my_kalimba
16.12.10, 09:25
Chciałam otworzyć dyskusję na temat tego, co MOŻEMY zrobić. Bo do zrobienia jest dużo. Logopeda zajmuje się wszystkim!!!!!!!
- porada logopedyczna ('radzę państwu podjąć terapię logopedyczną')
- porada psychologiczna (wiecie, o czym mówię)
- zajęcia ogólnorozwojowe
- oligo..... (zespoły Downa, Zespoły Aspergera, autyzm, afazje, dyzartrie, jąkanie, ORM)
- wczesna interwencja logopedyczna
- elementy neurologopedii (mówię o sobie, nie skończyłam neuro- więc nie biorę się za afatyków, ale podstawowe umiejętności muszę mieć!!!!)
- surdologopedia
- balbutologopedia
- terapia oddechowa
- diagnostyka w kierunku dysleksji, zaburzeń SI
Kończymy mnóstwo szkoleń, musimy wiedzieć wszystko, trafiają do nas dzieci i dorośli ze wszystkimi możliwymi problemami 'logopedycznymi'. Dlaczego laryngolog nie zajmuje się zębami? Miał o tym na studiach! Albo pediatra nie podejmuje leczenia astmy? Przecież potrafi ją rozpoznać.
I chciałabym uciszyć od razu wszystkich ambitnych, którzy napiszą: "jak ci się nie podoba to nie pracuj, wiedziałaś, w co wchodzisz". Od razu wyjaśniam: jestem zadowolona z tego, co robię, lubię uczyć się nowych rzeczy i słyszeć od rodziców, że się nie spotkali z takim specjalistą. Ale!!!!
Dlaczego nie mogłabym zajmować się specjalistycznie pacjentami z niedosłuchem, a do pracy nad poprawną artykulacją wysłać dziecko do koleżanki logopedy 'korekcyjnego? Fajnie jest mieć w rejonie logopedów - specjalistów od jąkania, od nosowania czy od zaburzeń neurologicznych (tu też jest ogromne pole do popisu, jeśli chodzi o specjalizacje).
Wiecie, do czego dojdzie? Lekarze na AM mogą już wybierać specjalizację LOGOPEDYCZNĄ. Czyli - oni będą sobie diagnozować, ale najtrudniejszą pracę będziemy wykonywać my - terapeuci? Logopedzi uniwersyteccy? I oczywiście będziemy się zajmować wszystkim!
Jak widzę gabinety prywatne, które oferują terapię WSZYSTKICH możliwych zaburzeń, to chce mi się płakać, bo to nam nie pomoże. Wiem, że to wszystko potraficie, że zajmiecie się każdym zaburzeniem, ale chciałabym poczuć się specjalistką w jednej dziedzinie i mieć możliwość wsparcia lepszą specjalistką w innej dziedzinie. Móc dziecko 'odesłać' dalej. Lekarze tak robią! Za niedługo zabiorą nam logopedię.
Wracam do podstawowego pytania: co możemy zrobić, by mieć komfort pracy i poczucie wyspecjalizowania.