Gość: Weżcie na luz Re: Zaległy ZUS - co mi grozi ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 22:57 Może masz racje, a może odpowie tylko za niedopełnienie obowiązków. I jeśli będzie elokwentny wywinie się. Ale to wie tylko ZUS i US (który też może mu dowalić). W tym kraju są naprawdę różne paranoje i każde rozwiązanie może być możliwe. Jak nie będzie odbierał poleconych z urzędów to równie dobrze może wyjechać z kraju. Chłopak zamiast zadawać takie pytania na forum powinien dawno spytać w urzędzie. A dyskusja jest naprawde dziwna. W końcu on nie wisi Wam kasy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shannon Re: Zaległy ZUS - co mi grozi ??? IP: 80.240.163.* 22.04.06, 22:59 i ja mam podobny problem,od 2 lat mam zarejestrowana działalnośc,ale faktycznie nie działam. z ZUSu zadnych monitów nie otrzymywałem i nic im nie płaciłem. W US skarbowym złozyłem PIT36 z saldem zerowym. Zastanawiam sie czy iść do ZUSu i jakos to wszystko "odkręcić"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Weźcie na luz Szwagier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 23:02 Bądź tak miły, przedzwoń w tygodniu do tego ZUSu, czy skarbówki na wszelki wypadek z budki jak się boisz, że Cie namierzą po numerze i napisz co Ci zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shannon Re: Szwagier IP: 80.240.163.* 22.04.06, 23:30 Tak tez uczynie:-) ja nie panikuje,chce to tylko załatwic w jakichs rozsądnych opcjach i dla mnie i dla ZUSu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Szwagier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 00:00 najpierw poszukaj dobrych rozwiazań poczytaj rózne fora mam gdzies info na co mozna sie powołac ale musze poszukać walcze teraz z ci..mi na forum budowlanym bo mnie zablokowali i dzaiłam przez proxy ale jak się z nmi uporam to dam ci znać łap mni ena forum budowlanymtez tam przeciez bywasz Odpowiedz Link Zgłoś
szwagier_gpw Re: Zaległy ZUS - co mi grozi ??? 24.04.06, 10:46 Dziękuję wszystkim za rady. Mimo że zawierają sporo sprzeczności, to bardzo mi pomogły. Szykuję już plan działania. Najważniejsze to opinia samego ZUS. Postaram się zdobyć tę z centrali. Być może wystąpię też o zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami, ale tu mam póki co stracha. pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwagier_gpw Re: Zaległy ZUS - co mi grozi ??? IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 13:04 Zadzwoniłem właśnie do ZUS. Nic na mnie nie mają !!! Problemy pojawiłyby się w momencie zgłoszenia działalności do US. A tak guzik z pętelką !!! Uff. Raz jeszcze dziękuję za wszelkie wpisy i komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek A co ma ZUS do US? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 15:51 Gość portalu: szwagier_gpw napisał(a): > Zadzwoniłem właśnie do ZUS. Nic na mnie nie mają !!! Problemy pojawiłyby się w > momencie zgłoszenia działalności do US. A co ma ZUS do US?! Na pewno zadzwoniłes do właściwej instytucji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: A co ma ZUS do US? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 18:26 Szwagrze masz przerąbane i nic cię już nie uratuje. Wiem, bo właśnie po kilku latach niepłacenia ZUS wszedł na pensję mojemu mężowi. Uściśle, że zusu przez trzy lata, pięć lat temu nie płacił gnój-wspólnik mojego męża. Spółka nie istnieje od roku, ale była niestety cywilna i musieliśmy beknąć za gnoja 20 tys zł - zus plus odsetki. Nastąpilo to wtedy gdy ZUS wszedł na pensję mojego męża. Na tłumaczenia, że mąż jest czysty jak łza, nie zalega z niczym nigdzie, prawnik ZUS śmiał się bardzo serdecznie. Poszły nasz oszczędności a gnój pojechał do Danii malować domy żeby nam zwrócić. Ale czy odda? Wątpię. Masz za to szwagrze szansę na rozłożenie długu na raty. Gnój był dwa razy w tej sprawie w ZUS, dwa razy mu rozożyli przez te kilka lat i dwa razy im nie płacił. Dlatego teraz na raty nie rozłożyli. Stracili zaufanie czy cuś? Pozdrawiam Cię trzymaj się. Chociaż nasz gnój to gnój ale ZUS to jeszcze większy gnój. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Guzik prawda... 24.04.06, 23:02 ... że ZUS w twoim przypadku, to gnój. Jak sie zakłada spółkę cywilną, to trzeba mysleć co sie robi, a nie żebrać teraz rozłożenia na raty. A jak już sie te raty wyżebrało, to trzeba płacić w terminie, a nie robić z gęby cholewy i unikac płacenia. ZUS sie wkurzył, że go robisz w balona i dojdzie swojego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!!!!!!! Re: Guzik prawda... IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:23 Tak zus to to gnój a raczej powiedziałabym bagno . Przez 10 lat opłacałam za siebie składki w tym czasie 1 (słownie RAZ) sorzystałam z państwowej służby zdrowia czemu raz ? bo aby się wyleczyć musiałam juz drugą wizytę zamówić sobie u prywatnego lekarza z tymi emeryturami też pewnie nie ciekawe będzie za kilkadziesąt lat i dlatego niewidzę sensu aby im cokolwiek płacić Powinno się to towarzystwo rozpędzić a na ich msc proponuję prywatne kasy chorych a na emeryturę to karzy sam ma się zatroszczyć sposobów jest wiele , byleby nie do tego wora bez dna czyli ZUS-u!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour To nie płać... 24.04.06, 23:31 ... co cie wstrzymuje? Wylewasz łzy na forum zamiast przestać płacić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mattx ZUS a sprawa polska IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.04.06, 01:29 Kochani, kilka uwag plus mój przypadek do ogólnego obrazu. A/ Szkoda, że w tak - najwyraźniej dla nas WSZYSTKICH - ważnej, interesującej, kontrowersyjnej i nieprzyjemnej sprawie jak ZUS i porady oraz "przygody" związane z jego dzialaniem wobec nas - maluczkich skladkowiczów, umieszczane są posty, które nie wnosząc merytorycznie niczego ciekawego (albo niewiele) zawierają jedynie epitety na temat przedmówców (zaslużone lub nie). Pytam: po co? Nie szkoda Wam czasu? Żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego, musialem się przekopać przez caly wątek i stek wyzwisk oraz komentarzy niemających nic wspólnego z tematem. Po raz drugi - po co? B/ Mój przypadek - ot, tak - jako kolejny przyklad dzialalności naszego państwa. Prowadzilem dzialalność uslugową od 1998 do 2005 roku. Od 2000, kiedy wykruszyl się mój największy klient i nalożylo się jeszcze parę niekorzystnych spraw - zrobilo się krucho. W okresie 2000-05 kilkukrotnie zalegalem ze skladkami na ZUS, to miesiąc, to dwa, czasem więcej. Splacalem. Zalegalem. Splacalem. Zalegalem. Ostatecznie wyszly spore zaleglosci. W 2004 roku, w wyniku depresji po śmierci czlonka rodziny, praktycznie przestalem pracować (dzialalność byla jedynym źródlem utrzymania), popadlem w spore dlugi prywatnie, ledwo wystarczalo na jedzenie, zresztą jadlem akurat tyle, żeby nie umrzeć, więc wiele nie trzeba bylo. Chwila poprawy w chorobie (przez rok prawie nie wychodzilem z domu, lato przespalem z kocem na glowie) - pismo do ZUSu z prośbą o rozlożenie zaleglości na raty. Zaproponowalem wysokość i harmonogram splat. Nie zgodzili się. Zapadlem dalej w jazdę w ciemnościach. Kiedy wrócilem (po leczeniu na wlasny koszt /a raczej za rosnące prywatne dlugi/, bo przecież nie bylem ubezpieczony!! zresztą w tym stanie i tak nie mialbym sily korzystać z publicznej sl. zdrowia) - zatem, kiedy wrócilem - sytuacja byla taka: moje dlugi wobec ZUSu plus kary i odsetki byly już u komornika. W tej chwili (od +/- 09'05) w miarę regularnie spotykam się z komornikiem, któremu co miesiąc -czasem dwa - przynoszę "w zębach" kasę... Dzialalności wprawdzie nie zlikwidowalem, ale na rynku pracy zająlem miejsce pracy komuś innemu, kto nie móglby dzialać samodzielnie - poszedlem pracować na etat. Część wynagrodzenia dostaję oficjalnie i ta jest w umowie o pracę, a część "do ręki". I tak komornik dostaje 2/3 tego, co miesięcznie zarabiam. Na razie do firmy, w której teraz pracuję nikt się nie zglaszal z tytulami wykonawczymi - może dla tego, że jestem w kontakcie z komornikiem, mam jego nr komórki i na bieżąco się z nim dogaduję. Komornik też czlowiek, choć patrząc od jego strony - zadanie ma "niezbyt wdzięczne" - ale też latwiej się z nim dogadać niż z samym ZUSem. Oczywiście, nikomu nie życzę dojścia do tego etapu. Mimo wszystko lepiej przynajmniej spróbować dogadać się z ZUSem, póki czas, a zaleglości nie trafily do egzekucji. Niestety, prowadzenia wlasnej, szczególnie drobnej dzialalności gospodarczej się w naszym kraju nie ulatwia i zgadzam się z jedną z wcześniejszych opinii - jak jesteś "maly żuczek" i ledwo co utrzymujesz nos nad wodą, to uważaj, bo machina biurokracji nawet nie zauważy jak cię rozplaszczy. Wielkim dlużnikom - hutom, kopalniom, jakimś pokomunistyczno-pogrobowym molochom dlugi się umarza, darowuje, itp - czyli - dotuje się z naszych podatków. Tak w imię równości wszystkich podmiotów wobec prawa i w imię tzw. solidarności spolecznej. W takim państwie to chyba rzeczywiście lepiej iść na kuroniówkę, pracować na czarno i od czasu do czasu podnieść to, co "spadlo z wagonu" albo tira... I będziemy żyli jak pasze...? PS Ciekawe, co zrobilby ZUS i nasz kochany rząd, gdybyśmy w ramach akcji "obywatelskiego nieposluszeństwa" - wszyscy, którzy w 1-2 osobowych firmach placimy ZUS i podatki zrobili strajk i przestali je placić??? Wiecie, ile nas jest?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!!!!!!! Re: ZUS a sprawa polska IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:22 Chciałabym dożyć takiej sytuacji lecz nie wierzę aby cokolwiek popchneło polskiego małego przedsiębiorcę do takiego czynu z prostej przyczyny ciągle się boją i trzeba to zrozumieć. Tym co w tym kraju się "buntują " czyli np górnicy ,lekarze ,pielęgniarki nikt nic nie może zrobić pokrzyczą wyjdą na ulicę pod kierownictwem swoich związków zawodowych i albo coś wywalczą albo nie a taki "badylarz" kto go ochroni jak nie pójdzie do pracy to nic nie zarobi a nawet jak nic nie zarobi to zusik się należy.Nie wiem czy to dobre rozwiązanie ale słuszniej a przedewszyskim sprawiedliwie byłoby ten zus płacić % od kwoty jaką się zarobiło jak zarobiłeś 1000zł w danym miesącu to płacisz od tej kwoty w następnym miesiącu zarobiłeś 500zł więc zus będzie od tej kwoty a jak nic nie zarobiłeś to np aby mieć ubezpieczenie zdrowotne to płacisz jakąś kwotę ustaloną przez NFZ na taką okoliczność .Może to jest droga aby w końcu skończyły się problemy polskich małych przedsiębiorców???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: none ZUS - NFZ - składki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 03:50 Tak widzę że temat się rozwija, więc napiszę trochę więcej. Jak wspominałem ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=40610646&a=40637427 ) istnieją dwie interpretacje prawne i dlatego jest takie zamieszanie. Jedni mówią że z chwilą rejestracji a drudzy że z chwilą rozpoczęcia wykonywania należy się zarejestrować w ZUS. Całość problemu bierze się z niejasnego terminu rozpoczęcia działalności. Czy jest nim uzyskanie prawa do wykonywania czyli rejestracja czy też faktyczne podjęcie tej działalności. NFZ twierdzi że: działalność podlegająca składkom na ubezpieczenie zdrowotne to działalność zarejestrowana. ZUS twierdzi że: działalność podlegająca składkom to działalność faktycznie wykonywana w danym okresie, lub np. oczekiwanie na zlecenia, a NIE uzyskanie prawa do wykonywania czyli sama rejestracja. Zdania te są sprzeczne. Z tego co się zorientowałem, w samym ZUSie też bywa że interpretują to tak jak NFZ. Zależy od oddziału. Kilka lat temu wszystkie ZUSy mówiły że tylko faktyczne wykonywanie się liczy. Była też taka informacja na ich stronie. Obecnie jej nie ma tak jak nie ma jednego zdania. Wszystkim zainteresowanym proponuję się zorientować jak to wygląda u nich. Najpierw telefon, potem wizyta i rozmowa, a na koniec w razie pozytywnej odpowiedzi pismo o wyjaśnienie. Przypominam że jeśli wydadzą pismo, że składki się nie należą to jest to dla nich wiążące. Nie mylić z pismem o niezaleganiu, bo to inna bajka. ZUS w razie konfliktu twierdzi że płatnik nie podał im wystarczających informacji, a z tych które mieli to nie zalegał. Należy konkretnie zadać pytanie o to czy składki za dany okres się należały czy nie, dokładnie precyzując okoliczności. Dział prawny ZUS odpowie i poda swoją interpretację. Radzę działać szybko. Do pracowników ZUS: Kiedy mój pradziadek był jednym z założycieli ZUS czyli waszego obecnego pracodawcy były inne realia. Idea była taka żeby zapewnić ochronę ciężko pracującym ludziom. Od tego czasu wiele się zmieniło a sama "firma ZUS" uległa poważnemu wypaczeniu. Mój pradziadek pewnie się przewraca w grobie jak to widzi. Nigdy by nie sądził że ZUS może gnębić zwykłych maluczkich ludzi starających się związać koniec z końcem. Idea była taka żeby duże fabryki płaciły ubezpieczenie z którego w razie wypadku robotnik będzie leczony. Teraz widzimy ciekawe odwrócenie ról. Duże fabryki nie płacą, a małych "robotników" się ściga za to że nie chcą żyć w nędzy. Proszę Was bądźcie ludźmi, chociaż sama "firma" jest chora tak jak nasz kraj to Wy możecie przynajmniej próbować wnieść do niej odrobinę człowieczeństwa. Nie traktujcie ludzi jak przedmioty. Do decydentów ZUS: Nie niszczcie tego co kiedyś było marzeniem. Teraz stało się to koszmarem dla wielu ludzi, postarajcie się by ZUS miał dobre imię, by ta nazwa nie była jak przekleństwo. Ludzie dzięki którym teraz macie te stanowiska widzieli to całkiem inaczej... Pozdrawiam wszystkich z jednej i drugiej strony biurka. Odpowiedz Link Zgłoś
olo3000 Re: ZUS - NFZ - składki 25.04.06, 08:10 Twoja wypowiedz czy tez zagwostke mozna skrocic tak wiec ja uproszcze i dam jednoznaczna odpowiedz - SYSTEM zus domaga sie składek od miesiaca w ktorym poprawnie dokonano rejestracji (poprawnie-dla systemu). Oczywiscie zus moze analizowac i badac czy okres skladkowy nie zaczal sie przypadkiem wczesniej ale na ten temat sie nie wypowiadam - jak juz wspominalem wiem jak dziala SYSTEM. No i nakładki na SYSTEM pozwalaja na systematyczne sprawdzania wszystkoich kont płatników składek - teraz (chyba) sa na roku 2003 i ida do przodu. Odnosnie pracownikow ZUS. Sam nim bylem. Bylem dobry i ulozony. Wyjasnilem 80% spraw ktore mi zostaly przydzielone na poczttku roboty - wiekszosc do zmudne tlumaczenia platnikom dlaczeg ich skladki sie nie identyfikuja z kontem i dlaczego zle sie za/wyrejestrowali. Dostwalem za taka prace i wiedze lepsza od gł. ksiegowej w niejednej firmie 900 PLN.Co jeszcze mialem robic?Jarac trawe zeby zawsze usmiechnietego mnie ludzie "po tamtej stronie" widziel???Oni naprwde dostaja tam jalmuzne. Rozwiazanie jest proste. Skomputeryzowac do konca ZUS zostawic te 14-18tys ludzi ktorzy naprawde kumaja SYSTEM a stare nic nie robiace baby wywalic na wczesniejesze emerytury. Mlodym podniesc penscje i wprowadzis motywacyjny ststem wynagrodzen... Pozdrawiam zus-maniaków. Zwlaszcza z O/Gdańsk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alma Re: ZUS - NFZ - składki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 23:32 Ładować kolejne pieniądze w system informatyczny ZUS to głupota. Przecież zus roztrwoni wszystko! Ile można do niego dokładać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nobody Re: ZUS - NFZ - składki IP: *.broker.com.pl 26.04.06, 02:15 Wiążące interpretacje podatkowe dotyczą tylko urzędów skarbowych. W przypadku ZUS-u taki przepis prawny nie istnieje, więc w każdej chwili mogą swoją decyzję zmienić, uzasadniając to jakkolwiek (a kto chce...hm płatnika uderzyć, ten i... hm sposób znajdzie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: ZUS - NFZ - składki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 23:23 ZUS jest wyzyskiwaczem. Pobiera pieniądze, nie rozlicza sie z nich, wydaje na badziewie. Pracownicy tam zatrudnieni mówią jakimś bełkotem, swoim slangiem, i jeszcze się dziwią, że normalny człowiek tego nie rozumie. Powinno się zamknąć tą instytucję, a ludzi na bruk, bo dosyć tych darmozjadów, co się na dodatek użalają, ze mają mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: ZUS - NFZ - składki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 12:36 Ja tak się zastanawiam...czy nie mozna by ujednolicić wszystkich składek na zus do jednakowej dla wszystkich kwoty? Np. 250-300 zł, tak jak jest to dla "nowych" firm. Taka kwota byłaby dla pracodawców, pracowników /niezależnie od pensji/, rolników, spółek prawnych /teraz nie płacą/. Mniej biurokracji - jeden formularz, jeden przelew, w przyszłości JEDNAKOWA emerytura. Za zaoszczędzone pieniądze każdy mógłby sam zapewnić sobie lepsze życie na starość - złozyć do banku, zainwestować w prywatne fundusze etc. Zaletą byłyby niskie koszty pracy, a więc więcej zatrudnionych, a i start z nową firmą osób bezrobotnych byłby łatwiejszy. Niech tylko milion ludzi bez pracy założy firmy...Wpływ do budżetu będzie, zresztą - teraz mają wejść ułatwienia dla 50-latków /państwo płaci za nich zus.../ PO CO ??? Nie lepiej to uprościć i wtedy nikt nie będzie kombinował? i zmniejszy się szara strefa? Mnie ZUS przysłał teraz po...7 latach KOREKTĘ deklaracji z 1999 r - mam NADPŁATĘ za 2 miesiące ponad 350 zł /błąd księgowej - dodała 2 razy/, jak już za to zapłaciłem ... Ktoś mi zwróci? W tej instytucji jest burdel i powinno się ją zlikwidować. polecam forum: LIKWIDACJA ZUS na forum prywatnym BIZNES I PIENIĄDZE /ciekawe do poczytania/ pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Zaległy ZUS - co mi grozi ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 20:10 Bardzo proste rozwiązanie, ale mało skuteczne. Według KPA nieodebraną korespodencję, która jest wysłana za potwierdzeniem odbioru traktuje się jako otrzymaną z datą pierwszego awizowania, także nieodbieranie poleconych nic tu nie pomoże. Może należałoby się zastanowić jak udowodnić w ZUS-ie, że działalność faktycznie nie była prowadzona? Tylko kto w to uwierzy, skoro nawet zgłoszenie do ZUS-u dokonuje się PO FAKCIE, czyli po rozpoczęciu działalności, a nie z wyprzedzeniem, że ktoś miał taki zamiar. Niestety, prowadzenie działalności to w głównej mierze ponoszenie odpowiedzialności za własne decyzje, nikt za rączkę nikogo nie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz.wirowski Re: Zaległy ZUS - co mi grozi ??? 07.11.17, 11:39 Konsekwencje nie płacenia ZUS są ogromne. Jeżeli Zalegasz już dłuższy czas ZUS skieruje to do skarbówki a skarbówka za pomocą windykatora zacznie ściągać z konta. Odpowiedz Link Zgłoś