maryna04
01.03.05, 06:05
Wiadomosci gazetowo - tv (nawet w Ameryce) uczestnicza w wydarzeniu p.t.
Papiez zaczyna zegnac sie z tym swiatem. Na kazdym, ze tak powiem
kulturalnym forum, w tym i naszym - cisza. A przeciez tym media zyja i nikt z
nas nie zauwazyl tego? Papiez sam oddycha, pozdrowil, nie pokaze sie, zjadl
sniadanie, nastepny komunikat bedzie za dwa dni, pokazal sie w oknie, schemat
jego ukladu oddechowego....I tu sie pietrzy wiele pytan bez lub z
odpowiedzia. Staram sie abstrahowac od papieza, tez prosze innych
ewentualnych dopisywaczy sie do watku o pominiecie, ze to chodzi o papieza.
Znawcy biblii na pewno umieja zacytowac, ze jest czas siania, zbierania....i
jest tez czas zegnania sie z tym swiatem. Czlowiek ma prawo do godnego
odejscia z tego swiata, coraz trudniej mi uwierzyc, ze papiezowi nie odbiera
sie tego etapu zycia, niezaleznie od jego woli. Sa w zyciu rzeczy i etapy
intymne, Papiez z racji swojego wieku, a przede wszystkim stanu zdrowia
zasluguje na intymnosc, teraz jest mi jego zal. Zniedoleznialy starzec w
niewoli politykow watykanskich i mediow. Mysle, ze dlatego nikt na tych
wspomnianych na poczatku forach nie wspomina o tym, bo to jest zenujace,
przykre, nierozwiazywalne.
Przed laty, bardzo szanowany w NY kardynal O'Connor mial operacje prostaty
(wkrotce potem umarl na guza mozgu), pamietam jak zazenowalo mnie w ogladanie
w kazdym dzienniku tv ukladu moczowo - plciowego mezczyzny z wyjasnieniem
na czym polegal zabieg. Ja z wiadomym sobie wdziekiem powiedzialam: no to
pokazuja ch...O'Connora. Teraz dostalismy taki sam schemat gornego ukladu
oddechowego i przebiegu zabiegu. Czy jak by Papiez mial raka jelita grubego i
odprowadzanie kalu z boku to tez by pokazano, albo przez 10 lat meczyl sie ja
Reagan z Alzheimerem, to tez by opowiadano o kolejnym jego etapie odchodzenia
z tego swiata? Niezaleznie od stanu papieza, calosc jest wiecej niz przykra,
stary, niedolezny czlowiek w rekach watykanskich politykierow i medii. Nikt
mi nie powie, ze jestinaczej. I niech nikt mi nie mowi, ze on ma w pelni
sprawnosc umyslowa. Cierpienie odbiera sprawnosc nawet mlodym wieku. w bolu,
slabosci, niedoleznosci niewiele jest miejsca na przebvlyski intelektu. Godne
pozegnanie sie z tym swiatem, to rowniez to, zeby moc odejsc w ciszy, bez
gawiedzi, to dobrze, ze my jestesmy zwyczajni. I niech tez nikt mi nie
wmawia, ze to co obecnie sie dzieje z papiezem to przyklad cierpien z
ukochania ludzkosci. Wystarczy tego pisania.