Dodaj do ulubionych

Irytacje w Jezycjadzie

    • ananke666 Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 13:07
      A w ogóle zawsze
      > lubiłem dziewczyny miłe, sympatyczne, uczynne, takie co to nie
      > patrzą na faceta jak na wroga (walkę klas zastąpiła walka płci)

      O, matko, co za bzdety. Gdybym patrzyła na faceta jak na wroga, nie miałabym kolegów. Że o tym jedynym sercowym facecie nie wspomnę, a zaręczam, że łańcuchem ani szantażem go do siebie nie przywiązałam, sam się pchał, podobnie jak jego poprzednicy.
      Gdzieś pytałeś, czy para się ściga, kto pierwszy filtra dopadnie. Jasne, że nie. Filt czyści ten, kto uzna, że czyszczenie filtra akurat jest konieczne. Jeśli prałam psie posłanie, a faceta akurat nie było, oczywiście że czyściłam sama, od razu po praniu. Obrzydliwe, mokre, brudne? Są gorsze rzeczy. Ułatwić sobie należy gumowymi rękawiczkami, małą plastikową miską, kawałkiem papierowego ręcznika i dyżurną łazienkową szczotką-teoretycznie-do-zębów. Zapewniam, że w domu jest multum gorszych rzeczy do zrobienia, każdy ma swoje gust naturalnie, ale ja, jeśli miałabym do wyboru zetrzeć ziemniaki na placki dla trzech osób, rozmrozić lodówkę, przewinąć i umyć dziecko, które sfajdało się po mieszance owoców leśnych albo wyczyścić filtr w pralce - pralka wygra.
      • idomeneo Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 18:14
        macie rację, nie karmić.
        • monikate Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 20:59
          Przynajmniej się dowiedziałam, jak czyścić ten cholerny filtr w
          pralce. Mam nowe ustrojstwo od roku, i do tej pory nie ruszyłam
          filtra, bo to coś obrzydliwego jest. Dużo wody przy tym leci?
          • onion68 Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 21:16
            Zależy, czy dopuściłaś do zatkania filtra (co mnie się kilkakrotnie zdarzyło) -
            wtedy owszem, niestety dużo wyleci. Jeżeli to rutynowe czyszczenie, to chyba
            niewiele, może szklanka.
            Kłopotliwość operacji zwiększa, jeśli wylot jest umieszczony na samym dole,
            wówczas ciężko znaleźć odpowiednie naczynie.
            To faktycznie nic trudnego ;-) Mimo że mam wstręt do czytania instrukcji,
            zmusiłam się jednak do zapoznania się z odpowiednią częścią, no i u nas czyszczę
            zawsze ja.
            • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 22:47
              ale o co chodzi z tym filtrem, jak rany? zajrzalem z ciekawosci do instrukcji i
              stoi tam jak byk, ze pralka posiada pompe samooczyszczajaca, nie wymagajaca
              obslugi, ale moze sie ewentualnie zatkac, a raczej przytkac drobnymi
              przedmiotami, np. guzikami. jednym slowem cale to czyszcenie, jesli ktos sie
              uprze, odbywa sie raz na.. no wlasnie, na rok? a z dyskusji mozna wywnioskowac,
              ze to niemal codzienna katorga :)
              • ready4freddy Kalamburkowe krokodyle w filtrze od pralki 03.04.08, 23:00
                tak jak przypuszczalem, wiele halasu o nic. zainteresowanych informuje, ze w
                pralce ariston avl82 nie macie co marzyc o naczyniach, bo "filtr" znajduje sie
                1cm, no, powiedzmy, 12mm nad podloga, rdze podlozyc szmate, bo chyba z poltora
                litra wody sie wylalo, poza tym - zadnych sensacyj. myslalem, ze aligator
                wylezie, a tymczasem tylko takie plastikowe usztywniajace cos z kolnierzyka
                koszuli znalazlem. i cieniutki osad, najwyrazniej ze srodkow pioracych. jedyny
                "problem" to nieprzyjemny zapach zatechlej wody, o. cala operacja to jakies 2-3
                minuty :)
                • lutecja4 Re: Kalamburkowe krokodyle w filtrze od pralki 04.04.08, 20:50
                  dla scislosci-filtr czyscilam w starej pralce i nie bylo to nic strasznego
                  w nowej (w domu mniej wiecej od 10miesiecy)jeszcze tego nie robilam-chyba tez
                  sam sie czysci :))
                  • sovagreen Re: Kalamburkowe krokodyle w filtrze od pralki 23.10.08, 11:25
                    Hm, nie wiedziałam, że trzeba czyścić filtr w pralce. Nie wiedziałam, że w pralce JEST filtr. W mojej instrukcji obsługi nie ma w ogóle mowy o czymś takim :/. Tam są uwagi w stylu: "Rozwiązywanie problemów: Pralka nie działa? Sprawdź, czy wtyczka jest w kontakcie". Naprawdę. Nie jestem uzdolniona technicznie, ale jak mam w instrukcji, to sobie poradzę - meble z Ikei składam... ;) Zmartwiłam się teraz tą pralką.
    • anutek115 Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 17:35
      co prawda sama postulowałam poniżej, żeby nie karmić... i co prawda Kaliope juz
      się dostało za to, że zwróciła uwagę na twój język, ale po prostu nie mogę
      znieść tych "byłem wychowawcą takiego homosia", "nie mam nic do pedziów".
      Metwoh, ja też jestem nauczycielką. Szanuję moich uczniów. I dlatego nigdy,
      przenigdy, pod żadnym pozorem, ani w nerwach, ani dla żartu (?), ani w
      przypływie "odwagi", jaką daje anonimowość na forum o zadnym z nich nie
      wyraziłabym się w ten sposób. Nie dlatego, że jestem "politycznie poprawna".
      Dlatego, że kulturalny człowiek (jakim nauczyciel być powinien) tego nie robi.
      Jesli nie czujesz, że te okreslenia są obraźliwe, jesli twój język nie wydał ci
      się rynsztokowy, to, wybacz, wolę nie wierzyć, że jesteś nauczycielem. A jeśli
      jesteś, to naprawdę wolałabym wiedzieć, w jakiej szkole, by moje dzieci mogły
      omijać ją z daleka.
      I, wybacz ponownie, nie wierzę w te entuzjastyczne wpisy na "naszej klasie". A
      jeśli istnieją rzeczywiście, to chciałabym widzieć uczniów, którzy je zostawili.
      Chociaż jakos trudno mi sobie wyobrazić, bym mogła (i chciała) się z nimi
      zaprzyjaźnić...
    • lutecja4 Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 21:24
      "Jeżeli to prawda, to żadna z Ciebie feministka, tylko normalna,
      fajna dziewczyna."- totez wlasnie tlumacze, ze feministki to nomalne fajne
      dziewczyny-chodzi o prawa kobiet, a prawo do czegos to nie obowiazek,na tym
      polega zasadnicza roznica w postrzeganiu swiata miedzy mna a Toba Metwoh, ja
      uwazam,ze skoro feministki wywalczyly prawa wyborcze, do pracy i inne, to
      wlasnie PRAWA, a nie OBOWIAZKI jestesmy wolnymi ludzmi i mamy PRAWO WYBORU i
      jesli Ty i Twoja rodzina WYBRALISCIE taka droge to tak zyjcie, ale nie narzucaj
      innym swojej wizji swiata i podzialow na normalne fajne dziewczyny i
      feministki(ktore na dodatek sa brzydkie)
      sama czyszcze filtr bo to moj filtr po prostu sama mieszkam i nie widze w tym
      nic dziwnego a przy okazji mala rada-jak bedziesz to robil czesciej i bedziesz
      trzepal bielizne przed praniem to syfu w filtrze bedzie mniej
      no i jeszcze jedno-bez problemu parkuje i przodem i tylem i bokiem,nie myle
      prawej i lewej strony,mam orientacje przestrzenna i nie lubie prasowac(choc
      umiem i zwracam uwage na "zapraski")
      wiem pewnie jestem mezczyzna-tylko skad te szpilki???
      • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 03.04.08, 22:49
        lutecja4 napisała:

        > wiem pewnie jestem mezczyzna-tylko skad te szpilki???

        uomatko, zboczyniec!!

        ROTFL :) nie moglem sie powstrzymac, przypomnial mi sie Eduardo Mendoza i jego
        historie :) tak a propos dobrej literatury, choc niekoniecznie polskiej.
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 00:39
      no i co z tego? w starszych slownikach jezyka angielskiego okreslenie
      ciemnoskorego czlowieka to "negro". mimo wszystko gdybys byl kiedys w USA, radze
      go nie uzywac. w najlepszym razie zostaniesz uznany za buraka (chyba, ze
      bedziesz sie obracac wylacznie w kregach white trash), w najgorszym juz nigdy
      nie bedziemy mieli okazji posmiac sie z twoich udatnych zartow.
      Korwina Fiki-Miki nazywaja teraz homos? ja go zawsze nazywalem swirus, ale moze
      sie przyjmie... ach, nie, zaraz! to sam pan Oszolom przez duze O uzywa takiego
      okreslenia! no tak, ale klowni MAJA smieszyc, wiec ten homos teletubis tez
      smieszny.
      nie mam pojecia, jak wyglada ten straszny Biedron, o ktorym ciagle slysze, wiec
      trudno mi ocenic zagrozenie (czy zionie ogniem? czy moze szcz..esciem zaledwie
      pluje do mleka?). natomiast heteryk skojarzyl mi sie z heretykiem, a to z kolei
      okreslenie, ktorym szafuja faceci w sukienkach, czasem okazujacy sie pedofilami.
      bo to, ze czesto okazuja sie "homosiami" akurat malo mnie obchodzi, to ichnia
      sprawa.
      i gdzie tu logika?


      powiadam: karmic! ale ukradkiem. jak Stirlitz...
      • idomeneo Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 01:23
        "Pedzio" czy "homoś" to zdrobnienia służące podobnym celom jak "żydek", czyli
        wyrażeniu protekcjonalizmu i pogardy. W USA analogiczne słowa "nigger"
        (czarnuch) podobnie jak "faggot" (pogardliwe określenie homoseksualisty) są
        powszechnie uznane za obelżywe właśnie przez ten wydźwięk pogardliwej
        stygmatyzacji i nie tylko świadczą o wypowiadającym je jak najgorzej, ale tez
        narażają go na sankcje prawne.
        Nawet jeśli pominąć tu aspekt poprawności politycznej, to wyrażanie się o kimś
        pogardliwie z powodu jego wrodzonych cech czy wyglądu nadal nie mieści się chyba
        w żadnych konwencjach społecznych i regułach dobrego wychowania w naszej
        kulturze. Co myślimy o ludziach, którzy powiedzą komuś "ty tłusta świnio" albo
        "ty asfalcie"?
        Przepraszam za pisanie tu takich truizmów, ale zupełnie nie pojmuję, jak się ma
        mówienie o gejach jako o "pedziach" i "homosiach" do idei otwartości i chęci
        porozmawiania we wspólnej, borejkowskiej kuchni?
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 00:40
      no kapitalista to raczej nie byl :D
    • pieranka Re: Irytacje w Jezycjadzie 04.04.08, 08:09
      500!
      • nioszka Re: Irytacje w Jezycjadzie 04.04.08, 10:20
        Pieranko, to nie plaża, tu nie łapiemy (pięć)setek :D
        • ready4freddy Re: Irytacje w Jezycjadzie 04.04.08, 12:00
          dawno nie bylem na plazy.. o co chodzi? :D
          • nioszka Re: Irytacje w Jezycjadzie 04.04.08, 12:42
            ciekawość to pierwszy stopień do piekła drogi r4f :D
            a z Pieranką (i nie tylko z nią )łapałyśmy okrągłe posty na Forum na
            Plażę w dawnych czasach...
            • pieranka Re: Irytacje w Jezycjadzie 02.05.08, 14:17
              nosz nie moglam sie oprzec!
    • anutek115 Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 08:38
      Od Korwina-Mikke, jak mniemam? A nie, na przykład, od Macieja Korwina? Bo jak od
      K.M., no to przepraszamy uniżenie, faktycznie, wszyscy od jutra zaczniemy używać
      tego okreslenia, skoro taki "ałtorytet" moralny i intelektualny go używa...
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 09:29
      alez skad, nie tylko oni. ale to jednak inny, nazwijmy to, kaliber, kiedy dajmy
      na to okradnie cie na ulicy hydraulik, piekarz czy bibliotekarz, a co innego,
      kiedy zrobi to policjant. albo okaze sie, ze podpalal strazak. moze te proste
      przyklady pomoga ci zrozumiec, w czym rzecz.
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 09:32
      w ksiazkach pani Musierowicz nie ma homoseksualistow, po prostu nie istnieja w
      jej swiecie. ergo: nie bylo zadnego w kuchni.
      nie wiem, pewnie Afropolak. pisalem o angielskim slowie "negro", nie o polskim
      slowie "murzyn", analogia kiepsko ci wyszla.
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 09:33
      tak przy okazji, masz jakies ciekawe fantazje - nie zdarzylo mi sie myslec o
      facetach w slubnych sukniach, ale jak to mowia "whatever rocks your boat"...
      tyle ze chyba mylisz homo z trans. homoseksualizm nie polega na chodzeniu w
      sukienkach :)
    • ding_yun Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 10:55
      metwoh napisał:

      > No w końcu. Bo już myślałem, że w amoku walki o prawa kobiet nikt
      > nie zauważy tej nutki satyry

      ach, to było w konwencji humorystycznej? uwielbiam jak ktoś
      rzuca "niewinnymi" uwagami o nawiedzonych feministkach i pedziach a
      potem z uśmieszkiem kwituje "przecież to tylko żart". Przepraszam,
      że zapomniałam się zaśmiać. Na pewno walka o prawa innych tak mi się
      na mózg rzuciła.
    • idomeneo Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 11:42
      Moja wypowiedź o kuchni nie odnosiła się do kuchni z książek Musierowicz, tylko
      była nawiązaniem do wcześniejszego postu Verdany i użytej tam metafory:
      "przynajmniej pozostał obraz takiej jednak chęci Metwoha rozmawiania ze
      współforumowiczami, pobycia w tej umownej borejkowskiej kuchni, w której jesteśmy."

      I nie pisnę tu już ani słóweczka.
      • idomeneo Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 11:48
        postu ginestry, przepraszam.
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 12:02
      Bubla tez drukuja w prasie, dokladniej rzecz biorac sam sie drukuje. to naprawde
      jeszcze nie powod, zeby kogos cytowac.
    • lutecja4 Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 21:09
      Korwin akurat sie nadaje do tego,zeby go cytowac
      w koncu kto ,jak nie on powiedzial,ze zaden normalny czlowiek nie bije zony,bo
      po co mialby uszkadac swoja wlasnosc (moze troche niedokladnei,ale sens byl
      wlasnie taki)
      tak mi sie wlasnei wydawalo,ze skads znam ten typ pogladow
      choc mialam nadzieje ze Korwin jest tylko jeden
      to straszne przekonac sie,ze jest takich wiecej
      • lutecja4 Re: Kalamburkowe karakuły 04.04.08, 21:20
        oczywiscie chodzilo mi o Korwina Mikke
        a tu sie okazuje,ze nie dosc ze takich jest wiecej,to jeszcze rowniez Korwinow!!
        • anutek115 Re: Kalamburkowe karakuły 05.04.08, 18:50
          Lutecjo droga, pewnie, że takich jest więcej, ale jeśli pisząc "więcej Korwinów"
          odnosiłas się do mojego posta, to akurat Maciej Korwin był mężem wielce światłym
          i może cytować go nie byłoby bez sensu. Ale jakoś dziwnie spokojna byłam, że
          Metwohowi nie o niego chodziło...
          • lutecja4 Re: Kalamburkowe karakuły 05.04.08, 21:07
            niestety,nie wiedzialam kim jest Maciej Korwin
            dosc juz mialam Korwina Mikke
    • mmaupa Re: Kalamburkowe karakuły 05.04.08, 15:22
      Z tym siusianiem na siedzaco to nie chodzi o walke plci i "udziewczynkowianie"
      chlopcow - po prostu tak jest czysciej. Swoim facetom i wspollokatorom zawsze
      mowilam, ze nie znosze opryskanego kibla - moga
      1. za kazdym razem szorowac
      2. wyrobic sobie doskonale zdolnosci reka-oko-klozet-narzad
      3. siusiac na siedzaco.

      Do tej pory na szesciu opcji nr. 2 do perfekcji nie opanowal zaden, poslugiwali
      sie zatem wariantami 1 i 3, z czego czterech glownie 3, a dwoch 1. Bo tak
      latwiej - szwedzkie przedszkolaki, a takze sprzatacze, na pewno sie ze mna zgodza.
    • kaliope3 Re: Kalamburkowe karakuły 06.04.08, 16:52
      A już sądziłam że apokaliptyczny historyk zniknął szczęśliwie w mrokach
      dziejów...ech,szkoda niedzieli
    • kaliope3 Re: Kalamburkowe karakuły 06.04.08, 16:54
      A ja już sądziłam że apokaliptyczny historyk zniknął szczęśliwie w mrokach
      dziejów...ech,szkoda niedzieli
    • mmaupa Re: Kalamburkowe karakuły 06.04.08, 20:19
      > Jasne! Żadnej walki. Więc się nie dziw, że nie trawię feministek.
      > Jak większość facetów.
      Sprecyzuje: wiekszosc facetow TOBIE znana. Moim znajomym feministki (szczegolnie
      te piekne, seksowne, ponetne, inteligentne, urocze, oczytane, gospodarne i
      ambitne) jakos bynajmniej nie przeszkadzaja.

      Gdybys mial corke to wiedzialbys jak siusiaja panie zeby nie dotykac deski
      klozetowej. Moze spytaj zony? Chodzi w obu przypadkach wylacznie o wzgledy
      praktyczne - nie o identyfikator plci (to dopiero jest dorabianie ideologii do
      fizjologii! moze inne czynnosci fizjologiczne tez powinnismy robic inaczej w
      ramach identyfikacji plciowej?). Przepraszam za dosadnosc.
    • sir.vimes Re: Kalamburkowe karakuły 06.04.08, 23:20
      > Pedofile w większości też się za chłopców biorą.

      To akurat nieprawda. Ale stereotyp żyje - wygodny dla homofobów.
    • kaliope3 Re: Kalamburkowe karakuły 06.04.08, 23:40
      Zbyt wielką wagę przywiązujesz do swojej osoby.To wyznawane przez Ciebie poglądy
      napawają przerażeniem.Możesz to zawsze ironicznie skwitować,internet daje Ci
      takie możliwości,ale cóż z tego?
      "Atmosfera robi się jarmarczna,wychodzę"I ja również, z tej "polemiki"z Tobą.
    • kebbe Re: Kalamburkowe karakuły 07.04.08, 00:15
      "...będący w większości więźniami Murzyni..." No i gdzie tu rasizm?! No gdzie?!
      (ech...)
      • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 07.04.08, 08:57
        to akurat jest poniekad fakt, wsrod osadzonych w USA wiekszosc to rzeczywiscie
        Murzyni i Latynosi, ale przyczyny sa bardzo proste - podzial wiezniow nalezy
        przeprowadzic wg statusu spolecznego i miejsca zamieszkania, a wtedy latwo sie
        okaze, ze lwia czesc to biedota z "inner cities" (bo raczej trudno sobie
        wyobrazac, zeby za handel narkotykami czy gangsterke brali sie ludzie z bogatych
        przedmiesc). i to wyjasnia taki a nie inny sklad wieziennej populacji. tak przy
        okazji, amerykanskie wiezienia to akurat nie jest najlepszy przyklad
        czegokolwiek - lobby skutecznie zaostrza tam prawo w taki sposob, ze wiecej
        "wsadzonych" na 1000 mieszkancow maja chyba juz tylko Chiny, bo nawet nie Rosja.
        a jednoczesnie jest jakies 5 razy wiecej morderstw/1000 mieszkancow niz w
        dowolnym kraju UE.
    • mmaupa Re: Kalamburkowe karakuły 07.04.08, 01:06
      Pytam sie. Ze wzgledow praktycznych. Co feminizm ma do tego to naprawe nie wiem.

      Ladny cytat mi sie przypomnial a propos feminizmu:
      "Feminism is the radical notion that women are human beings."
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 07.04.08, 08:53
      bzdura. napisz jeszcze, ze ziemia jest plaska. wg statystyk policyjnych
      zdecydowana wiekszosc przypadkow pedofilii ma miejsce w rodzinie i dotyczy obu
      plci, to nie ma nic wspolnego z homoseksualizmem. nawet nie chce pytac, dlaczego
      (wg ciebie) wiekszosc osadzonych w USA to Murzyni i Latynosi - pewnie mi
      powiesz, ze sa do tego predysponowani genetycznie, wiec niniejszym EOT, bo z
      trolami nie chce mi sie gadac.
    • deina_kmf Re: Kalamburkowe karakuły 07.04.08, 12:41
      ofiary pedofilów to trzy razy częściej dziewczynki niż chłopcy.
      • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 07.04.08, 12:55
        czesc, deina :) wybralas sobie dosc intensywny moment na powrot ;)
        milo znow Cie widziec :)
    • ready4freddy Re: Kalamburkowe karakuły 07.04.08, 12:57
      a gdzie ta polprawda? drugi maz matki, konkubent - to nadal zalicza sie do "w
      rodzinie", nieprawdaz? moze powinieNEM napisac "w zaciszu domowym", byloby
      prosciej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka