Dodaj do ulubionych

Slowo "buc"

23.01.09, 19:58
Uzywacie go sobie radosnie, MM tez go uzywa (Pan Kurka, bucu jeden!), slownik
podaje, ze slowo to jest potoczne... A dla mnie zawsze bylo wulgarne! Czy jest
tu ktos jeszcze, kto tak odczuwal? Slyszalam, ze to Krakusy tak maja.
Bardzo jednakowoz sie ciesze z rehabilitacji buca, bo uwazam go za piekne i
pelne wyrazu slowo. :)
Obserwuj wątek
    • grimma Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:02
      a wikislownik podaje ze dawniej bylo wulgarne a teraz jest potoczne :)
      dla mnie buc jest bardzo obrazowym i pelnym tresci slowem :)
    • dakota77 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:04
      Nie wiem, jakie krakusy tak maja, ale dla mnie to nie jest powszechne slowo. Tez
      uwazam je za raczej wulgrane, choc dosc smakowite;-)
      • szarania Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:17
        Według mnie słowo to jest nie tyle wulgarne, co niegrzeczne.
        Nie wstydziłabym się użyć go w towarzystwie, określając jakąś
        neutralną postać (np. bohatera literackiego), ale nigdy nie użyłabym
        go, kierując bezpośrednio do kogoś. Nie, nie jest wulgarne, z
        pewnością. Ma tylko niemiłe konotacje. Osobiście wolę "buraka" ;) ;)
    • yo-a-ko Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:24
      Hmm... ja je odbieram jako mocno wulgarne od czasu przeczytania w zbiorku
      dowcipów góralskich(?... znak zapytania - bo ani tych góralskich nie jestem
      pewna, ani tego, ile wspólnego miały z autentyczną gwarą góralską, - nawet,
      jeśli były opatrzone tym "tytułem" )... no, więc - od przeczytania w zbiorku
      dowcipów kawału następującego (za przeproszeniem!):

      Idzie dwóch poli(mili?)cjantów z wilczurem, mija ich facet, coś mrucząc pod
      nosem, po czym jeden z p. pochyla się i zagląda psu pod brzuch...
      - Co ty robisz? - pyta drugi.
      - A, bo on powiedział, że idzie pies z dwoma... (no, właśnie - i to padło owo
      słowo na "b"!)
      • jhbsk Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:38
        Ciekawe, bo ja znam ten dowcip w wersji bardziej obscenicznej. Może to miał być
        eufemizm?
        • mama_kotula Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:44
          jhbsk napisała:
          > Ciekawe, bo ja znam ten dowcip w wersji bardziej obscenicznej. Może to miał być eufemizm?

          Ja tego dowcipu - w wersji z bucami - kompletnie nie rozumiałam. Co ma buc do organu? Dla mnie nic.
          Dopiero całkiem niedawno koleżanka ze Śląska uświadomiła mnie, że w ichnim regionie określenie buc jest tożsame z określeniem ch...
    • ginny22 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:40
      Wiem, że w Małopolsce "buc" to słowo wulgarne, dla mnie wulgarne nie
      jest. To to samo co "nadęty prostak".
      • kkokos Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:54
        > dla mnie wulgarne nie
        > jest. To to samo co "nadęty prostak".

        mam tak samo. a jestem urodzonym w warszawie kundlem poznańsko-zamojskim.
        • dakota77 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:57
          Jak sie jest krakusem, to slowo ma dwa znaczenia, i to drugie jednak jest dosc
          wulgarne:
          pl.wiktionary.org/wiki/buc
          • klymenystra Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:00
            :))) Znaczy sie jednak mysle po krakowsku ;) No i dobrze, slowa uzywac bede z
            rozkosza, zaslaniajac sie SJP ;) Jest bardzo soczyste:)
          • jop Re: Slowo "buc" 24.01.09, 09:47
            E, nie zgodzę się.

            Jestem krakusem z dziada pradziada i nigdy nie zauważyłam, żeby ktoś używał tego
            słowa na określenie części anatomii.

            Natomiast to jest obelga i to uważana za mocno wulgarną. Bardzo mnie zdziwiło,
            kiedy się dowiedziałam, że w Poznaniu to słówko jest traktowane bardziej lajtowo.
            • dakota77 Re: Slowo "buc" 24.01.09, 09:51
              Ja tez nie spotkalam sie z tym, zeby ktos mowil tak o czesci anatomii. Niemniej
              jednak bede sie upierac, ze kazdy krakus wie o drugim dnie i to wlasnie dodaje
              obeldze ciezaru gatunkowego:-)
    • nessie-jp Re: Slowo "buc" 23.01.09, 20:58
      Zawsze myślałam, że buc to skrót od Bucefał, no wiecie, że niby konik Aleksandra
      Wielkiego :D Może to i wulgarne, zależy, z czym się komu koniki kojarzą...
    • czekolada72 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:00
      Hmmmm, jestem z Krakowa, i wsrod mojej rodziny i znajomych nie do
      pomyslenia bylo uzywanie takiego slowka np na rowni z "cholera".
      W sumie - gorsze niz rzucanie k.... i ch....
      I powiem tak - majac lat jak wynika z nicku - jak mnie cos na maksa
      wk.... - to jestem w stanie pobluzgac k..... ale b... nie przejdzie
      mi przez usta ;)
      • mama_kotula Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:12
        czekolada72 napisała:
        I powiem tak - majac lat jak wynika z nicku (...)


        Rajuniu, jestem niedorozwinięta.

        Przeczytałam "mając lat tak, jak wynika z nicku", patrzę na nick i w pierwszym odruchu oczy mi na wierzch wylazły, że kobitka lat 72 w Internecie...

        Chyba czas na kawę.
        • dakota77 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:17
          Nie jestes sama, moja pierwsza reakcja byla taka sama;-)))
          • jottka Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:26
            ostatnio prowadziłam prywatne badania lingwistyczne nad bucem i się
            dowiedziałam, że buc to jest tak w ogóle niewykastrowany baran, o. a poza tym
            faktycznie - w krakowie i okolicy zwróciwszy się w te słowa do faceta można co
            najmniej w mordę dostać, w reszcie kraju najwyżej przyjrzą się nam nieżyczliwie:)
            • mika_p Re: Slowo "buc" 24.01.09, 00:17
              Heh, a jedna z wersji zabaw z niemowlęciem ma tekst właśnie "baran, baran, buc" ;)
              • morja13 Re: Slowo "buc" 24.01.09, 11:17
                > Heh, a jedna z wersji zabaw z niemowlęciem ma tekst
                właśnie "baran, baran, buc" ;)

                Całe szczęście, że to "buc" w sensie "bęc", przynajmniej w mojej
                świadomości zawsze tak było;)
            • ananke666 Re: Slowo "buc" 24.01.09, 09:28
              jottka napisała:

              > ostatnio prowadziłam prywatne badania lingwistyczne nad bucem i się
              > dowiedziałam, że buc to jest tak w ogóle niewykastrowany baran, o.

              O. Dotychczas żyłam w przekonaniu, że kastrowany baran (tryk) to skop.
              • ananke666 Re: Slowo "buc" 24.01.09, 14:14
                Kurde, nie ma to jak ślepym być. Jakimś cudem przeoczyłam "nie". Wydawało mi
                się, że mowa o baranie kastrowanym. Znaczy, wpis ze skopem jest kompletnie bez
                sensu.
    • veranillo Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:34
      ja też Krakuska i również odbieram to słowo jako dość wulgarne - powiedzmy, w
      pięciostopniowej skali wulgarności daję mu mocną trójkę.
      na pewno obawiałabym się go użyć w znaczeniu żartobliwym, chyba że dobrze
      znałabym adresata - ale i wtedy chyba poszukałabym raczej innego określenia :)
      • jottka Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:54
        a jaki masz stosunek osobisty do słowa "pyta"? mam na myśli rzeczownik w
        mianowniku:)
        • dakota77 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 21:57
          Pytanie nie do mnie, ale: spotkalam sie z takim okresleniem rozdzielacza-wtyczki
          w branzy muzycznej, co mnie mocno zdziwilo, bo b) slowo to dla mnie tez jest
          dosc wulgarne i raczej z moich ust by nie wyszlo ( no, klne, jak sie mocno
          wkurze, ale innymi slowy;-)))
          • jottka Re: Slowo "buc" 23.01.09, 22:03
            mało kto poza jednostkami związanymi z małopolską w ogóle zrozumie, co to
            znaczy:) istnieje określenie "w pytę!", które w zależności od pochodzenia
            osobnika może znaczyć zupełnie przeciwstawne stany.
        • klymenystra Re: Slowo "buc" 23.01.09, 22:09
          Wedlug mnie nie tylko wulgarne ale i odrazajace slowo. Moi koledzy drechole tak
          mowili na innego kolege drechola.
          Za to wyrazenie "w pyte" juz nie jest tak straszne (ale nadal nieladne). Jak
          ktos czyta Wilqa to i "w pytke" zna, ale od tego, to juz mam dreszcze.
          • nighthrill Re: Slowo "buc" 23.01.09, 22:29
            A "w pytę", z tego co pamiętam z czasów studiów w Krakowie, było dość
            powszechnie używane. Tak samo jak "to się w pycie nie mieści" ( sensie w głowie)
            albo ktoś dostawał "pytę z egzaminu".
            Ciekawe były też różne modyfikacje i wariacje powstałe na gruncie czasownika
            "dupcyć" ( przez c, nie cz).
            Tutaj na północy kraju mam koleżankę o pseudonimie Pytka, nagminnie używanym
            przez jej znajomych i rodzinę...tłumaczyła mi sama, że kiedy była mała, to
            ciągle zamęczała wszystkich pytaniami, i tak ją nazwano. Ciekawe, czy w Krakowie
            przeszłoby takie przezwisko:)
          • ssssen Re: Slowo "buc" 26.01.09, 15:41
            > Wedlug mnie nie tylko wulgarne ale i odrazajace slowo.
            [ciach]
            > Za to wyrazenie "w pyte" juz nie jest tak straszne (ale nadal \
            > nieladne).

            A w moim regionie (Śląsk) jest dokładnie na odwrót - pyta to ch... i tyle, tylko
            taki bardziej "literacki ch..." ;) A buc nie ma żadnego wulgarnego odcienia. Z
            innej beczki - w necie spotkałem się z używaniem słowa "ciul" jako takiego
            "regionalnego delikatnego wyzwiska", podczas gdy na Śląsku powiedzieć komuś "ty
            ciulu" to prawie to samo jak powiedzieć "ty ch...". Prawie, bo "ch..." to jednak
            twardziel a "ciul" to raczej niedorajda ;)
        • veranillo Re: Slowo "buc" 23.01.09, 23:24
          "w pytę" nie jest już w moim odczucie aż tak obraźliwe, ale ma szerokie pole
          znaczeniowe - może być wzmacniaczem jakiejś cechy (coś może być "w pytę"
          ogólnie, wtedy znaczenie zależy od kontekstu albo nawet "w pytę" niefajne albo
          "w pytę" świetne), może też być wykrzyknikiem ("o w pytę" - coś w stylu "o
          cholera!", "o kurczę!" - też zależne od kontekstu) albo nawet wyrazem
          rezygnacji: "straciłem wszystkie pieniądze, kochanie..." "o w pytę!".

          ale znaczenie jest dość śliskie, dla niektórych może być to uznane za obraźliwe.
          jeśli chodzi o mnie, nie używam za często - ja mam tak, że uwielbiam wszelkie
          smaczki językowe i wyrażenia potoczne/slangowe/o zmiennych znaczeniach (potrafię
          sobie z upodobaniem czytać "Totalny słownik najmłodszej polszczyzny" do poduszki
          :), ale w kontaktach międzyludzkich zazwyczaj moje wrodzone skłonności do
          puryzmu językowego biorą górę :)
          • ssssen Re: Slowo "buc" 26.01.09, 15:43
            > puryzmu językowego

            Sprawdź sobie znaczenie słowa "puryzm", bo to co napisałaś to pleonazm ;P
            • klymenystra Re: Slowo "buc" 26.01.09, 18:47
              To slowo ma troche wiecej znaczen, wiec doprecyzowanie nie jest bledem:
              sjp.pwn.pl/lista.php?co=puryzm&sourceid=Mozilla-search&od=0
              • ssssen Re: Slowo "buc" 27.01.09, 08:04
                Ach, racja, gdyby nie doprecyzowano, to byłbym pewien, że chodziło o «kierunek
                w malarstwie we Francji w latach 1916–1925, postulujący stworzenie sztuki
                geometrycznej w formie, przejrzystej w kompozycji» :P
        • taria Re: Slowo "buc" 23.01.09, 23:46
          W moich stronach, w dzieciństwie słowo "pyta" oznaczało po prostu
          wywalony język :P
          • ananke666 Re: Slowo "buc" 24.01.09, 09:31
            A dla mnie "pyta" znaczyło zawsze tyle, co "penis" w wersji nieco wulgarnej.
            • mmoni Re: Slowo "buc" 24.01.09, 13:16
              ananke666 napisała'
              A dla mnie "pyta" znaczyło zawsze tyle, co "penis" w wersji nieco wulgarnej.


              Na potwierdzenie tego mogłabym zacytować pewną koszarową wersję piosenki "Jeszcze jeden mazur dzisiaj".
            • nessie-jp Re: Slowo "buc" 24.01.09, 15:24
              Dla mnie również :)
    • nighthrill Re: Slowo "buc" 23.01.09, 22:21
      Kiedyś w żartach nazwałam znajomego "krakowskim bucem" i wynikła z tego wielka
      obraza, bo według niego oznacza ono męski narząd płciowy, w dodatku określony
      wulgarnie.
      • dakota77 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 22:24
        No a poniewaz w takim znaczeniu to slowo w nasyzch okolicach funkcjonuje, mial
        pelne prawo sie obrazic. Do gorali tez tak czasem nie mowcie.
      • yowah76 Re: Slowo "buc" 23.01.09, 22:29
        A czy to nie u Chmielewskiej we wspomnieniach wystapila bajka a w
        niej "diabel z rozpalonym buckiem" ?
    • mmaupa Re: Slowo "buc" 24.01.09, 00:07
      A, to ja przepraszam (bo to chyba ja ostatnio slowa na b uzylam okreslajac
      Fryca). Dla mnie to slowo znaczy mniej wiecej to samo, co burak, na Pomorzu nie
      ma tak silnego wydzwieku. W kazdym razie ze slowem jestem osluchana (bynajmniej
      nie w tej drastycznej wersji, o niej dowiedzialam sie dopiero z postu
      Klymenystry!), poniewaz o naszych awanturujacych sie sasiadach z dolu rodzice
      zawsze mowili per Pan Buc i Pani Bucowa. Przez dobrych kilka lat myslalam, ze to
      ich prawdziwe nazwisko. Rodzicom nie przeszloby przez usta slowo kalibru k...,
      ch..., zwlaszcza przy dzieciach, wiec slowka b** uzywali raczej dosc nieswiadomie.
    • lezbobimbo Re: Slowo "buc" 24.01.09, 00:12
      Lo rety, ja w mej poznanskiej nieswiadomosci nigdy bym nie przypuszczala ze
      mile, zwykle buc to takie ciezkie gatunkowo.. zwlaszcza, ze uzywa go Kurka u
      samej MM.
      Myslalam, ze to znaczy cos w rodzaju bufona czy jakiegos becwala :D a to
      tymczasem odpowiednik pyty... swiat sie konczy, slowo truchleje..

      Taaa co kraj to obyczaj, co chalupa to zwyczaj. Z kolei, jak wiecie pewnie, w
      Poznaniu wcale nie jest wulgarnie uzywac slowa pierdolic, serio, serio - to
      znaczy po prostu plotkowac i nie jest to postrzegane tak obelzywie jak w reszcie
      kraju (przynajmniej kiedys nie bylo). Zgodnie z tym istnieje tez poznanskie
      pojecie pierdusnica czyli.. plotkarka, zwykla taka calkiem ;P

      P.S. czy istnieje tez pani Kurka i czy sasiedzi lebscy mowia na nia per Matka
      Kurka? ;)
      • mmoni Re: Slowo "buc" 24.01.09, 13:13
        Podobnie jest ze słowem "szczun", które w Poznaniu znaczy tyle co "smarkacz".
        Filip Bajon kiedyś w wywiadzie powiedział, że chciał zatytułować swój film
        "Szczuny", ponieważ jego bohaterami są właśnie tacy smarkacze, ale zdał sobie
        sprawę, że w reszcie kraju nie może to być dobrze przyjęte i stanęło na
        "Limuzynie Daimler-Benz".
    • morja13 Re: Slowo "buc" 24.01.09, 11:14
      Ja z tych, dla których buc = nadęty prostak, zarozumialec, bufon.
      Słówka nie używam, bo ono raczej mało u mnie znane i jakoś mi rzadko
      na myśl przychodzi. A gdybym chciała kogoś obrazić to na pewno bym
      go nie użyła, bo jest w moim odczuciu właśnie za łagodne:)
      Choć przyznaję, że to ładne i smakowite słówko, ale na poziomie
      obraźliwości "tępaka" czy "bufona" właśnie.
      • sowca Re: Slowo "buc" 24.01.09, 23:41
        W Łodzi, przynjamniej w moim środowisku, słowa "buc" raczej się nie
        używa, a nawet jeśli, to nie w bardzo negatywnym znaczeniu. Znaczy
        mniej więcej tyle co baran, bałwan, bęcwał czy coś takiego. Podobnie
        jest w "w pytę" - sama nagminnie swego czasu używałam tego
        określenia XD
        • nessie-jp Re: Slowo "buc" 25.01.09, 00:30
          > mniej więcej tyle co baran, bałwan, bęcwał

          No więc właśnie, ja taki źródłosłów bym widziała: buc = bucefał = bęcwał = tępa
          (dosł. wołowa) głowa.
          • szarania Re: Slowo "buc" 25.01.09, 01:45
            Na Dolnym Śląsku wiele razy spotkałam się z tym słowem. Zawsze
            opisującym kogoś ("to taki buc"), nigdy kierowanym do kogoś ("ty
            bucu"). Nie uchodzi za wulgarne, jak wcześniej pisałam, ale za
            bardzo niesympatyczne. Określa zarozumiałego gbura, kogoś, kto
            ani "dzień dobry", ani "przepraszam" nie wyduka, niekulturalnego i
            mało rozgarniętego, zadufanego a niepotrafiącego do trzech zliczyć.
    • manek52 Re: Slowo "buc" 16.05.24, 19:44
      Buc Jak Powiesz W Niektórych Regionach T Chłop Który jest Czerwony Na Twarzy Otyły lekko To To Dla nich Zdrowy Tryskający Urodą raczej Takie Gościa z Syberii Jak jemu Powiedz Buc To się Cieszy Że Dobrze Wygląda w Tym Regionie U Górali to Często Mówią że Buc Tam nie Dostaniesz W Ryja Tam Tolerują Ale Powiedz Bucu W Krakowie To nie radzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka