grimma
14.08.09, 13:11
bedac na wakacjach dorwalam sie do calej Jezycjady i coz.
przyznaje Wam racje. jest cos w tym ze jedna czesc jest Jezycjada, a druga
Neojezycjada,
i ze ta starsza jest lepsza. (to bylo tak na marginesie)
bo czytajac szosta klepke, podziwialam doslownosc i realizm macierzynskich
rozterek Krystyny. Zarazki, nocne placze (spowodowane ksiazkowym zakazem
karmienia w nocy, kolki, lek przed kapiela noworodka) a Pyza coz. stoi w oknie
z zawiniatkiem i sie cieszy sensownoscia istnienia swoich ramion, radosnie
czekajac na Frycka. I jeszcze mowi cos mniej wiecej takiego: nie usypiaj Milu,
tata zaraz przyjdize. nosz kurcze. chcialabym zobaczyc mloda matke ktora tak mowi