Dodaj do ulubionych

Co pociąga Pyzunię

28.07.09, 14:11
W przydługim wątku pyzuniowym mowa jest m.in. o tym, że Róży brak
zainteresowań. Przeanalizujmy.

Pyzunię-dziecko interesują:
- czipsy i delicje
- robótki ręczne (dowód: haft krzyżykowy na serwetce bożonarodzeniowej)
- pomaganie mamie i babci

Pyzunię-nastolatkę interesują:
- wiersze - zwłaszcza o burzy
- diety
- pomaganie mamie i babci

Pyzunię-dorosłą interesują:
- skrabelek
- pomaganie mamie i babci

Kto da więcej?
Coś mi świta, że Pyzunia kiedyś coś tam zbierała, ale co? Jakieś roślinki, czy
inne figurki... Kaktusy były jej, czy Tygrysa?

I czym by się jeszcze mogła nasza Różyczka zainteresować? Albo czym się nigdy
w życiu nie zainteresuje? Obstawiam filmy sensacyjne i modę :P
Obserwuj wątek
    • kelle1986 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 14:38
      Pyzunię pociąga rodzenie dzieci. Zakład, że jeszcze przynajmniej dwójkę z Fryckiem zmajstrują? :)

      Swoją drogą, dziwną parę tworzą. Są ze sobą te kilka lat, do zbliżenia dochodzi o takim czasie i od razu z tego dziecko, potem chłop znika a Pyza w ciąży. Frycek wraca ale wątpię żeby doszło między nimi do sytuacji intymnej no i tak dociągają do ślubu nie wiedząc, czy tak właściwie dobrze jest im razem w sypialni czy nie:] Taka mała dygresja..
    • lezbobimbo Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 14:44
      mmaupa napisała:
      > W przydługim wątku pyzuniowym mowa jest m.in. o tym, że Róży brak
      > zainteresowań. Przeanalizujmy.
      > Pyzunię-dziecko interesują:
      > - czipsy i delicje
      > - robótki ręczne (dowód: haft krzyżykowy na serwetce
      bożonarodzeniowej)
      > - pomaganie mamie i babci

      Pyzunia-dziecko wytworzyla tez wycinanke przedstawiajaca malpe w
      cyrkowym kapelusiku. I polerowala ofiarnie lampe wygmerana ze
      smietnika, znajac sie przy tym na secesji.
      Do tego interesowaly ja bardzo psoty z Tygryskiem, od czytania cioci
      listow po Borejko-Station, choc MM robi z Pyzy czesciowo swietoszke,
      co to niby nie uczestniczy i poucza grzesznice (a jednak podziwia:).
      Dowcipy na prima aprilis robily ochoczo obydwie.
      Oprocz zabaw i psot z Tygryskiem interesuje Pyze-dziecko tez
      czytanie, ogladanie w tivi pieknych telenowel oraz Ulicy Sezamkowej.
      Takze gotowanie z Laura obiadu dla mamusi, gdy w tle mikser usilnie
      cos mle :)
      No i przylaurowe makao. I rzewne rzepolenie na akordeonie od
      dziadziusia (plus ciupagi goralskie i dzwonki ceramiczne).
      Ma takze jedna nieznana z imienia kolezanke, z ktora plotuje z
      przejeciem na temat tego, co powiedzial o dziewczynkach kolega..

      Natomiast Pyza-nastoletnia pozbywa sie tych wszystkich meczacych
      hobby i nastawia glownie na bycie nieszczesna humanistka. Na pewno
      nie interesuje sie biologia, bo nie wie co to heterozygota i
      dopytuje z rozpacza mamy i cioci romantycznej, ktore tez nic nie wia
      na ten temat. No to w koncu sobie Pyza musiala te zygote sama
      zrobic, aby doswiadczyc :)
      Po po wplywie wizji gwiezdnego pylu wokol herr Fritza idzie na
      astronomie, gdzie meczy sie z matma 5 lat, niezle zainteresowanie :O

      > Kto da więcej?
      > Coś mi świta, że Pyzunia kiedyś coś tam zbierała, ale co? Jakieś
      roślinki, czy> inne figurki... Kaktusy były jej, czy Tygrysa?

      Nie kojarza mi sie kaktusy, wszak one takie kolczaste, a ona taka
      dobra i bezbronna ;)
      Kolekcjonowala swe zdjecia Tygrysica, popielniczki Pulpa, poza tym
      Nutria miala zielniki, ale te panny maja nie dosc, ze hobby to
      jeszcze jakies slady osobowosci (a przynajmniej specyficzne wady
      psychiki:PPPP

      > I czym by się jeszcze mogła nasza Różyczka zainteresować? Albo
      czym się nigdy> w życiu nie zainteresuje? Obstawiam filmy sensacyjne
      i modę :P

      Noworodkami a zwlaszcza swoim ;P
      Nie podobaja sie jej zapewne filmy o tym, jak zle i strasznie jest w
      USA. No i mode rzeczywiscie dumnie ignoruje, na wzor milej i
      dzielnej mamy i podniszczonej babci - zamiast sztormiaka i koszuli w
      krate Pyza z kolei stawia na polar (zwlaszcza do kawiarni na
      wyjscie) tudziez chuste do noszenia Mili, Meli czy jak jej tam :)

      Ale teraz ona w Londynie, czyli samym MorkPorku Europy, to moze
      wogle calkiem jej sie przewrocic w glowie!
      • nioszka Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 14:54
        Pociągają ją również sondy uliczne o homo sapiens :), no chyba, że tylko pilnuje
        Tygrysa :) oraz przepytywanie wraz z siostrą, kto jest za cudzołóstwem.
    • anutek115 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 14:56
      mmaupa napisała:

      > W przydługim wątku pyzuniowym mowa jest m.in. o tym, że Róży brak
      > zainteresowań. Przeanalizujmy.
      >
      > Pyzunię-dziecko interesują:
      > - czipsy i delicje
      > - robótki ręczne (dowód: haft krzyżykowy na serwetce bożonarodzeniowej)
      > - pomaganie mamie i babci

      Droga Mmaupo, sprostowanie. Haft wykonany krzyżykami na serwetce
      bozonarodzeniowej nie był wynikiem zainteresowania się robótkami recznymi
      (czynnosciami, nieprawda, zbednymi, absurdalnymi i nudnymi ;-)), ale "odrobioną
      lekcją" z ostatniej pracy-techniki.

      Natomiast Pyzunię-dziecko interesuja jescze dropsy mentos.

      >
      > I czym by się jeszcze mogła nasza Różyczka zainteresować? Albo czym się nigdy
      > w życiu nie zainteresuje? Obstawiam filmy sensacyjne i modę :P
      >
      Z bólem serca napisze, że Pyzuni moim zdaniem nic nie jest w stanie
      zainteresować. Opisywana z uporem godnym lepszej sprawy jako "rzucająca się z
      glową w zycie" (już w "Noelce"! A może by jakieś przykładziki, hę?), jest dla
      mnie mdłą, pozbawioną charakteru, nudną jak flaki z olejem mamałygą. Aniela w
      "Kłamczusze" została okreslona przez ciotke Lilę jako jajko, pozbawione
      skorupki, przyjmujace kształt naczynia, w którym się znajduje. Genialny opis,
      tyle, że nie Anieli. Ale Pyzunia to jest, wypisz wymaluj.

      A czym się w zyciu nie zainteresuje? No, wszystkim. Jako osoba lubiąca robótki
      ręczne informuję, że nawet one wymagają iskry, pomysłowości, jakiegos bigla... a
      wszak uchodzą tylko za nudne zajęcie dla spokojnych kobiet. To co tu o reszcie
      mówić?

      I trochę trudno wyrokowac o tym z Jeżycjady, w której - jak slusznie wynotowała
      Mmaupa - główną ambicją i zajęciem Pyzuni jest odchudzanie się i pomaganie babci
      i mamusi.
      • lezbobimbo Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 15:03
        To nic dziwnego, ze rabnela w CP, ze jej zycie bezsensowne bez
        dziecka! Mala Mela-Mila swoim wymaganiem atencji tudziez obrobki oto
        pomaga jej zapelnic pustke i nude zycia wygodnej pasozytniczki :)

        Skoro nawet hafty takie spokojne jej nie zainteresowaly..
        • anutek115 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 15:06
          O, za to dzięki wpisowi El Bimbo przypomniałam sobie, że się teatrem
          interesowała. No, brała udział w domowych przedstawieniach, i chociaż raczej
          wierzę, że reżyserował je Tygrys, to musiała jakąś inwencję wykazać wzgledem
          kostiumów, scenografii i te pe...
          • mmaupa Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 15:31
            O, fakt - Przedstawienie Na Dzień Matki, gdzie truchtała w majtkach wokół walizki!

            Co do kaktusów, to Pulpa oznajmia Jacuniowi (dość nieuprzejmie zresztą), że jego
            kaktusi podarunek odda siostrzenicy - stąd moje skojarzenie.

            Anutku, masz rację! W dodatku Pyza schrzaniła robotę, bo tkanina ściuboliła się
            na środku haftu...
      • ready4freddy Re: Co pociąga Pyzunię 30.07.09, 23:58
        anutek115 napisała:


        > Natomiast Pyzunię-dziecko interesuja jescze dropsy mentos.
        >

        poniewaz wszyscy doskonale wiemy, ze pani autorka ma ludzi od czytania foruma (i
        internetu w ogolnosci) i riserczu pomyslow, podpowiadam: niech w nastepnej
        ksiazce Jozin wyprobuje slynna kombinacje mentos+cola, bedzie rownie zabawnie,
        jak z zarowka :)))
    • marajka Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 16:07
      A ja myślę, że Wy Pyzuni zazdrościcie! Bo ona ma wypełnione miejsce w ramionach,
      wzięła ślub, rzuciła studia i spokojnie zajmuje się domem, a Wy harujecie!

      Specjalnie umniejszacie zainteresowania Pyzy! A opowiadanie dowcipów w
      dzieciństwie? Jedzenie bułeczek w pociągach? Olewanie boskiego Leo w czasach
      nastu lat?
      Dlaczego nie dostrzegacie jej przedsiębiorczości i snucia planów otwarcia budki
      z kurczakami? Już nikt nie pamięta jak zapędzała Laurę do nauki przed maturą?
      Widzimy tu zacięcie belferskie. Pyza to wszechstronna, żywa, miła i dzielna
      dziewczyna, która nie poddała się przeciwnościom losu, nie usunęła ciąży i hardo
      stanęła naprzeciwko swoich problemów, co zostało jej wynagrodzone. Została przez
      kilka miesięcy bez chłopa, z brzuchem, bez pracy (powiedzie, że z rodziną, ale
      jakże musiało jej być ciężko, ze świadomością, że rodzina musi ją utrzymywać!)
      ale dała radę!

      Mam nadzieję, że Was zawstydziłam.
      • ateh7 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 16:20
        Poza tym rzuciła wyzwanie konwenansom, zachodząc nieślubnie w ciążę!
        Co za odwaga, podobna postawa w tak tradycyjnej rodzinie! Co za
        silny charakter! :P
      • lezbobimbo Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 16:54
        No i jeszcze urodzila tak dzielnie tak latwe i zdrowe dzieciatko! To
        sie zdarza tylko najlepszym kobietom!

        O o i jako nastolatka zwierzyla sie czytelnikom, ze to ONA zabierala
        Tygrysa na jakies spacery (nastepna aktywnosc!) a potem jak nastal
        Fryc, to juz nie i przez to Tygrysica zrobila sie taka zla. Pyza
        miala tez Kalendarz zapelniony telefonami.
        I lubi tez a to opiekowac sie braciszkiem, a to zemdlec malowniczo.
        I to nawet nie u siebie, nawet wyszla z domu w tym celu i wiele
        godzin jej nie bylo.
        • ateh7 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 17:00
          I ona lubi jeść (to znaczy, że interesuje się gastronomią i
          tradycjami kulinarnymi). Niby lubi też diety ale to tylko dlatego,
          ze chce być szczupła i piękna ( każdą diete zaczyna od jutra). Tak
          naprawdę to ona lubi JEŚĆ.
      • yowah76 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 18:34
        O, a szczegolnie jej zazdroscimy emigracji i benefita na rzeczony
        wypelniacz pustki. Jak sie jeszcze troche postara i urodzi z trojke
        to bedzie mogla uchodzic za rodowita Angielke, a moze i flata z
        kansila dostana?
        • yowah76 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 18:39
          Tak baj de łej, to zeby wypelnic czworka dzieci puste ramiona,
          musialaby sie biedaczka w osmiornice zamienic... Taka osmiornica to
          ideal matki, jakby sie zastanowic, tyle ramion pustych, przyssawki
          do scalania rodziny i na srodku kadlub taki, ktory je i rodzi, je i
          rodzi...
          • ateh7 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 20:02
            Hehehehe!!! ROTFL! jeszcze i teleskop od biedy by chwyciła, jakby
            trzeba było!
          • gaudia Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 20:27
            Taka osmiornica to
            > ideal matki, jakby sie zastanowic, tyle ramion pustych, przyssawki
            > do scalania rodziny i na srodku kadlub taki, ktory je i rodzi, je i
            > rodzi...


            piękne:DD

            ps. Bardzo dziękuję koleżance Marajce za efektowne i efektywne przywołanie tych
            złośliwych wiedźm do porządku. Proszę jak pięknie im teraz idzie wyszukiwanie
            pozytywów u dzielnej Ośmiorniczki.
            • yasemin kto pakował do plecaka "Emilkę"? 28.07.09, 21:57
              To może spróbujemy sobie coś przypomnieć albo wywnioskować na temat
              ulubionych książek Różyczki? Pamiętam z DP, że w dzieciństwie
              namiętnie czytała "Słoneczko".
              Nurtuje mnie wszakże pytanie, do kogo należała seria o Emilce ze
              Srebrnego Nowiu, którą w NiN dziewczynki usiłowały upchnąć w
              plecaku? Bo mnie się wydaje, że raczej powinny być ulubioną lekturą
              Laury- jakoś bohaterka o bujnej wyobraźni i silnym, nieco ciętym
              charakterze musiała bardziej spasować Tygrysowi. Ale z drugiej
              strony- może jednak autorka założyła, iż były to książki Pyzy, choć
              nie pisze nic, kto tam wepchnął te książki. A o ile pamiętam-to tam
              była jeszcze jakaś książka- tylko jaka? nie posiadam na własność
              NiN, więc Wam już zostawiam odpowiedź na pytanie, co to była za
              książka i czy należała do Pyzy?
              • yowah76 Re: kto pakował do plecaka "Emilkę"? 28.07.09, 21:59
                "Sloneczko" chyba. No, to dopiero jest przyklad przeslodzonej
                bohaterki ;)
                • mama_kotula Re: kto pakował do plecaka "Emilkę"? 28.07.09, 22:27
                  yowah76 napisała:

                  > "Sloneczko" chyba. No, to dopiero jest przyklad przeslodzonej
                  > bohaterki ;)

                  "Słoneczko" było w kontraście do "Alicji w krainie czarów" należącej do Tygrysa. Słoneczko jest miłe, dzielne i swojskie, a Alicja ekspresyjna i niepokojąca.

                  Podobnie jak w kontraście były Pyzina herbatka jabłkowa (miła, dzielna i swojska) oraz Tygrysina herbatka z owoców egzotycznych (egzotyczna - obca, wyalienowana, zuaaaaa).
              • aganoreg Re: kto pakował do plecaka "Emilkę"? 28.07.09, 22:01
                yasemin napisała:

                może jednak autorka założyła, iż były to książki Pyzy, choć
                > nie pisze nic, kto tam wepchnął te książki. A o ile pamiętam-to tam
                > była jeszcze jakaś książka- tylko jaka?

                Wspomniane tylko jest, ze skonfiskowano "komplet powieści o Emilce ze Srebrnego
                Nowiu oraz drugi o Winnetou i Old Shatterhandzie". Chyba raczej Emilka nalezala
                do Pyzy :)
              • andrzej585858 Re: kto pakował do plecaka "Emilkę"? 28.07.09, 22:07
                "Plecaki dziewczynek, które jeszcze dziś rano wyładowane były w kształcie
                bezładnych garbów wielbłądzich, zmalały znacznie po ostrej selekcji /.../
                Wyrzucono lub skonfiskowano /.../ komplet powieści o Emilce ze Srebrnego Nowiu
                oraz drugi o Winnetou i Old Shatterhandzie."

                Tak więc nie jest określone który komplet książek należał do Pyzy a który do
                Tygrysa. Można snuć jedynie domysły z duża szansą prawdopodobieństwa że Winnetou
                to Laura a Emilka to Pyza.
                • yasemin Re: kto pakował do plecaka "Emilkę"? 28.07.09, 22:11
                  dzięki, że przypomnieliście :) tak coś czułam, że chodziło o jakąś
                  książkę taką, hm, jak by tu powiedzieć- bardziej z "charakterem", a
                  więc "Emilka" musiała raczej należeć do Pyzy.
                  • ateh7 Re: kto pakował do plecaka "Emilkę"? 29.07.09, 12:02
                    Ja myślę, że podczas wakacji obie dziewczynki czytałyby
                    zarówno "Emilkę" jak i te pozostałe książki. Wiem z doświadczenia
                    jak to jest. Gdy dziećmi będęc, jechaliśmy z bratem na dowolne
                    wakacje, to każde brało niby swoje książki, ale gdy zostały one
                    przeczytane to następowała wymiana i wtedy nie było patrzenia czy
                    to "babskie" czy "męskie" powieści, tylko czytało się cokolwiek co
                    wpadło w rękę. Zawsze był też problem, bo książki przewidziane na
                    ok. 2 tygodni czytaliśmy z reguły w kilka dni a w oddaleniu od
                    cywilizacji nie zawsze była pod reką dodatkowa lektura.
          • szprota Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 22:14
            No i zainspirowałaś Szprotę!

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/rj/jg/gzrc/Ph7cdIVMCpAJZsVjcX.jpg
            • yowah76 Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 23:39
              Szproto, bardzo pieknie wyrazona pustka, tamuj po lewej. W ramionach.
            • ateh7 Re: Co pociąga Pyzunię 30.07.09, 10:19
              Heheheehehehehe!!! Posikałam się ze śmiechu!! Jeszcze ten uśmiech
              Pyzuni, taki miły i dzielny! Szproto, masz tego więcej?
          • brykanty Re: Co pociąga Pyzunię 28.07.09, 22:34
            Mnie się to kojarzy z sensem życia wg Monty Pythona - pamiętacie tę katolicką rodzinę z kłębiącymi się tłumami dzieci, wyłażącymi z każdego kąta i szuflady? (Every Sperm is Sacred)
            www.youtube.com/watch?v=U0kJHQpvgB8
            • marajka Re: Co pociąga Pyzunię 29.07.09, 12:25
              Wyobraziłam sobie Fryca, który mówi do Ignacego: "Obwiniaj Kościół katolicki, za
              to, że zabrania mi wkładania gumki!".
              • mmaupa Re: Co pociąga Pyzunię 29.07.09, 12:44
                Niezłe :) Był kiedyś wątek o tym, czego nigdy nie powiedzieliby bohaterowie
                Jeżycjady - akurat by się cytat nadał.
                Swoją drogą ciekawe, czy wątek sczezł w archiwum, czy jeszcze gdzieś krąży.
                • marajka Re: Co pociąga Pyzunię 29.07.09, 12:56
                  On by raczej powiedział: "Ubolewam nad ty, że według katechizmu Kościoła
                  katolickiego nie mogę bezgrzesznie używać kondomów".
          • ssssen Re: Co pociąga Pyzunię 30.07.09, 08:39
            > na srodku kadlub taki, ktory je i rodzi, je i
            > rodzi...

            Prawdziwa octo-pussy ;)
          • ready4freddy Re: Co pociąga Pyzunię 31.07.09, 00:00
            yowah76 napisała:

            > Tak baj de łej, to zeby wypelnic czworka dzieci puste ramiona,
            > musialaby sie biedaczka w osmiornice zamienic... Taka osmiornica to
            > ideal matki, jakby sie zastanowic, tyle ramion pustych, przyssawki
            > do scalania rodziny i na srodku kadlub taki, ktory je i rodzi, je i
            > rodzi...

            osmiornica to jest ideal salatki, nie matki. bardzo smaczne zwierzatko, a do
            tego inteligentne i sympatyczne, wbrew pozorom :)
          • croyance Re: Co pociąga Pyzunię 01.08.09, 19:10
            hollywoodmomblog.com/wp-content/uploads/2009/05/octopus-mom.jpg
            tu macie wizje Pyzy, polskiej Octomum
        • marajka Re: Co pociąga Pyzunię 29.07.09, 11:50
          Jasne, że zazdrościcie! Wy o takim socjalu możecie pomarzyć. Jeszcze kilkoro
          dzieci, fikcyjny rozwód i jako samotna matka domek jakiś dostanie, a Wy w
          blokach się kisić będziecie po wieki wieków.
    • croyance Re: Co pociąga Pyzunię 01.08.09, 19:01
      Rozy brakuje hucpy, i czymkolwiek by sie nie zajela, bedzie to nudne
      jak flaki z olejem.
      • piotr7777 Re: Co pociąga Pyzunię 03.08.09, 22:56
        A może po prostu jest tak, że Róża nie ma tożsamości. Jest
        -uczynną wnuczką Ignacego i Mili
        -wzorową córką Gabrysi
        -wyrozumiałą siostrą Laury
        -troskliwą siostrą Ignasia
        -wierną dziewczyną (narzeczoną, żoną) Fryderyka
        -a wreszcie spełnioną matką małej Mili.

        Róża po prostu występuje wyłącznie w relacji z innymi osobami,
        prawie nigdy sama. Najpierw pod wpływem siostry, potem partnera a z
        czasem przywiązana do dziecka (a może dzieci?).
        Kilkakrotnie tylko przejawia inicjatywę, a to
        - w Noelce bierze w obronę rumuńskie dziewzynki (pod jej wpływem
        Gabriela jedyny tak naprawdę raz w całej JEżycjadzie decyduje się na
        prawdziwie bezinteresopwny gest)
        -w "Dziecku piątku" staje po stronie Grzegorza gdy Laura nazywa go
        macochem
        -w "Nutrii i Nerwusie" wykurza wredna feministkę z przedziału
        -w "Imieninach" zachowuje się asertywnie, gdy nazywa po imieniu
        zachowanie dziadka i brata względem Fryderyka (ale zaraz potem się
        tego boi jakby popełniła zbrodnię)
        -w "Tygrysie i Róży" dzięki podstępowi z komrókami doprowadzi do
        połączenia Natalii i Roberta


        ...a potem to już chyba nic.
        • croyance Re: Co pociąga Pyzunię 03.08.09, 23:08
          Bardzo dobra hipoteza, Piotr. Dodam jeszcze, ze w wymienionych przez
          Ciebie przykladach, kiedy to widac inicjatywe, Roza dalej wystepuje w
          obronie nie siebie, ale Gaby (przedzial)i Fryderyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka