Dodaj do ulubionych

IV Rzeczpospolita czy II PRL

02.01.06, 14:08
Rzecznik rzadu upomnial TVP Wiadomosci za brak sympatii do rzadu
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3092348.html
LPR rzada zaostrzenia ustawy antaborcyjne, popiera ja biskup Michalik
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3092694.html
Nieszczesna Joanna Kluzik - tak sie odcinala a zosatala feministka
A tak poza tym wszyscy zdrowi? W partiach, rzadzie?
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: IV Rzeczpospolita czy II PRL 02.01.06, 23:51
      Mam juz pomaranczowa bransoletke z napisem: "spieprzaj dziadu!" smile))))
      • mantra1 Re: IV Rzeczpospolita czy II PRL 03.01.06, 00:26
        Oooo! A skad masz? Ja tez chce! smile)
        • mammaja Re: IV Rzeczpospolita czy II PRL 03.01.06, 13:36
          mniektos zalatwil z pierwszego transportu,niestety wszystkie sie rozeszly, ale
          tutaj mozesz zamowic smile
          • mammaja Re: IV Rzeczpospolita czy II PRL 03.01.06, 13:36
            opaska.pl/product_info.php/products_id/51
    • popaye Re: IV Rzeczpospolita czy II PRL 04.01.06, 19:12
      Maryno - podziwiam Ciebie

      Mieszkasz tak daleko i w warunkach/srodowisku i obyczajowosci tak roznej od tej
      typowej - polskiej, a umiesz z lektury prasowej wylowic takie super-tematy.
      Gratulacje.

      Jestem blizej Polski, bywam czesciej, mam (prawie) codzienne kontakty
      (internet, telefon)z rodzina i to wielopokoleniowa: matka, dzieci,
      wnuczek + znajomi rowiesnicy. Interesuje sie poslska codziennoscia choc
      jednoczesnie wiem iz moje wrazenia nie moga byc nawet czesciowo obiektywne.
      Moje kontakty ograniczaja sie do srodowiska wielkomiejskiego i ich radosci oraz
      problemow.
      Mimo iz urlopy spedzam "na prowincji" to tez jest to okolica szczegolna,
      nastawiona na turystow i w sezonie zdominowana przez nich.

      Nie mam przekonania do obecnego Rzadu na tyle bym mogl sie zaliczyc do jego
      wyborcow.
      Powyzsze z prozaicznego powodu - nie mam zaufania do czystosci intencji,
      bezinteresownosci i talentu politycznego B-ci Kaczynskich a szczegolnie
      Jaroslawa - animatora obecnych poczynan politycznych w Polsce.

      Nie zmienia to w niczym faktu, ze przewazajacej wiekszosci Polakow -
      przynajmniej tych aktywnych obywatelsko - formacje Blizniakow K. uznala za
      najbardziej godna zaufania do poprawy polskiej rzeczywistosci spolecznej.
      Nie bylo wsrod nich mojej rodziny (i mnie) ale to nie o interes tych kilku osob
      chodzi.
      Poza moja matka-emerytka, "zalezna" (w jakim sensie) od roztrzygniec aktualnej
      ekipy rzadzacej (wysokosc emerytury, dostepnosc opieki medycznej itp) - reszta
      (dzieci i ich dzieci) sa w tym wieku, iz obojetnie jaka formacja bedzie miala w
      Kraju wladze - MUSZA sobie dac rade i sa swiadomi tego iz SAMI sa
      odpowiedzialni za standard zycia swojej rodziny, zarowno materialny jak
      i ukladu stosunkow wewnatrzrodzinnych.
      Decyzje "polityczne" moga im w tym pomoc - fakt.
      Z racji wspomnianego juz zycia w srodowisku wielkomiejskim, a wiec EUROPY-
      rzeczywistej, wszelkie "ograniczenia" z powodow motywowanych przekonaniami
      natury moralno-religijnej aktualnej ekipy rzadzacej moga byc "upierdliwe" ale
      hmmm..... w niczym nie przeszkodza Im w realizacji zyciowych roztrzygniec w/g
      wlasnych przekonan i kryteriow moralnych.

      Wydaje mnie sie iz wiekszosc aktywnych uczestnikow tego forum jest w zblizonej
      do mojej i mej rodziny - sytuacji.
      Jak widac po reakcjach, na poprawienie humoru wystarczy zakupic bransoletke z
      napisem "spieprzaj dziadu" bo... to Polska wlasnie smile
      Jak dlugo nie tracimy poczucia humoru nie jest jeszcze "tragicznie" smile)

      pozdrawiam,-
      pE
      • maryna04 Re: IV Rzeczpospolita czy II PRL 04.01.06, 21:30
        Bransoletki, wprawdzie wymyslone gdzie indziej i naogol zeby sie pochwalic,
        ze cos sie popiera (chyba pierwszy wymyslil to kolarza Armstrong, czyli w jego
        imieniu w ramach fundacji do walki z rakiem - zolte - oczywiscie wymaga to
        donacji) sa najrozniejsze, ale w Polsce przybraly jakas forme oporu przeciw
        wladzy. Od razu skojarzyly mi sie z opornikami, ktore wszyscy nosili po
        wprowadzeniu stanu wojennego. Oczywiscie, nieporownywalne.
        Mysmy wyrosli we wczesniejszym zamordyzmie - PZPR-u. Malo ludzie pamietaja
        zamordyzm, wiecej puste polki. Czy zla mielismy mlodosc? niekoniecznie, nie
        bardzo zdawalismy sobie sprawe (przynajmniej moje srodowisko), ze moze byc
        inaczej.
        Obecne pokolenia Polakow tez juz nie zdaja sobie sprawy, albo nie beda zdawaly,
        ze mozna inaczej. Niekoniecznie na jedna nute narodowo- koscielna, ze
        niekoniecznie trzeba poswiecac szpare na drodze szybkiego ruchu, a
        religijnosc i Bog to nie potezna instytucja panstwowa, tylko twoje poszukiwania
        duchowosci, ktore mozesz, a nie musisz zinstytucjonalizowac i ze Polska nie
        jest pepkiem swiata, a to, ze inni nas nie interesuja (bo nie musza), to nie
        znaczy, ze jestesmy lepsi od nich- jestesmy inni. Ze niekoniecznie zaslepieni i
        ograniczeni mezczyzni decyduja o tym, co kobiety powinny. Ale o dziwo -
        kobiety w Polsce w ogromnej wiekszosci godza sie z tym co narzucaja im panowie,
        i powtarzaja za decydentami co jest dla nich najlepsze, te sprytniejsze staja
        sie dyspozycyjnymi tubami mezczyzn. Wystarczy poczytac watki mlodych matek.
        Jak im szybko uprano mozgi.
        Masz racje Pp, ludzie dadza sobie rade, nie watpie, ze bedzie im lepiej, a moze
        zmniejszy sie nepotyzm, kolesiostwo - (ale tego nie jestem tak do konca pewna
        obawiam sie, ze bedzie "mierny, bierny", ale z Pis) ale czegos zal. Czego? Tej
        szansy na zbudowanie nowoczesnego, otwartego na wspolczesny swiat
        spoleczenstwa. Niestety ci u wladzy utwierdzaja spoleczenstwo najbardziej w
        tym, czego nalezy sie wstydzic, jak homofobia, ksenofobia, stosunek do
        kobiet... litania jest dluzsza. Wolnosc to nie tylko paszport w kieszeni i
        mozliwosc pisania na forum, to tez obowiazek wobec innych. Wydaje mi sie, kiedy
        patrze z daleka i czasem zagladam do Polski, ze coraz mniej ludzi wymaga czegos
        wiecej od slowa wolnosc.
        Wyszlo mi to patetycznie, juz wolalabym, zeby wierszem, i to nie bialym, a do
        rymu - niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka