maryna04
05.02.06, 13:56
Chyba wiekszosc z nas ma swoje metody trzymania sie w zdrowiu, mlodosci itd.
Moj maz np. wierzyl w dziurawiec (teraz ponoc bardzo szkodliwy) - zaparzal,
stawial na kilka dni na parapecie kuchennym i nastepnie wylewal. Pomagalo
rewelacyjnie - na wszystko. W swoim juz niekrotkim zyciu przeszlam wiele
cudownych lekow. Chociazby margaryna, witamina C, witamina E, wolowina w
miejsce wieprzowiny...minelo. Najbardziej trwale sa chyba domowe sposoby na
przeziebienie, chyba tak skuteczne jak w/w. Ja tez mam swoj lek - od chyba 10
lat codziennie zazywam pastylke melatoniny. Zaczelam po przeczytaniu ksiazki
wloskiego naukowca - entuzjasty, ktory opisywal jak to szczury mlodnialy po
tym hormonie zazywanym przez zalogi samolotow 'dalekobieznych". Juz nie
pamietam czy odrastala starym szczurom siersc, czy tez wracala do naturalnej
barwy. Siersc nie musi mi odrastac, kolor by sie przydal - jak dlugo musze
jeszcze czekac? W ksiazce "nie pisalo". Zarty zartami - ale ja naprawde
wierze w ta melatonine, a wiara gory przenosi, no nie? Czy macie takie swoje
prywatne remedia?