Dodaj do ulubionych

premier - nauczyciel

05.01.06, 15:55
Czym sie zajmuje polski premier? Ustalaniem ilosci dni szkolnych. Toz to
autentyczny cyrk. A tak nawiasem mowiac jednym pociagnieciem steru burzy sie
ustalone chyba programy szkolne na caly rok. Marcinkiewicz walczy juz o
nowych wyborcow dla Pisu, ktorzy mu tego dobrodziejstwa nie zapomna. Potem
bedzie mozna wyrzucic caly czerwiec, w maju tez juz zadna nauka, w kwietniu
jak w takim kraju przystalo - dluzsze ferie wielkanocne..
A tak na powaznie, pomijam juz sprawe edukacyjna, jesli tak kocha sie
warosci rodzinne, to czy ktos pomyslal, co maja zrobic rodzice z dziecmi
jeszcze o dwa tygodnie dluzej. Czy teraz sa tak jak za komunizmu powszechne
kolonie za smieszna cene? Czy sa za jeszcze mniejsza cene tzw. polkolonie?
Czy gminy zobowiazane sa koordynowac programy pracy letniej dla nastolatkow?
Co ten glupiec przewiduje robic z tymi dziecmi w czasie wakacji, ktore
przedluza o dwa tygodnie. Niestety, wbrew artykulom z sezonu letniego w
Polsce, to nie problemem jest na ile tygodni wyslac polskie dziecko do
cieplych wod i do ktorych, ale jak zagospodarowac mu bez specjalnych srodkow
te wiele tygodni. W najczestszym wypadku te dzieci, ktore nie wyjechaly na
Majorke, do Chorwacji, lub chociaz nad Baltyk po prostu sie wlocza i nudza.
Czesto demoralizuja. Tak, dzieci wiejskie sa w lepszej sytuacji, moga
przystapic wczesniej do prac rolnych, o ile ich rodzic prowadzi jeszcze
dzialalnosc rolna, a na pewno po zbiory do lasu. Ale w czerwcu p.
Marcinkiewicz jeszcze nie ma co zbierac w lesie.
Strasznie sie wkurzylam, czy premier Polski we wszystkich sprawach tak jest
zorientowany i on o wszystkim decyduje?
Obserwuj wątek
    • popaye Re: premier - nauczyciel 05.01.06, 19:39
      Nie zartuj Maryno smile

      p.Marcinkiewicz, niewazne jakie miny robi, jak elokwentne i socjotechnicznie
      "zajmuje stanowisko" i "podejmuje dzialania" - nie jest niczym innym jak
      prowincjonalnej klasy partyjnym politykiem sterowanym przez J.Kaczynskiego.
      Jego "swoboda wypowiedzi i dzialan" jest m/w taka jak pp.Gosiewskiego,
      Zimermanna czy Ziobro smile))

      Usmialem sie,-

      pE
      • mammaja Re: premier - nauczyciel 05.01.06, 21:00
        No Zimmermman to moze im najwyzej zagrac na fortepianie!
        • warum Re: premier - nauczyciel 05.01.06, 21:32
          Obu panow: Zimmer- i Wasser -mana z pewnoscia rozni wiele/ wirtuozeria tez/, ale
          obaj sie nie nadaja do rzadusmile
          • mammaja Re: premier - nauczyciel 05.01.06, 21:50
            Abstrachujac od tego kto i czemu wydal takie zarzadzenie - siedzenie dzieci w
            szkole do 30 czerwca jest bez sensu! Zawsze rok szkolny konczyl sie pomiedze 22
            - 24. To jest wspanialy czas na wyjazdy - najdluzsze dnie,noogol piekna pogoda.
            Jak jezdzilam z dzieciakami na obozy - to wlasnie w tym terminie - do ok.10
            lipca. W szkole tak naprawde juz nikt sie juz wtedy nie uczy!
            • mammaja Re: premier - nauczyciel 05.01.06, 21:52
              I wlasnie chodzi o ten tydzien - a nie o dwa. A oczywiscie, ze gminy a nawet
              dzielnice organizuja tzwn.lato w miescie, u nas jest zawsze duza oferta.Z
              dozywianiem.
              • maryna04 Re: premier - nauczyciel 06.01.06, 00:19
                Mammajo, skrocenie o tydzien nauki to znaczy rozpoczecie o tydzien wczesniej
                likwidowania roku szkolnego, jesli skonczylaby sie szkola 30 maja - to zajecia
                praktycznie skonczylyby sie 15-tego i dlaczego tym zajmuje sie tak od reki
                premier, ktory jest tez ministrem skarbu. Jezeli temperatura i zielen
                przeszkadzaja dzieciom w nauce, to co maja zrobic dzieci z prawdziwie cieplych
                klimatow. Piszesz o swoich majowkach z dziecmi. Prawdopodobnie masz wolny
                zawod i moglas z dziecmi jezdzic rozkoszowac sie przyroda. Ja nie moglam i
                wiekszosc pracujacych matek tez nie moglo i nie moze. W swiecie, w ktorym ja
                zylam, przy jak pisalam tanich i powszechnych koloniach, polkoloniach, obozach
                gwarantowanych prze Hute Zywicielke i tak kazda z nas miala problem co zrobic
                z dziecmi. Pamietam rozpaczliwe telefony kolezanek z pracy do domu bo gdzie
                poszlo, bo mialo zadzwonic, nie odbiera, moze poszlo nad San. Nie wiedzialam,
                ze teraz w Polsce nie stanowi problemu co zrobic z dzieckiem przez 10
                tygodni, czego dowodem jest jak piszesz Twoje osiedle, gdzie dzieciom
                zapewnia sie wielka oferte. Chwala mu.
                Taki jest punkt widzenia jaki jest punkt siedzenia. Co bylo do udowodnienia.
                • mammaja Re: premier - nauczyciel 06.01.06, 00:41
                  maryno, ja na moje obozy zabieralam nieraz i setke dzieci, ktore nie mialy
                  gdzie jechac. I byla to praca spoleczna;
                  • maryna04 Re: premier - nauczyciel 06.01.06, 15:00
                    Zawsze Cie podziwiam - wlasnie za pozytywizm. Chociaz branie 100 dzieci na
                    jedna osobe to jednak nieodpowiedzialnosc, mysle, ze jednak to przenosnia i
                    bylo Was wiecej z tymi dziecmi.
                    Z Marcinkiewiczem chodzi o to, ze od spraw takich w calym cywilizowanym
                    swiecie jest ministerstwo. Nawet za komuny premier przynajmniej oficjalnie nie
                    wtracal by sie w ta dzialke. Niestety coraz bardziej sie sklaniam do teorii
                    spiskowej, ze tym wszystkim kieruje Wielki (maly) Motorniczy. Nawet nauczyciele
                    sa zdziwieni ta blyskawiczna, niekonsultowana z wladzami srodowiska decyzja,
                    ktora jednym ruchem zmienia plany szkolne i spowoduje, ze bedziemy miec, jak
                    sie wypowiadaja, najkrotszy rok szkolny w Europie (i jeszcze krotszy - bo juz
                    oficjalnie poinformowano, ze bedzie wolne dla tych co na spotkanie znowym
                    papiezem).
                    • mammaja Re: premier - nauczyciel 06.01.06, 16:48
                      Z tym sie calkowicie zgadzam. A jeżeli chodzi o wyjazdy z dzieciakami to
                      oczywiście mialam doskonala kadre.Dzialalismy jako Kolo PTTK, chociaz to troche
                      byla przykrywka smileAle wszystko bylo zgodne z wymaganiami - i papiery i
                      kwalifikacke smile
    • popaye Re: premier - nauczyciel SERIO czy kpiny? 06.01.06, 20:01
      Ja nie chcialbym Paniom, a szczegolnie Autorce wpisu :

      "... Abstrachujac od tego kto i czemu wydal takie zarzadzenie - siedzenie
      dzieci w szkole do 30 czerwca jest bez sensu!
      Zawsze rok szkolny konczyl sie pomiedze 22- 24. To jest wspanialy czas na
      wyjazdy - najdluzsze dnie,noogol piekna pogoda.
      Jak jezdzilam z dzieciakami na obozy - to wlasnie w tym terminie - do ok.10
      lipca. W szkole tak naprawde juz nikt sie juz wtedy nie uczy!"

      psuc HUMORU ale ... hmmmm, moze tak na serio podyskutowac o propozycji
      p.Premiera?.

      Ze, praca, obowiazki i nauka to nie sa zajecia za ktorymi mlodziez "przepada"
      nie jest dla mnie zadnym odkryciem i ich "prawo"!.
      Mysle jednak, ze Swiat nie "stoi na glowie" do momentu w ktorym decyzje w tych
      sprawach pozostawi sie doroslym i odpowiedzialnym Urzednikom Panstwowym jak
      Premier - oplacanym z kieszeni podatnikow = Obywateli.

      U naszych sasiadow zza Zach.granicy pogoda i temperatury w lecie - jakby "taka
      sama" - chyba , ze p.Mammaja przekona mnie iz NIE! - chetnie przeczytam!.

      Inny jest odrobine system szkolny, bo szkolnictwo (oswiata) lezy w gestii nie
      wladz centralnych a Landow (federacyjnych Krajow) ale generalnie:

      - obowiazek szkolny rozpoczyna sie dla dzieci w wieku lat 6-ciu (bez wyjatkow)
      - Mature, bez powtarzania klas, otrzymuje sie w wieku ca. 19-20 lat.

      Od cholery nauki i do tego jeszcze (ale pecha maja!) w niektorych Landach
      w ten "najpiekniejszy okres roku" do Szkoly trzeba chodzic sad(.
      Np: letnie ferie w tym roku (2006):
      03.08. - 16.09. Baden-Württemberg
      31.07. - 11.09. Bayern
      24.07. - 01.09. Sachsen

      Lzami sie pewnie zalewaja tamtejsze dzieciaki, ze takiego wspanialego
      i wyrozumialego dla ich doli Premiera nie maja sad

      I to naturalnie ma swoje skutki uboczne! sad(

      Fak, ze Niemcy mieli w historii grubo ponad 70-ciu Laureatow (lub wspol-
      Laureatow) Nagrody Nobla - tylko na marginesie.
      Tragiczne (?) ze kilku z nich MUSIALOpozegnac sie z perspektywa wspanialego
      wypoczynku w najciekawszych momentach rozpoczynajacego sie lata i pod opieka
      takich zwolennikow swobody jak MM czy polski p.Premier (nauczyciel z
      zawodu!!!!) i przejsc KATORGE nauki mimo wspanialej pogody - to pewnie GRANDA
      i STRATA dla niemieckiej nauki i calego spoleczenstwa sad

      Dla p.MM - maly quiz.
      Podam (niepelna) liste laureatow Nagrody Nobla ktorzy MUSIELI przejsc
      przez "drakonski" brak wyrozumialosci ich pedagogicznych opiekunow bo wszyscy
      chodzili do Szkoly w okresie kiedy obowiazuje ten brak "zrozumienia" dla
      potrzeb wypoczynkowych mlodziezy w Niemczech - wszyscy urodzeni w latach
      40-tych i 50-tych odkad obowiazuje ten system "krotkich wakacji letnich"

      Nobel z fizyki, chemii i medycyny:
      - 1995 Christiane Nüsslein-Volhard (ur.1942r.)
      - 1988 Johann Deisenhofer (ur. 1943r.)
      - 1988 Hartmut Michel (ur. 1948 r.)
      - 1985 Klaus von Klitzing (ur. 1943r.)
      - 1986 Gerd Karl Binnig (ur.1947)
      - 1987 Johannes Georg Bednorz (ur.1950r.)
      - 1987 Horst Ludwig Störmer (ur.1949 r.)
      - 1991 Bert Sakmann (ur. 1942 r.)
      - 1991 Erwin Neher (ur. 1944 r.)
      - 2001 Wolfgang Ketterle (ur.1957 r.)
      - 2005 Theodor Wolfgang Hänsch (ur.1941r.)

      Pytanie dla p.Mammaji : - ilu laureatow tej Nagrody, wydal (w naukach scislych)
      porownawczo, "wyrozumialy" dla potrzeb dluugich i pieknych wakacji letnich -
      polski system oswiatowo-szkolny?.
      Za odpowiedz z gory dziekuje.

      uklony,-
      pE
      • warum Re: premier - nauczyciel SERIO czy kpiny? 06.01.06, 20:49
        A moze premier pomyslal z troska o swoim "gniezdzie" ... wyborczym, i zadbal o
        nauczycieli,zeby im skrocic meke uczenia tych leniwych dzieci / pogoda to tak
        obiektywny powodsmile/? Jak dotad, premier b. widowiskowo / strasznie duzo go w
        tvsmile/ prezentuje co rzad obiecuje , czyli robi to, co powinien robic jego
        rzecznik, wiec jego nauczycielskie szlify sa bardzo przydatne . Tylko kto tak
        naprawde rzadzi?
    • wedrowiec2 Re: premier - nauczyciel 07.01.06, 19:03
      Najbardziej ucieszyło mnie zdanie premiera brzmiące "w ostatnim tygodniu roku
      szkolnego w zasadzie nie ma nauki, więc możemy o ten tydzień skrócić rok
      szkolny". Tak rozumując zawsze mamy "ostatni tydzień". Oczywiście pod
      warunkiem, że rok szkolny nie trwa tylko jeden tydzień. W takim przypadku
      pierwszy i ostatni tydzień zbiegają sięwink
      Przypomina mi to próbę modyfikacji prawa przez byłego burmistrza Zakopanego
      (ABC), który chciał zmienić rozporządzenie zakazujące zabudowy Równi Krupowych.
      ABC usiłował przeforsować zgode na zabudowę tylko obrzeży Równi. I tak krok, po
      kroku, a raczej po spirali zmierzającej ku środkowi doczekalibysmy się
      całkowitej zabudowysmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka