Dodaj do ulubionych

Dziendoberki pierwsze drugoroczne

06.02.06, 00:16
...na jutro i kolejne dni.
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 00:49
      Idę spać zachwycona Waszym kryminałem.
      Może mi się jakiś przystojny porucznik przyśni:ppp
      Kran
      • maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 04:38
        Jeeeeezas, jak cudownie rozwija sie akcja kryminalu, czekam na ciag dalszy -
        koniecznie. Jakie talenty przysypiaja - znaczy sie drzemia na tym forum.
        • mantra1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 12:44
          maryna04 napisała:

          > Jeeeeezas, jak cudownie rozwija sie akcja kryminalu, czekam na ciag dalszy -
          > koniecznie. Jakie talenty przysypiaja - znaczy sie drzemia na tym forum.
          ****
          Mysle, Maryno, ze i Ty ze swoim wspanialym, lekkim piorem moglabys wraz z nami
          popracowac na tego Pulitzera wink)
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 08:59
      Witam w mroźny poniedziałek.
      Na dworze - 20 stopni. W powietrzu zawisł siwy mróz, a na każdej gałązce
      usiadła biała szadź. Zima powróciła.
      Na szczęście , w domu mam ciepło, bo Sąd Rejonowy ustanowił zarząd komisaryczny
      nad bankrutującą ciepłownią i teraz to on - w osobie burmistrza - dba o
      zapewnienie miastu ciepła. I trzeba przyznać, że dba dobrze.
      Nie było mnie na obchodach rocznicowych, bo w sobotę przyjechała córka z
      narzeczonym i zostali do późnej niedzieli. Miło było smile)
      • gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 14:00
        Ostre słoneczko bijące po oknach przeniosło mnie do świata żywychsmile
        Nareszcie odespałam weekendsmile
        Omerii, byłam niewyspana, bo po pierwsze nigdy nie spałam z córką
        a teraz nie było innego wyjącia,
        a po drugie połówka wersalki to nie jest wymarzone miejsce
        na wyciągnięcie starych koścismile
        Moja połowa wyrka to jakies 80 cm, a wersalki moze 50cm?
        I jak tu się wyspac???
        Wędrowcze, jak widzę w jakim tempie nasz roczniak rozwija się, to faktycznie na
        dwudziestotysięcznik nie trzeba będzie czekac długosmile
        Oby tak dalejsmile
        • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 06.02.06, 14:39
          Witam w ten pogodny dzień. Gaju, jak bym tak miała spać, to bym w ogole nie
          spala!!!
          Dzisiaj ostatni dyzur w semestrze za mną. Odebralam z poczty przesylkę i
          okazalo sie,że dostalam za przedłużenie prenumeraty "4kątów" filiżankę do
          espresso Rosenthala z linii studio line,
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 07.02.06, 08:03
      Zima trwa. Na termometrze chyba z 10 na minusie - nie mogę dokładnie odczytać,
      bo mróz się uparł namalować swoje kwiaty na wysokości słupka rtęci. Pada śnieg.
      Sypie drobno i wytrwale. Chyba i w nocy tak sypał, bo jest go całkiem sporo.
      Dozorcy pracowicie go odgarniają, sypiąc na pobocza chodników, a on pada i pada....
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 08:29
      Po wczorajszym mrozie i śniegu, dzisiaj odwilż. Na termometrze zero stopni i z
      dachów kapie. Może zima wreszcie pójdzie sobie za morze?
      • alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 13:40
        Ale mokro, na chodnikach i jezdniach już nie kałuże a woda stojąca.Przydałyby
        się na stopy gustowne kajaczki, jako że kaloszy nie uswiadczyszsmile
    • jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 19:36
      Czy Wy macie kopirajta na ten kryminał ?
      Żeby Wam kto nie podprowadził...
      Czytam z wypiekami.
      Kran Fan
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 08.02.06, 20:33
        Nie, ale zaraz zastrzegę.
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 10:46
      Odwilż. Mokro. Z samego rana razem z psicą poszłyśmy do kiosku, po zamówioną
      wcześniej gazetę z filmem "Imię rózy".
      To początek nowej kolekcji GW - tym razem filmowej.
      Po kolekcjach książkowych i muzycznych - pora na filmy. Skrupulatnie zbierałam
      kolekcję "Literatura XX" w i dałam ją córce w prezencie na nowe mieszkanie,
      zwłaszcza, że wiekszość książek i tak mamy z innych wydań.
      Kolekcję filmową zatrzymamy dla siebie, na długie zimowe wieczory przed telewizorem
      serwisy.gazeta.pl/kolekcje/1,71457,3132587.html
      Trzeba przyznać, że bardzo pięknie wydana i z przyjemnościa przeczytałam
      informacje o bieżącym i następnych filmach

      "Odkryłam" przy okazji, sklep firmowy Agory z kolekcjami wydanymi dotychczas i
      wklejam - może komuś się przyda?
      prenumerata.agora.pl/czasopisma.asp?kh_x=KF
      Pozostałe filmy z kolekcji, zamówiłam zakładajac teczkę w kiosku. Kiedyś
      prowadzono takie teczki kioskowe, ze względu na trudną dostępność prasy, teraz,
      żeby wiedzieć, ile towaru zamówić, uwzglednianiąc płytkość rynku dóbr
      kulturalnych i chcąć jednocześnie, utrzymac klienta.....
      Tak piszę, a sama do spłycania tego rynku się przyczyniam, coraz wiecej czytając
      prasy w necie, coraz mniej kupując - nie ukrywam, że ze względów finansowych sad(
      • mantra1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 21:20
        Dziendoberki pozne, zmeczone ale z dobrym humorem, bo:
        - Nokata nawrocona do dom
        - od paru godzin widze Was w nowiutkim, sliczniutkim i plaskim jak deska
        monitorku, ktoren to monitorek SKN nabyla mi dzisiaj droga kupna
        - odebralam nowy dowod osobisty i na zdjeciu w nim figurujacym nic nie widac,
        poza tym, ze jestem blondynka i ewentualnie kobieta, no ale to stoi tam
        napisane. Tak ladnie skubancy skanuja smile)
        Oczywiscie, jednoczesnie z powrotem SKN przypomnieli sobie o mnie moi klienci i
        zawalili mnie robota, ktorej, jak zwykle mialam sladowe ilosci w dniach, kiedy
        bylam sama i mialam mnostwo czasu. Juz oni wiedza najlepiej, jak mi umilic
        ostatnie wolne dni urlopowanego chlopa. No, ale i on pewnie steskniony za Wami i
        swoimi ukochanymi kabelkami, wiec mam nadzieje, ze mu chwilowo zastapina
        zapracowana kobite wink
        • alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 22:09
          Dostałeś chałwę na powitanie? No to usiądż wygodnie i delektuj się, a Manterka
          niech szybciutko pracuje.
          • nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 09.02.06, 23:49
            Alfredko, mym sercem wladajaca....

            Przyszlam ci ja zlachana po podrozy
            do naszej siedziby podstawowej komorki spolecznej
            (pociag mial 25 minut spoznienia,
            a w przedziale jacys zeslancy syberyjscy siedzieli,
            i przesadzali zdrowo z ogrzewaniem.
            Zdenerwowalam sie deczko, bo mi z laptopa zaczela schodzic farba)

            Przyszlam, przywiozlam wspomniane ciasteczka Florentynkami zwane,
            coby moja lesbijska milosc, czyli Manterke doslodzic,
            nowiutki rondelek z inoxu,
            salatke wielowarzywna poldietetyczna,
            kapuste na indyczej szyi gotowana,
            a tu zaraz dostalam W Tube.

            Znaczy po kolei.
            "Nokatko, tu masz chlebek przasno-komisny.
            Makaron bezjajeczny i postna polewa bolonska.
            Herbatka emerycka bez cukru z kolejnego parzenia sama se zrob.
            Norme ciasteczek do zjedzenia (ca 1,245398427 na dzien)."

