jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 00:49 Idę spać zachwycona Waszym kryminałem. Może mi się jakiś przystojny porucznik przyśni:ppp Kran Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 04:38 Jeeeeezas, jak cudownie rozwija sie akcja kryminalu, czekam na ciag dalszy - koniecznie. Jakie talenty przysypiaja - znaczy sie drzemia na tym forum. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 12:44 maryna04 napisała: > Jeeeeezas, jak cudownie rozwija sie akcja kryminalu, czekam na ciag dalszy - > koniecznie. Jakie talenty przysypiaja - znaczy sie drzemia na tym forum. **** Mysle, Maryno, ze i Ty ze swoim wspanialym, lekkim piorem moglabys wraz z nami popracowac na tego Pulitzera ) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 08:59 Witam w mroźny poniedziałek. Na dworze - 20 stopni. W powietrzu zawisł siwy mróz, a na każdej gałązce usiadła biała szadź. Zima powróciła. Na szczęście , w domu mam ciepło, bo Sąd Rejonowy ustanowił zarząd komisaryczny nad bankrutującą ciepłownią i teraz to on - w osobie burmistrza - dba o zapewnienie miastu ciepła. I trzeba przyznać, że dba dobrze. Nie było mnie na obchodach rocznicowych, bo w sobotę przyjechała córka z narzeczonym i zostali do późnej niedzieli. Miło było ) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 14:00 Ostre słoneczko bijące po oknach przeniosło mnie do świata żywych Nareszcie odespałam weekend Omerii, byłam niewyspana, bo po pierwsze nigdy nie spałam z córką a teraz nie było innego wyjącia, a po drugie połówka wersalki to nie jest wymarzone miejsce na wyciągnięcie starych kości Moja połowa wyrka to jakies 80 cm, a wersalki moze 50cm? I jak tu się wyspac??? Wędrowcze, jak widzę w jakim tempie nasz roczniak rozwija się, to faktycznie na dwudziestotysięcznik nie trzeba będzie czekac długo Oby tak dalej Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 14:39 Witam w ten pogodny dzień. Gaju, jak bym tak miała spać, to bym w ogole nie spala!!! Dzisiaj ostatni dyzur w semestrze za mną. Odebralam z poczty przesylkę i okazalo sie,że dostalam za przedłużenie prenumeraty "4kątów" filiżankę do espresso Rosenthala z linii studio line, Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 07.02.06, 08:03 Zima trwa. Na termometrze chyba z 10 na minusie - nie mogę dokładnie odczytać, bo mróz się uparł namalować swoje kwiaty na wysokości słupka rtęci. Pada śnieg. Sypie drobno i wytrwale. Chyba i w nocy tak sypał, bo jest go całkiem sporo. Dozorcy pracowicie go odgarniają, sypiąc na pobocza chodników, a on pada i pada.... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 08:29 Po wczorajszym mrozie i śniegu, dzisiaj odwilż. Na termometrze zero stopni i z dachów kapie. Może zima wreszcie pójdzie sobie za morze? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 13:40 Ale mokro, na chodnikach i jezdniach już nie kałuże a woda stojąca.Przydałyby się na stopy gustowne kajaczki, jako że kaloszy nie uswiadczysz Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 19:36 Czy Wy macie kopirajta na ten kryminał ? Żeby Wam kto nie podprowadził... Czytam z wypiekami. Kran Fan Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 20:33 Nie, ale zaraz zastrzegę. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 10:46 Odwilż. Mokro. Z samego rana razem z psicą poszłyśmy do kiosku, po zamówioną wcześniej gazetę z filmem "Imię rózy". To początek nowej kolekcji GW - tym razem filmowej. Po kolekcjach książkowych i muzycznych - pora na filmy. Skrupulatnie zbierałam kolekcję "Literatura XX" w i dałam ją córce w prezencie na nowe mieszkanie, zwłaszcza, że wiekszość książek i tak mamy z innych wydań. Kolekcję filmową zatrzymamy dla siebie, na długie zimowe wieczory przed telewizorem serwisy.gazeta.pl/kolekcje/1,71457,3132587.html Trzeba przyznać, że bardzo pięknie wydana i z przyjemnościa przeczytałam informacje o bieżącym i następnych filmach "Odkryłam" przy okazji, sklep firmowy Agory z kolekcjami wydanymi dotychczas i wklejam - może komuś się przyda? prenumerata.agora.pl/czasopisma.asp?kh_x=KF Pozostałe filmy z kolekcji, zamówiłam zakładajac teczkę w kiosku. Kiedyś prowadzono takie teczki kioskowe, ze względu na trudną dostępność prasy, teraz, żeby wiedzieć, ile towaru zamówić, uwzglednianiąc płytkość rynku dóbr kulturalnych i chcąć jednocześnie, utrzymac klienta..... Tak piszę, a sama do spłycania tego rynku się przyczyniam, coraz wiecej czytając prasy w necie, coraz mniej kupując - nie ukrywam, że ze względów finansowych ( Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 21:20 Dziendoberki pozne, zmeczone ale z dobrym humorem, bo: - Nokata nawrocona do dom - od paru godzin widze Was w nowiutkim, sliczniutkim i plaskim jak deska monitorku, ktoren to monitorek SKN nabyla mi dzisiaj droga kupna - odebralam nowy dowod osobisty i na zdjeciu w nim figurujacym nic nie widac, poza tym, ze jestem blondynka i ewentualnie kobieta, no ale to stoi tam napisane. Tak ladnie skubancy skanuja ) Oczywiscie, jednoczesnie z powrotem SKN przypomnieli sobie o mnie moi klienci i zawalili mnie robota, ktorej, jak zwykle mialam sladowe ilosci w dniach, kiedy bylam sama i mialam mnostwo czasu. Juz oni wiedza najlepiej, jak mi umilic ostatnie wolne dni urlopowanego chlopa. No, ale i on pewnie steskniony za Wami i swoimi ukochanymi kabelkami, wiec mam nadzieje, ze mu chwilowo zastapina zapracowana kobite Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 22:09 Dostałeś chałwę na powitanie? No to usiądż wygodnie i delektuj się, a Manterka niech szybciutko pracuje. Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 23:49 Alfredko, mym sercem wladajaca.... Przyszlam ci ja zlachana po podrozy do naszej siedziby podstawowej komorki spolecznej (pociag mial 25 minut spoznienia, a w przedziale jacys zeslancy syberyjscy siedzieli, i przesadzali zdrowo z ogrzewaniem. Zdenerwowalam sie deczko, bo mi z laptopa zaczela schodzic farba) Przyszlam, przywiozlam wspomniane ciasteczka Florentynkami zwane, coby moja lesbijska milosc, czyli Manterke doslodzic, nowiutki rondelek z inoxu, salatke wielowarzywna poldietetyczna, kapuste na indyczej szyi gotowana, a tu zaraz dostalam W Tube. Znaczy po kolei. "Nokatko, tu masz chlebek przasno-komisny. Makaron bezjajeczny i postna polewa bolonska. Herbatka emerycka bez cukru z kolejnego parzenia sama se zrob. Norme ciasteczek do zjedzenia (ca 1,245398427 na dzien)." No malo mnie nie zatchlo. No nic, scierpialam Jak bede dbala o linie, to sie Manterce schowam za sztylem lopaty Ledwo ogarnelam co trza, to polecialam po monitor. no cos tam na placu dawali to i ja wzielam. Jak obeschnie na dworze, to i znizek sezonowych nie bedzie. Tom przytargala jakis. Ale chyba felerny, bo jakis ci plackaty. No niby swici, ale jakby mial bliskie spotkania 3 stopnia z walcem drogowym. A takie normalne sa tansze.... No w koncu czaslam sie przez gupi rozum: przecie wynajecie wlaca drogowego tez kosztuje, to i doliczja do ceny. Tom rozstawila caly ten pasztet na biurku Manterki. Podlaczylam swici. Polowa sukcesu. cosik sie plul, ze mu jakiego inputa dalam nie takiego, ale jak mu zmienilam czestotliwosc jakichs tam ruchow na "f" (Manterka zaraz mnie gupia obsztorcowali, ze tam zadnej frykcji nie ma) to zaskoczylo dziadostwo. No chyba sie mojej Manterce spodobalo te 19 caluf, bo zaraz mi podwyzszyla norme ciastka o 0,0000023 czyli az do 1,245400727 na dzien (jak kto nie wierzy mi to niech sam se doda. Ja nie oszukuje ) teraz se wszystkie swinskie obrazki oglada w ramach relaksacji po orce na ugorze, a mi ino skrycie i obficie slina kapie na ta chalwe, co to mnie Alfredka nia pasac z serca pojemnosci dobrem napelnionego raczy. Chociaz wirtualnie, ale se pocyckam. Lete, Cmokaski Bobaski Zbieznosc czasu, miejsca i osob zupelnie przypadkowa, i w zwiazku z tym wypowiedz moja nie wymaga: glos, suplementow, aneksow, i dodatkowych dezyderatow, dementi i oswiadczen. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 09:06 Pochmurny piątek. Ponownie chłodniej - minus trzy stopnie i to co spada czasami z nieba, jest zamarzniete i białe. Mimo wszystko, lepsze to, niż wczorajsza odwilż i deszcz.Wczoraj urządzilismy sobie z mężem kolejny tolkienowski seans filmowy - "Powrót Króla". Wojna o pierścień zakończona. Przyznam, że inspiracją do ponownego obejrzenia trylogii "Władca Pierscienia", były zdjęcia Luizy z Nowej Zelandii A tutaj, podróż po nowozelandzkich drogach i krajobrazach filmowych - przeżyjmy to jeszcze raz www.newzealand.com/travel/homeofmiddleearth/ www.filmnz.com/middleearth/locations/index.html Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 12:07 Troszeczke wysuwam nos ze zmartwien - po stwierdzeniu w szpitalu ze mzonek ma jednak pekniety jeden krag doznalam pewnej ulgi, bo przynajmniej wiadomo czemu ma te cholerne bole. Nadal kursuje pomiedzy szpitalem na drugim koncu miasta, domem opieki i zwierzetami stesknionymi za nami, ale mam ndzieje, ze jakos to sie przetoczy, ta nawalnica zmartwien i wreszcie przeczytam ten kryminal Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 12:29 Widzę, że dopadły Cię kłopoty (. Trzymaj się, Mammajko. Wszystko będzie dobrze. Buziaki Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 13:00 Mammaju,- jezeli podtrzyma Cie na duchu swiadomosc iz nie spotkala Was (Ciebie i meza) szczegolna niesprawiedliwosc losu. Klopoty zdrowotne (oby nie!) zaczynaja byc chyba nieodlaczna czescia codziennej normalnosci osob w naszym wieku Od ca: tygodnia siedze w domu, nie pracuje i miotam sie miedzy wizytami u specjalistow, praktyka mojego lekarza domowego, badaniami, analizami, lykaniem niesamowitych ilosci medykamentow (jak dla mnie) i... zdziwieniem iz jeszcze nie wyladowalem w Klinice, co mnie (tfuj, tfuj) zapewne czeka ) Poznalem zalety (i wady) pracy "przez Internet" a mimowolna absencja umozliwila mnie zakonczenie mojego wkladu do kilku zawodowych projektow ktorych nie mialem czasu w warunkach normalnosci porzadnie zakonczyc. Mimo podtrzymujacych mnie na duchu telefonow od Szefa "Zdrowiej i nie przejmuj sie... ale (jak dasz rade) rzuc okiem na: ...... " - sam zastanawiam sie co szybciej nastapi: - wyzdrowieje, - trafi mnie szlag z powodu niecodziennosci okolicznosci,- - wykonczy mnie choroba i lekarze Jedyna, polepszajaca mnie humor okolicznoscia jest wyobrazenie mojej p.Malzonki jako rel. mlodej ... wdowy, o czym nie omieszkuje Jej informowac co wplywa na podniesienie temperatury naszego - jakze "udanego", pozycia malzenskiego )))). pozdr. pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 13:27 Wlasnie celem unikniecie dalszego miotania sie miedzy specjalistami umiescilam szczesliwie mzonka w szpitalu, gdzie wszystko robia na miejscu i systemowo. Przecwiczylismy przez tydzien proby zrobienia tego w tzwn lecznictwie otwartym i mowie glosno: pas....Zycze zdrowia! Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 13:55 no i narzekajcie jeszcze na system polskiej Sluzby Zdrowia. Tu gdzie mieszkam, analizy, badania i mozliwe, drobniejszego kalibru zabiegi wykonuje sie ambulatoryjnie. Ze wzgledu (chyba) na zwiazane z tym koszty w polaczeniu z pobytem w Szpitalu. Poza wyjatkami i szczegolnie skomplikowana sytuacja diagnostyczna, pobyt w Klinice jest zwiazany wylacznie z koniecznoscia przeprowadzenia zabiegow przekraczajacych mozliwosci techniczne ambulatoriow i praktyk lekarskich. Chyba, z racji coraz marniejszego zdrowia, czas przeniesc sie do Polski ) pozdrawiam, i zycze Wam (Tobie i Mezowi) szybkiego konca Waszych klopotow,- pE Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 19:13 A ja dzis ambitnie wypelnilam ankiete w GW/ taka papierowa, bo dopiero jak doszlam do konca przeczytalam,ze moglam zrobic to szybciej, bo internetowo/.I bylam z siebie bardzo dumna/ za zrozumienie pytan/, az kolega zapytal- ty myslisz,ze ktos to przeczyta?. Hmm .Ja bym przeczytala. Z ciekawosci. Kto jeszcze czyta.Jakie ma uwagi. I moze wyciagnela wnioski? Przynajmniej mam taka nadzieje Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi. Tylko dzielnie wypina klate na razy Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 19:29 jestem dumny z Ciebie Warum-ko,- dzielnie prezentowalas nasze forum w roli ankietowanej (z wlasnej woli). Sam fakt iz zrozumialas stawiane w ankiecie pytania poprawia nam humor bo my wszyscy szkoly (rozne) konczylismy w czasach bledow i wypaczen, a system oswiatowy byl oslabiony brakiem chocby obowiazkowych zajec z religii w Szkolach. Twoje swiadectwo cnoty, do tego prawdziwej, zapiera moj dech podobnie jak swiadectwo wiecznego dziewictwa Maryji )) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 09:05 Sobotnie dzieńdobrybardzo ) Ponownie zima .Minus 7 stopni i w nocy znowu spadł snieg. Od rana dozorcy biegają z miotłami, łopatami i piaskiem. O pół do ósmej rano, na dworze byli tylko oni, psica i ja. Reszta miasta jeszcze spała. Wiadomo, sobota. Tutaj w ogóle czas płynie spokojnie, życie codzienne budzi się później i wcześniej zapada w sen. Innym (chwalebnym) tutejszymm zwyczajem(wynikającym zapewne z mniejszego natężenia ruchu), jest posypywanie śniegu samym piaskiem, bez soli. Wpływa to pozytywnie zarówno na nasze buty, jak i na psie łapy.No i nie powstaje breja śniegowa, po której sie fatalnie chodzi i która wstrętnie wygląda. Niestety, w bocznych uliczkach często sypią popiół i żużel, który bardzo brudzi psie łapy. Nie ma ideału ( Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 15:28 Nowy Jork w oczekiwaniu na majaca nadejsc wieczorem sniezyce. Wreszcie, bo w tym roku nie bylo wlasciwie sniegu. Smieciarki z zamontowanymi plugami "grzeja juz motory", dyrektor wydz. sanitarnego i major (znaczy burmistrz miasta) Bloomberg powiadomili mieszkancow o wszystkim, jak zwykle wspominajac, ze usuniecie 1 cala wysokosci warstwy sniegu kosztuje miasto 1 milion dol. A ja mam jechac na zakupy, czy zdaze przed sniegiem, bo potem nie znajde z kolei miejsca do zaparkowania, a poza tym co tu mowic - jazda po sniegu to nie moja specjalnosc, bo ulice zaraz sa odsniezone, a auta zasypane odwalanym sniegiem. Odkad mieszkam w NY bylo kilka poteznych sztormow sniegowych, zawsze w czasie weekendu. Ze ludzie zaczynaja chorowac w weekend - mozna to sobie wytlumaczyc, ale dlaczego tak jest ze sniegiem? Odpowiedz Link
terem Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 16:49 Maryno! Napisałaś coś bardzo dla mnie intrygującego.To, że ludzie chorują w weekend, jest do przyjęcia (czy jakoś tak)ale śnieg nie... No, to mnie chodzi o te weekendowe zachorowania.Otóż, odkąd sięgnę pamięcią, to w mojej rodzinie wszelkie poważniejsze choroby, urazy przypadały właśnie w dni tzw. wolne od pracy. Dziecko łamało sobie kończyny w sobotę lub w niedzielę.Mąż wymagał podania antybiotyku w niedzielę wieczorem.To jakaś przedziwna prawidłowość.Doszło do tego, ze wręcz poprosiłam ich, coby wyrządzali sobie krzywdę w dni, w których łatwiej uzyskać pomoc medyczną. )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 21:15 Zgadzam sie z Terem - u mnie tez wszystkie nagle urazy dzieci zdarzaly sie w dnie swiateczne lub okoloswiateczne. Lacznie ze zlamaniem lokcia przez syna w drugi dzien Swiat Wielkanocnych. Tak juz musi byc, widocznie. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 02:08 A czy wiecie, ze jesli pamietacie mniej wiecej, gdzie jest na drodze dziura, to nie nalezy myslec o tym, zeby ja wyminac, bo zawsze sie w nia wjedzie. Ale to jest jakos udowodnione "wojskowo". Mialam dwa razy taka znajoma dziure na trasie, ktora pokonywalam wieczorem. Zawsze chcialo mnie cos trafic po wjechaniu w nia. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 08:13 Słoneczna niedziela ) Dalej minus siedem na termometrze o poranku, ale świeci słońce. Właśnie wschodzi. Początkowo, niebo było błękitno-różowe, później w ciągu kilku chwil stało się biało - złote, z ogromną błyszcząca kulą słońca, a teraz po prostu.... świeci słońce . Pamiętacie? Słońcu w hołdzie I Był czas, gdy czczono słońce. Przez wiele stuleci Budowano mu wieże, złociste ołtarze, Składano hołd o świcie - aż w toku wydarzeń Wygasł człowiek dla Słońca, Które - dalej świeci... II "Gdzież moje wizerunki? Gdzie moi czciciele? Dlaczego nie oddają się porannym modłom? Czy blask mój ściemniał?" Przeciwnie! Tyś nam łaski świadczyło zbyt wiele! Niczeggoś nie żądało, nigdyś nie zawiodło... Taką jest ziemia. III Ach nie dziw się, kochanko, z nagła porzucona! Spójrz na Słońce! Witano je kiedyś w pokłonach! Pomów z Łaskawym, gdy zza chmur wytryśnie, O ludzkim sercu, zmiennym i kapryśnym... IV Świecisz o Ra, nam grzesznym Nie zważając na to, Żeś uznany za grzejnik - Za wielki radiator... I na przekór tępocie, Zwyciężając cynizm, Świątynię, kutą w złocie, Sam ze świata czynisz... V I tylko kwiat, słonecznik, pozostał ci wierny, Złociście opisując trysk protuberancji, I ja, gdy ziębnąc w cieniu katedry - kawerny, Wielbię pamiątkę kultu twojego: Monstrancję Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 17:50 Maryno, piękną nasz zimę www.earthcam.com/usa/newyork/timessquare/index.php?cam=4 Odpowiedz Link
terem Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 18:20 Wydaje mi się, że tekst tej pięknej piosenki już był cytowany na forum, ale jesli ktoś ją pamieta i ma cierpliwość mi ją przypomnieć, to bedę wdzieczna nieustająco. Chodzi o piosenkę Marka Grechuty "Wiosna, wiosna...". Zresztą, nie pamiętam, czy taki był tytuł, czy refren, ale chcę tą piosenką odstraszyć zimę i zaczarować, przywołać wiosnę. Pomoże mi ktoś??? Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 18:52 Dzisiaj rano niespodzianie zapukala do mych drzwi Wczesniej niz oczekiwalem przyszly te cieplejsze dni Zdjalem z niej zmokniete palto, posadzilem vis a vis Zapachnialo, zajasnialo wiosna, ach to ty Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty Dni mijaly coraz dluzsze, coraz cieplej bylo u mnie Coraz lzejsze miala suknie, lekko plynal wiosny strumien Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczylem ja jak spi Bez niczego. Zrozumialem lato, ech ze ty Lato, lato, lato, ech ze ty Od goraca twych plomieni zaplonely liscie drzew Od zieleni do czerwieni krazyl lata senny lew Mala chmurka nad jej czolem, mala lezka slony smak Pociemnialo, poszarzalo-jesien jak to tak Jesien, jesien jak to tak Biale wiatry juz zawialy, wiosny, lata wszystkie znaki Po niej tylko pozostaly przymarzniete dwa lezaki Stoje w oknie, wypatruje nagle dzwonek u mych drzwi Zima, zima wchodzze szybciej, ogrzej sie na pare chwil Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty ... Odpowiedz Link
terem Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 19:17 Mantro! Dzięki! Miód i balsam na moje zmarznięte ciało i duszę ) Natychmiast zaczynam wyganianie zimy (a że, śpiewając, fałszuję dość mocno, to skutek raczej gwarantowany - każdy by uciekł, więc zima raczej nie ma szans na przetrwanie). Rychłej wiosny życzę wszystkim! Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 02:58 Mialo napadac to i napadalo. Mozna rzec tv nie klamie, w poludnie mowiono pozyczajac okreslenia z olimpiady mamy srebrny medal w wielkosci opadow w historii miasta. Po poludniu rekord padl. Mamy zloty medal! - poprzedni rekord w NY byl z roku 1947 - 26,5 cala w ciagu jednego opadu. Teraz padl ten rekord 26,9 w ciagu kilkunastu godzin( to jest prawie 70cm sniegu). A jednak tv klamie, bo na trzecim miejscu podaje sniezny sztorm sprzed 10 laty. Kazdy mieszkaniec NY pamieta go jako znacznie gorszy od obecnego, dzisiaj o tym rozmawialismy. W mojej dzielnicy bylo "dwa razy" wiecej sniegu niz dzisiaj, wtedy zamiast karetek jezdzily ambulanse wojskowe, znajoma tak jechala z bolami porodowymi, kiedy wyszlam z moim malym wnukiem zatrzymywaly sie jedynie jezdzace samochody policyjne czy cos sie stalo, ze ja tak w tym glebokim sniegu z dzieckiem. A tv mowi, ze to bylo dopiero trzecie miejsce. Tv klamie!! W tak swiezym sniegu nawet miasta, zasypane auta, nie wspominajac o dzielnicach domkow - wszytko wyglada pieknie. Ogladalam dzisiejsze zdjecia z Central Parku, w porownaniu ze zdjeciami z mojej dzielnicy ubozuchne. Nie bylabym soba gdybym nie zauwazyla jak osobisty jest stosunek wladz miasta do mieszkancow. Wielokrotnie major miasta dzis prosil, zostancie w domu, jesli nie musicie wychodzic, a jesli juz idziesz to ubierz sie cieplo, kiedy nacieszysz sie w parku napij sie cieplej czekolady, no i uwazaj na dzieci niech sie nie bawia w zaspach z usunietego sniegu na poboczach ulicy, bo o nieszczescie nietrudno. W zeszlym roku tak bawiaca sie dziewczynke zabil plug, o czym major przypomnial. Dodal tez, zeby dzieci specjalnie sie nie cieszyly, bo do jutra przywrocona zostanie komunikacja i szkoly publiczne beda otwarte. Nie na darmo jezdzi dwa i pol tysiaca plugow okragla dobe. Juz prawie 24 godz. wszystkie 3 lotniska sa zamkniete, nie ma jednak wiele koczujacych ludzi, bo wszyscy byli uprzedzeni o sztormie. Moj opis zimy nie przypomina kanokowego, tylko suche fakty. Ale Jasnorzewska to ja tez lubie, acha. Z powodu tej zimy poznalam bardzo mila i tez elegancka polska restauracje dwa kroki od mojego domu, niedawno otwarta. Poszlismy tam dzisiaj wieczorkiem, zamiast do bardzo odleglej, gdzoie bylam wczesniej zaproszona. Musze ja rozpropagowac, chociaz moze niekoniecznie wsrod uczestnikow tego forum. Na wszelki wypadek podaje nazwe Kredens)))) Wedrowcze dziekuje za kamerke, ostatnio lubuje sie w ogladaniu zdjec satelitarnych z calego swiata. Niestety zdjecia z Polski nie sa tak dokladne jak z Ameryki, gdzie moi znajomi z Long Island moga policzyc sobie drzewa na parceli. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 09:45 Wita, Śnieżna Maryno U mnie znowu powrót (który to już, który?) mroźnej zimy. O ósmej rano było minus 12 stopni i aż strach pomyśleć ile mogło być w nocy. I znowu powitał nas świat rozbielony mrozem , szronem i szadzią..... A na Onecie, "Przeglad" straszy, że klimat zaczyna wariować i "nadchodzi czas huraganów, posuch, powodzi, ekstremalnych upałów i mrozów" Spowodowane to jest wzrostem stężenia w atmosferze gazów cieplarnianych, dwutlenku wegla i metanu, czyli powszechnie znanym efektem cieplarnianym . I jak tem efekt nie zostanie powstrzymany, to "zimy z 20-stopniowymi mrozami, trwającymi wiele tygodni, stałyby się dla Polski normalnym zjawiskiem." Wcale to mi się nie podoba(. I dalej: "Globalne ocieplenie nie oznacza, jak wiadomo, stałego i równomiernego wzrostu temperatur. Należy raczej mówić o globalnej zmianie klimatu, której następstwem są coraz gwałtowniejsze anomalie pogodowe, przy czym na obszarach suchych występują zazwyczaj jeszcze bardziej katastrofalne susze, a regiony i tak wilgotne są pustoszone przez niszczycielskie opady. Zwiastuny zbliżającego się chaosu są już widoczne. Specjaliści od dawna ostrzegali, że nagrzewająca się atmosfera będzie generować coraz potężniejsze huragany." Więcej o zmianach klimatu - tutaj wiadomosci.onet.pl/1311998,242,kioskart.html A tak w ogóle, to nabrałam ochoty na lekturę "Przeglądu" - mam nadzieję, że przeczytam w nim również coś optymistycznego ) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 14:10 Eee, Kanoko - taka duza dziewczynka a wierzy w opowiadania klimatologow Ogladalas film "Day after tomorrow", o tym jak wlasnie z ocieplenia zamarzl na amen NY i dalsze okolice. Jak nie - to zachecam, tytul po polsku na pewno bedzie podobny. Czy ten Przeglad, o ktorym wspominasz to pogrobowiec dawnego Przegladu Tygodniowego, ktory w bardzo dawnych czasach bardzo lubilam , czasami bardziej od Polityki, a potem po transformacji ustrojowej wykupiony przez tam kogos stal sie gadzinowka SLD? Bo weszlam na ich strone i podaja tylko kilka lat swojego istnienia. U mnie przepiekne sloneczko, bialo, cisza, bo jednak malo kto uzywa dzis auta, przerzucili sie na transport publiczny. Ja tez za chwile wybywam "do miasta", czyli na Manhattan uzywajac niezawodnego transporu publicznego (metra), ale wiekszosc Nowojorczykow i ja tez jezdzimy tam publicznym transportem. Auto mam "na srodzie", czyli po tej stronie ulicy bedzie w srode sprzatanie i musze go wtedy zabrac w wyznaczone godziny. Mam nadzieje, ze do srody i dluzej bedzie "zawieszone" sprzatanie. Jednak nie lubia na dlugo w takich okolicznosciach "zawieszac" - bo pieniadze z mandatow za nieusuniete w odpowiednich dniach i godzinach auta sa uwzgledniane w budzecie miasta wiec robia wszystko, zeby jak najszybciej moc zaczac wlepiac mandaty i moze miec pieniazki na lepienie dziur w jezdni. Mam nadzieje. Nigdy tu, ale takze na polnoc od NY nie widzialam szadzi, widocznie warunki atmosferyczne nieopowiednie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 15:46 Oj, wierzę, Maryno, tym klimatologom....i tylko pocieszam się, że nie doczekam spełnienia się ich przepowiedni..... A film, oczywiście widziałam - szedł pod tytułem "Pojutrze" Co do "Przeglądu", to chyba faktycznie, kiedyś był on jeszcze i "tygodniowy", a czy jest "gadzinówką SLD"? Niewątpliwie, jest pismem lewicowym, ale to akurat mi odpowiada. Lubię pisujących tam dziennikarzy, literatów i publicystów - Krzysztofa Daukszewicza, Stanisława Lema, Krystynę Koftę - nie wiem czy maja oni jakikolwiek związek z SLD, a z resztą, nie utożsamiam całego SLD z tym co najgorsze. Przejrzałam trochę net pod kątem transformacji "Przeglądu tygodniowego" w zwykły "Przegląd" , i oto co znalazłam : 1. " tytułrzegląd Tygodniowy - tygodnik wydawca:Agencja Form Artystycznych “Tymoteusz” Sp. z o.o. uwagi: Wycofany 23.09.1999 www.zkdp.pl/tyt_kontr/tk_182_przegladtygod.htm 2. "Padły między innymi „Życie Literackie", „Przegląd Tygodniowy", „Stolica", krakowskie „Zdanie", „Tygodnik Kulturalny", „Kierunki", „Tygodnik Demokratyczny", „Kurier Polski", „Słowo - Dziennik Katolicki". „Przegląd Tygodniowy" wznowiono po kilku latach, ale już w rękach nienarodowej opcji, z tak eksponowanymi autorami jak KTT czy A. Małachowski. „Gazetę Krakowską", która mimo że była organem partyjnym, zamieściła w 1989 r. artykuł prof. Borkackiego w obronie karmelitanek, przejęli później całkowicie ludzie z Unii Wolności, etc. Dodajmy do tego umacnianie się w polskich mediach obcych właścicieli, a w szczególności przejęcie bardzo dużej części polskiej prasy przez Niemców na Pomorzu i na Śląsku. Wszystko to razem zadecydowało o ogromnym umocnieniu antypatriotycznego lobby w polskich mediach." www.polonica.net/Jerzy_Owsiak.htm O, matko, a na jaką stronę ja wlazłam..... 3."PRZEGLĄD" (tyg.) tygodnik społeczno-polityczny o orientacji lewicowej, wydawany w Warszawie od XII 1999; zawiązany przez zespół redakcyjny "Przeglądu Tygodniowego" po konflikcie z wydawcą, stanowi jego bezpośrednią kontynuację; publicystyka polityczna, kulturalna, obyczajowa, reportaże, wywiady, felietony, gł. na kanwie problematyki krajowej; wśród współpracowników m.in. K.T. Toeplitz, B. Łagowski, A. Małachowski; red. nacz. Jerzy Domański; nakład 152 tys. egz. (2002). PRZEGLĄD TYGODNIOWY" tygodnik społ.-kult., wydawany 1981-94 i od 1995 w Warszawie; publicystyka polit., społ., kult.-obyczajowa, reportaże, wywiady; po konflikcie wydawcy z zespołem redakcyjnym (który założył tygodnik "Przegląd"), w pocz. 2000 roku, zbankrutował. encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=204101&kid=109 Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 16:46 Kanoko,- Niech Cie Opatrznosc strzeze przed jakimikolwiek wyrzutami sumienia czy nie pasujaca do (aktualnego) trendy postaw i oficjalnej politycznej poprawnosci zawezania Twoich doskonalych przegladow interesujacej prasy. Bez wzgledu na to iz uwazam, ze partie tzw.lewicy sprawdzaja sie w demokracji wylacznie jako czlonkowie rzadowej opozycji przy idealnym w tej formacji ustrojowej obsadzie "szerokiego srodka" jako partii czy koalicji rzadzacej. Prasa i publicystyka "na lewo od srodka" byla, jest i bedzie w kazdym znanym mnie Kraju demokratycznym (w Europie), o niebo lepsza od najlepszej prawicowej. Nie znalem np. "Przeglądu" i jest mnie obojetne kto go wydaje i jak "lewicowe" korzenie maja dziennikarze i publicysci w nim pracujacy Z tego co (za Twoim doradztwem) w nim przeczytalem wnosze iz nawet skrajnie chybione publikacje "Przeglądu" sa warte pulitzer'a w porownaniu z tym co publikuje szmata w rodzaju rydzykowego Naszego Dziennika - ponoc, dzisiaj naczelny organ prasowy rzadzacej w Polsce partii i samego Rzadu Nawet gdyby Rydzyk rozdawal to scierwo (ND) za darmo i dolaczal do niego monete 5-cio zlotowa Ogladalem dzis (TVN) transmisje konferencji prasowej b.min. J.Szymanek-Deresz i pos.R.Kalisza przedstawiajacej stanowisko SLD w/s ostatnich wystapien i zamiarow nowelizacji praktyk wymiaru Sprawiedliwosci zapowiedzianych przez aktualnego ministra Sprawiedliwosci p. mgr.Ziobro. Ja wiem, ze SLD to partia ktora wylonila ze swych zasobow p.Millera i jego zlodziejskich kolesi - nieszczescie iz ta banda wygrala poprzednie wybory startujac do nich pod sztandarami "lewicy". Ale... SLD ma rowniez oblicze pp.Szymanek-Deresz i Kalisza - doskonalych prawnikow i adwokatow z ktorych logicznymi i skladnymi wypowiedziami, zwolennicy polityczno-spolecznej fantastyki mec.Gietrycha z LPR, czyli absolutnej prawicy (tylko mocno "porabanej") moga najwyzej argumentowac na zasadzie: Ona - stara "k....." On - gruby, paskudny itp. Pomijajac juz fakt iz zawsze i w kazdej sytuacji przedkladal bym towarzystwo p.Jolanty Szymanek-Deresz nad Ziobry, to mimo iz nie naleze do zbytnich milosnikow napojow wyskokowych, "upic sie" tez bym wolal z Kaliszem, nawet ciepla wodka pita z butelki niz pociagnac lyk swieconej wody ze zlotego kielicha z ...Rydzykiem. pozr. pE Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 14.02.06, 00:41 Kanoko, nieporozumienie, tez lubie gazety lewicujace i zdaje sobie sprawe, ze gazeta ta w tej chwili nie ma nic wspolnego z okresem po nastaniu stanu wojennego. Ktos tu napomknal, ze Przekroj (zupelnie inny oczywiscie niz krakowski kiedys)) jest coraz lepszy. Kupilam dwa razy i jednak nie przekonalam sie i poniewaz obijal mi sie w przedrukach ten Przeglad mialam zamiar go sprobowac. Co uczynie, tym bardziej zachecona Twoja opinia. Pozdrowienia Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 14.02.06, 09:20 Maryno, żadnych nieporozumień, tylko "Czasem słońce, czasem deszcz" jak na filmie dołączonym do gazety Nowy Dzień z okazji Walentynek. A co do lewicy, jedni są za, inni przeciw i to podobno na tym polega demokracja, że pomimo różnic rozmawiają ze sobą, a czasem nawet się lubią No i przy okazji, wyjaśniłam i sobie, jak to z tym "Przeglądem "było, bo pamięć ludzka zawodna jest i tyle... Prawdę powiedziawszy, jedyna gazeta - a właściwie tygodnik, któremu jestem od zawsze wierna, to "Polityka". Z innej prasy - korzystam, czemu nie, ale na zasadzie mniej lub bardziej sporadycznych odwiedzin. U mnie znowu pada śnieg. Na termometrze tylko trzy na mimusie, ale znowu sypie. Męża czeka odśnieżanie samochodu, bo musi pojechać na pocztę, odebrać szafkę , zakupioną przeze mnie na Allegro. Szafkę wczoraj nam przywieźli do domu, ale my w tym czasie byliśmy na spacerze, więc zamiast szafki, mamy awizo. A ja jak zwykle, z psicą do parku( tym razem samotnie), karmić kaczki i łabędzie na Orzycu. Tak się zastanawiam, czy to karmienie kaczek, to jest już działalność polityczna, czy jeszcze nie? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 14.02.06, 17:39 witam witam, odpowiadam z pełnymi usty /przepraszam/, ach jakie świetne są te pierniki) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 15.02.06, 08:47 Senna i pchmurna środa. Ciepło - tylko dwa na minusie. "Polityka" już kupiona na porannym spacerze z psicą. Razem z nią ("Polityką ", oczywiście), nowy niezbędnik - "Pomocnik historyczny". Rzecz jasna, "Niezbędnik inteligenta" będzie wychodził nadal - a to jest cykl dodatkowy. Bo czy można być"inteligentem", nie znając historii? Dzisiaj w moim miasteczku jest jarmark i wkrótce nań wybywam, potem spacer z psicą, więc do czytania zasiądę później. Jak coś ciekawego wyczytam - napiszę. No, to miłego dnia Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 16.02.06, 09:16 Po sennej i mokrej środzie, raźny i mroźny czwartek. Rano było minus 5. Nadal pochmurno, ale sucho. Zdecydowanie wole taka pogodę. Ciekawe, jak to jest, że czasem topniejący śnieg pachnie wiosną, a czasem pomimo intensywnych roztopów, wcale nie mamy poczucia nadchodzącej wiosny? W każdym razie, dzisiaj znowu zima. Póki całkiem nie odeszła od nas, jeden z najpiekniejszych - jak dla mnie wierszy o niej - piosenka Agnieszki Osieckiej JESZCZE ZIMA Jeszcze zima, ptaki chudną, chudym ptakom głosu brak. W krótkie popołudnia grudnia w białej chmurze milczy ptak. Jeszcze zima, dym się włóczy, w wielkiej biedzie żyje kot i po cichu nuci, mruczy: kiedy wróci trzmiela lot... Pod śniegiem świat pochylony, siwieje mrozu brew. To pora zmierzchów czerwonych, to pora czarnych drzew. A wiatr w kominie śpi, bo ciemno. A ja? Co ja? Co będzie ze mną? Jeszcze oczy ci rozjaśnia moje słowo i mój gest. Jeszcze świecę ci jak gwiazda, ale to już nie tak jest. Jeszcze tyle trzeba przebyć niewesołych, bladych zim. Czy nam zimy wynagrodzi letnich ognisk wonny dym? Pod śniegiem świat pochylony, siwieje mrozu brew. To pora zmierzchów czerwonych, to pora czarnych drzew. A wiatr w kominie śpi, bo ciemno A ja? Co ja? Co będzie ze mną? Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 16.02.06, 21:20 Nawiazujac do pogody - proza zycia- dzis wypychalismy sie "po sasiedzku" praktycznie z kazdego parkingu gdzie mialam pecha stanac zacinajacy drobny mokry snieg, chyba zerowa temp. i wszedzie przywalone odgarnietym z ulicy sniegiem wjazdy na parkingi.Drogi odgarniete,mozna jechac tylko nie mozna sie gdzies zatrzymac, bo nie ma jak wjechac Z pozytytywow: Predzej czy pozniej wiosna bedzie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 16.02.06, 21:27 A ja ciagle w biegu i nie mam czasu na pisanie, ale chcialabym dowiedziec sie od Kanoki jak jest na jarmarku w MM ? Moze wybiore wiosna? (Jezeli taka nadejdzie wreszcie!) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 00:51 A ja juz nie pamiętam od kiedy kasuję 2 pliki i nic mi z tego nie wychodzi, marnuję czas i jestem wściekła. Na dobra sprawę to nawet nie wiem jaka pogoda za oknem bo nie mam czasu na rozsuwanie zasłon. No to lece dalej walczyć Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 10:00 Witaj, Gaju. Walcz i zwyciężaj ) U mnie nadal zima i mróz minus 7 stopni. Pochmurno. Zaczynam tęsknić do wiosny. Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 10:41 Witam, od rana kucie i walenie. Jak na zlość dwaj sąsiedzi razem wykańczją mieszkania - dopiero teraz !!! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 10:54 Po obu Twoich bokach? czy od góry i od dołu??? Uciekaj po zakupy, np coś dobrego do jedzenia kup albo do picia no i wpadnij do apteki powkladki/zatyczki do uszu. Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 11:55 Z dolu i z boku. Dzięki za radę, udaję się do apteki i innych sklepow. Tyle,że to potrwa pewnie ze 2 miesiące Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 13:19 Dalej walczę i slucham obrad naszego kochanego cyrku. Niby jest to sprawozdanie ze 100 dni a odnosze wrażenie, ze to agitka pisiorków. Buta Marcinkiewicza mnie zaskoczyła a Kaczorak poraził Nigdy nie przypuszczałam, ze uznam Leppera za szczyt kultury Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 16:14 Nie slucham, zbyt skacze mi cisnienie. Stoppery zakupione i testuję - jak na razie dużoooooooo lepiej Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 07:42 Dzien zaczal sie nerwowo, bez sensu i za duzo za wczesnie. Kolejny raz przekonuje siebie,ze ludzie sa ROZNI. Nawet tacy duzi, z krwi i kosci/ o genach nie wspominajac/.I wracam do lozka. Pozdrawiam wszystkich Optymistow, ktorym ani beznadziejna pogoda /b. slisko/, ani roznice pogladow nie burza dobrego nastroju. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 08:42 Witaj, Warum )Śpij dalej - wszak to wolna sobota. Miasteczko też jeszcze śpi, tylko dozorcy odgarniają śnieg. W nocy sporo napadało śniegu i teraz, gdzie nie spojrzeć - biało, biało, biało....Pochmurno. Względnie ciepło - tylko trzy stopnie na minusie. Kolejny biały, zimowy dzień....Ta biel staje się już monotonna i męcząca. Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 12:42 Melduje,ze u mnie tez robi sie coraz cieplej... wzglednieSlonce sie pokazalo, snieg sie topi, a mnie glowa chyba odpadnie od tego stukania((wracam do siebie/ do lozka/. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 13:28 Juz po spacerze z psicą. Słońce za mgłą i ciepło.W powietrzu pachnie mokrym śniegiem i wszystko płynie, jak powiedział Pantarejew. No, chyba wreszcie ta wiosna przyjdzie? Dzisiaj mam odwiedziny rodziny - przyjeżdża brat z bratową. No to pa - do jutra. Miłego weekendu życzę wszystkim ) Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 09:01 Witam niedzielnie, jak na razie ciszaaaaaaaaaa Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 09:41 I na forum tez cisza, moje niedzielne spiochy! Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 09:46 Cisza jest piekna.Szczegolnie w niedzielny poranek. Witaj Omeri Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 10:19 Cisza trwa, tylko ptaszyny zaokienne drą wiosennie dzioby Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 11:04 ano drom siem jak opentane. A przy okazji: ten kot co to chodzi po perskim dywanie, to kto mu dal podkute buty? Piiiiicccccccccciowkiiiiiiiiiii.......... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 20.02.06, 17:46 Dzieńdoberek wieczorową porą) Weekend spędziłam bardzo sympatycznie i rodzinnie. Rodzina wyjechała koło południa. Mieszkanie posprzatane, zakupy zrobione. Odpoczywam i czytam forum. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 11:36 Witam ! Dziś mam wolne i zastanawiam się jak to wykorzystać) Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 11:39 Witaj Gaju, witaj Kranie) Wolne nalezy wykorzystywać powoli, żeby się nim nasycić do woli. A ja teraz wybywam na spacerz psicą, bo cos sie podejrzanie kręci. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 12:08 Witam wsiech alternatywnych Pozostało mi jeszcze parę minut na rozrywkę. Zaraz wtoczy sie noje panisko i podsiądzie mi komp Do północki będę miała szlaban hlip, hlip Tak to jest jak serce bierze góre nad rozumem. Zapasowy monitor oddałam potrzebujacemu i teraz sama zostałam na lodzie Klaptop zabrało dziecię a ja sie męczę dzieląc swój z tuptusiem a nie mam kasy narazie na zakup drugiego A moze ktos widział na śmietniku jakis monitor? Dajcie namiar)) NO wyżaliłam się i mogę uciekać Wraca uzurpator) Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 13:13 Witam pięknie do pracy idę popoludniu. z gardłem lepiej Syrop cebulowy to jest to! Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 13:36 Cieszę się. Mnie i moim dzieciom pomaga prawie zawsze. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 23.02.06, 09:22 Dzieńdoberki Tłustoczwartkowe ) "Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego pączka - nie będzie się mu wiodło. Polakom to chyba jednak nie grozi - co roku w Tłusty Czwartek przeciętny Polak zjada 2,5 pączka na głowę, a wszyscy Polacy w tym czasie pochłaniają ich prawie 100 milionów." wiadomosci.onet.pl/1265862,69,item.html O, kurczę, już myślałam, że się w tym roku wywinę od jedzenia pączków, ale jak ma mi się nie wieść przez cały rok? Ej, chyba jednak kupię i zjem . A tak w ogóle, to znowu mamy zimę. Rano było 13 na minusie i ślisko, bo ostatnie deszcze i roztopy - zamarzły... Co prawda, uliczki i przejścia były skrupulatnie posypane piaskem, ale psica gnała na śnieżne połacie, a ja za nią. Miejscami, to nawet ona na czterech łapach się ślizgała, nie mówiąc już o mnie Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 24.02.06, 08:50 W rezultacie nie jadłam wczoraj pączków. Prawdę powiedziawszy, nie przepadam za nimi, a że jestem teraz sama w domu, to robię to co lubię. Zobaczymy, jak to z tym przesądem tłustoczwartkowym jest' Dzisiaj minus 8, mgła i szadź. Ciekawe, że w tym roku w zimie, czesto jest mgła i szadź ...I czy to lokalna moda zimowa, czy też ogólnopolska? A przynajmniej - mazowiecka? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 08:46 Witam sobotnio.Tylko minus trzy, więc może zima kiedys wreszcie sie skończy? Dzisiaj wraca mąż, a w odwiedziny na weekend przyjeżdża syn z narzeczoną, więc nie bedzie mnie na forum. Bawcie się dobrze, piszcie i czytajcie kryminał i dyskutujcie do upadu ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 12:45 Witam wszystkich. Wczoraj prawie umierałam ale zrezygnowałam bo ibiecałam wiW że usmaże faworki. Usmażyłam, żyję i całkiem prawie wydobrzałam. Pozdrawiam z tego padołu)) Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 13:27 Znaczy Alfredko, masz poczte Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 15:48 Znaczy Alfredko nie masz poczty ale mój pełny podziw w sprawie faworków i siły woli)) K. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 16:08 alfredka1 napisała: > Witam wszystkich. Wczoraj prawie umierałam ale zrezygnowałam bo ibiecałam wiW > że usmaże faworki. Usmażyłam, żyję i całkiem prawie wydobrzałam. Pozdrawiam z > tego padołu)) Nie ma jak mieć cel w życiu. Zdjęcie w celu jest w Albumie Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 16:11 Witam w piękne sobotnie popoludnie. Niestety bez antybiotyku nie obeszlo się. Ciesze sie,że prze dwa dni nic nie muszę mowić. Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 26.02.06, 09:13 Witam niedzielne spiace forum, sniezek pada a robota czeka Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 26.02.06, 12:09 raaaany, a co to za skowronki w piora szarpane tak swirgola radosnie?? Ciemna noc, a tu takie halasy Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 27.02.06, 07:26 Minus 16 stopni o poranku i ostre słońce. Chwilę wcześniej, wschód był czerwony( wiadomo;0) i niebo wyglądało jak ogromna porcja malinowych lodów z bitą śmietaną. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 27.02.06, 20:19 Ciekawe, czy serwer Gazety dał się oswoić adminom, czy ciągle ma przeciążeniowe humory? Podobno admini zainstalowali cos nowego, co miało uatrakcyjnić portal, ale zainteresownie tym czymś było tak duże, że serwer nie wytrzymał psycho- fizycznie i nie chciał nas logować Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 28.02.06, 07:56 Coś przerabiali - Wędrowcze? Nic mniej ani bardziej atrakcyjnego nie widze na?w? portalu, no może z wyjątkiem powrotu PP, z którego się bardzo cieszę - ale tego nie zawdzieczamy adminom gazetowym, tylko niemieckiej służbie zdrowia; Zima nadal trzyma. Minus 11 i typowy wyż. Samochód na chodzie(jeździe)więc planujemy wycieczkę do ośnieżonego lasu, żeby psica się wybiegała, a i my - też. Nasza czterołapa ma teraz cieczkę, i spacery po parku nie wchodzą w grę - zbyt duże i natrętne mamy towarzystwo. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 28.02.06, 14:49 Już po spacerze po lesie. Samochód zostawiliśmy na poboczu, a sami ruszyliśmy w ciągle jeszcze biały i zimowy las. Śnieg przeważnie był zmrożony,a w niektórych miejscach twardy jak beton. Jednak gdzie niegdzie, zdradziecko załamywał się pod moim ciężarem i nagle zapadałam się nawet do połowy uda. Wszędzie tropy - saren, zajęcy, po których psica biegała z przyklejonym do sniegu nosem. Czasami rzucała się na plecy w śnieg i tarzała, łapiąc w sierść zapach zwierzyny..... Drzewa były czarne, osypane ze śniegu, i tylko jałowce pod jego ciężarem były jeszcze nadal przygięte do ziemi. W lesie panowała kompletna cisza - tylko śnieg chrupał pod nogami.... Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 28.02.06, 18:07 Nie zartuj sobie ze mnie Mila KNK )) Wiem iz niezamierzenie nizrecznymi wpisami wzbudzilem u Ciebie podejrzenie jakiegos niezasluzonego wychwalania rozwiazan naszych Sasiadow w sprawach dotyczacych realiow codziennej egzystencji zwyklego, przecietnego Obywatela. Przyznaje iz nie jest to obraz pelny bo ... i tutaj sa "wilcze doly" o ktore JESZCZE nie potyka sie spoleczenstwo naszego Kraju i przed czym, juz doswiadczony, probuje zawsze tych nieswiadomych przestrzegac!. Co do lepszej organizacji i powszechnej dostepnosci medycyny na "swiatowym poziomie" (generalnie) dla kazdego ubezpieczonego w RFN (nawet tylko w zakresie obowiazkowym) - niz w Polsce, nie mam zadnych watpliwosci bo... wyprobowywuje to wlasnie na wlasnej skorze. Jak jest roznica moge tez porownac, bo mam matke-emerytke (ostatnio dosc schorowana) ktora tez jest zmuszona korzystac ze swiadczen polskiej ogolnodostepnej Sluzby Zdrowia w tym rowniez Szpitali. I zeby bylo "weselej" matka moja nie mieszka w Pcimiu czy na skrajnej Prowincji tylko w samym Centrum Stolicy gdzie mozliwosci i standard placowek Sluzby Zdrowia jest z tymi "prowincjonalnymi" tez raczej nieporownywalny. Ja - mieszkam prawie 600 km od Stolicy Panstwa (Berlina) i chociazby z tego powodu mozna nazwac to miejsce "daleka prowincja" choc akurat w tym przedmiocie watpie by swiadczenia i mozliwosci techniczne miejscowych Szpitali i ich Klinik ustepowaly tym w Stolicy. Ale, hmmm..... nie twierdze tez iz dokonuja tu "cudow" jak w slynnej amerykanskiej Klinice MAYO ale.. daj Boze wszystkim ubezpieczonym w Polsce takich swiadczen jakie sa powszechnie dostepne tutaj. Nie musimy obcych "lubiec" ale uczyc sie madrych rozwiazan nie zaszkodzi i od diabla! A... jak sie mieszka tak dlugo jak ja miedzy "diablami" to i ich rogi nie takie "ostre" i ogon "mniej czarny" - ale do tego nie mam zamiaru nikogo przekonywac!. Wystarczy mnie ze sam tego subiektywnie doswiadczam. pozdrawiam serdecznie,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze zasypane. 01.03.06, 07:21 Na całej połaci śnieg... Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 01.03.06, 08:26 Eeee, Popaye, o tej niemieckiej służbie zdrowia, to akurat było na serio. A Twojej Mamie w Stolicy(jeżeli już jest nie daj Boże, konieczny), polecam szpital na Szaserów - obecnie ogólnodostępny. Nadal zima i mróz - 11 stopni i pochmurno. I białe połacie, jak u Krana. Wczoraj na kanale tv Kino Polska , obejrzałam "Magnata" Filipa Bajona , o książęcym rodzie von Teuss. Z Nowickim, Szapołowską, Lindą, Sewerynem, Bistą i Englertem. Boże, jak oni grali.Warto było posiedzieć do tej drugiej w nocy.I zapragnęłam zwiedzić pałac w Pszczynie - może wiosną tam się wybierzemy? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 02.03.06, 07:34 Tylko(?) mnnus 5 stopni, ale pochmurno i prószy śnieg. Biedne bociany( Czekam, aż się ociepli i będzie mozna wyjść do kiosku i po zakupy, bo teraz, to brrr.... Podczytuję forum - fajnie piszecie ). Tylko muzyki od Krana nie mogę jeszcze włączyć, bo MŚS śpi (. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 02.03.06, 07:49 Ja ćwiczę stoicyzm. W koncu mieszkam na Północy i to białe , ohydne za oknem to norma.Wrrrr! I tak mam zamiar za parę lat przenieść się w jakieś cieplejasze okolice. Jak tak dalej będzie to kupię marchewkę i zrobimy z Juniorem bałwana.Trzeba się dostować Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dla Wędrowca:) 02.03.06, 08:59 Lubię oglądąć stare i nowsze wrocławskie zdjecia, znalazłam takie fajne miejsce w sieci. Diś kopiuję starą tablicę Ku Czci)) wroclaw.hydral.com.pl/64944,foto.html Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dla Wędrowca:) 04.03.06, 21:16 Dziękuję Dopiero dzisiejszego wieczoru mam trochę czasu na poczytanie forum. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 03.03.06, 09:02 Dzieńdoberki piątkowe, zimowe. Dzisiaj jest 5 stopni mrozu. Dzień słoneczny - to na pociechę Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 04.03.06, 07:48 Sobota. Planujemy krótki wypad do Ciechanowa, a tutaj straszą załamaniem pogody.Zawieje i zamiecie i inne atrakcje. Póki co, tylko pochmurno. Wczoraj, przy pieknej i słonecznej pogodzie, byliśmy na działce, a właściwie, na spacerze w otaczajacych ją lasach. Psica zachwycona biegała po znanych ścieżkach, zapadając się po łopatki w śnieg, a my za nią. Droga tam i z powrotem, dostarczyła troche emocji. Kiedy zjedzie się na wiejskie drogi, kończy się czarna nawierzchnia, a zaczyna białe lodowisko, po którym należy jeździć saniami, a nie autem. Lodowisko poprzedzone jest koleinami wytopionymi w śniegu, przez samochody, którymi jedzie sie szorując brzuchem i nijak zjechać na pobocze, kiedy nadjeżdża coś z przeciwka.A wokoło - białe skacząpołacie, na których czasem widać przebiegającego lisa, lub stojące słupka zające..... Kilka dni temu, kiedy śniegu było jeszcze więcej, a my byliśmy u znajomych na działce, widzieliśmy wracając - krowy na śniegu - całe stado. Krowy spacerowały po obszernym podwórzu i wygladały jak typowe tutejsze krowy, a nie jakaś odmiana futerkowa i mrozoodporna. Zrobiliśmy im zdjęcia z samochodu - wrzucę do albumu) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 04.03.06, 21:21 Strasznie zasypało, nie tylko nas: images3.fotosik.pl/30/pbzq9jqqdp5dvc30.jpeg www.superfoto.pl/zdjecia/foto/h/9/2/6/15334123_d.jpg images1.fotosik.pl/30/6cgvpnwu3xhudpn3.jpeg Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 05.03.06, 07:56 Kapitalne zdjęcia, Wędrowcze) Niestety, mąż słyszał, że w podlaskim, ludność niszczy bocianie gniazda, w obawie przed ptasia grypą (. Biedne bociany...Wracają przedwcześnie, gdy jeszcze zima i śnieg i dodatkowo, nie zastają swoich gniazd.... U nas szcześliwie, nie pada. Wczorajsza wycieczka była pogodna i udana, a i dzisiaj, od rana - słońce. Za to mróz - minus 10 stopni.... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 05.03.06, 10:31 Mamy grypę ornitologiczną. Zgodnie z przewidywaniami chory łabędź padł w polskim siedlisku zarazy wszelakiej. Ciekawe od kogo biedne zwierzę zaraziło się Odpowiedz Link