Gość: myszka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.06.04, 19:12
Podpisałam kilka m-cy temu pełnomocnictwo radcy prawnemu, który miał pomóc w
sprawie zwiazanej z ZUS /próbują po latach wyrwać ode mnie odsetki, oszukali
mnie też na świadczeniach z tyt.urodzenia dziecka/,napisałam odwołanie,
mecenas dodał swoje "3 grosze"...Odpowiedzi na odwołanie/sąd ZUS/ nie
dostałam, za to dostałam pismo z wyliczonymi odsetkami do zapłaty...Dzwonię
do mecenasa - on nic nie wie...po miesiącu też niczego się nie
dowiedział...Ostatnio usłyszałam, żebym zaczęła wpłacać, co tylko mam,
bo "tym zamkniemy im gębę"...Co z takim zrobić? zwolnić? znależć innego?
Mówił, że sprawa jest do wygrania, teraz nic nie robi...A przecież wielkim
molochom umorzył ZUS długi, a szary człowiek nie ma szans...Gdzie równość
obywateli wobec prawa? może ktoś zna jakieś dobre paragrafy? Mam trudną
sytuację finansową, nie mam takich pieniędzy, co ode mnie żądają...
Mam jeszcze jedno pytanie - jaka jest odpowiedzialność Doradcy Podatkowego z
licencją Min. Finansów w zakresię błędów dotyczących składek ZUS? Nie wiem,
czy "Doradca" był ubezpieczony...