            No malo mnie nie zatchlo.

            No nic, scierpialam

            Jak bede dbala o linie, to sie Manterce schowam za sztylem lopaty tongue_out
            Ledwo ogarnelam co trza, to polecialam po monitor.
            no cos tam na placu dawali to i ja wzielam.
            Jak obeschnie na dworze, to i znizek sezonowych nie bedzie.
            Tom przytargala jakis.
            Ale chyba felerny, bo jakis ci plackaty.
            No niby swici, ale jakby mial bliskie spotkania 3 stopnia z walcem drogowym.
            A takie normalne sa tansze....
            No w koncu czaslam sie przez gupi rozum:
            przecie wynajecie wlaca drogowego tez kosztuje, to i doliczja do ceny.
            Tom rozstawila caly ten pasztet na biurku Manterki.
            Podlaczylam swici. Polowa sukcesu.
            cosik sie plul, ze mu jakiego inputa dalam nie takiego,
            ale jak mu zmienilam czestotliwosc jakichs tam ruchow na "f"
            (Manterka zaraz mnie gupia obsztorcowali, ze tam zadnej frykcji nie ma)
            to zaskoczylo dziadostwo.
            No chyba sie mojej Manterce spodobalo te 19 caluf, bo zaraz mi podwyzszyla norme ciastka o 0,0000023
            czyli az do 1,245400727 na dzien
            (jak kto nie wierzy mi to niech sam se doda. Ja nie oszukuje tongue_out )
            teraz se wszystkie swinskie obrazki oglada w ramach relaksacji
            po orce na ugorze,
            a mi ino skrycie i obficie slina kapie na ta chalwe,
            co to mnie Alfredka nia pasac z serca pojemnosci dobrem napelnionego raczy.
            Chociaz wirtualnie, ale se pocyckam.

            Lete, Cmokaski Bobaski

            Zbieznosc czasu, miejsca i osob zupelnie przypadkowa,
            i w zwiazku z tym wypowiedz moja nie wymaga:
            glos,
            suplementow,
            aneksow,
            i dodatkowych
            dezyderatow,
            dementi
            i oswiadczen.
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 09:06
      Pochmurny piątek. Ponownie chłodniej - minus trzy stopnie i to co spada czasami
      z nieba, jest zamarzniete i białe. Mimo wszystko, lepsze to, niż wczorajsza
      odwilż i deszcz.Wczoraj urządzilismy sobie z mężem kolejny tolkienowski seans
      filmowy - "Powrót Króla". Wojna o pierścień zakończona. Przyznam, że inspiracją
      do ponownego obejrzenia trylogii "Władca Pierscienia", były zdjęcia Luizy z
      Nowej Zelandii smile
      A tutaj, podróż po nowozelandzkich drogach i krajobrazach filmowych - przeżyjmy
      to jeszcze raz
      www.newzealand.com/travel/homeofmiddleearth/
      www.filmnz.com/middleearth/locations/index.html
      • mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 12:07
        Troszeczke wysuwam nos ze zmartwien - po stwierdzeniu w szpitalu ze mzonek ma
        jednak pekniety jeden krag doznalam pewnej ulgi, bo przynajmniej wiadomo czemu
        ma te cholerne bole. Nadal kursuje pomiedzy szpitalem na drugim koncu miasta,
        domem opieki i zwierzetami stesknionymi za nami, ale mam ndzieje, ze jakos to
        sie przetoczy, ta nawalnica zmartwien i wreszcie przeczytam ten kryminal smile
        • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 12:29
          Widzę, że dopadły Cię kłopoty sad(.
          Trzymaj się, Mammajko. Wszystko będzie dobrze.
          Buziaki
        • popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 13:00
          Mammaju,-
          jezeli podtrzyma Cie na duchu swiadomosc iz nie spotkala Was (Ciebie i meza)
          szczegolna niesprawiedliwosc losu.
          Klopoty zdrowotne (oby nie!) zaczynaja byc chyba nieodlaczna czescia codziennej
          normalnosci osob w naszym wiekusmile
          Od ca: tygodnia siedze w domu, nie pracuje i miotam sie miedzy wizytami u
          specjalistow, praktyka mojego lekarza domowego, badaniami, analizami, lykaniem
          niesamowitych ilosci medykamentow (jak dla mnie) i... zdziwieniem iz jeszcze
          nie wyladowalem w Klinice, co mnie (tfuj, tfuj) zapewne czeka smile)

          Poznalem zalety (i wady) pracy "przez Internet" a mimowolna absencja umozliwila
          mnie zakonczenie mojego wkladu do kilku zawodowych projektow ktorych nie mialem
          czasu w warunkach normalnosci porzadnie zakonczyc.
          Mimo podtrzymujacych mnie na duchu telefonow od Szefa "Zdrowiej i nie przejmuj
          sie... ale (jak dasz rade) rzuc okiem na: ...... " - sam zastanawiam sie co
          szybciej nastapi:
          - wyzdrowieje,
          - trafi mnie szlag z powodu niecodziennosci okolicznosci,-
          - wykonczy mnie choroba i lekarze

          Jedyna, polepszajaca mnie humor okolicznoscia jest wyobrazenie mojej p.Malzonki
          jako rel. mlodej ... wdowy, o czym nie omieszkuje Jej informowac co wplywa na
          podniesienie temperatury naszego - jakze "udanego", pozycia malzenskiego smile)))).

          pozdr.
          pE
          • mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 13:27
            Wlasnie celem unikniecie dalszego miotania sie miedzy specjalistami umiescilam
            szczesliwie mzonka w szpitalu, gdzie wszystko robia na miejscu i systemowo.
            Przecwiczylismy przez tydzien proby zrobienia tego w tzwn lecznictwie otwartym i
            mowie glosno: pas....Zycze zdrowia!
            • popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 13:55
              no i narzekajcie jeszcze na system polskiej Sluzby Zdrowia.
              Tu gdzie mieszkam, analizy, badania i mozliwe, drobniejszego kalibru zabiegi
              wykonuje sie ambulatoryjnie.
              Ze wzgledu (chyba) na zwiazane z tym koszty w polaczeniu z pobytem w Szpitalu.
              Poza wyjatkami i szczegolnie skomplikowana sytuacja diagnostyczna, pobyt w
              Klinice jest zwiazany wylacznie z koniecznoscia przeprowadzenia zabiegow
              przekraczajacych mozliwosci techniczne ambulatoriow i praktyk lekarskich.

              Chyba, z racji coraz marniejszego zdrowia, czas przeniesc sie do Polski smile)

              pozdrawiam, i zycze Wam (Tobie i Mezowi)
              szybkiego konca Waszych klopotow,-
              pE
      • warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 19:13
        A ja dzis ambitnie wypelnilam ankiete w GW/ taka papierowa, bo dopiero jak
        doszlam do konca przeczytalam,ze moglam zrobic to szybciej, bo internetowosmile/.I
        bylam z siebie bardzo dumna/ za zrozumienie pytansmile/, az kolega zapytal- ty
        myslisz,ze ktos to przeczyta?. Hmm .Ja bym przeczytala. Z ciekawosci. Kto
        jeszcze czyta.Jakie ma uwagi. I moze wyciagnela wnioski? Przynajmniej mam taka
        nadziejesmile Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi. Tylko dzielnie wypina klate na razysmile
        • popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 10.02.06, 19:29
          jestem dumny z Ciebie Warum-ko,-
          dzielnie prezentowalas nasze forum w roli ankietowanej (z wlasnej woli).
          Sam fakt iz zrozumialas stawiane w ankiecie pytania poprawia nam humor bo my
          wszyscy szkoly (rozne) konczylismy w czasach bledow i wypaczen, a system
          oswiatowy byl oslabiony brakiem chocby obowiazkowych zajec z religii w Szkolach.

          Twoje swiadectwo cnoty, do tego prawdziwej, zapiera moj dech podobnie jak
          swiadectwo wiecznego dziewictwa Maryji smile))
          pozdrawiam,-
          pE
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 09:05
      Sobotnie dzieńdobrybardzo smile)
      Ponownie zima .Minus 7 stopni i w nocy znowu spadł snieg. Od rana dozorcy
      biegają z miotłami, łopatami i piaskiem. O pół do ósmej rano, na dworze byli
      tylko oni, psica i ja. Reszta miasta jeszcze spała. Wiadomo, sobota. Tutaj w
      ogóle czas płynie spokojnie, życie codzienne budzi się później i wcześniej
      zapada w sen. Innym (chwalebnym) tutejszymm zwyczajem(wynikającym zapewne z
      mniejszego natężenia ruchu), jest posypywanie śniegu samym piaskiem, bez soli.
      Wpływa to pozytywnie zarówno na nasze buty, jak i na psie łapy.No i nie powstaje
      breja śniegowa, po której sie fatalnie chodzi i która wstrętnie wygląda.
      Niestety, w bocznych uliczkach często sypią popiół i żużel, który bardzo brudzi
      psie łapy. Nie ma ideału sad(
      • maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 15:28
        Nowy Jork w oczekiwaniu na majaca nadejsc wieczorem sniezyce. Wreszcie, bo w
        tym roku nie bylo wlasciwie sniegu. Smieciarki z zamontowanymi plugami "grzeja
        juz motory", dyrektor wydz. sanitarnego i major (znaczy burmistrz miasta)
        Bloomberg powiadomili mieszkancow o wszystkim, jak zwykle wspominajac, ze
        usuniecie 1 cala wysokosci warstwy sniegu kosztuje miasto 1 milion dol. A ja
        mam jechac na zakupy, czy zdaze przed sniegiem, bo potem nie znajde z kolei
        miejsca do zaparkowania, a poza tym co tu mowic - jazda po sniegu to nie moja
        specjalnosc, bo ulice zaraz sa odsniezone, a auta zasypane odwalanym sniegiem.
        Odkad mieszkam w NY bylo kilka poteznych sztormow sniegowych, zawsze w czasie
        weekendu. Ze ludzie zaczynaja chorowac w weekend - mozna to sobie wytlumaczyc,
        ale dlaczego tak jest ze sniegiem?
    • terem Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 16:49
      Maryno! Napisałaś coś bardzo dla mnie intrygującego.To, że ludzie chorują w
      weekend, jest do przyjęcia (czy jakoś tak)ale śnieg nie...
      No, to mnie chodzi o te weekendowe zachorowania.Otóż, odkąd sięgnę pamięcią, to
      w mojej rodzinie wszelkie poważniejsze choroby, urazy przypadały właśnie w dni
      tzw. wolne od pracy. Dziecko łamało sobie kończyny w sobotę lub w niedzielę.Mąż
      wymagał podania antybiotyku w niedzielę wieczorem.To jakaś przedziwna
      prawidłowość.Doszło do tego, ze wręcz poprosiłam ich, coby wyrządzali sobie
      krzywdę w dni, w których łatwiej uzyskać pomoc medyczną. wink))
      • mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 11.02.06, 21:15
        Zgadzam sie z Terem - u mnie tez wszystkie nagle urazy dzieci zdarzaly sie w
        dnie swiateczne lub okoloswiateczne. Lacznie ze zlamaniem lokcia przez syna w
        drugi dzien Swiat Wielkanocnych. Tak juz musi byc, widocznie.
        • maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 02:08
          A czy wiecie, ze jesli pamietacie mniej wiecej, gdzie jest na drodze dziura,
          to nie nalezy myslec o tym, zeby ja wyminac, bo zawsze sie w nia wjedzie. Ale
          to jest jakos udowodnione "wojskowo". Mialam dwa razy taka znajoma dziure na
          trasie, ktora pokonywalam wieczorem. Zawsze chcialo mnie cos trafic po
          wjechaniu w nia.
          • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 08:13
            Słoneczna niedziela smile)
            Dalej minus siedem na termometrze o poranku, ale świeci słońce.
            Właśnie wschodzi. Początkowo, niebo było błękitno-różowe, później w ciągu kilku
            chwil stało się biało - złote, z ogromną błyszcząca kulą słońca, a teraz po
            prostu.... świeci słońce .
            Pamiętacie?

            Słońcu w hołdzie

            I
            Był czas, gdy czczono słońce. Przez wiele stuleci
            Budowano mu wieże, złociste ołtarze,
            Składano hołd o świcie - aż w toku wydarzeń
            Wygasł człowiek dla Słońca,
            Które - dalej świeci...
            II
            "Gdzież moje wizerunki? Gdzie moi czciciele?
            Dlaczego nie oddają się porannym modłom?
            Czy blask mój ściemniał?"
            Przeciwnie! Tyś nam łaski świadczyło zbyt wiele!
            Niczeggoś nie żądało, nigdyś nie zawiodło...
            Taką jest ziemia.
            III
            Ach nie dziw się, kochanko, z nagła porzucona!
            Spójrz na Słońce! Witano je kiedyś w pokłonach!
            Pomów z Łaskawym, gdy zza chmur wytryśnie,
            O ludzkim sercu, zmiennym i kapryśnym...
            IV
            Świecisz o Ra, nam grzesznym
            Nie zważając na to,
            Żeś uznany za grzejnik -
            Za wielki radiator...

            I na przekór tępocie,
            Zwyciężając cynizm,
            Świątynię, kutą w złocie,
            Sam ze świata czynisz...
            V
            I tylko kwiat, słonecznik, pozostał ci wierny,
            Złociście opisując trysk protuberancji,
            I ja, gdy ziębnąc w cieniu katedry - kawerny,
            Wielbię pamiątkę kultu twojego:
            Monstrancję
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 17:50
            Maryno, piękną nasz zimęsmile
            www.earthcam.com/usa/newyork/timessquare/index.php?cam=4
    • terem Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 18:20
      Wydaje mi się, że tekst tej pięknej piosenki już był cytowany na forum, ale
      jesli ktoś ją pamieta i ma cierpliwość mi ją przypomnieć, to bedę wdzieczna
      nieustająco. Chodzi o piosenkę Marka Grechuty "Wiosna, wiosna...". Zresztą, nie
      pamiętam, czy taki był tytuł, czy refren, ale chcę tą piosenką odstraszyć zimę
      i zaczarować, przywołać wiosnę. Pomoże mi ktoś??? smile
      • mantra1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 18:52
        Dzisiaj rano niespodzianie zapukala do mych drzwi
        Wczesniej niz oczekiwalem przyszly te cieplejsze dni
        Zdjalem z niej zmokniete palto, posadzilem vis a vis
        Zapachnialo, zajasnialo wiosna, ach to ty
        Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty


        Dni mijaly coraz dluzsze, coraz cieplej bylo u mnie
        Coraz lzejsze miala suknie, lekko plynal wiosny strumien
        Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczylem ja jak spi
        Bez niczego. Zrozumialem lato, ech ze ty
        Lato, lato, lato, ech ze ty


        Od goraca twych plomieni zaplonely liscie drzew
        Od zieleni do czerwieni krazyl lata senny lew
        Mala chmurka nad jej czolem, mala lezka slony smak
        Pociemnialo, poszarzalo-jesien jak to tak
        Jesien, jesien jak to tak


        Biale wiatry juz zawialy, wiosny, lata wszystkie znaki
        Po niej tylko pozostaly przymarzniete dwa lezaki
        Stoje w oknie, wypatruje nagle dzwonek u mych drzwi
        Zima, zima wchodzze szybciej, ogrzej sie na pare chwil

        Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty ...
    • terem Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 12.02.06, 19:17
      Mantro! Dzięki!
      Miód i balsam na moje zmarznięte ciało i duszę wink)
      Natychmiast zaczynam wyganianie zimy (a że, śpiewając, fałszuję dość mocno, to
      skutek raczej gwarantowany - każdy by uciekł, więc zima raczej nie ma szans na
      przetrwanie).
      Rychłej wiosny życzę wszystkim! smile
      • maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 02:58
        Mialo napadac to i napadalo. Mozna rzec tv nie klamie, w poludnie mowiono
        pozyczajac okreslenia z olimpiady mamy srebrny medal w wielkosci opadow w
        historii miasta. Po poludniu rekord padl. Mamy zloty medal! - poprzedni rekord
        w NY byl z roku 1947 - 26,5 cala w ciagu jednego opadu. Teraz padl ten rekord
        26,9 w ciagu kilkunastu godzin( to jest prawie 70cm sniegu). A jednak tv
        klamie, bo na trzecim miejscu podaje sniezny sztorm sprzed 10 laty. Kazdy
        mieszkaniec NY pamieta go jako znacznie gorszy od obecnego, dzisiaj o tym
        rozmawialismy. W mojej dzielnicy bylo "dwa razy" wiecej sniegu niz dzisiaj,
        wtedy zamiast karetek jezdzily ambulanse wojskowe, znajoma tak jechala z bolami
        porodowymi, kiedy wyszlam z moim malym wnukiem zatrzymywaly sie jedynie
        jezdzace samochody policyjne czy cos sie stalo, ze ja tak w tym glebokim sniegu
        z dzieckiem. A tv mowi, ze to bylo dopiero trzecie miejsce. Tv klamie!!
        W tak swiezym sniegu nawet miasta, zasypane auta, nie wspominajac o
        dzielnicach domkow - wszytko wyglada pieknie. Ogladalam dzisiejsze zdjecia z
        Central Parku, w porownaniu ze zdjeciami z mojej dzielnicy ubozuchne. Nie
        bylabym soba gdybym nie zauwazyla jak osobisty jest stosunek wladz miasta do
        mieszkancow. Wielokrotnie major miasta dzis prosil, zostancie w domu, jesli nie
        musicie wychodzic, a jesli juz idziesz to ubierz sie cieplo, kiedy nacieszysz
        sie w parku napij sie cieplej czekolady, no i uwazaj na dzieci niech sie nie
        bawia w zaspach z usunietego sniegu na poboczach ulicy, bo o nieszczescie
        nietrudno. W zeszlym roku tak bawiaca sie dziewczynke zabil plug, o czym major
        przypomnial. Dodal tez, zeby dzieci specjalnie sie nie cieszyly, bo do jutra
        przywrocona zostanie komunikacja i szkoly publiczne beda otwarte. Nie na darmo
        jezdzi dwa i pol tysiaca plugow okragla dobe. Juz prawie 24 godz. wszystkie 3
        lotniska sa zamkniete, nie ma jednak wiele koczujacych ludzi, bo wszyscy byli
        uprzedzeni o sztormie. Moj opis zimy nie przypomina kanokowego, tylko suche
        fakty. Ale Jasnorzewska to ja tez lubie, acha. Z powodu tej zimy poznalam
        bardzo mila i tez elegancka polska restauracje dwa kroki od mojego domu,
        niedawno otwarta. Poszlismy tam dzisiaj wieczorkiem, zamiast do bardzo
        odleglej, gdzoie bylam wczesniej zaproszona. Musze ja rozpropagowac, chociaz
        moze niekoniecznie wsrod uczestnikow tego forum. Na wszelki wypadek podaje
        nazwe Kredens)))) Wedrowcze dziekuje za kamerke, ostatnio lubuje sie w
        ogladaniu zdjec satelitarnych z calego swiata. Niestety zdjecia z Polski nie sa
        tak dokladne jak z Ameryki, gdzie moi znajomi z Long Island moga policzyc
        sobie drzewa na parceli.
        • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 09:45
          Wita, Śnieżna Maryno smile
          U mnie znowu powrót (który to już, który?) mroźnej zimy. O ósmej rano było minus
          12 stopni i aż strach pomyśleć ile mogło być w nocy. I znowu powitał nas świat
          rozbielony mrozem , szronem i szadzią.....
          A na Onecie, "Przeglad" straszy, że klimat zaczyna wariować i "nadchodzi czas
          huraganów, posuch, powodzi, ekstremalnych upałów i mrozów" Spowodowane to jest
          wzrostem stężenia w atmosferze gazów cieplarnianych, dwutlenku wegla i metanu,
          czyli powszechnie znanym efektem cieplarnianym . I jak tem efekt nie zostanie
          powstrzymany, to "zimy z 20-stopniowymi mrozami, trwającymi wiele tygodni,
          stałyby się dla Polski normalnym zjawiskiem."
          Wcale to mi się nie podobasad(.
          I dalej:
          "Globalne ocieplenie nie oznacza, jak wiadomo, stałego i równomiernego wzrostu
          temperatur. Należy raczej mówić o globalnej zmianie klimatu, której następstwem
          są coraz gwałtowniejsze anomalie pogodowe, przy czym na obszarach suchych
          występują zazwyczaj jeszcze bardziej katastrofalne susze, a regiony i tak
          wilgotne są pustoszone przez niszczycielskie opady. Zwiastuny zbliżającego się
          chaosu są już widoczne. Specjaliści od dawna ostrzegali, że nagrzewająca się
          atmosfera będzie generować coraz potężniejsze huragany."
          Więcej o zmianach klimatu - tutaj
          wiadomosci.onet.pl/1311998,242,kioskart.html
          A tak w ogóle, to nabrałam ochoty na lekturę "Przeglądu" - mam nadzieję, że
          przeczytam w nim również coś optymistycznego smile)
          • maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 14:10
            Eee, Kanoko - taka duza dziewczynka a wierzy w opowiadania klimatologow smile
            Ogladalas film "Day after tomorrow", o tym jak wlasnie z ocieplenia zamarzl na
            amen NY i dalsze okolice. Jak nie - to zachecam, tytul po polsku na pewno
            bedzie podobny.
            Czy ten Przeglad, o ktorym wspominasz to pogrobowiec dawnego Przegladu
            Tygodniowego, ktory w bardzo dawnych czasach bardzo lubilam , czasami bardziej
            od Polityki, a potem po transformacji ustrojowej wykupiony przez tam kogos stal
            sie gadzinowka SLD? Bo weszlam na ich strone i podaja tylko kilka lat swojego
            istnienia.
            U mnie przepiekne sloneczko, bialo, cisza, bo jednak malo kto uzywa dzis auta,
            przerzucili sie na transport publiczny. Ja tez za chwile wybywam "do miasta",
            czyli na Manhattan uzywajac niezawodnego transporu publicznego (metra), ale
            wiekszosc Nowojorczykow i ja tez jezdzimy tam publicznym transportem. Auto
            mam "na srodzie", czyli po tej stronie ulicy bedzie w srode sprzatanie i musze
            go wtedy zabrac w wyznaczone godziny. Mam nadzieje, ze do srody i dluzej
            bedzie "zawieszone" sprzatanie. Jednak nie lubia na dlugo w takich
            okolicznosciach "zawieszac" - bo pieniadze z mandatow za nieusuniete w
            odpowiednich dniach i godzinach auta sa uwzgledniane w budzecie miasta wiec
            robia wszystko, zeby jak najszybciej moc zaczac wlepiac mandaty i moze miec
            pieniazki na lepienie dziur w jezdni. Mam nadzieje. Nigdy tu, ale takze na
            polnoc od NY nie widzialam szadzi, widocznie warunki atmosferyczne
            nieopowiednie.
            • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 15:46
              Oj, wierzę, Maryno, tym klimatologom....i tylko pocieszam się, że nie doczekam
              spełnienia się ich przepowiedni.....
              A film, oczywiście widziałam - szedł pod tytułem "Pojutrze" smile
              Co do "Przeglądu", to chyba faktycznie, kiedyś był on jeszcze i "tygodniowy", a
              czy jest "gadzinówką SLD"? Niewątpliwie, jest pismem lewicowym, ale to akurat mi
              odpowiada. Lubię pisujących tam dziennikarzy, literatów i publicystów -
              Krzysztofa Daukszewicza, Stanisława Lema, Krystynę Koftę - nie wiem czy maja oni
              jakikolwiek związek z SLD, a z resztą, nie utożsamiam całego SLD z tym co najgorsze.
              Przejrzałam trochę net pod kątem transformacji "Przeglądu tygodniowego" w zwykły
              "Przegląd" , i oto co znalazłam :
              1. " tytułtongue_outrzegląd Tygodniowy - tygodnik
              wydawca:Agencja Form Artystycznych “Tymoteusz” Sp. z o.o.
              uwagi:
              Wycofany 23.09.1999
              www.zkdp.pl/tyt_kontr/tk_182_przegladtygod.htm
              2. "Padły między innymi „Życie Literackie", „Przegląd Tygodniowy", „Stolica",
              krakowskie „Zdanie", „Tygodnik Kulturalny", „Kierunki", „Tygodnik
              Demokratyczny", „Kurier Polski", „Słowo - Dziennik Katolicki". „Przegląd
              Tygodniowy" wznowiono po kilku latach, ale już w rękach nienarodowej opcji, z
              tak eksponowanymi autorami jak KTT czy A. Małachowski. „Gazetę Krakowską", która
              mimo że była organem partyjnym, zamieściła w 1989 r. artykuł prof. Borkackiego w
              obronie karmelitanek, przejęli później całkowicie ludzie z Unii Wolności, etc.
              Dodajmy do tego umacnianie się w polskich mediach obcych właścicieli, a w
              szczególności przejęcie bardzo dużej części polskiej prasy przez Niemców na
              Pomorzu i na Śląsku. Wszystko to razem zadecydowało o ogromnym umocnieniu
              antypatriotycznego lobby w polskich mediach."
              www.polonica.net/Jerzy_Owsiak.htm
              O, matko, a na jaką stronę ja wlazłam.....
              3."PRZEGLĄD" (tyg.)
              tygodnik społeczno-polityczny o orientacji lewicowej, wydawany w Warszawie od
              XII 1999; zawiązany przez zespół redakcyjny "Przeglądu Tygodniowego" po
              konflikcie z wydawcą, stanowi jego bezpośrednią kontynuację; publicystyka
              polityczna, kulturalna, obyczajowa, reportaże, wywiady, felietony, gł. na kanwie
              problematyki krajowej; wśród współpracowników m.in. K.T. Toeplitz, B. Łagowski,
              A. Małachowski; red. nacz. Jerzy Domański; nakład 152 tys. egz. (2002).
              PRZEGLĄD TYGODNIOWY"
              tygodnik społ.-kult., wydawany 1981-94 i od 1995 w Warszawie; publicystyka
              polit., społ., kult.-obyczajowa, reportaże, wywiady; po konflikcie wydawcy z
              zespołem redakcyjnym (który założył tygodnik "Przegląd"), w pocz. 2000 roku,
              zbankrutował.
              encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=204101&kid=109
              • popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 13.02.06, 16:46
                Kanoko,-

                Niech Cie Opatrznosc strzeze przed jakimikolwiek wyrzutami sumienia czy
                nie pasujaca do (aktualnego) trendy postaw i oficjalnej politycznej poprawnosci
                zawezania Twoich doskonalych przegladow interesujacej prasy.

                Bez wzgledu na to iz uwazam, ze partie tzw.lewicy sprawdzaja sie w demokracji
                wylacznie jako czlonkowie rzadowej opozycji przy idealnym w tej formacji
                ustrojowej obsadzie "szerokiego srodka" jako partii czy koalicji rzadzacej.

                Prasa i publicystyka "na lewo od srodka" byla, jest i bedzie w kazdym znanym
                mnie Kraju demokratycznym (w Europie), o niebo lepsza od najlepszej prawicowej.

                Nie znalem np. "Przeglądu" i jest mnie obojetne kto go wydaje i jak "lewicowe"
                korzenie maja dziennikarze i publicysci w nim pracujacy
                Z tego co (za Twoim doradztwem) w nim przeczytalem wnosze iz nawet skrajnie
                chybione publikacje "Przeglądu" sa warte pulitzer'a w porownaniu z tym co
                publikuje szmata w rodzaju rydzykowego Naszego Dziennika - ponoc, dzisiaj
                naczelny organ prasowy rzadzacej w Polsce partii i samego Rzadu sad
                Nawet gdyby Rydzyk rozdawal to scierwo (ND) za darmo i dolaczal do niego monete
                5-cio zlotowa sad

                Ogladalem dzis (TVN) transmisje konferencji prasowej b.min. J.Szymanek-Deresz
                i pos.R.Kalisza przedstawiajacej stanowisko SLD w/s ostatnich wystapien i
                zamiarow nowelizacji praktyk wymiaru Sprawiedliwosci zapowiedzianych przez
                aktualnego ministra Sprawiedliwosci p. mgr.Ziobro.

                Ja wiem, ze SLD to partia ktora wylonila ze swych zasobow p.Millera i jego
                zlodziejskich kolesi - nieszczescie iz ta banda wygrala poprzednie wybory
                startujac do nich pod sztandarami "lewicy".
                Ale...
                SLD ma rowniez oblicze pp.Szymanek-Deresz i Kalisza - doskonalych prawnikow
                i adwokatow z ktorych logicznymi i skladnymi wypowiedziami, zwolennicy
                polityczno-spolecznej fantastyki mec.Gietrycha z LPR, czyli absolutnej prawicy
                (tylko mocno "porabanej") moga najwyzej argumentowac na zasadzie:
                Ona - stara "k....."
                On - gruby, paskudny itp.

                Pomijajac juz fakt iz zawsze i w kazdej sytuacji przedkladal bym towarzystwo
                p.Jolanty Szymanek-Deresz nad Ziobry, to mimo iz nie naleze do zbytnich
                milosnikow napojow wyskokowych, "upic sie" tez bym wolal z Kaliszem, nawet
                ciepla wodka pita z butelki niz pociagnac lyk swieconej wody ze zlotego
                kielicha z ...Rydzykiem.

                pozr.
                pE
                • maryna04 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 14.02.06, 00:41
                  Kanoko, nieporozumienie, tez lubie gazety lewicujace i zdaje sobie sprawe, ze
                  gazeta ta w tej chwili nie ma nic wspolnego z okresem po nastaniu stanu
                  wojennego. Ktos tu napomknal, ze Przekroj (zupelnie inny oczywiscie niz
                  krakowski kiedys)) jest coraz lepszy. Kupilam dwa razy i jednak nie przekonalam
                  sie i poniewaz obijal mi sie w przedrukach ten Przeglad mialam zamiar go
                  sprobowac. Co uczynie, tym bardziej zachecona Twoja opinia. Pozdrowienia
                  • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 14.02.06, 09:20
                    Maryno, żadnych nieporozumień, tylko "Czasem słońce, czasem deszcz" jak na
                    filmie dołączonym do gazety Nowy Dzień z okazji Walentynek. A co do lewicy,
                    jedni są za, inni przeciw i to podobno na tym polega demokracja, że pomimo
                    różnic rozmawiają ze sobą, a czasem nawet się lubią wink No i przy okazji,
                    wyjaśniłam i sobie, jak to z tym "Przeglądem "było, bo pamięć ludzka zawodna
                    jest i tyle...
                    Prawdę powiedziawszy, jedyna gazeta - a właściwie tygodnik, któremu jestem od
                    zawsze wierna, to "Polityka". Z innej prasy - korzystam, czemu nie, ale na
                    zasadzie mniej lub bardziej sporadycznych odwiedzin.
                    U mnie znowu pada śnieg. Na termometrze tylko trzy na mimusie, ale znowu sypie.
                    Męża czeka odśnieżanie samochodu, bo musi pojechać na pocztę, odebrać szafkę ,
                    zakupioną przeze mnie na Allegro. Szafkę wczoraj nam przywieźli do domu, ale my
                    w tym czasie byliśmy na spacerze, więc zamiast szafki, mamy awizo. A ja jak
                    zwykle, z psicą do parku( tym razem samotnie), karmić kaczki i łabędzie na
                    Orzycu. Tak się zastanawiam, czy to karmienie kaczek, to jest już działalność
                    polityczna, czy jeszcze nie?
                    • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 14.02.06, 17:25
                      Witam, wrócilam,
                      • alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 14.02.06, 17:39
                        witam witam, odpowiadam z pełnymi usty /przepraszam/, ach jakie świetne są te
                        piernikismile)
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 15.02.06, 08:47
      Senna i pchmurna środa. Ciepło - tylko dwa na minusie.
      "Polityka" już kupiona na porannym spacerze z psicą. Razem z nią ("Polityką ",
      oczywiście), nowy niezbędnik - "Pomocnik historyczny". Rzecz jasna, "Niezbędnik
      inteligenta" będzie wychodził nadal - a to jest cykl dodatkowy. Bo czy można
      być"inteligentem", nie znając historii?
      Dzisiaj w moim miasteczku jest jarmark i wkrótce nań wybywam, potem spacer z
      psicą, więc do czytania zasiądę później. Jak coś ciekawego wyczytam - napiszę.
      No, to miłego dnia smile
      • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 16.02.06, 09:16
        Po sennej i mokrej środzie, raźny i mroźny czwartek. Rano było minus 5. Nadal
        pochmurno, ale sucho. Zdecydowanie wole taka pogodę. Ciekawe, jak to jest, że
        czasem topniejący śnieg pachnie wiosną, a czasem pomimo intensywnych roztopów,
        wcale nie mamy poczucia nadchodzącej wiosny?
        W każdym razie, dzisiaj znowu zima. Póki całkiem nie odeszła od nas, jeden z
        najpiekniejszych - jak dla mnie wierszy o niej - piosenka Agnieszki Osieckiej

        JESZCZE ZIMA

        Jeszcze zima, ptaki chudną,
        chudym ptakom głosu brak.
        W krótkie popołudnia grudnia
        w białej chmurze milczy ptak.
        Jeszcze zima, dym się włóczy,
        w wielkiej biedzie żyje kot
        i po cichu nuci, mruczy:
        kiedy wróci trzmiela lot...

        Pod śniegiem świat pochylony,
        siwieje mrozu brew.
        To pora zmierzchów czerwonych,
        to pora czarnych drzew.
        A wiatr w kominie śpi, bo ciemno.
        A ja? Co ja? Co będzie ze mną?

        Jeszcze oczy ci rozjaśnia
        moje słowo i mój gest.
        Jeszcze świecę ci jak gwiazda,
        ale to już nie tak jest.
        Jeszcze tyle trzeba przebyć
        niewesołych, bladych zim.
        Czy nam zimy wynagrodzi
        letnich ognisk wonny dym?

        Pod śniegiem świat pochylony,
        siwieje mrozu brew.
        To pora zmierzchów czerwonych,
        to pora czarnych drzew.
        A wiatr w kominie śpi, bo ciemno
        A ja? Co ja? Co będzie ze mną?
        • warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 16.02.06, 21:20
          Nawiazujac do pogody - proza zycia- dzis wypychalismy sie "po sasiedzku"
          praktycznie z kazdego parkingu gdzie mialam pecha stanacsad zacinajacy drobny
          mokry snieg, chyba zerowa temp. i wszedzie przywalone odgarnietym z ulicy
          sniegiem wjazdy na parkingi.Drogi odgarniete,mozna jechac tylko nie mozna sie
          gdzies zatrzymac, bo nie ma jak wjechacsad
          Z pozytytywow: Predzej czy pozniej wiosna bedzie!
          • mammaja Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 16.02.06, 21:27
            A ja ciagle w biegu i nie mam czasu na pisanie, ale chcialabym dowiedziec sie
            od Kanoki jak jest na jarmarku w MM ? Moze wybiore wiosna? (Jezeli taka
            nadejdzie wreszcie!)
            • gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 00:51
              A ja juz nie pamiętam od kiedy kasuję 2 pliki
              i nic mi z tego nie wychodzi,
              marnuję czas i jestem wściekła.
              Na dobra sprawę to nawet nie wiem jaka pogoda za oknem
              bo nie mam czasu na rozsuwanie zasłon.
              No to lece dalej walczyćsmile
              • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 10:00
                Witaj, Gaju. Walcz i zwyciężaj smile)
                U mnie nadal zima i mróz minus 7 stopni. Pochmurno.
                Zaczynam tęsknić do wiosny.
                • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 10:41
                  Witam, od rana kucie i walenie. Jak na zlość dwaj sąsiedzi razem wykańczją
                  mieszkania - dopiero teraz !!!
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 10:54
                    Po obu Twoich bokach? czy od góry i od dołu??? Uciekaj po zakupy, np coś
                    dobrego do jedzenia kup albo do picia no i wpadnij do apteki powkladki/zatyczki
                    do uszu.smile
                    • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 11:55
                      Z dolu i z boku. Dzięki za radę, udaję się do apteki i innych sklepow. Tyle,że
                      to potrwa pewnie ze 2 miesiące sad
                • gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 13:19
                  Dalej walczę i slucham obrad naszego kochanego cyrku.
                  Niby jest to sprawozdanie ze 100 dni
                  a odnosze wrażenie, ze to agitka pisiorków.
                  Buta Marcinkiewicza mnie zaskoczyła a
                  Kaczorak poraziłsad
                  Nigdy nie przypuszczałam, ze uznam Leppera za szczyt kultury sad
                  • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 17.02.06, 16:14
                    Nie slucham, zbyt skacze mi cisnienie. Stoppery zakupione i testuję - jak na
                    razie dużoooooooo lepiej smile
                    • warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 07:42
                      Dzien zaczal sie nerwowo, bez sensu i za duzo za wczesnie. Kolejny raz
                      przekonuje siebie,ze ludzie sa ROZNI. Nawet tacy duzi, z krwi i kosci/ o genach
                      nie wspominajacsmile/.I wracam do lozka. Pozdrawiam wszystkich Optymistow, ktorym
                      ani beznadziejna pogoda /b. slisko/, ani roznice pogladow nie burza dobrego
                      nastroju.
                      • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 08:42
                        Witaj, Warum smile)Śpij dalej - wszak to wolna sobota. Miasteczko też jeszcze śpi,
                        tylko dozorcy odgarniają śnieg. W nocy sporo napadało śniegu i teraz, gdzie nie
                        spojrzeć - biało, biało, biało....Pochmurno. Względnie ciepło - tylko trzy
                        stopnie na minusie.
                        Kolejny biały, zimowy dzień....Ta biel staje się już monotonna i męcząca.
                        • warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 12:42
                          Melduje,ze u mnie tez robi sie coraz cieplej... wzgledniesmileSlonce sie pokazalo,
                          snieg sie topi, a mnie glowa chyba odpadnie od tego stukaniasad((wracam do
                          siebie/ do lozka/.
                          • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 18.02.06, 13:28
                            Juz po spacerze z psicą. Słońce za mgłą i ciepło.W powietrzu pachnie mokrym
                            śniegiem i wszystko płynie, jak powiedział Pantarejew. No, chyba wreszcie ta
                            wiosna przyjdzie?
                            Dzisiaj mam odwiedziny rodziny - przyjeżdża brat z bratową.
                            No to pa - do jutra. Miłego weekendu życzę wszystkim smile)
    • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 09:01
      Witam niedzielnie, jak na razie ciszaaaaaaaaaa
      • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 09:41
        I na forum tez cisza, moje niedzielne spiochy!
        • warum Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 09:46
          Cisza jest piekna.Szczegolnie w niedzielny poranek. Witaj Omerismile
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 10:19
            Cisza trwa, tylko ptaszyny zaokienne drą wiosennie dziobysmile
            • nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 11:04
              ano drom siem jak opentane.
              A przy okazji:
              ten kot co to chodzi po perskim dywanie,
              to kto mu dal podkute buty?

              Piiiiicccccccccciowkiiiiiiiiiii..........
              • alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 19.02.06, 11:23
                powiesić kowala !
                • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 20.02.06, 17:46
                  Dzieńdoberek wieczorową porąsmile)
                  Weekend spędziłam bardzo sympatycznie i rodzinnie.
                  Rodzina wyjechała koło południa. Mieszkanie posprzatane, zakupy zrobione.
                  Odpoczywam i czytam forum.
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 10:51
      Hej, dzieńdobrybardzo smile)
    • jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 11:36
      Witam ! Dziś mam wolne i zastanawiam się jak to wykorzystaćsmile)
      Kran
      • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 11:39
        Witaj Gaju, witaj Kraniesmile)
        Wolne nalezy wykorzystywać powoli, żeby się nim nasycić do woli.
        A ja teraz wybywam na spacerz psicą, bo cos sie podejrzanie kręci.
        • gaja_1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 12:08
          Witam wsiech alternatywnychsmile
          Pozostało mi jeszcze parę minut
          na rozrywkę.
          Zaraz wtoczy sie noje panisko i podsiądzie mi kompsad
          Do północki będę miała szlaban hlip, hlip sad
          Tak to jest jak serce bierze góre nad rozumem.
          Zapasowy monitor oddałam potrzebujacemu i teraz sama zostałam na lodziesad
          Klaptop zabrało dziecię a ja sie męczę dzieląc swój z tuptusiem
          a nie mam kasy narazie na zakup drugiegosad
          A moze ktos widział na śmietniku jakis monitor?
          Dajcie namiarsmile))
          NO wyżaliłam się i mogę uciekaćsmile
          Wraca uzurpatorsmile)
          • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 13:13
            Witam pięknie do pracy idę popoludniu. z gardłem lepiej smile Syrop cebulowy to
            jest to!
            • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 22.02.06, 13:36
              Cieszę się. Mnie i moim dzieciom pomaga prawie zawsze.
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 23.02.06, 09:22
      Dzieńdoberki Tłustoczwartkowe smile)
      "Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego
      pączka - nie będzie się mu wiodło. Polakom to chyba jednak nie grozi - co roku w
      Tłusty Czwartek przeciętny Polak zjada 2,5 pączka na głowę, a wszyscy Polacy w
      tym czasie pochłaniają ich prawie 100 milionów."
      wiadomosci.onet.pl/1265862,69,item.html
      O, kurczę, już myślałam, że się w tym roku wywinę od jedzenia pączków, ale jak
      ma mi się nie wieść przez cały rok? Ej, chyba jednak kupię i zjem .
      A tak w ogóle, to znowu mamy zimę. Rano było 13 na minusie i ślisko, bo ostatnie
      deszcze i roztopy - zamarzły... Co prawda, uliczki i przejścia były skrupulatnie
      posypane piaskem, ale psica gnała na śnieżne połacie, a ja za nią. Miejscami, to
      nawet ona na czterech łapach się ślizgała, nie mówiąc już o mnie wink
      • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 24.02.06, 08:50
        W rezultacie nie jadłam wczoraj pączków. Prawdę powiedziawszy, nie przepadam za
        nimi, a że jestem teraz sama w domu, to robię to co lubię. Zobaczymy, jak to z
        tym przesądem tłustoczwartkowym jest'
        Dzisiaj minus 8, mgła i szadź. Ciekawe, że w tym roku w zimie, czesto jest mgła
        i szadź ...I czy to lokalna moda zimowa, czy też ogólnopolska? A przynajmniej -
        mazowiecka?
        • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 08:46
          Witam sobotnio.Tylko minus trzy, więc może zima kiedys wreszcie sie skończy?
          Dzisiaj wraca mąż, a w odwiedziny na weekend przyjeżdża syn z narzeczoną, więc
          nie bedzie mnie na forum. Bawcie się dobrze, piszcie i czytajcie kryminał i
          dyskutujcie do upadu smile)
          • alfredka1 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 12:45
            Witam wszystkich. Wczoraj prawie umierałam ale zrezygnowałam bo ibiecałam wiW
            że usmaże faworki. Usmażyłam, żyję i całkiem prawie wydobrzałam. Pozdrawiam z
            tego padołusmile))
            • nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 13:27
              Masz poczte...
              • nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 13:27
                Znaczy Alfredko, masz poczte smile
                • jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 15:48
                  Znaczy Alfredko nie masz poczty ale mój pełny podziw w sprawie faworków i siły
                  wolismile))
                  K.
            • wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 16:08
              alfredka1 napisała:

              > Witam wszystkich. Wczoraj prawie umierałam ale zrezygnowałam bo ibiecałam wiW
              > że usmaże faworki. Usmażyłam, żyję i całkiem prawie wydobrzałam. Pozdrawiam z
              > tego padołusmile))


              Nie ma jak mieć cel w życiu.
              Zdjęcie w celu jest w Albumiewink
              • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 25.02.06, 16:11
                Witam w piękne sobotnie popoludnie. Niestety bez antybiotyku nie obeszlo się.
                Ciesze sie,że prze dwa dni nic nie muszę mowić.
    • omeri Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 26.02.06, 09:13
      Witam niedzielne spiace forum, sniezek pada a robota czeka sad
      • nokata Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 26.02.06, 12:09
        raaaany, a co to za skowronki w piora szarpane tak swirgola radosnie??
        Ciemna noc, a tu takie halasy smile
        • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 27.02.06, 07:26
          Minus 16 stopni o poranku i ostre słońce.
          Chwilę wcześniej, wschód był czerwony( wiadomo;0) i niebo wyglądało jak ogromna
          porcja malinowych lodów z bitą śmietaną.
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 27.02.06, 20:19
            Ciekawe, czy serwer Gazety dał się oswoić adminom, czy ciągle ma przeciążeniowe
            humory?
            Podobno admini zainstalowali cos nowego, co miało uatrakcyjnić portal, ale
            zainteresownie tym czymś było tak duże, że serwer nie wytrzymał psycho-
            fizycznie i nie chciał nas logowaćsmile
            • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 28.02.06, 07:56
              Coś przerabiali - Wędrowcze? Nic mniej ani bardziej atrakcyjnego nie widze na?w?
              portalu, no może z wyjątkiem powrotu PP, z którego się bardzo cieszę - ale tego
              nie zawdzieczamy adminom gazetowym, tylko niemieckiej służbie zdrowia;
              Zima nadal trzyma. Minus 11 i typowy wyż. Samochód na chodzie(jeździe)więc
              planujemy wycieczkę do ośnieżonego lasu, żeby psica się wybiegała, a i my - też.
              Nasza czterołapa ma teraz cieczkę, i spacery po parku nie wchodzą w grę - zbyt
              duże i natrętne mamy towarzystwo.
              • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 28.02.06, 14:49
                Już po spacerze po lesie.
                Samochód zostawiliśmy na poboczu, a sami ruszyliśmy w ciągle jeszcze biały i
                zimowy las.
                Śnieg przeważnie był zmrożony,a w niektórych miejscach twardy jak beton. Jednak
                gdzie niegdzie, zdradziecko załamywał się pod moim ciężarem i nagle zapadałam
                się nawet do połowy uda. Wszędzie tropy - saren, zajęcy, po których psica
                biegała z przyklejonym do sniegu nosem. Czasami rzucała się na plecy w śnieg i
                tarzała, łapiąc w sierść zapach zwierzyny.....
                Drzewa były czarne, osypane ze śniegu, i tylko jałowce pod jego ciężarem były
                jeszcze nadal przygięte do ziemi.
                W lesie panowała kompletna cisza - tylko śnieg chrupał pod nogami....
              • popaye Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 28.02.06, 18:07
                Nie zartuj sobie ze mnie Mila KNK smile))
                Wiem iz niezamierzenie nizrecznymi wpisami wzbudzilem u Ciebie podejrzenie
                jakiegos niezasluzonego wychwalania rozwiazan naszych Sasiadow w sprawach
                dotyczacych realiow codziennej egzystencji zwyklego, przecietnego Obywatela.

                Przyznaje iz nie jest to obraz pelny bo ... i tutaj sa "wilcze doly" o ktore
                JESZCZE nie potyka sie spoleczenstwo naszego Kraju i przed czym, juz
                doswiadczony, probuje zawsze tych nieswiadomych przestrzegac!.

                Co do lepszej organizacji i powszechnej dostepnosci medycyny na "swiatowym
                poziomie" (generalnie) dla kazdego ubezpieczonego w RFN (nawet tylko w zakresie
                obowiazkowym) - niz w Polsce, nie mam zadnych watpliwosci bo... wyprobowywuje
                to wlasnie na wlasnej skorze.
                Jak jest roznica moge tez porownac, bo mam matke-emerytke (ostatnio dosc
                schorowana) ktora tez jest zmuszona korzystac ze swiadczen polskiej
                ogolnodostepnej Sluzby Zdrowia w tym rowniez Szpitali.
                I zeby bylo "weselej" matka moja nie mieszka w Pcimiu czy na skrajnej Prowincji
                tylko w samym Centrum Stolicy gdzie mozliwosci i standard placowek Sluzby
                Zdrowia jest z tymi "prowincjonalnymi" tez raczej nieporownywalny.
                Ja - mieszkam prawie 600 km od Stolicy Panstwa (Berlina) i chociazby z tego
                powodu mozna nazwac to miejsce "daleka prowincja" choc akurat w tym przedmiocie
                watpie by swiadczenia i mozliwosci techniczne miejscowych Szpitali i ich Klinik
                ustepowaly tym w Stolicy.
                Ale, hmmm..... nie twierdze tez iz dokonuja tu "cudow" jak w slynnej
                amerykanskiej Klinice MAYO ale.. daj Boze wszystkim ubezpieczonym w Polsce
                takich swiadczen jakie sa powszechnie dostepne tutaj.

                Nie musimy obcych "lubiec" ale uczyc sie madrych rozwiazan nie zaszkodzi i od
                diabla! smile
                A... jak sie mieszka tak dlugo jak ja miedzy "diablami" to i ich rogi nie
                takie "ostre" i ogon "mniej czarny" - ale do tego nie mam zamiaru nikogo
                przekonywac!.
                Wystarczy mnie ze sam tego subiektywnie doswiadczam.
                pozdrawiam serdecznie,-
                pE
                • jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze zasypane. 01.03.06, 07:21
                  Na całej połaci śnieg...
                  Kran
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 01.03.06, 08:26
      Eeee, Popaye, o tej niemieckiej służbie zdrowia, to akurat było na serio. A
      Twojej Mamie w Stolicy(jeżeli już jest nie daj Boże, konieczny), polecam szpital
      na Szaserów - obecnie ogólnodostępny.
      Nadal zima i mróz - 11 stopni i pochmurno. I białe połacie, jak u Krana. Wczoraj
      na kanale tv Kino Polska , obejrzałam "Magnata" Filipa Bajona , o książęcym
      rodzie von Teuss. Z Nowickim, Szapołowską, Lindą, Sewerynem, Bistą i Englertem.
      Boże, jak oni grali.Warto było posiedzieć do tej drugiej w nocy.I zapragnęłam
      zwiedzić pałac w Pszczynie - może wiosną tam się wybierzemy?
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 02.03.06, 07:34
      Tylko(?) mnnus 5 stopni, ale pochmurno i prószy śnieg. Biedne bocianysad(
      Czekam, aż się ociepli i będzie mozna wyjść do kiosku i po zakupy, bo teraz, to
      brrr.... Podczytuję forum - fajnie piszecie smile). Tylko muzyki od Krana nie mogę
      jeszcze włączyć, bo MŚS śpi sad(.
    • jan.kran Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 02.03.06, 07:49
      Ja ćwiczę stoicyzm. W koncu mieszkam na Północy i to białe , ohydne za oknem to
      norma.Wrrrr!
      I tak mam zamiar za parę lat przenieść się w jakieś cieplejasze okolice.
      Jak tak dalej będzie to kupię marchewkę i zrobimy z Juniorem bałwana.Trzeba się
      dostowaćsmile
      Kran
    • jan.kran Re: Dla Wędrowca:) 02.03.06, 08:59
      Lubię oglądąć stare i nowsze wrocławskie zdjecia, znalazłam takie fajne miejsce
      w sieci.
      Diś kopiuję starą tablicę Ku Czcismile))

      wroclaw.hydral.com.pl/64944,foto.html
      • wedrowiec2 Re: Dla Wędrowca:) 04.03.06, 21:16
        Dziękujęsmile
        Dopiero dzisiejszego wieczoru mam trochę czasu na poczytanie forum.
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 03.03.06, 09:02
      Dzieńdoberki piątkowe, zimowe. Dzisiaj jest 5 stopni mrozu. Dzień słoneczny -
      to na pociechę wink
    • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 04.03.06, 07:48
      Sobota. Planujemy krótki wypad do Ciechanowa, a tutaj straszą załamaniem
      pogody.Zawieje i zamiecie i inne atrakcje. Póki co, tylko pochmurno.
      Wczoraj, przy pieknej i słonecznej pogodzie, byliśmy na działce, a właściwie,
      na spacerze w otaczajacych ją lasach. Psica zachwycona biegała po znanych
      ścieżkach, zapadając się po łopatki w śnieg, a my za nią.
      Droga tam i z powrotem, dostarczyła troche emocji. Kiedy zjedzie się na
      wiejskie drogi, kończy się czarna nawierzchnia, a zaczyna białe lodowisko, po
      którym należy jeździć saniami, a nie autem. Lodowisko poprzedzone jest koleinami
      wytopionymi w śniegu, przez samochody, którymi jedzie sie szorując brzuchem i
      nijak zjechać na pobocze, kiedy nadjeżdża coś z przeciwka.A wokoło - białe
      skacząpołacie, na których czasem widać przebiegającego lisa, lub stojące słupka
      zające.....
      Kilka dni temu, kiedy śniegu było jeszcze więcej, a my byliśmy u znajomych na
      działce, widzieliśmy wracając - krowy na śniegu - całe stado. Krowy spacerowały
      po obszernym podwórzu i wygladały jak typowe tutejsze krowy, a nie jakaś odmiana
      futerkowa i mrozoodporna.
      Zrobiliśmy im zdjęcia z samochodu - wrzucę do albumusmile)
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 04.03.06, 21:21
        Strasznie zasypało, nie tylko nas:
        images3.fotosik.pl/30/pbzq9jqqdp5dvc30.jpeg
        www.superfoto.pl/zdjecia/foto/h/9/2/6/15334123_d.jpg
        images1.fotosik.pl/30/6cgvpnwu3xhudpn3.jpeg
        • kanoka Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 05.03.06, 07:56
          Kapitalne zdjęcia, Wędrowczesmile)
          Niestety, mąż słyszał, że w podlaskim, ludność niszczy bocianie gniazda, w
          obawie przed ptasia grypą sad(. Biedne bociany...Wracają przedwcześnie, gdy
          jeszcze zima i śnieg i dodatkowo, nie zastają swoich gniazd....
          U nas szcześliwie, nie pada. Wczorajsza wycieczka była pogodna i udana, a i
          dzisiaj, od rana - słońce. Za to mróz - minus 10 stopni....
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki pierwsze drugoroczne 05.03.06, 10:31
      Mamy grypę ornitologiczną.
      Zgodnie z przewidywaniami chory łabędź padł w polskim siedlisku zarazy
      wszelakiej. Ciekawe od kogo biedne zwierzę zaraziło sięwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka