianem klitki mieszczą się dwa wypasione łoża z szafkami nocnymi, dendron i regały z toną książek (ale szafy nie pamiętam i będzie mnie to gryzło). W przedpokoju stoi wystawa sprzetu sportowego i turystycznego, przynajmniej w N, a nikt się jakoś z wysiłkiem nie przeciska między gratami...
        • tt-tka Re: Sprawy sypialniane 17.04.25, 11:47
          bupu napisała:


          > Swoją drogą mieszkanie Borejkow ma wymiary iście pałacowe, ta wielka kuchnia ze
          > stołem na dwanaście luda w McD jest już zmniejszona o łazienkę, w zielonym do
          > stołu w Noelce siada też dwanaście sztuk, w Pulpecji dziesięć sztuk znanych plu
          > s nieustalona liczba przyjaciół państwa młodych i jeszcze zostało miejsce na dw
          > a tapczany, regały, choinkę oraz miejsce na podłodze gdzie bawiły się dzieci (c
          > zy tam stała szafa? Jesli nie, gdzie one trzymały ciuchy?).

          Czy w Noelce i Pulpecji stala, to jej bohu nie wiem, ale w Imieninach jak najbardziej jest szafa ! niedomknieta i oczom gosci prezentuja sie majtki i staniki Nutrii, aktualnej flejowatej lokatorki zielonego.
    • greta_herbst Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 14:46
      Ha! Wyjaśniło się! Nutria chciała wyjechać na Cypr na zawsze!

      Dlatego wywiozła swoje meble, ktoś inny zajął jej zielony pokój (kto i jak, nie mam pojęcia, gubię się bardzo w szczegółach a czytać ponownie dla odświeżenia jakoś nie mam ochoty...) i dlatego cała rodzina miała na nią kosę. A potem coś nie pykło z Cyprem, biedna Nutria musiała wrócić, i rodzina co prawda przyjęła ją z powrotem, ale tylko na kąt w stołowym, traktując chłodno i mając pretensje. Nie witali jej z powodu dyskrecji, żeby nie jątrzyć bolesnego dla niej powrotu, to nawet prawie jak miłość w przypadku Borejków.

      Kto wie, może nawet te trzy dni Gaby w Warszawie były po to, żeby skłonić Nutrię do powrotu do Poznania, zamiast urządzenia się jakoś w Warszawie.
      • tt-tka Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 15:09
        Ciekawa rzecz, w TiR Nutria ponownie ma lozko, a nie wygnieciona kanapke. To rozgrzebane, z powodu ktorego to rozgrzebania swoich gosci w znacznej liczbie przyjmuje w kuchni.
      • ako17 Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 20:14
        greta_herbst napisała:

        > Ha! Wyjaśniło się! Nutria chciała wyjechać na Cypr na zawsze!
        >
        > Dlatego wywiozła swoje meble, ktoś inny zajął jej zielony pokój (kto i jak, nie
        > mam pojęcia, gubię się bardzo w szczegółach a czytać ponownie dla odświeżenia
        > jakoś nie mam ochoty...)

        nie no, po prostu zrobili z niego stołowy. Ja im się nie dziwię, że wykorzystali pokój, którego lokatorki nie było.
        Nawet jeśli to miało być "tylko" na rok, tam miejsca zawsze brakowało.
        W sensie może nie odczuwali tego braku, ale jak się jakiś pokój zwolnił, to od razu dało się znaleźć mu inne przeznaczenie.
        Podobnie jak z tym jedzeniem w KK - może siostry-sisters sobie nie wyrywały wzajemnie kanapek, ale jeśli któraś zamarudziła, to zawsze się znalazł ktoś chętny, żeby się tą porcją zająć.
        >
        > Kto wie, może nawet te trzy dni Gaby w Warszawie były po to, żeby skłonić Nutri
        > ę do powrotu do Poznania, zamiast urządzenia się jakoś w Warszawie.
        • bupu Re: Sprawy sypialniane 17.04.25, 11:01
          ako17 napisała:

          > greta_herbst napisała:
          >
          > > Ha! Wyjaśniło się! Nutria chciała wyjechać na Cypr na zawsze!
          > >
          > > Dlatego wywiozła swoje meble, ktoś inny zajął jej zielony pokój (kto i ja
          > k, nie
          > > mam pojęcia, gubię się bardzo w szczegółach a czytać ponownie dla odświe
          > żenia
          > > jakoś nie mam ochoty...)
          >
          > nie no, po prostu zrobili z niego stołowy. Ja im się nie dziwię, że wykorzystal
          > i pokój, którego lokatorki nie było.
          > Nawet jeśli to miało być "tylko" na rok, tam miejsca zawsze brakowało.
          > W sensie może nie odczuwali tego braku, ale jak się jakiś pokój zwolnił, to od
          > razu dało się znaleźć mu inne przeznaczenie.

          Tyle że codzienne posiłki Borejkowie jadali w kuchni, stół w zielonym był używany od święta. Przekwalifikowanie zielonego z pokoju Nutrii na stołowy nijak im warunków lokalowych nie poprawiło, więc widzę to bardziej jak zemstę, szczególnie że zniknęły ulubione meble Nutrii.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 15:32
      I tak oto powraca pytanie: po co oni wszyscy gniotą się w tym kołchozie i nikt nie chce się wyprowadzić? Fakt, że niektórzy członkowie rodziny nie mają gdzie spać lub są losowo zmuszani do "sypialnianej rotacji", to dość poważny argument.
      Nie mówiąc już, że na co dzień oprócz domowników, po mieszkaniu pałętają się jeszcze dodatkowe osoby (cały klan Pałysów) i najbardziej podstawowy poziom prywatności jest niemożliwy do osiągnięcia przez całą dobę.
      • tt-tka Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 19:31
        Ida chciala, a nawet wykonala, tyle ze niedaleko :)
        ale to pietro nizej zalatwialo jej (wtedy) odrebnosc, Pyziakowny baly sie schodzic do piwnicy, a profity z bliskosci rodziny, np mamine obiadki nadal miala
        Z takiego domu wyrywalabym sie nawet do pod-piwnicy, nie tylko do sutereny. Ale nie tkwilabym tam przez kolejne dwadziescia piec lat, na pewno nie.
      • catwoman21 Re: Sprawy sypialniane 17.04.25, 01:40
        A jak już się ktoś wyprowadza to rozpacza nad rozstaniem z rodziną zupełnie jakby wyjeżdżał na koniec świata.
    • ako17 Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 20:10
      bupu napisała:

      > Mam zagwozdke. Gdzie po ślubie Gaby z Pyziakiem sypiała Ida?
      moim zdaniem - "w nogach"
    • ako17 Re: Sprawy sypialniane 16.04.25, 20:25
      bupu napisała:


      Mam rozumieć że kochająca rodzina w
      > zemście za Cypry wywaliła Nutrii meble? To by wyjaśniało czemu jej nikt nie wit
      > a na dworcu, za to wszyscy się rzucają na Gąbkę i czemu cała rodzina tak staran
      > nie Nutrie ignoruje na powitalnym podobno przyjęciu. Hmmm.

      nieprawda, nieprawda! Jak tak można! Oni Nutrię przecież bardzo kochali, bardzo!
      Tylko Gąba pierwsza wychynęła z pociągu, no to ją pierwszą powitali, a poza tym to Nutrii nie było rok i się zdążyli przyzwyczaić, a Gąba wybyła dopiero na te 3 dni, to się jeszcze nie przyzwyczaili do jej dojmującej nieobecności.

      A Nutrii wcale a wcale nikt nie ignorował, oni ją bardzo chcieli przywitać i ugościć, ale nie mogli, bo Ida i Pulpa poinformowały o DZIDZIUSIACH, no to wiadomo, że się nie da konkurować z takimi niusami w pierwszej chwili, oni chcieli zaraz potem, ale wleciał Nerwus i uprowadził Nutrię w płaszczu innej siostry i już nie mogli.
      Bardzo niesprawiedliwie Borejków tu Droga Bupu oceniła. Bardzo.
      Przecież dali jej mieszkać w stołowym, mimo, że ich zostawiła na rok.
      • subskrybcja Re: Sprawy sypialniane 26.05.25, 21:16
        ako17 napisała:


        > A Nutrii wcale a wcale nikt nie ignorował, oni ją bardzo chcieli przywitać i ug
        > ościć, ale nie mogli, bo Ida i Pulpa poinformowały o DZIDZIUSIACH, no to wiadom
        > o, że się nie da konkurować z takimi niusami w pierwszej chwili, oni chcieli za
        > raz potem, ale wleciał Nerwus i uprowadził Nutrię w płaszczu innej siostry i ju
        > ż nie mogli.

        Spodziewałam sie wtedy, ze bedzie zaraz kolejne dziecko Nurtii z Filipem, tak płomienny był ten romans.
        A Rojek to pasował mi do Gaby, mimo, ze o głowę niższy.
        Obydwoje twardo stąpający po ziemi i praktyczni.
        I Gaba i Nutria mają za mężów wdowców.
        Ida miała kawalera - syna dobrej przyjaciółki z Dzieciństwa Mili.
        A Pulpa kuzyna Cesi - koleżanki z klasy Gaby.

        Tam sie faktycznie wszyscy w pewnym momencie znali.
        Rojek podkochiwał się w Anieli. Aniela wyszła za Bernarda. Bernard znał Damba, który ożenił się z Beatą BB, a Beata miała brata Konrada, który ożenił się w przyszłości z Aurelią, która jako sześciolatka chodziła na obiady do Borejków.. Aniela z Bernardem mieli blizniaki, z których jednemu wpadła w oko Żaba Schoppe. A Żaba była młodszą siostrą Fryderyka, przyszłego męża Roży - córki Gaby i Janusza Pyziaka.



    • chatgris01 Re: Sprawy sypialniane 24.05.25, 20:28
      bupu napisa�a:

      > Mam zagwozdke. Gdzie po ślubie Gaby z Pyziakiem sypiała Ida? Dalej w zielonym,
      > udając że nie słyszy znaczącego skrzypienia sąsiedniego tapczanu? Czy upchneli
      > ją w pokoiku dziewczynek (na szafie chyba, bo na trzeci tapczan tam miejsca nie

      > było).


      Ida się przeniosła do pokoju po pani Szczepańskiej, tylko nie wiadomo, od kiedy dokładnie.
      Czy wspomniana w OwR pani przysyłająca Borejkom paczki z Ameryki to nie była właśnie pani Szczepańska? Zawsze się nad tym zastanawiałam (w akcji książki już nie występuje, ale mogło się jej też już zemrzeć, oficjalny przydział na jej pokój dostali po jej śmierci, o czym jest wzmianka w "Noelce").
      • tygrys_dziure_wygryzl Re: Sprawy sypialniane 24.05.25, 20:40
        Nigdzie nie jest napisane jak się nazywa ta hojna pani z Ameryki.
        Kiedyś przyszło mi do głowy, że to może być Monika Pałys, bo zgadza się to że mieszka w Ameryce i zna sytuację rodzinną. Ale to też nie to. Po prostu pani z Ameryki, wygodna sprawa notabene.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Sprawy sypialniane 24.05.25, 20:48
          tygrys_dziure_wygryzl napisa�a:

          > Nigdzie nie jest napisane jak się nazywa ta hojna pani z Ameryki.
          > Kiedyś przyszło mi do głowy, że to może być Monika Pałys, bo zgadza się to że m
          > ieszka w Ameryce i zna sytuację rodzinną. Ale to też nie to. Po prostu pani z A
          > meryki, wygodna sprawa notabene.

          Jakoś nigdy nie mogłam zrozumieć tego motywu, że paczki z USA przychodzą do nich od obcej osoby. Nie chce mi się wierzyć, że to była jakaś przyjaciółka rodziny, bo wtedy chyba nie mówiliby o niej per "ta pani" i nie podkreślali, że zna ich sytuację (jakby to było coś, o czym ta osoba normalnie by nie wiedziała). Ale kto to był w takim razie i czemu zaangażowała się w dokładanie się do budżetu akurat tych konkretnych Borejków?
          • minerwamcg Re: Sprawy sypialniane 24.05.25, 21:03
            A to akurat w stanie wojennym było praktykowane, paczki przychodziły z Ameryki, z Niemiec, z różnych stron świata. Adresy przekazywało się przez znajomych, ale nie tylko, były na Zachodzie całe organizacje zajmujące się tym. Różne fundacja charytatywne, parafie, środowiska polonijne...
            • chatgris01 Re: Sprawy sypialniane 24.05.25, 21:19
              Paczki tak, ale tam były i listy.

              -Paczka z Chicago-dodała Gabrysia. Ta pani znów napisała bardzo miły list. Wszystko o nas wie, o ojcu też. Przysłała mnóstwo wzruszających drobiazgów, nawet gumkę krawiecką.
              • tygrys_dziure_wygryzl Re: Sprawy sypialniane 24.05.25, 21:24
                ta gumka to chyba dla czytelników, żeby na przyszłość łatwiej im było naciągać dobrowolne zawieszenie niewiary ;-)
          • ako17 Re: Sprawy sypialniane 24.05.25, 21:48
            tajna_kryjowka_pyziaka napisa�a:

            > tygrys_dziure_wygryzl napisa�a:
            >
            > > Nigdzie nie jest napisane jak się nazywa ta hojna pani z Ameryki.
            > > Kiedyś przyszło mi do głowy, że to może być Monika Pałys, bo zgadza się t
            > o że m
            > > ieszka w Ameryce i zna sytuację rodzinną. Ale to też nie to. Po prostu pa
            > ni z A
            > > meryki, wygodna sprawa notabene.
            >
            > Jakoś nigdy nie mogłam zrozumieć tego motywu, że paczki z USA przychodzą do nic
            > h od obcej osoby. Nie chce mi się wierzyć, że to była jakaś przyjaciółka rodzin
            > y, bo wtedy chyba nie mówiliby o niej per "ta pani" i nie podkreślali, że zna i
            > ch sytuację (jakby to było coś, o czym ta osoba normalnie by nie wiedziała). Al
            > e kto to był w takim razie i czemu zaangażowała się w dokładanie się do budżetu
            > akurat tych konkretnych Borejków?
            >
            >
            ja też tego nie kumałam, chociaż jak najbardziej żyłam w lata 80-tych.
            Dostaliśmy kiedyś jakąś straszną paczkę z USA czy Kanady. Chyba nie była adresowana do nas osobiście, a jak się u nas konkretnie znalazła, to naprawdę nie wiem. Z kościołem nie było nam po drodze, ale ja, jako dziecię urodzone w 1970 r. chodziłam na religię (odbywała się w sali w kościele, bardzo zresztą brzydkim, jak w sumie wszystko wtedy na Bródnie) i może z tego źródła było to pudło? Naprawdę nie wiem, załóżmy jednak, że to było stamtąd. Po prostu dzieci chodzące na religię wynosiły paczki z kościoła. Niejasno mi się majaczy, że to jednak mój ojciec przywlókł do domu tę paczkę, nie ja, może w jego zakładzie pracy też paczki były dystrybuowane.
            Chyba wtedy po prostu wysyłano jakieś paczki z Ameryki na oślep i co się komu dostało, to miał.

            W naszej, z tego co pamiętam, było mnóstwo ciuchów starej baby z jakiegoś koszmarnego stylonu, pełnego panterki, falban, wstawek i ogólnie nie nadawało się to nawet do wycierania podłogi, bo woda w to nie wsiąkała.
            Być może było tam coś jeszcze typu gumy do żucia, czy kolorowe kredki, ale ja pamiętam tylko uczucie głębokiej żeni, że gdybym mieszkała w tak bogatym kraju, to nigdy nie odważyłabym się wysłać czegoś takiego do kraju, w którym panuje bieda.
      • bupu Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 01:00
        chatgris01 napisała:

        >
        > Ida się przeniosła do pokoju po pani Szczepańskiej, tylko nie wiadomo, od kiedy dokładnie.

        W OwR o żadnych metrach poszczepańskich nie ma mowy, te się pojawiają dopiero w Noelce. A Gaba hajtneła się była z Pyziaczkiem w 1980 lub 81, jeszcze przed Opiumem. I gdzie wtedy spała Ida? W wannie? W spiżarce?
        • hanuszka189 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 03:21
          bupu napisała:

          > chatgris01 napisała:
          >
          > >
          > > Ida się przeniosła do pokoju po pani Szczepańskiej, tylko nie wiadomo, od
          > kiedy dokładnie.
          >
          > W OwR o żadnych metrach poszczepańskich nie ma mowy, te się pojawiają dopiero w
          > Noelce. A Gaba hajtneła się była z Pyziaczkiem w 1980 lub 81, jeszcze przed Op
          > iumem. I gdzie wtedy spała Ida? W wannie? W spiżarce?
          >
          Jeśli (jak napisane jest otwartym tekstem, pomijam zgodność dat) Gaba wyszła za Pyziaka pod nieobecność ojca, Ida mogła spać w tym czasie w pokoju rodziców.

          Czy metry poszczepańskie magicznie zwolniły się w odpowiedniej chwili, trudno powiedzieć - ale najwyraźniej tak, skoro to Ida (najbardziej poszkodowana) dostała wtedy największy pokój, a nie Gaba z dziewczynkami.
          • bupu Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 10:59
            hanuszka189 napisała:


            > Jeśli (jak napisane jest otwartym tekstem, pomijam zgodność dat) Gaba wyszła za
            > Pyziaka pod nieobecność ojca, Ida mogła spać w tym czasie w pokoju rodziców.

            Ten otwarty tekst to myśli i słowa jednej tylko osoby, mianowicie Milicji, której nie ufam za grosz, szczególnie, że jej rozmyślania nijak się mają do faktów. W Pulpecji Mila duma na ślubie Pałysow, iż Ignaca aresztowano w 1982 i to wtedy Gaba zamotała sobie życie wychodząc za Pyziaka. Tymczasem zgodnie z informacjami od narratora w OwR Pyziak, mąż Gabrieli, wraca w marcu 1983 po półtorarocznej rozłące. W 1982 nie było go nawet w kraju!

            Zatem ślub Gaby z Pypypy mógł odbyć się najpóźniej w 1981, wczesnym latem bo Laura żadnego ciążowego brzucha na zdjęciu ślubnym nie widzi, zimowych okryć też nie. A wtedy Ignacy znajdował się na wolności.

            > Czy metry poszczepańskie magicznie zwolniły się w odpowiedniej chwili, trudno p
            > owiedzieć - ale najwyraźniej tak, skoro to Ida (najbardziej poszkodowana) dosta
            > ła wtedy największy pokój, a nie Gaba z dziewczynkami.

            Gaba by największego nie wzięła nawet gdyby jej dawali, bo jak mogłaby wtedy robić za męczennice?
            • ako17 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 11:21
              bupu napisała:


              > > Czy metry poszczepańskie magicznie zwolniły się w odpowiedniej chwili, tr
              > udno p
              > > owiedzieć - ale najwyraźniej tak, skoro to Ida (najbardziej poszkodowana)
              > dosta
              > > ła wtedy największy pokój, a nie Gaba z dziewczynkami.
              >
              > Gaba by największego nie wzięła nawet gdyby jej dawali, bo jak mogłaby wtedy ro
              > bić za męczennice?

              Sama mogła wziąć najmniejszy, spoko. Ale córkom mogła dać największy i to prostym sposobem - dokwaterować je Idzie.
              Po pierwsze, jak przypuszczam, były to także i jej (Idy) dzieci.
              Po drugie, gdy już Ida wyszła za mąż, dzieci Gąby miały duże upodobanie do przebywania w Idusiowym pokoju.
              A protestującą rudą, jak to zwykle, by się zbyło machnięciem ręki. No, chyba że ktoś by jej różę gdzieś wetknął, to wtedy Gabuni pozostaje płacz i melisa.
    • chatgris01 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 12:48
      Tak się teraz zastanawiam, kiedy przerobiono na pokoik dawną łazienkę z rozbebeszonym junkersem i wykrojono nową łazienkę z części kuchni, bo wtedy Ida miałaby gdzie spać po wprowadzeniu się Pyziaka-ale w Noelce i Pulpecji jeszcze chyba była stara łazienka? Nowa pojawia się dopiero w CR?
      • tt-tka Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 14:00
        Miedzy DP a CR. W CR Bella widzi swiezo polozona wykladzine. A w Pulpecji, owszem, Mareczek przemyka korytarzem do lazienki nie wchodzac do kuchni, czyli lazienka z rozbebeszonym junkersem jest na swoim miejscu.
        • chatgris01 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 14:04
          Dzięki!
        • hanuszka189 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 20:12
          tt-tka napisała:

          > Miedzy DP a CR. W CR Bella widzi swiezo polozona wykladzine. A w Pulpecji, ows
          > zem, Mareczek przemyka korytarzem do lazienki nie wchodzac do kuchni, czyli laz
          > ienka z rozbebeszonym junkersem jest na swoim miejscu.
          >

          Co więcej, w Pulpecji jest krótki wywód o tym, jak to Ida z Markiem pójdą do sutereny, Gaba z nowym mężem do pokoju Idy, "smarkate" do Nutrii i Pulpy, a Nutria i Pulpa do zielonego. Czyli skomplikowane, ale wciąż wszystko się zgadza. Pokój Róży i Laury, dawny Nutrii i Pulpy był długi i wąski, z jednym oknem i nawet jest wspomniane (chyba w NiN) że służył po kolei wszystkim dzieciom z rodziny. Tym dziwniejszy jest ten remont znikąd w CR, tym bardziej, że pokój pozostaje wąski i z jednym oknem, dokładnie jak wcześniej. Jeśli już koniecznie trzeba było zabierać 10 m z kuchni (i to w czasie, gdy pokój zielony ostatecznie przestał być jadalnią), to na dodatkowe oddzielne WC, nie na łazienkę...
      • bupu Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 14:19
        chatgris01 napisała:

        > Tak się teraz zastanawiam, kiedy przerobiono na pokoik dawną łazienkę z rozbebe
        > szonym junkersem i wykrojono nową łazienkę z części kuchni, bo wtedy Ida miałab
        > y gdzie spać po wprowadzeniu się Pyziaka

        Nie miałaby, nawet gdyby łazienkę przerobiono wtedy, a nie po DP, bo liczba pokojów tajemniczym sposobem nie uległa zmianie. Jak w Pulpecji są cztery pokoje (seniorów, zielony, dziewczynek, poszczepański), tak w CR są dalej cztery (seniorów, zielony, dziewczynek-dawniej-łazienka, poszczepański) i ani jednego więcej. Pierwotny pokój dziewczynek gdzieś znikł.
        • chatgris01 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 19:37
          Wielka szkoda, że autorka mieszkanie Borejków wymyśliła, zamiast od razu opisać jakieś realnie jej znane mieszkanie w starej kamienicy (tak jak swój dom z wieżyczką, w którym umieściła Żaków), bo przez to ono w prawie każdym tomie inaczej wygląda i nadaje się bardziej do sagi o HP (ale tam to przynajmniej miało uzasadnienie).
          • chatgris01 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 19:38
            P.S. Choć nawet u Żaków nie wiadomo do końca, na którym piętrze właściwie mieszkają 😈
            • tt-tka Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 19:44
              Nie wiem, ilupietrowy jest dom Zakow, ale mieszkaja co najmniej na pierwszym pietrze, skoro zalali sasiadow. Zalac mozna tylko kogos mieszkajacego nizej :)
              • chatgris01 Re: Sprawy sypialniane 27.05.25, 19:49
                Wiem, ale jednocześnie mieszkają na ostatniej kondygnacji (strych!), Nowakowscy piętro niżej, i w opisach to ci Nowakowscy raz na pierwszym, raz na drugim... no nieściśle jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka