Dodaj do ulubionych

Cisza w temacie Papieza

01.03.05, 06:05
Wiadomosci gazetowo - tv (nawet w Ameryce) uczestnicza w wydarzeniu p.t.
Papiez zaczyna zegnac sie z tym swiatem. Na kazdym, ze tak powiem
kulturalnym forum, w tym i naszym - cisza. A przeciez tym media zyja i nikt z
nas nie zauwazyl tego? Papiez sam oddycha, pozdrowil, nie pokaze sie, zjadl
sniadanie, nastepny komunikat bedzie za dwa dni, pokazal sie w oknie, schemat
jego ukladu oddechowego....I tu sie pietrzy wiele pytan bez lub z
odpowiedzia. Staram sie abstrahowac od papieza, tez prosze innych
ewentualnych dopisywaczy sie do watku o pominiecie, ze to chodzi o papieza.
Znawcy biblii na pewno umieja zacytowac, ze jest czas siania, zbierania....i
jest tez czas zegnania sie z tym swiatem. Czlowiek ma prawo do godnego
odejscia z tego swiata, coraz trudniej mi uwierzyc, ze papiezowi nie odbiera
sie tego etapu zycia, niezaleznie od jego woli. Sa w zyciu rzeczy i etapy
intymne, Papiez z racji swojego wieku, a przede wszystkim stanu zdrowia
zasluguje na intymnosc, teraz jest mi jego zal. Zniedoleznialy starzec w
niewoli politykow watykanskich i mediow. Mysle, ze dlatego nikt na tych
wspomnianych na poczatku forach nie wspomina o tym, bo to jest zenujace,
przykre, nierozwiazywalne.
Przed laty, bardzo szanowany w NY kardynal O'Connor mial operacje prostaty
(wkrotce potem umarl na guza mozgu), pamietam jak zazenowalo mnie w ogladanie
w kazdym dzienniku tv ukladu moczowo - plciowego mezczyzny z wyjasnieniem
na czym polegal zabieg. Ja z wiadomym sobie wdziekiem powiedzialam: no to
pokazuja ch...O'Connora. Teraz dostalismy taki sam schemat gornego ukladu
oddechowego i przebiegu zabiegu. Czy jak by Papiez mial raka jelita grubego i
odprowadzanie kalu z boku to tez by pokazano, albo przez 10 lat meczyl sie ja
Reagan z Alzheimerem, to tez by opowiadano o kolejnym jego etapie odchodzenia
z tego swiata? Niezaleznie od stanu papieza, calosc jest wiecej niz przykra,
stary, niedolezny czlowiek w rekach watykanskich politykierow i medii. Nikt
mi nie powie, ze jestinaczej. I niech nikt mi nie mowi, ze on ma w pelni
sprawnosc umyslowa. Cierpienie odbiera sprawnosc nawet mlodym wieku. w bolu,
slabosci, niedoleznosci niewiele jest miejsca na przebvlyski intelektu. Godne
pozegnanie sie z tym swiatem, to rowniez to, zeby moc odejsc w ciszy, bez
gawiedzi, to dobrze, ze my jestesmy zwyczajni. I niech tez nikt mi nie
wmawia, ze to co obecnie sie dzieje z papiezem to przyklad cierpien z
ukochania ludzkosci. Wystarczy tego pisania.
Obserwuj wątek
    • popaye Re: Cisza w temacie Papieza 01.03.05, 07:24
      Maryno, Maryno! smile)

      Slisko, slisko! bo... temat ktory poruszylas mocno niebezpieczny i
      na "kulturalnym oraz dobrze wychowanym forum" wlasnie .... sliski.
      Cieszac sie, ze nasze (forum) mniej "dobrze ulozone" - wpisze swoje trzy
      grosze.
      Dla wiekszosci praktykujacych polskich "katolikow", a napewno dla calej
      frakcji "mohair'owych beretow" K.Wojtyla to niezaleznie od faktow: skrzyzowanie
      Leonardo DiCaprio z Richardem Gere smile)).
      Z "parkinsonem, guzem jelita, cieknaca slina i niewydolnoscia mowy" - kult tej
      postaci przekroczyl juz dawno w tym srodowisku jakiekolwiek granice rozsadku
      i bez wzgledu na obiektywne fakty (tym gorzej dla faktow!) - "usta Jego -
      ZAWSZE beda czerwiensze od malin!" smile)).
      Mnie tez zal czlowieka i wk..... mnie to lekcewazenie prawa KAZDEGO (nawet
      szczegolnej postaci Papieza) do GODNOSCI i szczegolnej prywatnosci w momentach
      ciezkiej choroby czy zaawansowanej starosci.
      Nie mam zadnej pretensji do mediow!.-
      Wykonuja swoja "robote" tym bardziej iz JP II jak zaden Jego poprzednik
      wykorzystywal media i wykreowana przez nie popularnosc do celow ktore wylacznie
      z Jego Urzedem nie zawsze mialy wiele wspolnego.
      Przykre, ale takie jest rowniez oblicze popularnosci "za wszelka cene" sad.
      Wspomniany przez Ciebie prez.Reagan mial zone Nancy ktora byla profesjonalistka
      w dziedzinie PR a.. ponadto miala wiecej rozumu i wyczucia niz "rodzina"
      K.Wojtyly - pp. Dziwisz, Hierarchia polskiego KK, Rydzyk czy... cala
      ferajna "polskiego conection" w Watykanie.
      Koniec Papieza to rowniez KONIEC lub mocny "cios" dla ich karier, wplywow
      i interesow ktorych wymiar radykalnie skurczy sie do do "centrow katolicyzmu"
      jak Gniezno i Torun (he, he) gdy zabraknie Wojtyly, nadajac im
      rzeczywisty "wymiar" w Swiatowym Kosciele - skrajnego prowincjonalizmu i
      nalezna pozycje "ciemnogrodzkiego skansenu" smile.

      Ze okolicznosci tego smutnego "show" sa takie jak Ty i ja odbieramy - wola
      rowniez samego Papieza, madrzejszego przecie jak ta cala "ferajna polska"
      petajaca sie wokol Niego, wiec nie rozumiem dlaczego tak Jemu wspolczujesz?.
      Z prawa do "prywatnosci" zrezygnowal sam - dolewajac, nawet dzisiaj, przy
      kazdej okazji "oliwy do ognia" rezyserujac to cale zalosne widowiskosad
      pozdrawiam,-
      pE

      • kanoka Re: Cisza w temacie Papieza 01.03.05, 12:19
        Nie ma tu nic śliskiego...Po prostu, temat jest bardzo przykry...Obawiam się, że
        jak tak dalej pójdzie, otrzymamy telewizyjną relację na żywo, z ostatnich chwil
        papieża....Dyskutowaliśmy już o tym na poprzednim forum
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=14960153&v=2&s=0
        Co zmieniło się od tej pory? Stan papieża się pogorszył....
        Podpisuje się pod Waszymi postami i pozostaję przy swoich opiniach z poprzedniej
        dyskusji
        • maryna04 Re: Cisza w temacie Papieza 03.03.05, 14:01
          serwisy.gazeta.pl/swiat/0,34282.html
          po przeczytaniu tego wywiadu przypomniala mi sie ksiazka Brezy "Spizowa
          brama", ktora czytalam w mlodym wieku i otwarla mi wtedy oczy - gdzie tam jest
          Bog, tam sa interesy jakiejs grupy, ktora mysli, ze powolawano ja do rzadu
          dusz. To samo mozna znalezc w artykule.
    • gaja_1 Re: Cisza w temacie Papieza 03.03.05, 14:33
      Muszę przyznac, ze mnie absolutnie nie interesuje
      co sie dzieje z głowami innych państw niz Polski.
      A bombardowanie w kazdych wiadomościach
      na temat stanu zdrowia zniecheca mnie do nie tylko słuchania,
      ale także czytania jakiejkolwiek prasy.
      Mój ptasi mózdżek podpowiada, ze taki hałas wywołuje niepotrzebne dyskusje
      i pokazuje slabości, które powinny byc tajemnica chorego.
      • omeri Re: Cisza w temacie Papieza 04.03.05, 21:24
        Dołaczam sie do Waszych wypowiedzi.Tak jak mamy prawo do godnego życia, tak i
        do godnego chorowania i końca.
        • jamajka10 Re: Cisza w temacie Papieza 05.03.05, 13:42
          Uderza w tym wszystkim jedna rzecz: jak mimo wiedzy, że choroba papieża jest
          terminalna, chodzi o agonię rozciągniętą w czasie - media uparcie podkreślają "
          papiez wraca do zdrowia, już mówi, za chwilę wstanie, być może pobiegnie" Ma to
          być nagroda za modlitwy, czy co?
          • kanoka Re: Cisza w temacie Papieza 05.03.05, 13:46
            Bo jak tu przyznać, że pomimo wszystko, to taki sam człowiek, jak my wszyscy?
            A może też ci co w jego imieniu sprawują władzę i rządy dusz, nie chcą z tego
            zrezygnowć?
            • maryna04 Re: Cisza w temacie Papieza 05.03.05, 17:27
              I tu jest pies pogrzebany
              • wedrowiec2 Re: Cisza w temacie Papieza 05.03.05, 17:41
                Gdzieś przeczytałam określenie "syndrom Breżniewa"
                Smutna i żenująca jest ta cała sytuacjasad
                • popaye Re: Cisza w temacie Papieza 05.03.05, 19:17
                  Mile Panie,-
                  nie "rozpaczajcie" tak nad losem naszego "bozego Pomazanca" smile
                  To jest raczej inteligentny czlowiek, swiadomy (przynajmniej w przeszlosci)
                  okolicznosci, efektow i scenariuszy realiow pelnionej funkcji i mial czas
                  przygotowac sie na wszelkie zwiazane z tym sytuacje.
                  Jezeli swiadomie to kontroluje i taka jest Jego wola - Bog z Nim.

                  Osobiscie, wspolczulem Jemu duzo wczesniej.
                  Wiosna idzie i (nawet podswiadomie) "normalny" mezczyzna-hetero kojarzy ta pore
                  z widokiem ladnych i frywolnie ubranych, zgrabnych dziewczat, pieknych kobiet i
                  (nawet TYLKO) wspomnieniami-marzeniami: "co by bylo gdyby........" smile)).

                  Jak ktos dobrowolnie te "atrakcje" ogranicza do widokow (szczelnie ubranych)
                  Siostrzyczek-Ochmistrzyn (w zaawansowanym pewnie wieku) ubranych w szczelne
                  habity i "sex-apeal'em" arcb.Dziwisza - hmmm.... chyba SAM sobie "winien" smile).

                  Fakt iz w tym "przedstawieniu medialnym" zwiazanym z Papiezem ja nie moge sie
                  dopatrzec niczego poza zenujaca sytuacja i moje wspolczucie utrzymuje sie
                  w "normie" - jest nieistotny, bo ja nie jestem praktykujacy katolik.

                  Kazdego schorowanego, biednego i samotnego starego czlowieka, a juz napewno
                  Rodaka, jest mnie 1000 x bardziej ZAL.
                  Ci ludzie nie maja nawet szans skorzystania z jednego procenta MOZLIWOSCI
                  (opieka medyczna, nieograniczone niczym mozliwosci korzystania z KAZDEJ terapii
                  czy koniecznych zabiegow i nieliczenia sie z ekonomicznym aspektem
                  zagadnienia) ktore maja politycy, mezowie stanu czy papieze.

                  Zadne Radyjo, zadne publicyty, zadne "lobby" nie stoi po ICH stronie tak jak
                  za "bohaterem" tej szopki sad.
                  Od wlasnego proboszcza moga sie najwyzej dowiedziec: "Bog tak chial(chce)"!.
                  Cos trudno mnie uwierzyc by w przypadku boskiego "delegata na Ziemi" dzialo sie
                  cokolwiek wbrew Jego (bozej) woli! smile)
                  Powagi mile Panie,-
                  pE
                  • jan.kran Re: Cisza w temacie Papieza 06.03.05, 15:39
                    Wiem jak wyglada choroba Parkinsona, jak sie rozwija i jakie sa prognozy.
                    Jest to choroba atakujaca glownie cialo i mozna bedac bardzo chorym ,
                    czesciowo sparalizowanym i mowiacym niewyraznie dzialac umyslowo calkiem
                    normalnie i miec swiadomosc swojego stanu.
                    Znajac caly zyciorys Papieza , Jego postac , osobowosc, poczucie wiary i
                    moralnosci wierze, ze dopoki jest w stanie rzadzic KK i miec w rece wladze i
                    decyzje nie odejdzie.
                    Nie dlatego , ze jest zadny wladzy czy manipulowany. Dlatego , ze pokazujac
                    swoja chorobe i cierpienie daje godnosc i nadzieje wielu chorym i cierpiacym
                    ludziom na swiecie.
                    Stephena Hawginga tez trzeba traktowac jako niepelnosprawnego? Malarzy
                    rysujacych noga lub ustami rowniez?
                    W szkole mojej corki jest chlopiec , ktory nie ma rak ani nog. Wlasnie konczy
                    najlepsza szkole w Norge i chce studiowac.
                    Moze On tez nie powinien chodzic do szkoly zeby nie narazac mlodziezy patrzenia
                    na Jego kalectwo? to takie nieestetyczne.
                    Mamy problemy zeby pogodzic sie z kalectwem, cierpieniem , choroba.
                    Bardzo szanujeje Michela J. Foxa, ktory gdy zachorowal na Parkinson gral tak
                    dlugo jak choroba Mu pozwalala.
                    Kiedy musial odejsc opwiedzial mediom o swojej chorobie, dziala na rzecz ludzi
                    dotknietych Parkinsonem i probuje prowadzic w miare normalne zycie.

                    Ja piszac ten post abstrahuje od KK za ktorym nie przepadam. Nie jestem ani
                    wiarzaca ani praktykujaca a na papieza patrze jak na czlowieka, cierpiacego i
                    bedacego wzorem dla wielu ciezko chorych ludzi. Kran.
                    • josarna Re: Cisza w temacie Papieza 07.03.05, 23:11
                      jan.kran napisała:
                      "Mamy problemy zeby pogodzic sie z kalectwem, cierpieniem , choroba.

                      "Nie jestem ani wiarzaca ani praktykujaca a na papieza patrze jak na czlowieka,
                      cierpiacego i bedacego wzorem dla wielu ciezko chorych ludzi."

                      Masz rację, że wciąż nie umiemy żyć z osobami chorymi i upośledzonymi. To, co
                      napisałaś powinno dać nam sporo do myślenia. Z jednej strony popieram eutanazję
                      (w ściśle określonych przypadkach) i aborcję, jeśli rodzice dowiedzą się, że na
                      świat przyjdzie dziecko upośledzone i tak zdecydują; z drugiej jednak strony
                      uważam, że należy starać się, by życie ludzi chorych, upośledzonych i bardzo
                      starych było możliwie najbardziej godne. Choroba papieża jest okazją do
                      przemyśleń. Szkoda, że media wykorzystują ją często dla sensacji, a fanatyczni
                      (przepraszam) wielbiciele zadręczają tego chorego człowieka. Papież jest
                      postacią ważną dla świata i historii, ale kultu jednostki nie lubię...
                      • maryna04 Re: Cisza w temacie Papieza 07.03.05, 23:39
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2588505.html
                        Nic to czlowiek - najwazniejsza jest wladza, wszedzie.
    • luiza-w-ogrodzie Publiczne stanowisko wyklucza prywatnosc 07.03.05, 23:49
      Publiczne stanowisko wyklucza prywatnosc - co nie znaczy ze nie wspolczuje
      Karolowi Wojtyle jako osobie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • nokata Re: Publiczne stanowisko wyklucza prywatnosc 12.03.05, 12:31
        Odgrzewam temat.
        Wlasnie uslyszalem, ze:
        "papież bedzie mial juz na zawsze rurke w tchawicy"
        i kak zawsze pytanie, i jak zawsze dalekie od kabotynstwa:
        a kto mu ja bedzie palcem zatykal przy wyglaszaniu homilii?

        Zrobiono z ciezko chorego starca kukielke - marionetke.
        Omalze malpe z cyrku. Nie liczac sie z powaga stanowiska i funkcji.
        A staruszek cieszy sie ze jeszcze moze pokazac sie.
        Chyba nie ma co mu sie dziwic, przez cale zycie byl bardzo aktywny. Przerazeniem tylko napawa postawa bezdusznych animatorow zalosnych
        i nieludzkuch juz przedstawien z papiezem w roli glownej.
        I mam powazne watpliwosci, czy te przedstawienia wynikaja z woli
        (coraz bardziej slabej) papieza, czy raczej sa dzielem jego "doradcow...
        Bo czy malo ma przydupasow, dupolizow, tylowlazow, pieczeniarzy i zwyklych wazeliniarzy w swoim otoczeniu, dla ktorych wlasne partykularne interesy sa wazniejsze niz godnosc ludzka?
        • no_no Re: Publiczne stanowisko wyklucza prywatnosc 12.03.05, 15:02
          nokata napisała:

          > Odgrzewam temat.

          > Zrobiono z ciezko chorego starca kukielke - marionetke.
          > Omalze malpe z cyrku.
          -----
          Tak, to jest żałosne widowisko, gdyż papież nie jest już świadom tego, co się
          na świecie i wokół niego dzieje. Komu więc potrzebny jest widok trzęsącego się
          i bełkoczącego niezrozumiałe słowa staruszka? Katolikom? Jemu samemu? Nie, nie
          wydaje mi się. Sprawa jak zwykle jest skomplikowana, bo politycznasmile Papież jest
          bardzo potrzebny ludziom z organizacji Opus Dei. Bo to dzięki niemu - jej
          funkcjonariusze zdobyli tak duże wpływy w stolicy Piotrowej. Obawiają się ci
          ludzie, że gdy zabraknie ich poplecznika i ojca "chrzestnego", mogą stracić
          stanowiska i znaczenie. Papa, jest dla nich gwarantem zachowania swoich pozycji,
          i dopóki będzie oddychał, dopóty będą wystawiać go w oknie i czytać za niego
          słowo boże...
    • jan.kran Re: Ratzinger na papieza? 26.03.05, 15:42
      Gdybym mogla to bym bez wahania oddala swoj glos na Niego.
      W drugiej czesci cytowanego artykulu jest odpowiedz dlaczego.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2622799.html
      Kran
      • popaye Re: Ratzinger na papieza???? 26.03.05, 17:18
        Janie Kranie,-

        Z calym szacunkiem i satysfakcja iz to nie my (Ty i ja) bedziemy wybierac
        nastepce JPII.
        Kard.Joseph Ratzinger nalezy do tej samej druzyny Old-boy'ow co nasz Swiety z
        Wadowic.
        Obawiam sie rowniez iz konserwatyzmem pogladow na sprawy wewnatrzkoscielne
        w niczym naszemu K.Wojtyle nie ustepuje.
        Nie karz Swiatowego Kosciola katolickiego nastepca ktory NIC nie zmieni
        w polityce cofniecia do czasow Jana XXIII czyli stanu przedsoborowego!.
        Nawet gdyby "chcial" to zmienic,- Jan Pawel II (Wojtyla) pozostawil jemu
        przemyslnie dobranych przez lata czlonkow Klubu Kardynalskiego (ekstrema
        konserwatyzmu) z ktorymi nie jest to mozliwe a na przygotowanie nastepnego
        Soboru z udzialem szerokiej reprezentacji koscielnej (od poziomu Biskupa)
        Ratzinger jest ... za stary, dzis ma juz 77 lat!.
        Medialnie kard.J.Ratzinger nie ma szans pobic Wojtyly! nazywanego powszechnie
        w jezyku rodzinnym Ratzingera: Marathonmann Gottes lub "Maradona des Glaubens"smile

        Kard.Ratzinger to... intelektualista, mysliciel i typ naukowca.
        Jak sobie wyobrazasz jako Polka i znajaca chociazby ten ludowy skansen
        polskiego katolicyzmu "takiego" Papieza porywajacego swoja charyzma tlumy
        sluchaczek Radyja w moherowych beretach, ultra konserwatywnych praktykantow
        religijnych praktyk w hiszpanskiej Salamanca czy na wloskiej Sycylii?.

        Wiem, ze czytasz wiec polecam Ci ostatni (swiateczne) wydanie Spieg-la:
        service.spiegel.de/digas/servlet/epaper?Q=SP
        Numer poswiecony JPII z okladka i redakcyjnym opracowaniem na Jego temat "Der
        Unsterbliche" (Niesmiertelny), z dwoma doskonalymi artykulami Redakcji Spiegla
        i krytycznym (Pontifikat der Wiedersprüche) szwajcarskiego teologa Hans´a Küng
        z Uniwersytetu w Tübingen.
        Dobra lektura i akurat w to Swieto smile
        pozdrawiam,-
        pE

        • jan.kran Re: Ratzinger na papieza???? 26.03.05, 17:34
          Szpigla poleconego poczytam jak mnie wpadnie wrece na wygnaniu.
          Albo synek, aktualnie miedzy Berlin a Breslau mi nabedzie w ramach kupna.

          Przczytales dokladnie podany przeze mnie artkul GW?
          Wiesz , czasem to zaczyna byc dla mnie lekko zalosne i deprymujace ze ja ,
          ateistka , grzesznica i nie majaca zwiazku z zadnym kosciolem swiata tego musze
          bronic KK.
          KK nie jest konserwatywny ani nowoczasny .
          Jest przedstawicielem jednej z kilku podstawowych religii swiatowych majacych
          swoja tradycje, historie , moralnosc i Dekalog.
          Majaca podstawy i opoke.
          Nikt nas nie zmusza do bycia buddysta , zydem czy chrzescijaninem.
          Ale akurat chrzescijanie maja ciekawa tradycje walczenia ze swoja wlasna wiara
          i jej podstawami.
          Kran.
          • popaye Re: jaki jest KK (???) 26.03.05, 22:13
            Janie Kranie,-
            Nigdzie nie napisalem "jaki jest" Kosciol Katolicki.
            Tobie - gratuluje definicji (jednym zdaniem!) problemu ktorym zajmuja sie
            zastepy naukowcow Wydzialow Teologii wiekszosci Uniwersytetow na Swiecie.

            Nie wiem jaki jest KK bo ja tego nie moge "wiedziec" z prostej przyczyny iz
            KK to .. wszyscy katolicy na Swiecie w tym Papiez ale i Rydzyk, Jankowski,
            Zycinski sp.Tischner i miliony wyznawcow tej religi (w/g Spiegla 1.086 milionow
            na dzisiaj).

            Jaka jest natomiast polityka Papieza Jana Pawla II i innych decydentow w
            hierarchi koscielnej KK (papieskich "pomocnikow" w tym Ratzingera) - relatywnie
            latwo dowiedziec sie z dostepnych opracowan ktorych autorzy publikuja nie
            tylko w ogolnodostepnej prasie ale z publikacji krytycznych fachowcow-teologow
            posiadajacych odpowiednie przygotowanie teologiczne jak wspomniany prze mnie
            prof. Hans Küng, Peter L. Berger, Eugen Drewermann, Bp.Marcel Lefebvre czy
            H.Herrmann i Uta Ranke-Heinemann.
            Na ich (fachowym) zdaniu sie opieram, w zaufaniu iz Oni jako teolodzy posiadaja
            odpowiednia wiedze i warsztat badawczy w przedmiocie.
            Wszyscy wymienieni uznaja wewnatrzkoscielna polityke JPII jako skrajnie
            konserwatyna i wsteczna ale zapewne (jak ja) nie znali Twojego zdania na ten
            temat.
            pozdrawiam,-
            pE
          • jamajka10 Re: Ratzinger na papieza???? 28.03.05, 02:00
            KK nie jest konserwatywny ani nowoczasny .
            > Jest przedstawicielem jednej z kilku podstawowych religii swiatowych majacych
            > swoja tradycje, historie , moralnosc i Dekalog.
            -jednak zmienia sie wciąż pod naporem rzeczywistości.Dzisiejsza religia kat.
            nie jest identyczna z religią pierwszycz chrześcijan, a Ojcowie Kościoła pewnie
            w ogóle nie rozpoznaliby współczesnej odmiany. Od czasów biblijnych wykonało
            sie sporo różnych zwrotów - a to oznacza, że można dyskutować i o kapłaństwie
            kobiet,i o celibacie, aborcji, antykoncepcji i tak dalej.
            • jan.kran Re: Ratzinger na papieza???? 28.03.05, 16:58
              jamajka10 napisała:

              > KK nie jest konserwatywny ani nowoczasny .
              > > Jest przedstawicielem jednej z kilku podstawowych religii swiatowych maja
              > cych
              > > swoja tradycje, historie , moralnosc i Dekalog.
              > -jednak zmienia sie wciąż pod naporem rzeczywistości.Dzisiejsza religia kat.
              > nie jest identyczna z religią pierwszycz chrześcijan, a Ojcowie Kościoła
              pewnie
              >
              > w ogóle nie rozpoznaliby współczesnej odmiany. Od czasów biblijnych wykonało
              > sie sporo różnych zwrotów - a to oznacza, że można dyskutować i o kapłaństwie
              > kobiet,i o celibacie, aborcji, antykoncepcji i tak dalej.

              Dokladnie tak to widze.
              Po pierwsze: jestem zwolenniczka powrotu do zrodel wiary. Do dokladnego
              czytania Slowa Bozego i odrzucenia tego co przez wieki sie w KK nawarstwilo a
              nie jest zgodne z nauka Chrystusa.
              Wiele bylo prob powrotu do zrodel. Protestanci, lefebrysci twierdza ze akurat
              oni znajduja droge prawadziwa.
              Nie jestem zbyt biegla w teologii ale jako przyklad tego co czlowiek wymyslil i
              dodal do kanonow KK moge podac celibat i odrzucenie roli kobiety jako kaplana.
              Jest to nieuzasadnione z punktu widzenia nauki Chrystusa.

              Jednak po drugie.
              KK bardzo sie zmienil w ciagu ostatnich stu lat. My przyzwyczajeni do
              wspolczesnego swiata szybkiego, zmieniajacego sie jak w kalejdoskopie, bez
              zasad i moralnosci nie widzimy powolnych zmian , powolnych ale ciaglych
              zachodzacych w KK.
              Kran.
    • kanoka Re: Cisza w temacie Papieza 29.03.05, 12:18
      Czuję się zmęczona tym tematem. Żal mi człowieka....on już chyba stracił
      kontrolę nad tym co się mówi i dzieje w jego imieniu sad(
      • maryna04 Re: Cisza w temacie Papieza 29.03.05, 13:41
        jak wyzej. A potem... widze ksiazki: - dokumenty - analizy - pseudodokumenty -
        beletrystyki p.t. Kulisy ostatnich......
        • maryna04 Re: Cisza w temacie Papieza 29.03.05, 14:18
          Oczywiscie sama kupie taka pozycje ksiazkowa.
          • jan.kran Re: Cisza w temacie Papieza 30.03.05, 18:37
            Akurat czytam szpigla i duzo mysle o Papiezu.
            Przepraszam za brutalna szczerosc.
            Kiedy Wy bedziecie tacy starzy i chorzy jak On moze Go zrozumiecie.
            Ja juz blisko dwa lata pracuje kilkadziesiat godzin tygodniowo z ludzmi
            starymi chorymi i cierpiacymi.
            I ciagle mnie zadziwia Ich zywotnosc, inteligencja, walka o godnosc osobista.
            Trudno mi o tym pisac.... ale zycie nie konczy sie po czterdzieste ani nawet
            piocdziesiatce.
            • popaye Re: nc 30.03.05, 22:29
              jan.kran napisała:

              "...Ja juz blisko dwa lata pracuje kilkadziesiat godzin tygodniowo z ludzmi
              starymi chorymi i cierpiacymi.
              I ciagle mnie zadziwia Ich zywotnosc, inteligencja, walka o godnosc osobista.
              Trudno mi o tym pisac.... ale zycie nie konczy sie po czterdzieste ani nawet
              piocdziesiatce."

              Dokladnie Janie Kranie.
              Kazdy z nas (w naszym wieku) ma juz pewne doswiadczenie w kontaktach z ludzmi
              metrykalnie "w zaawansowanym wieku".
              Czesc z Nich zachoqwuje zadziwiajaca i godna podziwu sprawnosc fizyczna,
              niektorym zdrowie szwankuje ale zachowuja jasnosc umyslu i trzezwosc oceny
              sytuacji typowa dla przecietnej ludzi wiekiem mlodych.
              Czesc z nich cieszy sie pelna sprawnoscia zarowno fizyczna jak i umyslowa.
              Kapelusz (w moim przypadku beret) z glowy i tylko zazdroscic ( i brac
              przyklad!).
              Wierze Janie Kranie iz z tytulu Twojego zajecia masz doswiadczenia w tym
              przedmiocie nieporownywalne (zapewne) z wiekszoscia z nas.
              Tylko... sorry, a ilu z Twoich podopiecznych pelni (mimo wieku i zwiazanych z
              tym ewentualnych dolegliwosci) funkcje lub stanowisko porownywalne do
              papieskiego?.
              Dla mnie starosc i ew. ograniczenia z nia zwiazane sa najnormalniejsza koleja
              rzeczy, czekajaca kazdego z nas. Mnie (mocno 40+++) nikt nie musi tlumaczyc na
              czym polega roznica miedzy 20-latkiem i osoba w moim wieku.

              Czytalas Spiegel-a (nr.13/26.3.05) wiec znana Ci jest dokonana przez
              redakcyjnych autorow szczegolowa analiza, nieporownywalnego z nikim,
              mistrzostwa JPII w wykorzystaniu mediow do popularyzacji Jego osoby - nie ze
              wzgledow taniej "publicyty" (jak w wypadku gwiazd rozrywki) tylko z
              wyrafinowanym celem upowszechnienia Jego wizji Kosciola Katolickiego oraz
              interpretacji boskiej woli - "nieomylnego" i JEDYNEGO choc niekoniecznie
              (w calosci) zgodnego z powszechna praktyka, pragniniami i wyobrazeniami
              wspolczesnych katolikow.
              mniemaniem krytycznych wyznawcow tej religii.

              Ludzkie, moralne i wzruszajace wpisy Kanoki czy Wedrowca - z calym szacunkiem -
              odnoszace sie do starego i schorowanego czlowieka - podzielam.
              Tylko... my tu nie o STARYCH i chorych "ludziach" czy konkretnym pacjencie z
              Domu Starcow Jana Krana, ale o "wladcy absolutnym" Panstwa Watykanskiego z
              nieporownywalnie z zadnym (szczegolnie demokratycznie rzadzonym) Panstwem
              Swiata rozwinieta siecia "przedstawicielstw" (co rzut kamienioem - parafia) -
              pracujacym WYLACZNIE dla TEGO czlowieka.
              W tym watku nie mowi sie o "podopiecznym" Jana Krana (nawet rel.zamoznym i
              beztroskich) tylko o czlowieku dla ktorego pracuje (24 godz/dobe i 365 dni w
              roku) najwiekszy na Swiecie sztab doradcow od PR oraz specjalistow absolutnie
              wszystkich dziedzin - gotowych sluzyc Jemu swoja wiedza i poswieceniem zawsze
              i wszedzie bo.... wolnym od "cywilnych" obowiazkow wiekszosci z nas i ....
              absolutnie (kariera) od Niego zaleznych!.
              Zbolale oblicze starego i schorowanego Karola Wojtyly wywoluje u nas (odbiorcow
              tego obrazu a do tego Rodakow) asocjacje z PRZECIETNYM "jednym z nas" i znanymi
              z doswiadczen zyciowych czy zawodowej praktyki przypadkow takiej starosci.
              Tylko kochani - to jest nasza "interpretacja", ktora wobec doswiadczen z
              bezblednie i z zelazna konsekwencja przeprowadzona kampania medialna pontyfikatu
              JPII - we mnie budzi hmmmm.... pewne opory.
              Wspolczuje K.Wojtyle jako czlowiekowi ale nie dam sie nabrac na "porownania"
              jego z kimkolwiek z przecietnych "zjadaczy chleba" do ktorych sam naleze.
              Podobnie jak nie daje sie (od b.dawna) "nabierac" na chwyty komercyjnej reklamy
              ktora probuje mnie przekonac ze bez najnowszego auta Ferrari i ketschup-u
              firmy Heinz "moje zycie" jest ubogie i g.... warte smile.
              W podobnej sytuacji (zdrowotno/wiekowej) jak JPII i w tym samym czasie znajduje
              sie Rainier III Ksiaze Monaco.
              Jakos sympatyczniejsza mnie to osoba i mimo wszystkich ludzkich przywar
              czlonkow Jego rodziny - umieja oni z godnoscia panowac nad "medialnym obrazem"
              (byc moze) ostatnich dni Ksiecia.
              NIKT, rowniez sam Ksiaze nie "pozdrawia" przez okno swoich poddanych -
              podtrzymywany przez przybocznych lekarzy.
              Szkoda, ze do czesci z odbiorcow (w tym nas) ten drobny "niuans" nie trafia
              swoja wymowa.
              pozdrawiam,-
              pE
              • kanoka Re: nc 31.03.05, 15:27
                Popaye, myślę, że to już nie ten etap....teraz to jest tylko ŚMIERĆ.
                W Watykanie nie ma już papieża, nie ma władcy, nie ma nawet człowieka, jest
                tylko umieranie, nie wiadomo, do jakiego stopnia świadome siebie i Świata...
                I to umieranie jest szarpane przez zatrwożonych o swoje interesy urzędników Pana
                Boga i relacjonowane przez dziennikarzy dla żądnej każdej sensacji gawiedzi....
                I to wszystko razem jest smutne i wstrętne....tak to odbieram....
    • wedrowiec2 Re: Cisza w temacie Papieza 30.03.05, 19:54
      Nie będę oglądać wiadomości telewizyjnych. Żądni sensacji dziennikarze,
      straszne cierpienia chorego człowieka. Komentarze rodem ze szmatławców.
      Błysk w oczach gawiedzi. Dosyć.
      • wedrowiec2 ps. 30.03.05, 20:00
        Cierpienie nie uszlachetnia ani cierpiącego, ani świadków tego wydarzeniasad
    • luiza-w-ogrodzie Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie 01.04.05, 04:12
      Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie, wiec juz chyba niedlugo bedzie sie meczyl
      Panowal dlugo - trzeci najdluzej panujacy papiez w historii. Ciekawe, jak go
      podsumuja i co zrobi Opus Dei.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • nokata Re: Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie 01.04.05, 10:25
        Szkoda go jako czlowieka. Kazdego umierajacego szkoda....

        A co zrobi paranazistowska komorka KK (Opus Dei) i faszyzujaca w swej istocie bojowka KK (Legion Chrystusowy)?
        Beda mialy sie dobrze,
        beda rosly w sile,
        a ludziom bedzie sie zylo dziwniej.
        • wedrowiec2 Re: Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie 01.04.05, 10:37
          Co zrobią dziesiątki domów pielgrzymów zyjące z pielgrzymów z Polski?
          Ciekawe, czy pielgrzymki krajanów będą z takim samym zapałem jeździły odwiedzać
          Watykan, gdy będzie tam "obcy" papież?
          • kanoka Re: Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie 01.04.05, 11:04
            Bardzo dobre pytania:
            1. pytanie gospodarczo/ekonomiczne
            > Co zrobią dziesiątki domów pielgrzymów zyjące z pielgrzymów z Polski?
            i to nie tylko we Włoszech - myślę, że rowniez i u nas powstał papieski przemysł
            turystyczny - biura, transport....
            2. pytanie religijno/filozoficzne
            > Ciekawe, czy pielgrzymki krajanów będą z takim samym zapałem jeździły odwiedzać
            >
            > Watykan, gdy będzie tam "obcy" papież?
            No właśnie, czy Polacy kochali Boga, czy polskiego papieża?
            Bo jak było widać, żadnego z nich nie słuchali.....

            I pytanie trzecie - czy nieposłuszny KK i JPII oo Rydzyk, teraz już bez
            przedszkód ze strony wiernych w moherowych beretach, ogłosi schizmę i odetnie
            się od KK?
            • maryna04 Re: Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie 01.04.05, 16:55
              Wczorajsza decyzja papieza, azeby umierac z godnoscia we wlasnym lozku bardzo
              go przyblizyla do zwyklego czlowieczenstwa. Nie chce myslec, ze otoczony
              watykanskimi hienami umiera samotnie. Moze jednak te siostry zakonne w jego
              otoczeniu pomagaja mu odbyc po ludzku ta ostatnia droge. Tak jak napisala
              Kanoka - teraz jest tylko umieranie.
              • nokata Re: Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie 01.04.05, 17:18
                Wydaje mi sie ze wlasnie tak umiera. Samotnie, otoczony sepami hienami i pijawkami.
                Patrzacymi co ti z zywego jeszcze wykroic dla siebie.
                Nawet nie chce myslec, ze dzieje sie to w instytucji
                powolanej dla niesienia milosierdzia
                i swiecenia przykladem bezinteresownosci
                Nie to, ze ktos umiera jest tragoczne.
                Kazda smierc jest tragedia.
                Tragedia jest robienie z tego pozalowania godnego widowiska.
                Ekscytowanie sie prasy (prasy, radia, TV i innych srodlkow masowego przymusu)
                tym, ze jednak umierajacy oddycha, oblekanie sie w falszywy smutek
                ledwo maskujacy prymitywna zadze sensacji jest obrzydliwe.
                Na robienie z tragedii pikniku zbiorowych modlitw, aby sie tylko pokazac
                (cytat za radiem Pogoda - "Ide do kosciola Anny pomodlic sie
                _ZE_ZNAJOMYMI_ za zdrowie papieza) nie znam dostatecznie obelzywego slowa.
                A podobno modlitwy sa sprawa osobista pomiedzy Bogiem a wiernym.
                Ale, jak w wielu przypadkach tzw katolicy
                (a dokladniej skatolicyzowani poganie)
                Nie maja ochoty pamietac.
                Prosze wiec....
                Ciszej nad ta tragedia.
                Wczujmy sie, ale w sobie, a nie glosno.
                Jezeli prosimy Boga, to sami, bez oczekiwan na zauwazenie przez smiertelnikow.
                Wspolczujmy pod reke z wlasnym sumieniem, a nie w przytomnosci znajomego.
                • jan.kran Re: Karol Wojtyla. 01.04.05, 19:03
                  Mysle , ze kazdy ma swoj obraz KK i obraz Papieza jako konserwatywnego ksiedza.
                  Jak widze z wypowiedzi wiekszosci osob tu piszacych moj obraz jest inny niz
                  przecietna.
                  Nie interesuja mnie interesy KK , pijawki i kto skorzysta na jego smierci.
                  Dla mnie Papiez jest Czlowiekiem majacym wizje i misje.
                  Oczywiscie, ze mozna dyskutowac nad Opus Dei, nazywac ja organizacja
                  nazistowska konserwatywna etc.
                  Mozna mowic o tych ktorzy stoja nad lozem umierajacego Papieza i kto skorzysta
                  na Jego odejsciu.

                  Dla mnie Papiez jest tym ktory wzbudzil nadzieje.
                  Ktory powiedzial jedno z najpiekniejszych zdan jakie slyszalam w zyciu:

                  Niech zstapi Duch Twoj ! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi.

                  Przezylam wybor Papieza , Jego pierwsza pielgrzymke do Polski.
                  Odczulam ile milosci , nadziei i wiary pokazalo sie w narodzie polskim. To
                  byly wielkie niezapomniane chwile.
                  Chce pamietac Papieza nie jako marionetke pociagana przez watykanskich
                  kardynalow zadnych wladzy.
                  Zreszta i tak w ten obraz nie wierze.
                  Chce Go widziec jako wielkiego Czlowieka , patriote , poete, aktora.
                  Czlowieka z pasja i wizja.
                  Kto bedzie pamietal tych wszystkich buszow, szirakow , szrederow ,kwasniewkich
                  ktorzy przewineli sie w czasie Jego pontyfikatu?
                  Tych wszystkich malych ludzi , zadnych wladzy?

                  Mysle , ze gdzies sobie zagina w otchlani czasu.
                  A pontyfikat Jana Pawla Drugiego zostanie w naszej pamieci i historii.
                  Moze dzis jeszcze tego nie widzimy.
                  Ale na pewno zobaczymy jutro.
                  Urszula.
                  • nokata Re: Karol Wojtyla. 01.04.05, 19:18
                    Zauwaz JanieKranie jedno: nie ocenia tu nikt samego pontyfikatu jako takiego
                    (chociaz kazdy zdrowo myslacy mialby to i owo, a nawet sporo, do zarzucenia).
                    Miec wizje i misje, a realizowac je, to dwie rozne sprawy.
                    Mozna miec wizje i nie moc ich zrealizowac,
                    a mozna miec mozliwosci i byc falszywym prorokiem.
                    Nie tylko konserwatyzm mozna znalesc u K.W. ale i pewne postepowe dzialania.

                    Oceniamy to, czy ludzkim jest robic szopke z papieza na lozu smierci.
                    A jezeli juz przy szopce jestesmy, to dzieje sie to od ok 2 lat.
                    Oceniamy ostatnie tygodnie, ten wielki show,
                    w kategorii moralnosci, i zachowanie tych,
                    ktorzy maja rzekomo ta moralnosc na ustach glosic maluczkim.
                    Co do tego, kto bedzie papieza pamietal....
                    no tu troche moim zdaniem nieporozumienie. Kazdy, podobnie jak zaowno Pawla VI, Jana XXIII czy pewnego Piusa, badz papieza-Joanne...

                    Na ocene papieza jako czlowieka, i przywodcy KK bedzie czas za kilka lat,
                    kiedy ostygna wszelkie emocje, kiedy pozostanie chlodne oko,
                    a nie gorace serce.

                    Zwaz JanieKranie, ze to sam papiez dopuscil do zwoistego kultu jednostki (np wystawianie mu pomnikow za zycia, jak niektorzy dyktatorzy czy wodzowie... chociazby Aleksander Macedonski, cesarze rzymscy -
                    czyz nie jest to przyklad nadzwyczajnej pychy???
                    A nikt mi nie powie, ze o tym nie wiedzial...)
                    • jan.kran Re: Karol Wojtyla. 01.04.05, 19:33
                      Czytajac rozne fora oraz gazety mysle sobie : jak to dobrze ze wyrzucilam
                      telewizor do kubla.
                      Nie jestem zalezna od histerii mediow jak hieny czekajacych na kolejne Duze
                      Tytuly w Wiadomosciach.
                      Jestem zalezna od swoich uczuc i rozumu.
                      Urszula.
                      • warum Re: Karol Wojtyla. 01.04.05, 19:45
                        Odchodzi Wielki Czlowiek...
                        Po raz pierwszy uczestnicze prawie na biezaco , dzieki mediom w smutnej drodze
                        pozegnania sie z zyciem Wielkiego Papieza. Kosciol katolicki bardzo sie
                        zmienil w czasie Jego pontyfikatu i mysle,ze przyblizyl do ludzi. To zasluga
                        Papieza Jana Pawala II. Odczuwam wielki zal ale i nieuchronnosc...To wielka
                        historia.
            • mniemanolog Re: Papiez otrzymal ostatnie namaszczenie 02.04.05, 00:06
              kanoka napisała:

              > Bardzo dobre pytania:
              > 1. pytanie gospodarczo/ekonomiczne
              > > Co zrobią dziesiątki domów pielgrzymów zyjące z pielgrzymów z Polski?
              > i to nie tylko we Włoszech - myślę, że rowniez i u nas powstał papieski
              przemys
              > ł
              > turystyczny - biura, transport....
              > 2. pytanie religijno/filozoficzne
              > > Ciekawe, czy pielgrzymki krajanów będą z takim samym zapałem jeździły odw
              > iedzać
              > >
              > > Watykan, gdy będzie tam "obcy" papież?
              > No właśnie, czy Polacy kochali Boga, czy polskiego papieża?
              > Bo jak było widać, żadnego z nich nie słuchali.....
              >
              > I pytanie trzecie - czy nieposłuszny KK i JPII oo Rydzyk, teraz już bez
              > przedszkód ze strony wiernych w moherowych beretach, ogłosi schizmę i odetnie
              > się od KK?
              >
              PIELGRZZYMI BEDA ODWIEDZAC GROB PAPIEZA.
    • popaye Re: Cisza a'la (firma) Vatican .... 01.04.05, 20:51
      Non omnis moriar .....
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2632175.html
      Odchodzi nietuzinkowa postac o nieprzecietnych zdolnosciach, pracowitosci
      i godnej podziwu dyscyplinie wewnetrznej ktorej odpowiednika dlugo szukac.
      Szkoda, ze nie wystarczylo Jemu wyobrazni by dla ostatnich chwil Jego pobytu na
      ziemskim padole wytyczyc scenariusz godnego pozegnania.
      Mam nadzieje iz Jego nastepca wyciagnie nauki z tego doswiadczenia.
      Nieprzecietnego formatu czlowiek, nasz Rodak, niezachwiany moralista
      i niestrudzony obronca interesow wszystkich Obywateli Swiata, szczegolnie tych
      slabych, zagubionych i niewinnie doswiadczonych zawierucha wojny czy
      tragicznych w skutkach kataklizmow.

      Splot okolicznosci i interesow wewnatrzkoscielnych wyniosl Jego na najwyzsze
      stanowisko w hierarchii Kosciola Katolickiego, nam Polakom (przy okazji) pomogl
      przyspieszyc agonie nienormalnosci w ktorej przyszlo przez lata nam zyc.

      Ironia losu: wiekszosc z wielbicieli Jego dokonan jest niezadowolona
      z konfrontacji oczekiwan i realiow sad.
      Mialkosc, pospolitosc, proznosc i partykularne interesy srodowiska ktorym przez
      ponad cwierc wieku "kierowal" spowodowaly iz zostanie po Nim kilkanascie
      encyklik ktorych glebokie oraz przemyslane tresci i znaczenie - wiekszosc
      katolikow nie poznala bo ... przerastaly ich percepcje a w intersie Hierrachi
      koscielnej (szczegolnie w Polsce) nie lezalo ich wiernym "tlumaczenie" sad.
      Pozostawi po sobie (w Polsce) emocjami sterowany zal, ze "juz" odchodzi
      i rzeczy na ktorych chyba najmniej Jemu zalezalo: ulice, place i pomniki Jego
      imienia, zastepy oszolomow w moherowych beretach, Radyjo z Rydzykiem i jego
      "finansistami" (Kobylanski & CO) i... zrozpaczonego kard.Glempa ktoremu
      (zapewne) nie uda sie dokonczyc Swiatyni Dziekczynienia w Warszawie.
      Chyba, ze wykorzysta spryt Rydzyka nawolujac (emerytki i rencistki) do oddania
      ostatniego grosza z renty by Swiatynia ta (jakze w Warszawie potrzebna!)
      powstala "ku pamieci" zaslug naszego wilkiego Rodaka sad.

      Wszak ..... "non omnis moriar" pasuje do Karola Wojtyly, Papieza Jana Pawla II
      jak do nikogo z naszych wspolczesnych Rodakow.
    • gaja_1 Re: Cisza w temacie Papieza 02.04.05, 01:58
      Umiera czlowiek i wzbudza we mnie żalsad
      Dzięki mediom dobry znajomy,
      który był ze mną jak do tej poty tyle, ile moje małżeństwo czyli ćwierćwiecze.
      I pewnie dażyłabym Jego Osobę wielkim szacunkiem,
      bo zasłużył sobie na to, dzięki poczynaniom na rzecz wszystkich narodów,
      oprócz ojczystego krajusad
      Nie wiem jak inni, ale ja nie zapomnę, że poparł podpisanie konkordatu
      oddając 98% naszego narodu pod buty Watykanu.
      Wiedział, ze nadejdzie kres Jego życia a mimo to zgodził się,
      żeby tak biedny, wyssany ze wszystkiego kraj, utrzymywał obce, opływające
      bogactwem państwo sad
      Zewsząd słysze WIELKI POLAK, WIELKI PARTIORA, a ja widzę to inaczej i mam żalsad
      • nokata Prawdziwa twarz padalca 06.04.05, 10:25
        Nie tak dawno, bo w grudniu 2004 Ojciec "BiznesPrayer" Rydzyk
        roztkliwial sie nad dobrocia papieza, nad jego zaslugami
        (w szczegolnosci dla RM, serwisy.gazeta.pl/kraj/1,63546,2448634.html)
        wielkoscia przywodcy KK na swiecie, jego autorytetem i innymi podobnymi
        a bardzo pozytywnymi cechami.

        Dla leniwych cytat z wypowiedzi "Ministra Propagandy dr Podgrzybka":
        > Dziękujemy za wszystko Ojcu Świętemu. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć:
        > Radia Maryja nie byłoby bez wsparcia Ojca Świętego,
        > bez jego życzliwości i błogosławieństwa -
        > mówił 7 grudnia podczas uroczystości z okazji 13. rocznicy powstania radia.


        Cos mnie (przewrotna Nokata) tknelo w sam srodek kostycznosci
        i wszedlem se wicie-rozumicie ino na strone Ojca-Dyrechtura-Móhomora
        (www.radiomaryja.pl, dla niezorientowanych)

        Znalazlem
        7 (siedem) informacji o papiezu.
        w tym:
        5 (piec) nagran belkotu znanego Redemptorysty
        jedna (!) notka a dokladnie cytat z wypowiedzi papieza
        i jedno (!) oswiadczenie Konferencji Episkopatu Polski

        W tym (hehehe... "portalu") brak zyciorysu, opisu pontyfikatu,
        opisu encyklik (bo tresc, jak widac nie jest przeznaczona dla sluchaczy RM,
        za debilni chyba, wg Rydzyka, sa by to czytac,
        wystarczy ze oddaja wdowi grosz na Maybacha II)
        czy chociazby zdjecia,
        tak podobno adorowanego przez Tadeusza Rydzyka
        Papieza Jana Pawla Drugiego!!!!!!
        Kolorki strony bez zmian, buro-sraczkowat-niebieskie.

        Ale informacje handlowe sa, bo jakze by inaczej (zestawy TVSat),
        staly dzial o urojonej krzywdzie jaka spotyka tzw "Katolicka rozglosnie"
        (chociaz obok katolicyzmu to ona nie za blisko stala)
        No cóż: widac jak malo obchodzi Tadeusza Rydzyka to,
        co z jego kilka dni temu zmarlym dobroczynca dzieje sie.

        Wreszcie prawdziwa twarz padalca?


        Dla porownania
        1. "Zydokomunistyczna" (okreslene za o. T.R.) Gazeta Wyborcza
        od 02 kwietnia jest w czarnym kolorze.
        dzisiaj (06.04) na pierwszej stronie sa 42 linki do artykulow
        w tym Zdjęcia, Nagrania(mp3), Pielgrzymki(animacja)
        a takze Jan Paweł II - serwis specjalny
        i elektroniczne forum, gdzie mozna wypowiadac sie o papiezu

        2. Katolicki portal (dysponujacy nieporownanie mniejszymi zasobami fonansowymi)
        Mateusz.pl - na pierwszej stronie 16 odnosnikow do tekstow o JPII,
        i do:
        dzialu homilii wygloszonych podcas pielgrzymki do Polski
        Ksiegarni internetowej, gdzie sa ksiazki o papiezu

        3. Grupa Radia "Zlote Przeboje" (www.zloteprzeboje.pl) zrezygnowala ze swojej strony, i przekierowuje sie na serwis papieski GW

        4. Operator sieci komorkowej IDEA - w czarnym kolorze (www.idea.pl)

        I tak dalej

        Nawet postkomusza Trybuna (ex-Ludu, www.trybuna.com.pl) opublikowala artykul Piotra Skury,
        informacje o przygotowaniach do uroczystosci pogrzebowych itd.

        Ale znowu dewocja zawyje na moje pisanie,
        ze to agresja na radio co ma ryja.
        a przeciez tylko zestawilem fakty, podaje wszedzie zrodla...
        Jasne, bo to "one" nie pozwalaja Rydzykowi oddac czci papiezowi.
        • mysza63 Re: Prawdziwa twarz padalca 06.04.05, 16:28
          I wałęsa z Matką Boską w klapie co to nie poleci z Kwaśniewskim bo ma w dupie
          słowa Papieża o pojednaniu i Chrystusa o przebaczaniu i miłowaniu bliźniego
          swego.

          A niektórzy politycy polscy domagają się od wład Watykanu miejscówek w
          najlepszych rzędach ....


          poczekamy jeszcze deczko i zacznie się przepychanka, której partii Ojciec
          Święty dał błogosławieństwo ... i szarganie największych wartości jakie głosił


          Już się we mnie gotuje!
          • nokata Re: Prawdziwa twarz padalca 06.04.05, 16:37
            Mysza, przepraszam Cie, ale gdzie Ty zyjesz?
            Az taka naiwna idealistka jestes????
            A kogo obchodzi w tym kraiku co mowil Chrystus, papiez....
            Moja chata, i nie bedzie mi tu {autocenzura}
            byle papiez mowic co ja mam robic, komu przebaczac.
            A kto by tam biblie czytal. Wystarczy ze umiem kilka piesni na pamiec i dziarsko pobekuje w niedziele na mszy.
            Jak nie zaspie na kazaniu i po.
          • wedrowiec2 Re: Prawdziwa twarz padalca 06.04.05, 16:40
            Wypowiedź Rydzyka:
            Poprosiłem Ojca Świętego o błogosławieństwo. Jan Paweł II patrzył na mnie
            dłuższy czas i pobłogosławił. I tak się zaczęło Radio Maryja: w prywatnej
            bibliotece Ojca Świętego, po Mszy Świętej w prywatnej kaplicy papieskiej" -
            wspomina założyciel radia w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".(PAP)
            • mysza63 Re: Prawdziwa twarz padalca 07.04.05, 15:46
              JESTEM IDEALISTKA dlatego nie chodzę do kościoła za to czytam Biblie
              (przynajmniej to co nam poprzednicy naszego rodaka łaskawie zostawili), i
              jednak staram się żyć tak, żeby sobie codziennie rano śmiało patrzeć w twarz,
              którą odbija lustro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka