kyrob
03.11.14, 09:12
Leżałem na oddziale neurologicznym, nic nie wskazuje, że to pieczenie, często przechodzące w mrowienie jest pochodzenia neurologicznego, cukier też mi badali przez 24h i wyszedł prawidłowo. Odruchy i czucie mam na normalnym poziomie.Zastanawiam się, czy to może być grzybica, jak wystąpiły pierwsze objawy sparowałem jakąś maścią antygrzybiczą i ani trochę nie pomogło, a zaczęło się od koszmarnego pieczenia. Teraz to odczuwam ale bardzo nie przeszkadza, dodatkowo mam uczucie lekkiego spięcia czy raczej mrowienia twarzy i okresowe, napadowe swędzenie w uszach - zaczyna swędzieć w obydwu jednocześnie i po jakimś czasie przechodzi.
Na dłoniach nie widzę różnicy czyli zmian skórnych, stopy mam z lekkim białym nalotem, ale tak lub nawet bardziej mam od dawna a piecze od 4 miesięcy.
Iść do dermatologa, a może do innego lekarza? Pozatym mam wiele innych dolegliwości, osłabienie, zmęczenie, senność, problemy z kolanami, kręgosłupem, lekki ból w klatce piersiowej, piszczenie w uszach od ponad 10 lat. Rozważam też boreliozę z koinfekcjami, niedoczynność tarczycy albo nawet nerwicę.
No ale teraz to bym się chciał pozbyć pieczenia bo chociaż już sie powoli przyzwyczajam to niepokoi mnie sam fakt.