Dodaj do ulubionych

Fiskus poluje na Allegro

11.03.05, 09:58
"W internecie trwa nielegalny handel, na którym ludzie zarabiają
nieopodatkowane pieniądze. Trzeba to ukrócić - mówi Mirosława Malesa z
Ministerstwa Finansów
Faktycznie, najlepsi sprzedawcy na aukcjach internetowych zarabiają nawet
kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2595615.html
Polecam interesujacą dyskusję internautów ma forum.
Swoja drogą, strasznie jest dziurawe to nasze prawo - finansowe również...
Obserwuj wątek
    • nokata Re: Fiskus poluje na Allegro 11.03.05, 10:37
      Kanoko mila i przenikliwa, a zadam Ci 3 niesmiale pytanie"

      Czy mozna mowic, ze daltonista przestanie rozrozniac kolory?
      Czy mozna mowic ze gluchy uslyszy piekno muzyki?
      Czy mozna mowic ze ten chory z urodzenia i rodzicow zbior wybroczyn
      tzw parlamentu jest jakomkolwiek spojnym prawiem w rozumieniu ogolnym?
      • kanoka Re: Fiskus poluje na Allegro 11.03.05, 14:05
        Nokato, jeszcze bardziej miły (Mantra, nie bij)i nie mniej przenikliwywink
        Zawsze się będę dziwić.Wrodzona naiwność, czy cóś? Ale widać, tak mamsad(
        W dodatku, autentycznie się zadziwiłam, że od tej działalności handlowej, nie
        jest odprowadzany podatek.
        Oj, niedobrze ze mnąsad(((
        • mantra1 Re: Fiskus poluje na Allegro 11.03.05, 17:17
          Kanoko droga, (Nokacie pieszczot slownych nigdy dosc, wiec jakze bym moglawink) -
          jeden szczegol: wystawiajac cokolwiek na Allegro sprzedajacy wnosi pewna oplate,
          ktora uzalezniona jest od wartosci przedmiotu. Allegro jest portalem aukcyjnym
          dzialajacym legalnie, a wiec odprowadzajacyjm podatki od swoich "obrotow", czyli
          miedzy innymi i oplat wnoszonych przez allegrowiczow. Co innego, jesli bylaby to
          oplata zryczaltowana, taka sama np. dla osoby sprzedajacej samochod (od
          sprzedazy ktorego i tak musi zaplacic stosowny podatek, bo wymagana jest tu
          umowa cywilno prawna kupna-sprzedazy) i lekko uzywane dessousy, chocby nawet z
          brukselskich koronek. O ile sie orientuje, w innych krajach tego typu transakcje
          na eBay-u czy podobnych portalach aukcyjnych nie podlegaja opodatkowaniu. Co
          innego, jesli ktos na Allegro prowadzi regularny sklep, np. jubilerski, co tez
          sie zdarza, ale tu juz interweniowac powinni sami wlasciciele portalu, nie
          dopuszczajac do wystawiania takich "aukcji". Obawiam sie jednak, ze po
          uszczelnieniu prawa w tym wlasnie miejscu znowu po glowie dostana najbardziej ci
          drobni sprzedawcy, wystawiajacy po jednej czy po kilka sztuk niedrogich towarow,
          a sa to najczesciej studenci, bezrobotni, czy panie wyprzedajace ciuchy z
          wlasnej szafy. Ci, ktorzy robia tam interesy na wielka skale nie ucierpia na tym
          zbytnio. A ceny z pewnoscia podniosa i jedni i drudzy.
          Rozumialabym Twoje zdziwienie, gdybysmy zyli w panstwie prawa i gdyby wszelkie
          ruchy podatkowe nie odbywaly sie zawsze i wylacznie "w jedna strone", tzn. na
          niekorzysc obywatela. Ale niestety jest dokladnie odwrotnie. Wszelkie przejawy
          przedsiebiorczosci sa przez obowiazujace przepisy tlamszone, obicazenie
          finansowe dla osob probujacych tworzyc sobie miejsca pracy na wlasna reke jest
          coraz wyzsze (znowu podniesli nam ZUS), coraz czesciej obywatel, a zwlaszcza
          drobny przedsiebiorca jest zmuszony wyreczac urzednikow i ich obowiazkach
          sluzbowych, albo za wlasne pieniadze zatrudniac do tego celu kompetentne osoby.
          mam tu na mysli setki przeroznych druczkow, ktore wciaz nalezy wypelniac i
          zawozic osobiscie do przeroznych urzedow, ktore w przypadku bledu nawet nie sa w
          stanie samodzielnie dokonac ich korekty, a czesto nawet nie racza czlowieka
          poinformowac jak nalzy prawidlowo je wypelniac, tylko od razu wala stosowne
          kary. Nie mowiac juz o najnowszym "tryndzie", czyli pozorowaniu europejskosci i
          zamieszczaniu w internecie, na stronach roznych urzedow rozmaitych formularzy do
          wypelnienia i przeslania online. Naiwny delikwent wypelnia, przesyla i spi
          spokojnie...do czasu pierwszego wezwania do natychmiastowego stawiennictwa
          osobistego pod grozba kary administracyjnej, bo okazuje sie, ze to
          "udogodnienie" mozna o kant d... potluc i papierek bez odrecznego podpisu jest
          niewazny. Tylko, ze nikt nie raczyl o tym napisac. Ale to niewazne, wazne, ze
          mozemy sie wykazac, ze w Polsce funkcjonuje juz przewidziany normami
          europejskimi e-governement, czyli administracja online.
          I w tak funkcjonujacym panstwie mamy sie jeszcze domagac zwiekszenia, czy
          wprowadzenia podatkow na cokolwiek???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka